syrena15
05.06.06, 18:39
Dzisiaj moja 10 mies. córka troszkę zaczęła płakać w sklepie i sprzedawczyni
nachyliła sie do wózka i powiedziała do mojej córki "jak nie będziesz
grzeczna to Cię zabiorę!". Powiedziała to powaznym głosem i z poważną miną.
Nic jej nie powiedziałam, ale dochodzę do wniosku, że równie dobrze w innych
sklepach tez moja córka może zacząć grymasić i kazdy nawet kilka razy
dziennie może w ten sposób może straszyć moje dziecko.
Pamiętam, jak byłam dzieckiem straszono mnie, że przyjdzie jakiś dziad i
wsadzi mnie do wora, albo, że za scianą czy gdzieś tam jest baba jaga i zaraz
po mnie przyjdzie itp.
Jeśli w taki sposób rodzina a tym bardziej obcy ludzie będą codziennie lub
co jakiś czas straszyć moje dziecko to może dostać jakiegoś urazu, potem się
jąkać, sikać w do łóżka, nie będzie chciało spać samo w łóżku w swoim pokoju
tylko będzie przychodzic co noc do mnie itp. Zamierzam teraz na tego typu
uwagi mowić, proszę nie straszyc mi dziecka.
Jako matka czuję, że muszę chronić dziecko. Jaka jest Wasza opinia na ten
temat?