Nocne problemy - Już nie daję rady!!!!!!!!!

25.05.06, 08:47
Dziewczyny macie jakiś pomysł, bo mi się już skończyły. Kubuś za tydzień
kończy 5 m-cy do 3,5 m-ca spał w miarę ładnie tzn. 3 drzemki tak ok 1,5 h w
ciągu dnia a nocki tak od 20-tej czsem i do 5 rano dosypiał. Jest na piersi.
Od jakiegoś miesiąca jest istny koszmar, w dzień daje radę przespać za jednym
zamachem najwyżej 45 min a noce to już generalnie porażka! Kładę go o 20-tej,
pobudka o 23, potem różnie dziś np. następna pobudka o 2 i potem do 7 już co
godzinę! Kiedyś jadał przez sen a teraz jak zaglądam do łóżeczka np o 4 rano
to Kubcio oczy jak 5zł i zadowolony.
Sen też ma niespokojny. Padam już na pysk a Kubuś też wiecznie niewyspany i
marudny przez cały dzień... o co chodzi? Podsuńcie mi jakiś pomysł? Czy może
być to spowodowane wprowadzaniem nowych pokarmów (jabłuszka, marchewka)?
Może ząbki, może brzuszek? Może... może... może RATUNKU!!!
    • nataliaostrowska Re: Nocne problemy - Już nie daję rady!!!!!!!!! 25.05.06, 09:15
      niestety, jak wiele mam z tego forum masz podobny problem. z moja mla tez bylo
      podobnie. ale ja karmilam tylko piersia do 6mies. ale ok. 4mies zaczela coraz
      czesciej sie budzic w nocy i tak jest do dzis... tez juz padam i pisalam tez o
      tym na forum, bo czasami nie mam sily wstac. noce sa rozne, czasem rzadziej sie
      budzi, a czasem b.b. czesto. nie mam pojecia, czy to brzuszek, czy pokarmy, czy
      co??? ale powoli sie przyzwyczajam i ludze nadzieja, ze przeciez musi z tego
      wyrosnac?!
    • aleks32 Re: Nocne problemy - Już nie daję rady!!!!!!!!! 25.05.06, 09:47
      Mój synek juz niebawem kończy 6 m-cy, a ja wciąż mocno wierzę, że kiedyś
      nadejdą takie dni, kiedy będę się mogła wyspać. Mamy już za sobą etap budzenia
      się co godzinę (przynajmniej mam taką nadzieję), teraz synek budzi się co dwie
      godziny regularnie z zegarkiem w ręku (jest na piersi), zasypia ponownie bardzo
      niespokojnie, muszę trzymać mu ręce, a ostatnio także nogi, bo wymachując nimi
      nie zaśnie ponownie lub się całkowicie wybudzi. Rozmawiałam z pediatrą na temat
      tak częstych pobudek, podobno to też (jak wiele innych rzeczy) jest normalne,
      ponieważ raz dziecku chce się pić, raz jeść, a raz przytulić. Drugi pediatra
      radził mi wydłużać stopniowo czas między posiłkami, najpierw o 15 min, później
      1/2 godziny, następnie 45 min i tak do godziny. Ale jeszcze tego nie
      wypróbowałam, wie nie wiem jaki byłby skutek. Etap wstawnia o 4 rano mamy też
      już za sobą (dzięki Ci Boże), potem była 5, teraz jest 7 lub 8, ale czasami
      zdarza się też 6, synek chodzi spać o 20:30/21:00. Dodam, że pokój jest
      całkowicie zaciemniony, więc te wczesne wcześniejsze pobudki to nie był problem
      jasności w pokoju. Wieczorem podaje mu kaszkę + pierś, żeby dłużej spał jednym
      ciągiem, ale w naszym przypadku to nie skutkuje. Pobudka i tak jest po dwóch
      godzinach. W ciągu dnia mój szkrab jest aktywny przez 2-3 godzin, a następnie
      śpi przez 1/2 godziny i tak w kółko. Ja tu się rozpisałam, a Ty przecież
      poszukujesz konkretnej porady, której niestety nie mogę Ci dać. Ale chciałam,
      żebys wiedziała, że w tych trudnych chwilach nie jesteś sama, że jest nas
      (wierzących, że będzie lepiej) dużo więcej. Pozdrawiam.
      • z-a-g-a-t-k-a Re: Nocne problemy - Już nie daję rady!!!!!!!!! 25.05.06, 09:55
        moj tosiek tez tak mial. ma 5 miesiecy. przez jakis miesiac budzil sie w nocy
        czasami co 15 minut. jak przespal 45 minut to juz bylo ok. Przeszlo mu. Po
        pierwsze zaczelam go inaczej ubierac do spania. Teraz spi w body i do tego
        spiworek. Wczesniej spal najpierw w pizamce i pod kocem, ale mu bylo goraco.
        Potem w body pod kocem, ale pol nocy spedzal bez koca, bo tak sie krecil. W
        spiworku budzil sie co 2 godziny - jak dla mnie sukces wink. Potem zaczelam
        stosowac zel na dziasla. I zwyciestwo, budzi sie czasami 2 razy w nocy, czasami
        wcale. Jak bardzo marudzi w dzien to tez stosuje zel i od razu sie uspokaja.
        Poza tym mlody sie przestawil i juz nie chce jesc w nocy. Nawet jak sie budzi
        to usypia bez zarcia. A dzisiaj w nocy... jak zasnal o 20.15 to sie obudzil o
        6.45.
        Ja tez padalam na pysk, ale dziecko przestawilo sie samo. Wasze tez sie
        przestawia, zobaczycie. Trzymam za to kciuki smile))
        • sylwia215 Re: Nocne problemy - Już nie daję rady!!!!!!!!! 25.05.06, 10:51
          Mój synek też tak miał.Myślę że powinnaś jednak zacząć od wydłużenia czasu
          między posiłkami, jeśli dziecko podczas dnia karmione jest co godzinę lub dwie
          tak też budzi się w nocy. Sprawdz czy w nocy nie jest mu za ciepło czy pokój
          wywietrzony i czy nie idą mu ząbki. Postaraj się aby w dzień spał po 1 lub 2
          godziny to i w nocy będzie spał lepiej. Powodzenia
          • linearka Re: Nocne problemy - Już nie daję rady!!!!!!!!! 25.05.06, 11:56
            Dziękuję Wam serdecznie. Może to mała pociecha ale zawsze pomaga myśl, że nie
            jestem sama z takim problemem. Będę próbować, założę mu dziś do spania samo body
            i włoże w śpiworek, zastosuję żel, bo to rzeczywiście czasem pomaga i zobaczymy,
            a jeśli "ten typ tak ma" to przetrwam pewnie bo niby cóż innego mi pozostało wink
            • oda100 Re: Nocne problemy - Już nie daję rady!!!!!!!!! 25.05.06, 12:03
              sama nie jestes, moj syn ma 10,5 m-ca i w nocy budzi sie 5-10 razy, czyli
              czesciej niz przed paroma miesiacami. Bede niedlugo probowala odstawic go od
              piersi w nocy, zobaczymy czy bedzie lepiej spal.
              Po 8 miesiacach poddalam sie i wzielam malego do siebie do lozka, bo nie
              moglismy juz fizycznie dac rady pobudkom i usypianiu po kilka razy w nocy.
              Teraz spie lepiej ale za to dziecko je wiecej, co oczywiscie na dluzsza mete
              nie jest rozwiazaniem.
Pełna wersja