asia_mysia
15.05.06, 22:05
witam nie wiem od czego zaczac,zaczeło sie od tego ze zaszłam w ciaze i moja
ciocia o 5 lat starsza tez,ona urodziła 21wrzesnia syna a ja 21pazdziernika
córeczke no i sie zaczeło poruwnywanie on urodził sie duzy bo 4kg i 60cm moja
troszke mniejsza bo 3,600kg i 56cm ciotka karmiła piersia az do teraz a ja z
jakis miesiac bo nie miałam pokarmu ,jak moja córeczka miała 3miesiace to
wyjechałam na miesiac do pracy i stałam sie wyrodna matka bo "ona by nie
zostawła tak malego dziecka"wszystko co robie to robie zle córka ma teraz
prawie 7 miesiecy daje jej czasem biszkopt "normalny "bo nie mozna u nas
kupic bezgluteinowych ona twierdzi zo to przestepstwo ,najpierw dawałam dana
ze słoiczka znowu zle bo nie gotuje,że za cienko ubieram dziecko,a ona tak
ubiera ze ma potówki apropo jedzenia on wazy ponad 11kg a ma 8miesiecy a moja
to taka kruszynka ja mojej nie bede zmuszac do jedzenia bo raz jej dawałam
chodz nie chciała to wymiotywała i taki byl finał,wiec nic na siłe,mam juz
serdecznie dosc tego poruwnywania ciagle sie pyta czy daje to czy tamto co
umie a czego nie moje nerwy juz nie wytrzymuja staram sie jej unkiac ,nie
wiem co dalej robic czuje sie jak wyrodna matka plakc mi sie
chce .pozdrawiam .