oddac dziecko czy nie?

19.05.06, 14:00
Nasza córeczka kończy właśnie 7 m-cy. Generalnie jest fajnym, grzecznym i
pogodnym dzieckiem. Niestety, nadal potrafi sie budzić kilka razy w nocy -
nie na karmienie ale po smoczek albo zupełnie bez powodu. To byłoby do
zniesienia ale własciwie codziennie robi nam pobudkę o 5 a nawet 4 rano. I to
niezależnie od tego, ile spała poprzedniego dnia i o której poszła spać
wieczorem (staramy się ją kłaśc ok. 21). Jesteśmy z mężem coraz bardziej
zmęczeni, zwłaszcza, ze oboje pracujemy. Mąż zaczyna nalegać, żeby raz w
tygodniu oddawać dziecko na noc do jego mamy, która opiekuje się małą gdy my
jesteśmy w pracy. ja jestem temu przeciwna, bo choć chciałabym sie wreszcie
wyspać, to uważam, że taki maluch powinien spędzać noce z rodzicami,
szczególnie gdy jest poza domem. Mam poważny dylemat, bo zaczynamy się o to
kłócić i nie wiem, czy to on ma za mało cierpliwości, czy może ja mam jakąś
schizę? No bo nie dość,że z córką spędzamy tylko trochę czasu rano (na wpół
śpiąc) i wieczorem (zmęczeni po pracy), to jeszcze w weekend (ktory ma być
dla niej) mam ją oddawać z domu?...
Poradżcie coś, moze macie podobne doświadczenia i jakoś udało Wam się problem
rozwiązać...
    • grubaska20 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:10
      a moze właśnie w tygoniu zróbcie sobie taką noc na sen..? nie wiem..
      doskonale cie rozumiem. nasz synek ma 7,5miesiąca i też prędzej bym padła niż
      oddała go komukolwiek na noc hehetongue_out
      ale moze spróbujcie znaleźć przyczynę tego nocnego budzenia? może dziewczynka
      się nie najada..? nie wiem jak ją karmisz. piersią czy butelką. jeśli mlekiem,
      to napewno już przeszliście z mleka początkowego na mleko następne. ale może
      spróbujcie innego mleka? po 6miesiacu zaczęliśmy karmić jasia humaną. jest
      humana 2 i humana 2plus, w laśnie dla dzieci, które sie nie najadają i budza w
      nocy. jest bananowa, więc tym chetniej ją pije i naprawde ładnie śpi. a jeśli
      karmisz piersią, moze właśnie przemyślisz przestawienie małej na butelkę, może
      chociaz na noc? naprawdę jakby nam ktoś dziecko podmienił! pięknie śpismile
      • kacha110 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:54
        sugeruję po prostu pare razy w tygodniu isć spać z dzieckiem o 21, a najlepiej
        kłasć ją wcześniej i razem zasypiac.pozdrawiam
    • molowiak nie oddawać !!! 19.05.06, 14:14
      nawet najbardziej ukochana babcia, nie zastąpi dziecku mamy! rozumiem, że
      niektóre mamy muszą pracować, ale pozostały czas powinny poświęcić dziecku,
      zastanów się DLACZEGO ona budzi się w nocy - może zwyczajnie chce się przytulić,
      bo na codzień tego nie ma zbyt wiele, generalnie jestem przeciwna spaniu z
      dzieckiem, ale może w waszym przypadku to rozwiązałoby problem
      pozdrawiam i zyczę powodzenia
      • kate_05 Re: nie oddawać !!! 19.05.06, 14:23
        w życiu nie oddałabym tak małego dziecka gdzieś na noc, nawet do najukochańszej
        babci, tylko po to żeby sie wyspać...A właściwie to tylko po to zeby Twój mąż -
        EGOISTA!!! - się wyspał, bo nie sądzę żebyś ty dobrze spała podczas takiej
        nocy...pewnie cały czas będziesz myslała i stersowała się co dzieje się z
        maleństwem...
        Mój synek w tym wieku też tak często się budził i po prostu przetrwaliśmy to, a
        głównie ja, bo to głównie ja byłam niewyspana, mąż miewał pobudki, ale zaraz
        zasypiał...Poczatkowo próbowałam różnych cudów, żeby przestał się budzić : a to
        woda, zamiast piersi, a to tylko smoczek, a to przesuwanie pory
        karmienia...Wszystko to okazało się do niczego...Młody płakał,a ja nie
        potrafie - w imię dobra dziecka!!! - wziąć go na przetrzymanie...
        zostawiłam więc tą sprawe i z czasem pobudki były coraz rzadsze...dzisiaj Młody
        ma prawie 15 miesięcy i budzi się w nocy raz, na picie...Mam nadzieję, że z
        czasem będzie przesypiał całą nockę ...
        Choc, jak rozmawiam ze znajomymi, czytam na forum - wiele 2 - 3 letnich, a
        nawet starszych dzieci nadal budzi się w nocy...
        Pozdrawiam cię serdecznie !
        • kate_05 dodam jeszcze... 19.05.06, 14:25
          że również oboje z mężem pracujemy, nie mamy specjalnie nikogo do pomocy,
          jedynie nianie , która tylko zajmuje się Młodym, zajmujemy się domem i
          ogrodem...
        • gerandia Re: nie oddawać !!! 19.05.06, 15:28
          a moze zrobcie inaczej niech mama przyjdzie do was na noc i wstaje do dziecka
          nawet jezeli jest to male mieszkanie (nie wiem ) to mozna przespac sie na
          podlodze a i tak sie wyspac jest to jakis kompromis moze obejdzie sie bez klotni
      • esse1 Re: nie oddawać !!! 19.05.06, 14:28
        Córa jest już na butelce, na noc zjada 240ml mleka z kleikiem (z czego część
        daję jej przez sen po 22, bo naraz tyle nie "wciągnie"). Nocne karmienie w
        sumie sama odrzuciła, po prostu kiedy dawałam butlę pociągneła 2 razy i nie
        chciała. Próbowałam ją w desperacji brać do łóżka i czasem zaśnie a czasem
        domaga się zabawy albo zaczyna się prężyć i protestować. W sumie nocne pobudki
        były do zniesienia, bo wystarczyło podać smoczek i zasypiała, ale teraz zaczyna
        wyprawiac jakies brewerie. Ciągnie wyprostowane nogi do góry i z łomotem
        opuszcza je na materac. Zupelnie jakby chciala sobie pocwiczyc - to m.in ja
        wybija ze snu (nas też). Nic jej nie boli, bo nie płacze, jak sie obudzi to
        najpierw sobie gaworzy, przekręca się na brzuch i dopiero po jakimś czasie
        pomiaukuje. Pomyślałam, ze rano to może kwestia światła i zaczełam wokół
        łóżeczka ustawiać parawan - niewiele pomogło. Poczytałam Tarcy Hogg i nie lece
        do niej jak tylko sie obudzi, czasem przez godzinę sobie rano lezy i gada zanim
        zacznie popłakiwać.
        Nie wiem, szaleństwo jakieś...
    • magda.mich Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:26
      nie oddałabym dziecka..... szybciej męża, który się tego domaga....
      • mmala6 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:30
        a moze maz poszedlby spac do mamy? dla mnie pomysl jest nieprawdopodobny ale ja
        nie jestem obiektywna po moje dziecko przesypia noce od zawsze.Przeciez dziecko
        to nie zabawka, trzeba podjac wszystkie trudy wychowania.Niestety.Poza tym takie
        duze dziecko musi miec jakis powod rannych pobudek.
      • esse1 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:34
        No własnie, widzę, że wcale nie jestem odosobniona w swoich odczuciach. Tak na
        obronę męża powiem tylko, ze on się naprawdę bardzo stara. Ostatnio mieliśmy
        sporo stresów, a w dodatku miał mocno napięta sytuację w pracy, musiał działać
        na najwyższych obrotach, wiec pewnie dlatego zaczęły mu puszczać nerwy.
        Cóż, pocieszyłam sie chociaż, ze w moim uporze przy nieoddawaniu dziecka na noc
        nie ma nic nienormalnegosmile
      • guliwerka Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:36
        Cześć!
        Niesamowite, ale na tym forum są same idealne mamy...
        Dziecku nic się nie stanie jeśli jedną noc spędzi poza domem smile Poza tym tak
        naprawdę istotniejsze jest czy rodzicom się nic nie stanie...smile Zawsze to
        rodzice bardziej przeżywają takie sytuacje. Ja bym spróbowała raz zostawić
        jeśli miałoby to poprawić mi nastrój, bo niestety dzieciaczki mogą długo budzić
        się tak wcześnie. I czasami nic nie da się z tym zrobić. Moja jedyna sugestia:
        może dziecko mogłoby spać w pokoju samo? Mniej by was budziło a może i ono
        byłoby spokojniejsze. My wyprodzawiliśmy się z pokoju synka jak skończył 6
        miesięcy, bo budził się nad ranem i nie chciał spać smile))
        Pozdrawiam
        • kate_05 do guliwerka 19.05.06, 14:45
          mam pytanie : a zostawiłaś już gdzieś swoje dziecko na noc?
          • guliwerka Re: do guliwerka 19.05.06, 14:48
            Tak smile) Mały ma teraz 2,5 roku. Pierwszy raz został na tydzień jak miał rok.
            Żałuję, że wcześniej nie odważyłam się go zostawić. Mnie bardzo pomogło
            chwilowe rozstanie i wcale nie uważam, że jestem wyrodną matką smile A synek
            zniósł rozstanie bez problemu, żadnych płaczów, rozpaczy.
            • kate_05 Re: do guliwerka 19.05.06, 15:12
              nie sądzisz, ze na tym etapie rozwoju dziiecka : rok, a 7,5 miesiąca to ogromna
              różnica?
              myślę, ze jeżeli faktycznie jest taka potrzeba, to mówi się trudno i dziecko
              trzeba zostawić...ale TYLKO po to żeby mąż się wyspał???
              sorry, mnie to nie przekonuje i w głowie mi się nie mieści....
              • guliwerka Re: do guliwerka 19.05.06, 16:16
                Masz rację, zauważ że napisałam jeśli MI byłoby to potrzebne dla poprawienia
                nastroju. Może to zabrzmi dziwnie, ale czasami odrobina egoizmu jest zdrowa dla
                dziecka i dla rodziców.
                Może dyskusja zbacza z tematu: nie wiem czy dziecko młodsze niż rok tak bardzo
                potrzebuje matki, że ukochana babcia lub niania nie może jej zastąpić przez
                jedną noc (pomijam karmienie piersią) . A ta jedna noc czasami potrafi zdziałać
                cuda dla rodziców którzy są zmęczeni psychicznie wstawaniem nad ranem.
                Jak napisałam, żałuję że sama nie skorzystałam z chwili wytchnienia wcześniej.
                Mojemu synkowi wciąż zdarza się budzić w nocy a ma 2,5 roku.
        • mmala6 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:46
          przeciez tu nie chodzi o JEDNA noc, tylko o jedna noc w tygodniu.A to roznica.
          I nie ma to nic wspolnego z idealnoscia a raczej odpwiedzialnoscia.
    • mynia0 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 14:55
      męża oddajsmile))

      a mówiąc serio - oczywiscie, dziecku nic się nie stanie, jak prześpi kilka nocy
      poza domem, ale mąż musi zrozumieć, że dziecko to nie zabawka - nie można tak
      sobie oddac na noc, bo on chce się wyspać. nie podobają mi się te argumenty.
      każde dziecko płacze, do pewnego wieku nie śpi w nocy. kiedyś z tego wyrośnie.

      ja nie oddałabym córki na noc - ale to wyłącznie moja decyzja.
      • no_spell Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 15:08
        Przyznam, ze pomysl meza dosc dziwny. Ja bym dziecka nie oddala.
        • jodie22 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 16:05
          i musze przyznac ze denerwuja mnie wypowiedzi tutaj, ze "meza oddaj" zeby "maz
          sie mogl TYLKO wyspac" - uwazam ze wyspanie sie to nie jest "tylko". Tego
          potrzebujemy zeby normalnie funkcjonowac, wiele nieporozumien moze wynikac z
          rozdraznienia spowodowanego niewyspaniem, wiem cos o tym.
          Zupelnie inna jest sytuacja kiedy dziecko oddaje sie na noc osobie z ktroa
          widuje sie raz w tygodniu a inaczej jezeli jest to osoba z ktora spedza w ciagu
          dnia wiecej czasu niz z rodzicami a w zwiazku z tym jest dziecku z pewnoscia
          bardzo bliska.
          Pozdrawiam wszystkie idealne i nie tylko mamy.
          • mynia0 emotikon - znacie znaczenie? 20.05.06, 12:42
            z oddaniem męża akurat z mojej strony miało być żartem.

            i nie rozumiem, dlaczego niektóre z Was nie rozumieją - dlaczego nie oddałabym
            dziecka? napisałam już - to wyłącznie moja decyzja. nie umiałabym tak i już.
            też chodziłam niewyspana, mąż także. w niejedną noc nosiliśmy dziecko po kilka
            godzin / szczególnie po szpitalu/. było ciężko, ale daliśmy radę.
            odsypialiśmy w każdej wolnej chwili, kiedy dziecko spało w dzień.

            mam wątpliwosci, czy maż autorki postu jest zmeczony ogólnie, czy zniechęcony,
            bo dziecko daje się we znaki. niestety - macierzyństwo i ojcostwo to nie tylko
            uśmiechnięte buzie dzieci w reklamach.

            i wcale nie jestem idealną mamą. podrzucam dziecko do babci, jak jestem
            zmęczona, albo proszę, żeby wyszła z córką na spacer. ale noc - to co innego.
            moje dziecko nie lubi zmian, wiem, że czułoby się nieswojo w obcym miejscu i w
            nie swoim łóżeczku.
    • kanaviosta Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 15:15
      a może lepiej by było, gdybyscie np poszli na jakis kompromis..?
      np na zmianę wstawali do dziecka, jednej nocy Ty, innej mąż? to jest przeciez
      Wasze Maleństwo i to Wy bierzecie wspólnie za nie odpowiedzialność. wiadomo, że
      nie zawsze jest słodko, cukierkowo, ale chyba najważniejsze to wspierać się
      wzajemnie.
    • kanaviosta Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 15:18
      poza tym, może Twój mąż jest po prostu przemęczony? może jakiś wspólny dzień, albo
      weekend we dwoje, bez Maleństwa obojgu Wam poprawiłby nastrój wink pozdrowienia
      • oda100 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 15:40
        u mnie oddanie dziecka byloby niemozliwe, a) piers, b)rodzina za daleko c)nie
        mam ochoty;
        poszlismy z moim ciagle zmeczonym mezem na kompromis, po 9 miesiacach:
        on w drugim pokoju, ja na wielkim lozu z dzieckiem
        on idzie spac o 22-23, ja kiedy mi sie zechce
        on opiekuej sie dzieckiem od 6-8 rano ( potem idzie do pracy(, ja uspokajam
        dziecko w nocy (przy piersi)
        cala trojka wzglednie wyspana, nie irytujemy sie w nocy kto, ile razy wstaje,
        itp.
      • anka1 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 15:44
        jestescie zmeczeni, ale przetrwajcie albo jak ktos Wam juz radzil moze mama
        moglaby sie do Was raz w tygodniu wybrac i maluszkiem sie zajac w nocy.szkoda
        maluszka, zeby go tak "odstawiac". a i Ty pewnie bedziesz miala wyrzuty
        sumienia.
        moje dzieciatko tez budzilo sie w nocy nawet jak juz roczek skonczylo. a teraz
        przesypia cale noce. pomoglo to ze spi z nami.
        i na wszelki wypadek przebadaj go. czasem dzieci nie spia albo spia
        niespokojnie bo ze zdrowkiem jest cos nie tak.
    • jodie22 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 15:56
      Moja tesciowa opiekuje sie moja corka ktora ma 10 m-cy, co dziennie zawoze Mala
      rano do niej. Codziennie tez Mala przesypia z tesciowa swoja pierwsza drzemke,
      jest ok.
      W ktorys piatek Mala po prostu zostala u niej a my moglismy pojechac sobie na
      miasto, do restauracji, zrocilismy i do pozna ogladalismy sobie film w
      normalnej glosnosci.
      Pomimo tego ze rano obudzilam sie o 5 rano tak jak Mala co dzien uwazam ze bylo
      warto.
      A Mala bardzo dobrze spala, budzila sie tak samo tak w domu, bez zadnych
      histerii.
      W sobote rano odebralama zadowolone dziecko, a ja tez sie troche oderwalam od
      tego kolowrotu i rutyny, bo wreszcie bylo inaczej niz zwykle.
      To byl pierwszy raz, mysle ze raz w miesiacu bedziemy sobie robic takie wolne.
      Oczywiscie byla umowa, ze jak Mala bedzie plakac to przyjezdzam bez wzgledu na
      godzine i ja odbieram. Polecam taki rozwiazanie
      Pozdrawiam
    • betka100 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 16:03
      Powiem ci tylko tyle- teraz chce oddać tylko na jedną noc, bo płacze. No jasne
      nic sie nie stanie, ale może potem będzie chciał się wyspać dwie noce.....Jak
      sie zrobi ten jeden raz nastepne , z różnych innych powodów, przychodzą łatwiej.
      I nie chodzi tu może generalnie o oddawanie dziecka ale o pozbywanie sie
      problemu. Uwazaj na to.Pozatym zauważyłam jedna rzecz;osobom pracującym łatwiej
      jest się rozstac z dzieckiem na kolejną godzine niz tym które są z małymi cały
      czas. Moim zdaniem nie powinnas sie zgodzić.
    • jodie22 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 16:11
      chyba troche przesadzacie z tym napadem na meza esse1, to ze ktos jest zmeczony
      i chce sie wyspac nie znaczy od razu ze jest z nim cos nie tak! Dziewczyny
      zastanowcie sie co wy wypisujecie????
      • guliwerka Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 16:19
        Popieram smile) Rozsądny głos w tej dyskusji.
        • kasia_sp Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 21:31
          też popieram! w stu procentach!
    • thesaloniki Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 16:14
      Nie oddawać
      • phantomka Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 16:21
        ja bym oddala, i nie rozumiem o co cale halo, co wyrodnego jest w zostawieniu
        dziecka na noc z babcia - to kompletnie nie rozumiem (moze przeciwniczki takich
        akcji maja jakies dziwne uklady z babciami?, bo moja mama jest jedyna osoba, z
        ktora bez mrugniecia okiem zostawiam swoje dziecko i nie widze, zeby cierpiala
        emocjonalnie z tego powodu)...ale juz potrafie sobie wyobrazic dzieci co
        poniektorych z was, ktore do 18 r.z. beda za wami lazily i absolutnie nigdzie
        sami nie bedziecie mogli pojsc, nie mowiac o jakims samotnym wieczorzesmile
    • joanna_poz Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 16:21
      a moze by tak zostawić dziecko u babci w piatek na noc, wyspać się w sobote i
      po sniadaniu odebrac dzieckosmile? jestescie wyspani przynajmniej w jeden dzień i
      macie weekend dla siebie razem.
      sama bym chetnie tak zrobiła raz na jakiś czas, ale nie mamy babci na miejscu.
      • ariella No pewnie! - dlugie, ale warto pzreczytac ;) 19.05.06, 18:22
        Esse, twoj maz mysli glowa a nie emocjami. To czasem pomaga. Uwazam, ze to
        dobry pomysl, jesli tylko macie taka mozliwosc a babcia sie zgadza. Dziecku nic
        nie bedzie, babcia bedzie czula sie jeszcze wazniejsza i pomocna, wy sie
        wyspicie, moze nawet jakis sex sie zdarzy.
        Nie wiem, co powoduje mamami piszacymi, ze one by nigdy nie oddaly - a niby
        dlaczego???? albo zebys meza oddala - co za bezsens. Oczywiscie, gdyby domagal
        sie, zeby oddac dziecko na caly tydzien, to bym sie zastanowila. Ale na jedna
        noc w tygodniu???
        Przeanalizuj to po prostu i zastanow sie, dlaczego masz watpliwosci. Pewnie
        dlatego, bo chcesz byc matka idealna, ktora nie opusci i zawsze przytuli etc.
        Nie jestesmy gorszymi matkami, gdy chcemy byc wyspane, gdy dbamy o naszych
        mezow (sic!). To jest dbanie o rodzine, ktore jest rownie istotne jak dbanie o
        dziecko. Dziecko nie jest pepkiem swiata, choc wiele z nas tak uwaza. POza tym
        dziecko kiedys z domu wyfrunie, a maz jest na cale zycie wink
        Moj Mlody dzis skonczyl 8m. Pierwszy raz zostal sam z dziedkami na tydzien (z
        moimi tesciami) jak mial pol roku (juz nie karmilam), na weekend majowy zostal
        4 dni z nimi. Conajmniej jedna noc w tygodniu spi u dziadkow bo: oni sie tego
        domagaja wink, my gdzies wychodzimy, albo chcemy sie wyspac, albo mamy inne
        plany. Pierwszy raz spal poza domem kilka miesiecy temu. A tak, ze zostal sam w
        domu z ciocia a my poszlismy na party jak mial 3 tyg! Mleko zostalo w lodowce.
        MOze ja jestem za "nowoczesna", ale jakos nie odnajduje nawet jednej
        racjonalnej przyczyny, ze komus w tym ukladzie dzieje sie krzywda. Dosam, ze
        nikt tak Mlodego nie wybawi jak dziadkowie, bo jak jest ze mna (nie pracuje) to
        czasem musi zajac sie sam soba, bo mama cos prasuje, albo jest w lazience etc,
        a u dziadkow ktos non stop kolo niego skacze i zabawia. Jest pogodnym, otwartym
        dzieckiem. Zostawiany na noc od razu zaczyna sie bawic z dziadkami, widac ze
        ich lubi etc.
        Zastanow sie, co zyskasz, a co stracisz. Co zyska twoj maz, co straci
        (potencjalnie) twoje dziecko.
        ja namawiam na zostawianie, ale zycze przemyslanych decyzji
        pozdr
    • joanon Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 19:42
      oddaj męża raz w tygodniu do mamy. Głupi pomysł.
    • ella53 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 19:54
      Niektóre forumowiczki piszą, że mąż rozsądny, kieruje się głową, a nie
      emocjami, i że sen jest ważny itd. Oczywiście, mąż jest rozsądny i każdy
      dorosły człowiek wyspać się musi, ale osobiście obawiam się, że nie brak snu
      jest w tym przypadku podstawowym problemem, tylko to, że mężowi znudziła się
      nowa zabawka, a wycofać z interesu się już nie można. Dorosły facet powinien
      miec świadomość, że dzieci budzą się za wcześnie, zużywają pieluchy za kupę
      kasy, plują kaszą na garnitur taty i ogólnie stwarzają dużo problemów, bo są
      niemowlętami i nie urodziły się od razu z umiejętnością gry w piłkarzyki. Na
      Twoim miejscu chyba poważnie porozmawiałabym z mężem jak widzi się w roli ojca,
      bo problem, który macie jest jeszcze do przejścia, a co się stanie, gdy pojawią
      się naprawdę poważńe kłopoty?
      • kasia_sp Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 21:36
        rozumiem ella53 że doskonale znasz męża ess1 (???) skoro taką mu ocenę
        wystawiasz ???
        bo jeżeli tylko na podstawie tego co napisała to wstydź się dziewczyno wstydź!
        ktoś inny ma tu chyba probelm ....
    • olimpia.szuwar Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 19:56
      Samo oddanie dziecka do babci to oczywiście świetny pomysł, jeśli macie w tym
      czasie ochotę gdzieś się wybrać, odpocząć jedną noc czy cokolwiek, ale jeśli ma
      to być stałe rozwiązanie problemów wychowawczych, jakie jeszcze na różnych
      etapach życia będzie Wasza córeczka sprawiać, to pomysł jest - według mnie -
      kretyński. Ktoś już wcześniej słusznie napisał, że siedmiomiesięczniak to nie
      noworodek i jego zachowanie jest już umotywowane, a na pewno podlega zmianom -
      oddanie dziecka nie byłoby "przeczekaniem" naturalnego trudnego okresu, tylko
      ucieczką od rozwiązywania problemów i sprawowania kontroli nad własnym życiem
      rodzinnym. Takie jest moje zdanie.
      • joanon Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 20:02
        popieram ella53
        • dora1001 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 20:45
          Moja mała ma 10 msc, od początku budzi się w nocy bardzo często. W chwili
          obcenej co 2 godziny. śpi razem z nami. Podczas snu wierci się niesamowicie.
          Oboje z mężem pracujemy. Jesteśmy niewyspani. Karmię ją piersią, a więc oddać i
          tak bym nie mogła. Jednak gdybym miała taką możliwość - zastanowiłabym się jak
          ja i dziecko bym się czuła. Gdyby dla dziecka nie stwarzało to różnicy, a ja
          nie budziałabym się co 10 min zastanawiając się jak mu tam jest, to pwenie
          zgodziałabym się na 1 noc w tygodniu. Znając siebie wiem, że ja bym nie
          wytrzymała... Po prostu każdy jest inny i wie na co go stać.
    • iw1978 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 20:32
      Jeśłi ma to pomóc to jak najbardziej. Tylko może faktycznie
      lepiej zrobić to w tygodniu i weekend mieć dla siebie. Moim
      zdaniem jest to fajny pomysł na to, żeby odpocząć i pobyć
      tylko we dwoje, ale byłabym ostrożna z robieniem tego zwyczaju.
      To jednak jest Wasze dziecko i Wy powinniście brać za nie
      odpowiedzialność. Z drugiej strony jeśli dziecko spędzające
      z babcią dni od czasu do czasu spędzi z nią także noc, to na
      pewno nie zrujnuje mu to psychiki. Zatem w piątek mała do babci,
      rodzice na kolację, imprezę lub do kina, a w sobotę spanie do
      południa i spotkanie stęsknionych rodziców z maleństwem przy
      obiedzie.
      • kate_05 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 21:27
        autorka postu napisała na samym początku, że z dzieckim widzą się tylko rano,
        na wpółspiąco i wieczorem, po przyjściu z pracy...Zatem, w tygodniu dziecię
        niewiele ma z rodziców...Pytanie brzmi - Kiedy ma się nacieszyć bliskością
        mamy i taty?
        a) W nocy?
        b) Czy też może właśnie podczas weekendu?
        Jak dla mnie odpowiedz b jest odpowiedzią prawidłową, niestety niemozliwą do
        realizacji, gdy weekend będzie spędzać u babci...OK, gdy część weekndu będzie
        spędzać u babci...
    • afrodytakrzys Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 22:06
      ile bym dała żeby któraś babcia-anioł zaopiekowała się przez jeden dzień w
      tygodniu moją dwuletnią córeczką,ponieważ noc przesypia calutką.miałabym troche
      więcej czasu na opiekowanie się młodszym dzieckiem siedmiotygodniowym.
    • mama_szymonka Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 22:06
      Moja siostra oddawała często swoją córeczkę pod opiekę babci , teraz jest
      zazdrosna o własne dziecko [ już panienkę ] , która ma większy kontakt
      emocjonalny z babcią niż własną mamą ,woli mieszkać u babci mimo że ma większe
      luksusy we własnym domu.
      Może raz w tygodniu to za często?
      A może córcia w dzien śpi za często i dlatego nie chce przesypiać nocy ?
      Niektórzy dziadkowie lubią ciągle lulać i lulać. Trudno Ci cokolwiek doradzić.
      musisz się zdać na własną intuicję. Jeżeli nie chcesz oddawać a tylko robisz to
      dla męża , to nie rób tego. Kieruj sie tylko swoim zdaniem byś nie miała
      wyrzutów sumienia .
    • hunterus007 Re: oddac dziecko czy nie? 19.05.06, 22:56
      hej esse1
      ja bym nie oddała.
      ale! powiem Ci jaki system funkcjonuje u mnie w domu
      w tygodniu ja śpię w pokoju z Małą (4mce)
      a w weekend mój mąż
      żebym ja się wyspała
      i tak słyszę, że sie budzi w nocy na piciewink
      sama jestem bardzo niewytrzymała na niewyspanie-dlatego rozumiem Twojego męża
      niby jestem, czuwam,ale ciężar odpowiedzialności mniejszy? może warto pójść na
      jakiś kompromis? dyżury?smile
      a swoją drogą czemu ona się budzi? chyba coś jest na rzeczy..
    • bomba001 Re: oddac dziecko czy nie? 20.05.06, 08:50
      oddaj męża do teściowej i to na zawsze, jak ma takie pomysły... raz na msc,
      zeby iśc sie napić dla zdrowia psychicznego to ok, ale jeżeli tak mało
      spędzacie czasu z cótrercką to nie co tydzień!!!wszystko kiedyś przechodzi i
      przeżyjecie i już. nikt nie obiecywał tylko kwiatkówsmile)
    • vidy Re: oddac dziecko czy nie? 20.05.06, 12:55
      A moze babcia czy ktos z was pojdzie na spacer poznym popoludniem na 2h aby
      malenstwo nalykalo sie powietrza, pozniej jedzenie, kapiel, kolysanki i o 8 do
      lozka. Dzieciaczek bedzie zmeczony i powinien spac.
    • steffan Re: oddac dziecko czy nie? 20.05.06, 13:04
      hej, nie jestem matka polkąsmile i wiem, ze zeby normalnie funkcjonowac na dłuższa
      metę, trzeba być wyspanym. i ze zmęczeni niewyspani rodzice sa do niczego. mam
      kilka pomysłów.
      1. czy maluch śpi z wami w pokoju? jezeli tak, to byc może zbyt nerwowo
      reagujecie na jego postękiwania? moze niepotrzebnie do niej wstajecie, skoro
      nie ma karmienia? byc może rozwiązaniem byłoby, jezeli jest taka lokalowa
      mozliwość, spanie w oddzielnych pokojach? tak jest u mnie i wtedy nie
      nasłuchujemy nerowowo każdego oddechusmile i dziecko też nie jest przyzwyczajone
      do tego, że ktoś biegnie na kazde stęknięcie.
      2. kładźcie się wcześniej spać, np. o 22.
      3. rzeczywiście, raz na jakiś czas warto sobie zrobić odpoczynek, np. 1 weekend
      na kilka tygodni bez dziecka na doładowanie akumulatorów. jeżeli babcia jest
      chętna do pomocy, to bym to wykorzystała. to jest cudowne - wspólna kolacyjka,
      przespana noc i potem bez pośpiechu śniadanko mmmmmmmmm...... miodzio....nie
      twierdzę, że w kazdy weekendsmile
    • patyczako Re: oddac dziecko czy nie? 20.05.06, 17:02
      jesli tylko tesciowa jest gotowa sie tego podjac to przeciez nic sie dziecku
      nie stanie jak raz na jakis czas bedzie spalo u babci - nie boj sie nie
      bedziesz wyrodna matka a troche snu sie wam przyda - mozesz przeciez dziecko
      uspic u babci i wrocic do domku
      • magalik Re: oddac dziecko czy nie? 20.05.06, 21:46
        tesciowa sprawdza sie w dzien to czemu nie w nocy jesli jest chetna. jesli
        mialabym taka mozliwosc to oddalabym (cora ma 8,5 mies). niestety mieszkaja
        daleko i musimy byc samowystarczalni.
        aha, nei jestem wyrodna, dla malej zrobilabym wszystko, ale to juz duze dziecko,
        jak lubi babcie to nie widze przeszkod
    • iwoniec Re: oddac dziecko czy nie? 20.05.06, 22:14
      Po pierwsze nie można robić niczego wbrew sobie.
      Ale jak czytam taką wypowiedź, że mężowi znudziła się nowa zabawka, to
      wybaczcie, ale krew mnie zalewa. Ile śpią Wasze dzieciaki? Mój na przykład
      ryczał przez pierwsze trzy miesiące życia, nie spał wcale w dzień, na dobę to
      noże wychodziło mu z 8 godzin. Chodziliśmy na rzęsach i powiem szczerze, że
      jeśli nie mielibyśmy pomocy w postaci mojej teściowej to po prostu nie
      wyrobiliśmy fizycznie, i żadne tłumaczenia typu to nie zabawka tylko dziecko na
      pewnym etapie niewyspania średnio przekonywały. My nie oddawaliśmy oczywiście
      takiego maleństwa, ale przez kilka dni pomieszkiwaliśmy u teściowej, która
      wyręczała nas w czuwaniu nocnym przy maluchu. Ja karmiłam piersią, więc jak
      Mały był głodny, to go nakarmiłam, a jak dalej nie chciał spać to brała go do
      siebie babcia, a ja mogłam na parę godzin zasnąć głęboko. Nie wiem czy ma to
      związek z nieumiejętnością podjęcia przeze mnie zadań macierzyńskich, ale wiele
      podręczników o opiece sugeruje takie rozwiązanie. Oczywiście nie był to stan
      permanentny, teściowa pomagała raz na jakiś czas. Natomiast jak synek miał 8,5
      miesiąca został z babcią na noc. Było to jednak tak, że pierwszą noc ja spałam
      u nich razem z nim, potem spałam u nich, ale synek już z babcią i ndopiero na
      trzecią noc został sam. Niestety było to konieczne, ale sprawdziło się i
      stosujemy to od czasu do czasu kiedy sytuacja tego wymaga.
      Trudno jest coś mądrego poradzić, ale może moglibyście spać u babci wszyscy,
      tylko, że to babcia pełniłaby nocną straż? I dopiero jak to zadziała to
      moglibyście spróbować zostawić Małą babci? Albo może babcia mogłaby spać u Was?
      Nie namawiam na żadne rozwiązanie, decyzję musicie podjąć Wy, ale może nie ma
      sensu kłócić się o to, tylko spróbować wykombinować jakiś kompromis? I od razu
      koniecznie określić zasady tego: żeby nie było,że najpierw to tylko jedna noc,
      a potem dwie itd
      Pozdrawiam
      Iwona
      • afrodytakrzys Re: oddac dziecko czy nie? 21.05.06, 00:13
        gratuluję ci teściowej.moja pokazuje jaką jest dobrą babcią i mamą tylko przy
        obcych.
    • misia97 Ja od 9 miesięcy nie przespałąm całej nocy. 21.05.06, 11:50
      oboje pracujemy codziennie na rano mąż na 6 ja na 8 mała ani razu nie zrobiła
      nam prezentu w postaci przespanej nocy-całej oczywiście.Najgorszy buył okres
      połogu budziła sie co pół godziny było to dla mnie ogromne przeżycie miałam
      ciezki poród potem zapalenie trzustki wywołane długotrwałym uciskiem macicy na
      tenże narząd,przez dwa miesiące mordowałam sie z potwornym bólem na lekach i
      zastrzykach i z potwornym zmęczeniem bo gdy małą spała ja nie mogłąm spać bo tak
      mnie bolało.Wielką pomocą byli dla mnie mąż mój ukochany i teściowa,ale ani
      przez moment nie pomyslałam ze moze moja lala pójść gdzie indzej spać.Teraz nie
      śpi dobrze ale wolę taki stan rzeczy niż ten potworny ból połączony z brakiem
      snu fakt,ze czasem w pracy przysypiam ale i tak jestem szczęlsiwa zawsze miejcie
      na uwadze,ze moze być gorzej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja