naatka
24.05.06, 20:48
Niegdyś- określenie Matka Polka było wyrazem szacunku do pełnego poświęcenia
macierzyństwa, dziś , zwłaszcza na tym forum- jest prawie obelgą, a już na
pewno szyderstwem. Większość z nas ( uczestniczek forum) to pewnie dzieci
"Matek Polek" ale ciekawe co z naszych dzieci wyrośnie, jeśli:
1/ zaczniemy przede wszystkim dbać o własne szczęście i zadowolenie ( jakże
często powtarzany na forum banał zwłaszcza w kontekście decyzji o pójściu do
pracy, bo w domu nudno: "szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko" itp,
2/ przestaniemy karmić piersią, bo to wymaga wielu wyrzeczeń, a przecież, jak
mówią:" mleko sztuczne nie jest wcale gorsze od naturalnego, ani różnic z
więzi emocjonalnej z dziećmi karmionymi butelkowo nie ma,a co do zdrowia to
tez nic pewnego itp..."
Zastanawiam się, jakie pokolenie z tych naszych dzieci "porzuconych" przez
wygodne i żądne światowych uciech, przesadnie dbających o własny wygląd i
zawodową karierę matki, wyrośnie? Przeczytałam gdziś, że prowadzone są
badania, jak zgubny jest dla chemii mózgu dzieci zbyt któtki kontakt z matką
( oddawanie do żłobka, pod opiekę nianiek ) Zna któras z Was moze takie
teksty zródowe takich badań, bo ja tylko z drugiej reki...a chętnie bym
poczytała, coś na ten temat. Pozdrawiam szczerze i podziwiam Matki Polki!