mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!!

24.05.06, 11:15
maly ma 3 miesiace; dotad nie mialam z nim wiekszego problemu, ale od
tygodnia mam tak dosc swojego syna, ze marze chwilami o tym by go gdzies
oddac...stal sie absorbujacy okropnie: w ciagu dnia przestal zasypiac sam-
musze go bujac w wozku i nie moge przestac i odejsc ani na chwile bo sie
budzi i strasznie krzyczy, nie mowiac juz o histerii jaka odstawia zanim uda
mu sie usnac (a klade go jak juz jest naprawde bardzo spiacy)!! przestaly go
tez interesowac karuzelki, maty edukacyjne- dotad zajmowaly go przez jakis
czas, teraz w ogole nie chce pod nimi lezec, wymaga zebym go nosila caly czas-
wtedy nie placze (wazy 7 kilo a ja mam problemy z kregoslupem i nie moge go
dzwigac non stop!!)
wiem, ze jest zdrowy, ze wszystko ok, mysle po prostu, ze zrobil sie troche
wredny. problem jednak polega na tym, ze brak mi cierpliwosci zeby znosic te
humory i krzyki i placz! samej chce mi sie plakac, zaczynam juz krzyczec na
dziecko, czasem mam ochote wyjsc z domu i zostawic go takiego ryczacego;
chwilami rzezcywiscie nie reaguje juz na placz ale on nie przestanie sam
krzyczec- i tak musze do niego pojsc.

czuje jak lapie mnie coraz wieksza depresja bo nie dosc ze nie moge zrobic
doslownie nic w domu czy dla siebie, to jeszcze zaczynam miec naprawde dosc
wlasnego syna...
prosze, napiszcie czy to minie, czy sa jakies sposoby na poradzenie sobie z
takim zlosnikiem i skad wziac cierpliwosc??????????????albo po prostu
napiszczie ze macie tak samo- zawsze to jakies pocieszenie ze nie tylko mi
jest tak trudno...
    • aniakasz Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 11:38
      Zastanów sie czy wystarcza mu mleka. moja córcia też mi zrobiła kilka razy kongo
      w domu. Okazało sie ze była poprostu głodna. Jeżeli to nie to, to pomyśl o
      zakupie chusty lub nosidełka. Bedziesz miała przynajmniej wolne ręce a maluszek
      będzie blisko mamy i postaraj sie nie stresować sie bo maluchy czuja negatywne
      emocje i wtedy jest jeszcze gorzej. Pomyśl ze to piekne chwile móc przytulić
      dziecko i wykorzystuj je bo jak wyrośnie i nie bedzie sie chciał już przytulać
      do mamy to bedzie Ci tego brakowało
      Powodzonka i trzymajcie sie smile))
      • j.o.l.u.s.i.a Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 12:04
        Kochana ja miałam identycznie. Wydaje mi się że maleństwa potrzebują czułości
        podobno w tym wieku tak się dzieje że się lękają a u mamusi wiadomo najlepiej .
        Może ma dużo bodźców w ciągu dnia i tak reaguję. Sprawdzałaś może czy
        wystarczająco się najada ? aniakasz może mieć racje.
    • mama-kacpra Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 12:14
      Witaj!
      Pamietam jak maly mial tak okolo 3-4 miesiecy, faktycznie stal sie bardziej
      absobujacy, byl marudny czesto, co do usypiania to w wozku go musialam usypiac
      kilka razy dziennie.Tez mi wtedy brakowalo cierpliwosci, musialam sobie to
      tlumaczyc ze to minie jak bedzie maly rosl.Ale to byl poczatek.Tzn. musialam
      zrezygnowac z siebie w ciau dnia no chyba z e maz byl w domu wtedy ja mialam
      chwile dla siebie.Dopiero jak maly wieczorem usnal moglam nadrobic czas dla
      siebie.
      Jesli wiesz ze z dzieckiem jest wszystko ok. to musisz sobie to tak tlumaczyc
      ze minie a dzieci rosna szybko.
      Kiedy maly mial wlasnie 3 miesiace zaczelam wychodzic z domu za zajecia fitness
      2 - 3 razy w tyg. wtedy maly zostawal z tata, ja sie odstresowalam a jak
      wrocilam to cierpliwosc byla potrojna. Synek teraz ma juz prawie rok i jest co
      raz lepiej ale zaczal chodzic wiec wszedzie wlazi i oko nalezy miec caly czas
      na niego. Czasem ma dni ze jest strasznie dozarty i wtedy jest ciezko.Ale wiem
      ze to tez minie.
      Jesli masz mozliwosc to zostaw malego pod opieka kogos z rodziny i wyjdz gdzies
      na miasto albo spotkaj sie ze znajomymi to zawsze troszke pomoze i jak wrocisz
      do domu bedziesz spokojniejsza i cierpliwsza, taka chwila dpoczynku od dziecka
      jest potrzebna. Niestety dzieci takie sa kochane ale tez maja swoje nastroje.
      jak kazdy z nas.
      Zycze wiecej cierpliwosci i wytrzymalosci
      Pozdrawiam
    • ewa505 Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 14:26
      Doskonale Cię rozumiem...ja podobnie jak ty okres, kiedy mój synek miał 3 msc wspominam kiepsko. Cały czas poswiecałam małemu, nic nie mogłam zrobić, byłam ciagle niewyspana, płakałam i byłam zła na niego...dodam, ze sama zajmowałam sie dzieckiem (móż wracał z pracy 0 18) i mały nie chciał, aby Tata zajmował sie nim (wyczuwał i płakał jeszcze bardziej). Wówczas również stwierdziłąm, że jak dziecko jest zbyt zmęczone, to trudniej mu zasnać, dlatego kładłam go spać ok 19 i starałam sie nie dostarczać mu dodatkowych emocji tj. rzadko wychodziłam z nim do centrów handlowych. Mały po takim wyjściu był strasznie płakał przed zaśniecie. Ale chciałbym Cię pocieszyć....Przeżyłam, a dziś mój synek ma dwa i pół roku i jak usłyszę "kocham Cie mamusiu" jestem najszczęśliwszą osobą na świecie....Dasz radę przetrzymać te trudne dni, a później będziesz radziła innym maumsiom...pozdrawiam i życzę wytrwałości
      • amagda80 dziękuję! 24.05.06, 15:25
        dziekuje za wsparcie; sprobuje od dzis dawac wieksza porcje mleka- zobaczymy
        czy pomoze; jak nie to rzeczywiscie zaopatrze sie w nosidelko, tony melisy na
        uspokojenie i... mam nadzieje ze wkrotce wszystko minie!!

        p.s.- juz sie nie moge doczekac jak bedzie cudownie uslyszec "kocham cie
        mamusiu"!!
    • aleks32 Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 17:09
      Ja myślę, że Twój synek nie zrobił się wredny i nie robi Tobie na złość.
      Najnormalniej w świecie znudziła mu się i karuzela, i mata eduk. I odkrył, że
      będąc na rękach świat jest super interesujący. Nie dziw mu się, też byś pewnie
      nie chciała ciągle leżeć i gapić się na te same zabawki. U nas było/jest bardzo
      podobnie. Synek od urodzenia nie zasypia sam, zawsze ktoś musi przy nim być
      (czytaj mama, bo tatę oprotestował), krzyczy przy tym, czasami tyle ile sił ma
      w płucach. Najpierw zasypiał tylko na ręcach, teraz jest już lepiej, bo w
      łóżeczku i nie muszę już go dźwigać. Z nudą poradziłam sobie kupując nosidełko,
      żeby mógł jak najwięcej obserwować i żebym miała wolne ręce oraz całe mnóstwo
      najróżniejszych zabawek - dzięki temu czas nam szybciej i ciekawiej płynie, a
      jak zabawki się znudzą to daję kartonik, papier, śliniaczek itp. do zabawy,
      wydaję przeróżne dźwięki, naśladuję zwierzęta, robię głupie miny, zakładam
      różne nakrycia głowy, turlam synka (leży na plecach na kocu, a ja podnosząc koc
      z jednego boku staram się, żeby się przekręcił na brzuch). Jednym słowem
      pajacuję. Synek zaśmiewa się przy tym na głos i tym właśnie przypomina mi, że
      warto się trochę pomęczyć, choć czasami mam ochotę, żeby usiąść i nic nie robić
      tak bardzo jestem zmęczona. Nawet jak mąż wróci wieczorem z pracy i mógłby
      synkiem się zająć, to niestety maleństwo co prawda cieszy się do taty, ale woli
      być ze mną. Bawiąc się z tatą lub będąc u niego na rękach wodzi cały czas za
      mną oczami i ile razy się na niego spojrzę, pokazuje mi swój bezzębny uśmiech i
      to jest, mimo tego całego zmęczenia, najfajniejsze i najpiękniejsze. Życzę Ci,
      żebyś i Ty dla synka była całym jego światem, tak jak ja jestem dla swojego i
      żeby właśnie Ciebie obdarzał uśmiechem jak najczęściej. I nie krzycz na niego,
      bo on nie wie czego Ty od niego chcesz, boi się i jest mu z tym źle. Pozdrawiam
      i trzymaj się ciepło.
      • luna333 Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 17:45
        hehe to ja Ciebie nie pocieszę - mój ma 9 i pół mca i zachowuje się identycznie i wcale mu nie brakuje mleka, ani innego jedzenia ani niczego poza mamą która jak tylko próbuje pójść do toalety to słyszy histeryczny wrzask heh dobrej rady nie dam bo nie mam - są dzieci bardziej i mniej absorbujące - my mamy te bardziej i nie ma co sobie wyrzucać że jest się złą mamą jak się śpi 3 gdz na dobę i cały czas bawi i zabawia dziecko a ono i tak płacze a męża w pobliżu nnie ma, pracuje a potem jest zmęczony i idzie spać. Jedyna dobra rada to pamiętaj że to twój mały skarb i nie stresuj się mimo że wrzeszczy widać bardzo Ciebie kocha i woła że chce być blisko.
        pozdrv
    • hakdil Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 20:36
      Dziewczyny dobrze radzą.A ja dodam jeszcze od siebie,ze ja przestałam się po
      prostu spieszyć:do garów,do sprzątania,do czegokolwiek.Daj swemu dziecku
      czas.Np usypiałam Miśkę i denerwowałam się,że tak długo nie zasypia,a ja mam
      tyle do zrobienia.I każdego dnia zakochiwałam się w niej mocniej.Teraz Misia ma
      11 mies.,ma różne swoje humorki.Ale widzę po sobie,ze moja miłość jest większa
      każdego dnia.Takie frazesy piszę Ci,ale tak jest.Daj sobie czas,daj czas swmu
      dziecku.Będzie dobrze!
    • annakg Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 21:36
      oj-skąd ja to znam smile Mój synek ma parwie rok i też potrafi być marudny- szzcególnie jak chce na ręce a ja go nie biorę- to wtedy tak sie wygina, jakby był człowiekiem gumą smile zawsze staram sie wtedy czymś go zainteresować (żeby się nie nauczył, że płaczem wszystko wywawalczy)- to tak na przyszłość. A na teraz- chyba najważniejsze jest to co dziewczyny już pisały- trochę czasu dla siebie, bez dziecka. U nas zadziałało to, że ciągalam go na kocu wszędzie ze sobą (lub w leżaczku)- mógł na mnie patrzeć i się nie denerwował. Do usypianie muzyczke- chociaż i tak jeszcze do teraz rzadko zasypia sam, ale juz nie na rękach na szczęście smile całuj go i daj sobie trochę luzu!! Jakby co to pisz!!
    • pati775 Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 21:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=22538728&v=2&s=0
      moze to byc to u nas sie sprawdzilo

      a ze spaniem nie czekaj na ostatnia chwile
      kluczem do spokojnego zasypiania a moze i nawet samodzielnego jest to zeby
      nauczyc sie kiedy dziecku sie chce spac
      jak tylko daje sygnal od razu kladz do lozeczka lub wozka czy gdzie tam sobie
      chcesz u nas sie sprawdzilo

      na poczatku maly ziewal i marudzil potem zaczal trzec oczy jesli go wtedy nie
      poloze i przetrzymam dostaje histerii ze zmeczenia

      powodzenia
      • amagda80 pati775- dziekuje!! 25.05.06, 12:07
        pati775 dziekuje za link!! poczytalam i rzeczywiscie brzmi to wszystko tak,
        jakbym swoja sytuacje opisywala;
        o kryzysie 6 tyg slyszalam (ale minal nam tylko pod znakiem wiekszego apetytu)
        ale o kryzysie 3 miesiaca dopiero teraz sie dowiedzialam; wreszcie wrocila
        nadzieja ze wkrotce powroci moje kochane zlote dziecko...

    • legwanzielony1 Re: mamy ktorym cierpliwosci brak-pomozcie!! 24.05.06, 21:55
      Ja wyszłam z założenia, że denerwowanie się i złość na dziecko nic nie da a ono
      i tak nie rozumie, że Cię złości.Musisz zachować spokój i cierpliwość, obudź się
      rano i powiedz sobie: dziś się nie denerwuję choćby mały płakał cały dzień! I
      tyle. Ja tę metodę stosuję przy podawaniu obiadku, który rozpryskuje się po
      całym pomieszczeniu. Siła spokoju - to pomaga. Powodzenia Pa
Pełna wersja