chce karmic naturalnie ale praca!!!!!

23.05.06, 08:16
Ja jeszcze czekam na mojego Bobaska , ale rozpoczynam intensywne przygotowania
do pojawienia sie w domu nowego członka rodziny i w zwiazku z tym mam male
pytanie!!

Chce karmic naturalnie jak tylko bedzie to mozliwe moze rok moze 1,5 roku, nie
wiem, ale po macierzyńskim chce wrócic do pracy, urlop tez wybiore wiec
maluszek bedzie mial ok 4-5 miesiecy. chce kupic laktator i odciagac pokarm a
maz lub tesiowa bedzie maluszkowi podawac jak ja bede w pracy, tylko
ze...słyszlam ze karmione butelka potem piersi nie chce ssac!!pomozcie!!!macie
jakis rady
    • isia79 Re: chce karmic naturalnie ale praca!!!!! 23.05.06, 08:46
      Kamilka, ja urodziłam Mateusza 30.06.2005. Ma teraz prawie 11 miesięcy i chłop
      jest jak dąb, bez dokarmiania.Pracuję od 5 miesięcy w kontroli (czyli w
      terenie, jeżdże po firmach) Napiszę swoją historię z karmieniem:
      Mateuszek urodził się przez cesraskie cięcie, więc laktacja jest zawsze z
      opóźnieniem, zresztą człowiek jest tak obolały, że może i niesiadomy swojej
      roli wtedy. Domagaj się przystawienia dziecka do piersi od razu po porodzie
      (jeśli naturalny), ja dostałam dziecko kilka godzin po cesarce, nie mogłam się
      podnosić (znieczulenie)leżeliśmy tak obok siebie - cudne chwile.Matyś ciągle
      płakał i tak było kilka dni po przyjeździe do domu.A że urodził sie b.duży -
      4100 i 60 cm, to każdy twierdził, że mam za mało pokarmu. Dokarmiany był w
      szpitalu (przez co byłam zrozpaczona)i w domu raz dawałam mu butelkę (ale pod
      naciskiem domowników). Po kilku dniach zawzięłam się i mimo nagabywań innych
      nie dałam mu juz zanej butli. Tu byłam konskewentna. Karmienia trwały godzinami
      (nie przesadzam), bo cały czas płakał, więc często przystawiałm go do piersi. I
      zqwsze już będę twierdzić, ż JEŚLI KOBIETA CHCE KARMIĆ, TO ZAWSZE WYKARMI SWOJE
      DZIECKO, JEJ ORGANIZM WYTWORZY TYLE POKARMU ILE BĘDZIE ONO POTRZEBOWAŁO. Nie
      zrażaj się niepowodzeniami, najważniejsze, żeby dziecko było dobrze
      przystawione do piersi. Ja poświęciłam 3 m-ce, zanim posiłki były regularne.
      Wczesniej nie wyobrażałm sobie, jak dam radę karmić w pracy. Kiedy Matyś
      skończył 6 m-cy wróciłam do pracy. Był na tyle duzy, ze musiałam ściągnąc mu
      pokarmu tylko na jeden posiłek (ok.150 ml).Mógł dostawać już deserki i obiadki.
      Miałam na tyle rozwiązany problem, ze Matyś dzieki temu że był dokarmiany w
      szpitalu iw domu, to umiał chwytać smoczek, więc ściągnięte mleko pił z
      butelki, ale moja bratanica , dziecko koleżanki karmione jest takim mlekiem -
      ŁYŻECZKĄ i też tak mozna. Wystraczy cierpliwości i konsekwencji. To mleczko, to
      jest coś najlepszego, co można swojemu skarbowi ofiarować. Mnie nie ma około 10-
      ciu godzin dziennie, więc chociaż podczas karmienia się poprzytulamy,. Matyś
      zawsze tuli się do cysia, taki mały cilaczek się z niego zrobił. Aha....jak
      rodzina sugerowała dokarmianie mlekiem, to zawsze miałam argument dobrego
      przybywania an wadze. Teraz nie je dużo innych rzeczy, aj karmię go cały czas i
      chłopak wązy już ponad 13 kg. Może za dużo,ale fzycznie rozwija się
      fantastycznie...Wygląda, jak dwuletnie dziecko.

      Ja ściągam elektrycznym laktatorem NUK-a. Ale zawsze jestem uzależniona od
      żródła prądu - w terenie jest z tym naprawdę ciężko....


      pozdrawiam i bądź silna - nie zrażaj sie. twoja intuicja Ci wszystko podpowie
    • eska19 Re: chce karmic naturalnie ale praca!!!!! 23.05.06, 08:48
      Z ta butelka to roznie jest - niektore bez problemu ciagna i cyca i butle, a
      innym moze to zaburzyc prawidlowe ssanie. Ja tez wrocilam do pracy, jednak po
      skonczeniu 6 mcy przez corcie i nigdy nie uzywalam butli i nadal karmie piersia
      (teraz ma 11 mcy) . Moja rada : dla 5miesiecznego dziecka juz mozna wprowadzic
      posilki bezmleczne, oczywiscie stopniowo.., ale melczko to jeszcze podstawa i
      mozna je podawac: lyzeczka albo z kubeczka. Wygodniej jest np. wprowadzic kleik
      kukurydziany albo ryzowy i podawac z odciagnietym mleczkiem lyzeczka - tak u
      mnie bylo - byl kleik/kaszka ok. 9tej, potem ok. 11 -tej deserek np. jabluszko,
      a o 14-tej zupka, ale w Twoim przypadku mozna podac deserek, ale z zupka to
      jeszcze troche poczekac. Wtedy np. mleczko podac z kubeczka/kieliszka albo tez
      lyzeczka.Ja przyznam ze tez sie nie chcialam butelek, i takie juz polroczne
      dziecko pilo u mnie z niekapka.
      • eska19 Re: chce karmic naturalnie ale praca!!!!! 23.05.06, 08:54
        Jeszcze dodam ze ja odciagalam w pracy reką - mialam laktator ręczny ale nie
        umialam tym sciagac, reka szlo mi najlepiej i to w sumie najprostsze, bo nic nie
        trzeba sterylizowac, poza naczyniem. Pozdrawiam i spokojnie nie martw sie na
        zapas. Nie zaprzataj sobie tym glowy juz teraz. Tak z miesiac przed powrotem do
        pracy spokojnie wtedy zaczniesz myslec i czynic przygotowania. Wiec generalnie
        odradzam kupno juz teraz butelek bo moze nie beda nigdy potrzebne.
    • kicia031 Re: chce karmic naturalnie ale praca!!!!! 23.05.06, 09:00
      Na pewno dasz rade! Groszkowiec na juz 12 miesiecy I caly czas jest karmiony
      piersia, chociaz do pracy wrocilam jak mial 19 tygodni (4,5 miesiaca, co prawda
      poczatkowo na pol dnia tylko. Jest pare rzeczy ktore musisz wziac pod uwage
      planujac kontynuowanie karmienia po powrocie do pracy.

      - Postaraj sie nie korzystac z 2 tygodni urlopu macierzynskiego przed porodem –
      bo bedziesz potem krocej z dzieckiem. Ja jeszcze w piatek bylam w pracy
      normalnie, a Groszkowiec urodzil sie w sobote rano.
      - Po urlopie macierzynskiem przysluguje ci urlop wypoczynkowy – zachowaj go
      sobie na okres po porodzie. Mi pozwolili go wziac w porcajach pol-dniowych –
      dzieki temu zamiast byc 35 dodatkowych dni w domu a potem wrocic na caly etat
      pracowalam po 3,5 godziny (4 –przerwan na karmienie ½ godziny) przez 70 dni, az
      groszkowiec skonczyl 8 miesiecy.
      - probowalam sciagac pokarm, ale moje piersi zle wspolpracuja z laktatorem I to
      byla meka, a Groszkowiec nie chcial pic mojego mleczka ani z butelki ani z
      lyzeczki. Na szczescie jak skonczyl 5 miesiecy to mielismy zalecenie lakrski by
      wprowadzic zupki, I tak to zorganizowalam, ze jadl je gdy ja bylam w pracy.
      Piersi sie szybko przystosowaly.
      - jesli bedziesz musiala wrocic na caly etat, to mozesz np karmic swoje
      malenstwo przed wyjsciem do pracy. Po 3 godzinach moze dostac kaszke, lub np
      Sinlac, a po kolejnych 3 godzinach zupke. No a potem ty juz wocisz I nakarmisz
      maluszka piersia.
      Z kolei u mojej kolezanki z,pracy maz przez 2 pierwsze miesiace kiedy wrocial
      do biura przywozil maluszka raz dziennie do nakarmienia.

      Zycze powodzenia
      • koteczka12 Re: chce karmic naturalnie ale praca!!!!! 23.05.06, 09:21
        Ja juz trzy miesiące kermię piersią i pracuję - zaczęłam jak mała miała 6
        miesięcy. Moje rady:
        1. Wcześniej upewnić się że dziecko będzie ssało mleko z butli lub piło z
        niekapka
        2. Jeśli nie - nauczyć je choć przez tydzień jeść z łyżeczki - dostanie kaszkę
        na Twoim mleku
        3. Najlepiej iść do pracy jak można też już podać jakąś zupkę
        4. Jeśli chcesz śiągać mleko w pracy (ja tak robię) polecam medelę
        minielectric, można jej używać i na prąd z sieci i na baterię. Jeśli nie masz w
        pracy dostępu do lodówki mozna też kupić termotorbę z wkładem chłodzącym i się
        niczym nie przejmować smile
Pełna wersja