zapracie u mamy - jak długo?

23.05.06, 15:22
pytam się o zapracie u mamy, bo własnie powoli mija 4 tydzień od porodu, a ja
dalej nie załtwiam się "o własnych siłach". Piję siemię lniane, mineralkę,
jem suszone śliwki, danon activię itp. Bez czopka ani rusz. Fakt, byłam
bardzo głeboko nacieta, bo synuś duży, ale teraz się martwię, czy to normalne
tak długo się nie załatwiać. Raz, po parafinie, jelitka dostały poślizgu i
poszło...ale nie wiem, czy jak karmię piersią, to sobie mogę parafinę
serwować, chyba się nie wchłania do mleka. Pytam się dziewczyn, które rodziły
i mówią, że tak do 10 dni to był problem z obstrukcją, ale potem już nie.
Sorki, że w takiej za przeproszeniem "gó..anej sprawie", ale poradźcie
proszę...
    • jajofka Re: zapracie u mamy - jak długo? 23.05.06, 18:23
      u mnie do tej pory zresztą - działa doskonale pełna łyżeczka kminku na wieczór
      popita wodą.
    • agnes3131 Re: zapracie u mamy - jak długo? 23.05.06, 19:21
      Ja dopiero po 5 dniach załatwiłam się 1 raz po porodzie i wszystko było ok.
      Teraz 3 tygodnie mija, a ja jeszcze miewam zaparcia. Więc jesli Ty już
      załatwiałaś sie z czopkiem to myślę, że nie ma problemu. Na wszystko ma też
      wpływ obawa po nacięciu.
    • kasiaslask nic się nie martw 23.05.06, 21:12
      ja urodziłam 4 miesiące temu, na początku za każdym razem używałam czopków
      glicerynowych - nawet po 2 - tak do 2 tygodzni. zanim 1 raz normalnie się
      załatwiłam, zużyłam 2 duże paczki czopków - coś koło miesiąca minęło. jedz dużo
      błonnika - kup sobie otręby i ładuj, ile się da, olej parafinę, żeby dziecku
      nie zaszkodzić. i spróbuj pokonać strach - bo z tego, co pamiętam, to jest
      najsilniejsza obawa...chciałam napisać "powodzenia", ale zważywszy na temat,
      zabrzmiałoby to kuriozalnie wink
    • hirta Re: zapracie u mamy - jak długo? 24.05.06, 00:05
      Witam!
      Napiszę w skrócie jak było u mnie: poród naturalny, nacięcie krocza...z zaparciami męczyłam sie 2 miesiące! Wprawdzie załatwiłam się jeszcze będąc w szpitalu ale gdy wróciłam do domu, nastąpiło to dopiero po 2 tygodniach...nie pomagała dieta ani picie bardzo duzych ilości wody (butelka 5-litrowa ledwo starczała na dwa dni), nie pomagały czopki glicerynowe ani bardzo "lekkie" ziółka, ani nawet lewatywa...Mimo,że karmiłam piersią zdecydowałam sie na czopki(bisacodyl), które raczej w tym przypadku nie można brać...ale jakoś to przetrwałam i dziecku na szczeście nie zaszkodziłam, zaraz potem pojawiły sie kolejne kłopoty...wyleczyłam sie czopkami i kremem Avenoc (lek homeopatyczny) i jak na razie ten problem do mnie nie wrócił a synek ma już 19,5 miesiaca smile Nie wiem dlaczego tak długo utrzymywały sie mi te zaparcia, może to ta rewolucja hormonalna związana z karmieniem piersią albo strach przed "wysiłkem" w toalecie? A może po prostu skłonność do tych spraw? W każdym bądź razie życzę szybiekgo powrotu do równowagi!
      Pozdrawiam
      • oda100 Re: zapracie u mamy - jak długo? 24.05.06, 10:05
        ja mialam cc, powiedziano mi od razu ze jezeli po 4-5 dobach bede miala problem
        z wyproznieniem, mam to zglosic poloznej. Tak zrobilam i dostalam tabletke na
        uruchomienie pracy jelit. Kiedy wrocilam do domu mialam problemy jeszcze przez
        pare dni (+malego hemoroida), a potem wszystko unormowalo sie bez zadnych
        lekow.
    • ewatas Re: zapracie u mamy - jak długo? 24.05.06, 10:09
      Polecam wypróbowany sposób,codziennie wieczorkiem kubek kefiru, do którego
      dodajesz kilka godzin wcześniej otręby (spora porcja!). To sobie wstawiasz do
      lodóweczki by się rozmiękczyło, wieczorkiem zjadasz ten deserek zamiast
      kolacyjki (miłe i lekkostrawne co nieco przed snem), rano tylko czekasz na
      efekty. Będą! a dzidzi na pewno nie zaszkodzisz.
Pełna wersja