"naturalne planowanie rodziny" po porodzie- pomocy

31.05.06, 18:07
oczywiście po połogu. czy jest możliwe? Nie chciałabym szprycować się środkami
antykoncepcyjnymi. Pomożcie!
    • luna333 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 31.05.06, 18:54
      www.lmm.pl/npr/kurs/11.html poczytaj sobie smile ja tam nie ufam smile
      • mania7980 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 31.05.06, 21:23
        dziękuję :o) spróbuję!
        a co w takim razie polecasz?
        • an_ni Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 31.05.06, 22:49
          naszprycuj partnera - prezerwatywą
        • luna333 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 09:08
          jest jeszcze wkładka wewnątrzmaciczna - ja akurat się szprycuję cerazette
          • mamakrzysia4 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 09:18
            u mnie cezarette nie sprawdził się bół głowy, piersi bezsenność i ciągłe
            krwawienie-KOSZMAR Wkładka po cc i planując w przyszłości drugie dziecko też
            odpada. A naturalne metody? cóż... ja mam bardzo nierówne cykle a teraz z badań
            krwi wyszło mi że mam od 2 msc owulacje!
            • driadea Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 12:20
              mamakrzysia4 napisała:
              >Wkładka po cc i planując w przyszłości drugie dziecko też
              odpada

              Dlaczego???
              • mart44 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 22:29
                driadea napisała:

                > mamakrzysia4 napisała:
                > >Wkładka po cc i planując w przyszłości drugie dziecko też
                > odpada
                >
                > Dlaczego???

                Każdy dobry ginekolog Ci powie, że wkładka może doprowadzić do ostrych stanów
                zapalnych macicy - innymi słowy, kto chce jeszcze mieć dzieci, nie powinien
                ryzykować.
              • shady27 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 11:26
                dlatego ze po cc organizm kobiety wyglada "jakby nie rodzil" a wkladki sa dla osob po porodzie naturalnym, ja mialam cc i chcialam wkladke ale mi ja odradzono
                • driadea Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 13:05
                  Ja też miałam cesarkę, w dodatku na zimno, nie było ani jednego skurczu, nawet
                  tych przepowiadających. Od 2,5 roku mam wkładkę wewnątrzmaciczną (założona 2
                  m-ca po cc) i bardzo sobie ją chwalę. Wiele czytałam o spiralach, ale przyznam,
                  że nigdzie nie doczytałam się informacji, że to metoda dla kobiet po porodzie
                  naturalnym. Czy mogę prosić ojakieś namiary? Będę zobowiązana!
                  Pozdrawiam.
    • agastrusia Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 31.05.06, 22:57
      Jeżeli karmisz piersią to niebardzo bo to może powodować pewne zabużenia w
      pomiarach. Poza tym żeby pomiar temp. był miarodajny to musisz przespać
      przynajmniej 6 godz.(chyba) a to przy małym dziecku jest niemożliwe.
      • abumba Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 22:09
        Wystarczy spać(leżeć) 3h...A od czego jest mąż?Może pomóc podać termometr.
        KasiaMN
    • shady27 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 31.05.06, 23:10
      zadne naturalne planowanie rodziny nie daje 100% pewnosci, ba nie daje zadnej pewnosci....jesli nie chcesz miec szybko nastepnego dziecka uzywajcie chociaz prezerwatyw
      • agastrusia Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 12:06
        A próbowałaś, że jesteś taka pewna?
        • shady27 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 12:18
          wyobraz sobie .... jak tylko zadecydowalismy ze chcemy dziecko i kochalismy sie bez zabezpieczenia od razu mi sie udalo i to dwa razy i gdybym naturalnie zapobiegala ciazy mialabym druzyne pilkarska bo jestem praktycznie wiatropylna
          • jana111 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 17:50
            Ale NPR to nie to samo co "kalendarzyk małżeński", wiesz?
            • shady27 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 11:27
              wiem ale obie te metody mnie nie przekonuja...mam chyba do tego prawo co?
              • mruwa9 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 11:42
                Nie dziwie Ci sie, metoda kalendarzykowa mnie tez nie przekonuje..
              • jana111 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 11:55
                Jak najbardziej.
                Zmierzam jedynie do tego, że akurat TY stosowałaś kalendarzyk, a nie NPR.
                • jana111 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 11:55
                  i mylisz pojęcia
          • abumba Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 18:01
            To,co piszesz świadczy jedynie o tym,że nie masz pojęcia o swoim ciele i cyklach
            jakie w nim zachodzą...Ja stosuję NPR i jestem w 100% pewna tej metody...
            Pozdrawiam!
            KasiaMN
            • agastrusia W pełni się zgadzam ! 02.06.06, 07:47
              Od paru lat czynie pomiary i dzięki temu wiem jak funkcjonuje moje ciało - jest
              to coś niesamowitego chociaż wymaga troche wysiłku, który wiele osób zniechęca
              do tej metody ale to nie powód żeby ją negować. To jest tak samo jakby
              powiedzieć, że wstrzemięźliwość nie daje żadnej gwaranji wink
              • kasia_sp Re: W pełni się zgadzam ! 02.06.06, 10:08
                no ale nie u każdego się sprawdza ......... polecasz też dla osoby z
                zaburzeniami hormonalnymi?? ze skokami temperatury ... z nieprzewidywalną
                owulacją (może raz na rok a może 3 razy w miesiącu), etc etc.
                ja też wiem jak funkcjonuje moje ciało .... i dlatego niegdy bym się nie
                zdecydowała na NPR!
                • mruwa9 no z ta owulacja 3 razy w cyklu 02.06.06, 11:00
                  przegielas..poczytaj sobie cos na temat fizjologii cyklu miesiecznego. Akurat
                  stalosc fazy lutealnej, po owulacji, jest dosc stala, i zapewnia bezwzgledna
                  nieplodnosc w tym okresie. Akurat NPR przydaje sie nie tylko w celu unikniecia
                  nieplanowanej ciazy, ale rowniez pozwala wybrac dogodny moment poczecia
                  dziecka, wraz z odpowiednia ochrona swojego organizmu od pierwszych godzin
                  ciazy (kwas foliowy, unikanie pewnych lekow i promieni rtg na przyklad).
                  Obserwacje zwlaszcza pomiary temperatury ULATWIAJA diagnozowanie pewnych
                  zaburzen hormonalnych i patologii (np. zespol policystycznych jajnikow),
                  pozwala to rowniez wczesniej i pewnie stwierdzic ciaze, nawet wtedy, gdy
                  jeszcze testy wychodza ujemnie (wysoka temperatura utrzymujaca sie powyzej 16
                  dni od skoku swiadczy najczesciej o ciazy).
                  To prawda, NPR nie jest metoda dla wszystkich. Ale to nie znaczy, ze jest
                  nieskuteczna, jesli nie chcesz jej stosowac- nie musisz, masz inne mozliwosci
                  do wyboru. Ale zanim zaczniesz wieszac na NPR psy, warto posiasc choc
                  podstawowa wiedze na ten temat, zeby w ogole miec pojecie, o czym mowisz i co
                  krytykujesz.
                  • asiak78 Nie sprawdza sie NPR 02.06.06, 11:14
                    Ja jestem przeciwniczką takich metod. Sprawdziłam na sobie, tzn mierzyłam
                    tempkę i obserwowałam śluz aby zobaczyć, kiedy mam owu. Gdyby nie USG to bym
                    sie absolutnie nie zorientowała smile Żadnego skoku temperatury, żadnego sluzu...
                    Dopiero kilka dni po był niewielki wzrost temperaturu. I tak przez kilka
                    miesięcy. Jestem przeciw takim metodom jako antykoncepcji. Pozdrawiam
                    • shady27 Re: Nie sprawdza sie NPR 02.06.06, 11:24
                      otoz to, no ale widac trafilysmy na oddzial ojca dyrektora i zastep moherowych beretow a na to nie ma lekarstwa smile))))
                      • mruwa9 niech zyja klapki na oczach 02.06.06, 11:38
                        A nie przyszlo Ci do glowy, ze NPR nie jest metoda zastrzezona wylacznie dla
                        moherowych beretow (nota bene zwykle sa to baby po menopauzie, wiec problem ich
                        nie dotyczy)? Ze NPR stosuja rowniez ateisci?
                        W przeciwienstwie do Ciebie- zagorzalej przeciwniczki NPR , ja ´wyznaje zasade:
                        zyj i daj zyc innym. To, co dla Ciebie jest dobre, nie musi byc dobre dla mnie.
                        I vice versa.
                        I druga zasada: zanim zaczne wypowiadac sie na jakis temat, staram sie uzyskac
                        wiarygodne i prawdziwe informacje na temat, bo cenie sobie merytoryczna wymiane
                        zdan, a nie poglady z cyklu "jedna baba drugiej babie". Dlatego przepychanki
                        slowne sobie daruje.
                        BTW wiesz, ze znam wiecej kobiet, ktore zaszly w ciaze mimo stosowania wkladki
                        domacicznej, niz w wyniku stosowania NPR? A troche par "naturalnych" znam.
                        • shady27 dlatego koncze rozmowe z wami, do niczego ona 02.06.06, 11:51
                          nie prowadzi, wy mnie nie przekonacie a ja was...mam lepsze rzeczy do roboty ...
                    • mruwa9 No i zgadza sie 02.06.06, 11:25
                      bo skok temperatury pojawia sie dopiero PO owulacji, nie ma sensu teraz
                      tlumaczyc szczegolow metody, ale podejrzewam, ze nie dosc dokladnie sie z nia
                      zaznajomilas winkPytanie, jakim termometrem mierzylas temperature
                      (elektronicznym?), czy zawsze tym samym, gdzie dokonywalas pomiaru (pod
                      pacha?), czy przed pomiarem wstawalas np. do ubikacji, czy w nocy wstawalas,
                      czy pilas wieczorem alkohol, czy spalas przy zaswieconej lampce, itd.
                      Nie musisz mi odpowiadac. Tak sobie na glos rozwazam.
                      Nie masz co polecac NPR lub nie polecac. Kwestia gustu i preferencji. Ja nie
                      polecam pigulek, bo uwazam je za syf straszliwy (bo krwawilam non stop podczas
                      ich stosowania, bo moje libido spadlo gdzies w okolice Rowu Marianskiego), co
                      nie zmienia faktu, ze miliony kobiet stosuja pigulki z pelnym zadowoleniem. Ot,
                      nie pasuje Ci ta metoda (NPR) i to wszystko. Po prostu wybierasz inna.
                      • asiak78 :)) 02.06.06, 20:57
                        mruwa9 napisała:

                        > bo skok temperatury pojawia sie dopiero PO owulacji,
                        Zgadza się, ale chyba nie tydzień po??
                        Pytanie, jakim termometrem mierzylas temperature
                        > (elektronicznym?), czy zawsze tym samym,
                        Elektronicznym i zawsze tym samym
                        gdzie dokonywalas pomiaru (pod
                        > pacha?),
                        Pod jezykiem

                        czy przed pomiarem wstawalas np. do ubikacji, czy w nocy wstawalas,
                        > czy pilas wieczorem alkohol, czy spalas przy zaswieconej lampce, itd.

                        Nie piję alkoholu, nie wiem, czy w nocy wstawałam(nie pamiętam już), ale na
                        pewno nie wstawałam przed zmierzeniem temperaturysmile i spałam w ciemności!

                        Wierz mi,przygotowanie miałam niezłe, bo zaliczyłam śpiewająco kurs NPR na
                        naukach przedślubnych a było tego dośc dużo. Ale tak jak napisałaś każdy
                        wybiera swoją metodę, bo nie każda jest dla każdego. Pozdrawiam
                        • mruwa9 Re: :)) 02.06.06, 22:48
                          termometry elektroniczne wykazuja zbyt duza niestabilnosc i blad pomiaru. Ich
                          dokladnosc jest wystarczajaca, zeby stwierdzic, czy sie ma goraczke, czy nie,
                          ale wystarczy, ze bateria jest troche slabsza i termometr zaczyna pokazywac
                          cuda. W NPR najlepiej sprawdza sie termometr rteciowy, zawsze ten sam.
                          • asiak78 Re: :)) 03.06.06, 11:10
                            bateria była na pewno dobra, bo nowy termometr kupiłam właśnie w tym celu. I
                            używam do dzisiaj, czasami porównuję wyniki z termometrem rtęciowym i zawsze są
                            takie same. Więc wydaje mi sie, że to nie wina termometru, a po prostu mojego
                            organizmu. Nie każdy może stosować NPR. Chociaż u mnie chodziło o skutek wręcz
                            odwrotny, tj. poczęcie dziecka smile Pozdrawiam
                    • abumba NPR sprawdza sie! ;-) 02.06.06, 22:08
                      hej!
                      Jakoś ciężko mi uwierzyć.A gdzie mierzyłaś tą temperaturę?Pod pachą?A NPR nie
                      jest metodą antykoncepcyjną!!
                      KasiaMN
                  • kasia_sp Re: no z ta owulacja 3 razy w cyklu 02.06.06, 12:00
                    a gdzie ty tą krytykę widzisz??
                    a wieszać psy to widze że ty lubisz ..... ja o zespole policystycznych jajników
                    czytać nie musze - choć się naczytałam po same uszy, bo mnie to dotyczy
                    i nie oceniaj łaskie wiedzy bądź niewiedzy forumowiczek na podstawie jednej
                    krótkiej wypowiedzi!!!!!!!!!!

                    ps. a z tym 3 razy na miech to oczywisyte że była to ironia ......
                    zrozumiałabyś gdybyś wiedziała co to znaczy czekać, NAPRAWDĘ czekać na TEN
                    DZIEŃ ... mnie się na szczęsie udało po 5 latach (leczenia - lat 13)
                    • asiak78 Re: no z ta owulacja 3 razy w cyklu 02.06.06, 21:06
                      Ja również czekałam na dzień owulacji, NAPRAWDĘ czekałam i gdybym tylko
                      polegała na metodzie objawowo-termicznej to bym się nie doczekała. A tak dzięki
                      USG wiedziałam dokładnie kiedy on następuje dzięki czemu mam teraz slicznego
                      synusia smile
            • shady27 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 11:23
              szczerze????? swoj organizm znam super, @ mam regularnie jak w zegarku ale mam ciekawsze rzeczy do roboty niz grzebac sobie tu i owdzie, mierzyc temperaturki itd.....mamy XXI wiek i tego sie trzymam....kazdy robi co chce...... jak chcesz miec 15-cioro dzieci to Twoj problem a nie moj...tak wiec nie mow czy znam sie czy nie
              • kasia_sp Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 12:03
                brawo shady27 wink))))))) o to własnie chodziło !! smile)))
      • mammalka Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 12:58
        > zadne naturalne planowanie rodziny nie daje 100% pewnosci, ba nie daje zadnej p
        > ewnosci....jesli nie chcesz miec szybko nastepnego dziecka uzywajcie chociaz pr
        > ezerwatyw
        >
        A znasz może jakieś 100% owe metody oprócz szklanki wody zamiast? Metody naturalne mają taką samą skuteczność jak "najlepsze" pigułki.
        • shady27 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 13:23
          buahahahahahahaa alem sie obsmiala
          • agastrusia Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 07:50
            Sory shady27 ale jesteś poprostu ignorantką. Lepiej by było gdybyś powiedziała,
            że ci ona nieodpowiada a nie pisała takie farmazony.
      • moniszek1 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 10:19
        a prezerwatywa daje 100% pewności? a tabletki dają 100% pewności?
    • kiniasek Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 31.05.06, 23:12
      ja tam się szprycuje yasminem...wole to niż rodzeństwo dla mojego bachorka smile)
      • mamakrzysia4 do Kiniasek 01.06.06, 09:20
        ja w przyszłości mam zamiar zastosować yasmin-ile kosztuje jak się po nim
        czujesz? Podobno odchudza?
        • kiniasek Re: do Kiniasek 01.06.06, 11:09
          35 zł, nic mi po nim nie jest, nie przytyłam...chudniecia nie
          zauważyłam smile...biore tablety od 10 lat z przerwą na bachorka i
          przetestowałam ich trochę ...według mnie yasmin jest oki
          • shady27 Re: do Kiniasek 01.06.06, 12:18
            35 zeta?????????? gdzie??? ja kupuje po 45 sad
            • kiniasek Re: do Kiniasek 01.06.06, 16:51
              w Krakowie smile w najtańszej aptece w mieście smile
    • driadea Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 01.06.06, 12:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=42745554&a=42846591
    • iwciab Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 09:53
      Cześć dziewzyny, my stosujemy tylko NMPR i z tą drużyna piłkarska to bym nie
      przesadzała, mamy dwóję dzieciaczków w odstępie 5,5 roku, nasza metoda jest
      trochę leniwą metodą bez żadnych pomiarów, polegajaca tylko na obserwacji
      swojego organizmu i naprawdę sie sprawdza, wiec proszę wypowiadajace sie tu
      mamy - przeciwniczki NMPR , nie obrażajcie nas, nie jest to światopoglad
      ciemnogrodu ale świadomy wybór zdrowego i etycznego trybu zycia, pozdrawiam
      serdecznie - IwciaB
      • fala9 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 10:21
        zgadzam sie z iwciab - u nas tez NPR skutkuje w 100% bez zadnych specjalnych
        pomiarów. Tylko sluz obserwuje i tylko w okresie okołoowulacyjnym. Znam swój
        organizm i mu ufam. Funkcjonuje jak szwajcarski zegarek smile)
        • mruwa9 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 10:47
          Cale zycie mam/mialam nieregularne cykle i bilans 13 lat stosowania NPR: dwojka
          planowanych dzieci,jedno nieplanowane wink Ale jak na 13 lat stosowania metody i
          tak niezle, zwlaszcza, ze kobietom stosujacym pigulki, wkladki i gumki tez
          zdarzaja sie "wypadki przy pracy". Nasza wpadka nie jest wina metody, tylko
          naszego -powiedzmy- bardziej niefrasobliwego potraktowania jej w nieodpowiednim
          momencie cyklu wink.
          Od momentu urodzenia pierwszego dziecka mozna bylo oczywiscie zapomniec o
          pomiarze temperatury po 6 godzinach snu, wiec od tej chwili poprzestawalismy
          wlasciwie wylacznie na obserwacji sluzu i szyjki. I jest ok. Oczywiscie metoda
          objawowo-termiczna nie ma nic wspolnego z kalendarzykiem, prawidlowo stosowana
          jest skuteczna prawie, jak pigulki, ale pod warunkiem dyscypliny partnerow.
          Nieskutecznosc jej nie jest wina samej metody, tylko, podobnie jak u nas,
          luznego jej potraktowania.
          BTW, zagadka: jak sie nazywaja ludzie stosujacy metode kalendarzykowa?



















          Odpowiedz: Rodzice big_grinD
        • asiak78 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 21:02
          fala9 napisała:

          > zgadzam sie z iwciab - u nas tez NPR skutkuje w 100% bez zadnych specjalnych
          > pomiarów. Tylko sluz obserwuje i tylko w okresie okołoowulacyjnym. Znam swój
          > organizm i mu ufam. Funkcjonuje jak szwajcarski zegarek smile)

          No właśnie organizm musi funkcjonować jak szwajcarski zegarek, bo inaczej
          WPADKA smile)
      • shady27 Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 11:25
        a wy nie obrazajcie nas, osob ktore stosuja duzo wygodniejsze metody niz mierzenie temperaturki
        • z1mka Re: "naturalne planowanie rodziny" po porodzie- p 02.06.06, 12:21
          Jak na razie, to w właśnie w Twoich wypowiedziach wyczułam złośliwość i zgrabnie
          przemycane szyderstwa.
          Słuchaj, Ty nie stosujesz, bo Ci to nie odpowiada, ale naprawdę nie musisz
          dziewczynom udowadniać wielokrotnie, że zamiast mierzenia temperaturki, robisz o
          wiele POżYTECZNIEJSZE I CIEKAWSZE rzeczy, jak widzisz, mało kogo to interesuje.
          Po drugie nie każdy kto stosuje naturalne metody musi być moherem, niektórzy
          poganie też nie lubią szprycować się prochami, uszanuj to.

          Świat byłby o wiele piękniejszy, gdybyśmy szanowali cudze wybory...
          I proszę Cię, o dopuszczenie do świadomości faktu iż istnieją osoby, które
          stosują tą metodę i mają dokładnie tyle dzieci ile chcą (i nie są to druzyny
          piłkarskie).
          • shady27 buahahahahahah dobre 03.06.06, 11:26
            ok...znikam stad bo wasze idiotyczne rozumowanie mnie zalamuje, a pozniej beda plakac ze "mam 10 dzieci pomozcie" wrrrr
            • z1mka Re: buahahahahahah - cienkie 04.06.06, 15:57
              shady27 napisała:

              > ok...znikam stad

              no, wreszcie coś mądrego...

              > bo wasze idiotyczne rozumowanie mnie zalamuje,

              Mnie załamuje "rozumowanie" osoby, która komentuje głupawym śmiechem i marnym
              dowcipem sprawy wymykające się jej zdolnościom "rozumowania".
              Przy okazji dziękuję za potraktowanie mnie po szlachecku.

              Chyba, że odpowiadając w ten sposób na mój post wrzucasz mnie do jednego wora z
              "ciemnogrodem" stosującym metody naturalne. I tu się "potkłaś" - nie masz
              pojęcia w jaki sposób się zabezpieczam, może się fatalnie pomyliłaś, bo może
              trzymam stronę piguł? uncertain
              Na pewno trzymam stronę ludzi, którzy mają zasady.
              Jeśli nie jesteś w stanie uszanować cudzych zasad, oznacza to jedynie, że sama
              żadnych zasad nie posiadasz.

              A może chciałaś powalczyć z ciemnogrodem?
              Zła strategia - przy braku jakichkolwiek argumentów asekurować się "buahahahem".


              > a pozniej beda
              > plakac ze "mam 10 dzieci pomozcie" wrrrr
              >

              Sama sobie odpowiedz: spotkałaś kiedyś kobietę, która płacze, ża ma 10 dzieci?
              Tu lub w realu? Obojętne...

              Papa, pozdrów krewnych
    • joa33 jest forum o naturalnym planowaniu 02.06.06, 10:57
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
      polecam to forum!
      Joa
      • elf1977 Re: jest forum o naturalnym planowaniu 02.06.06, 14:21
        Wasze spory bardzo pomogły dziewczynie.
        Niech każdy stosuje taką metodę, jaką preferuje, chyba nie o to tutaj chodzi,
        co etycznie, czy nie, wszak nie każdy kieruje się tym samym światopoglądem. Ja
        nie stosuję metód naturalnych, ponieważ:
        a) Nie chce mi się
        b) Chcę móc się kochać z mężem zawsze, kiedy mam na to ochotę. Tym bardziej,
        że często wyjeżdża, a ja nie jestem zwolenniczką abstynencji seksualnej. I
        już, prezerwattwy, ktorą uzywam, nie uważam za "nieetyczną", natomiast jeżeli
        ktoś stosuje inne metody zapobiegania ciąży - jego sprawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja