Nie chcę iśc do pracy.....normalne??

05.06.06, 21:59
Zastanawiam się czy to normalne, czy moze ja taka jestem, ze nie ciagnie mnie
do pracy??Mój synek kończy 11 lipca roczek, jestem z nim w domu.Z jednej
strony (finansowej)dobrze byłoby gdybym poszła do pracy na cały etat, ale z
drugiej strony, mam uczucie ze on na tym ucierpi i ja też...Nie
przypuszczałam ze bede miec takie rozterki.Chodze do pracy popołudniami-ucze
w szkole językowej(2 godziny dziennie) i zarabiam grosze, ale jakoś starcza-
na przezycie.Mąż pracuje, a ja czuje ze mam w głowie kocioł...odwlekam
decyzje i odwlekam.\Najbardziej boję sie tego ze to moze sie odbije jakos na
dziecku, nie wiem jak, ale mam takie obawy.Czy Wy tez moze miałyście coś
podobnego, czy moze ja jestem zbyt przewrażliwiona?Dodam do tego , ze Krzys
jeszcze na cycu.Pozdrawiam, Asia
    • joanon Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 05.06.06, 22:15
      Moja Ola (też jest na cycu) w lipcu skończy 6 m-cy i od połowy lipca ja wracam
      do pracy, nie wiem jak to będzie, jest mi bardzo ciężko, ale co zrobić takie
      czasysmile
      • sofitel1 Re: oczywiście, że normalne :) 05.06.06, 23:14
        Mój synek skończy roczek 6 lipca, a ja postanowiłam wrócić do pracy od września
        i myślę, że jest to słuszna decyzja. Dodam, że nie zmusza mnie do tego sytuacja
        finansowa. Z całą pewnoscią żal mi będzie zostawić malucha, ale praca też jest
        ważnym elementem życia kobiety, a pozostawanie w domu przez cały okres urlopu
        wychowawczego, to trochę za dużo jak dla mnie, ale oczywiście decyzja należy do
        Ciebie.
    • shady27 normalne... 05.06.06, 22:20
      ja naleze do osob, ktore jakby mogly wogole by nie pracowaly, chyba ze na swoim.....a na kogos w zyciu, nienawidze zapitalac kiedy wlasciciel rozbija sie super bryka, pierdzi w stolek....brrrr...mi sie tez do rpacy nie spiueszy
      • yeanne Re: normalne... 06.06.06, 09:21
        a kto ci broni samej założyć firmę, pierdzieć w wyżej wymieniony stołek,
        rozbijać się super bryką? Chyba jednak prezesowanie nie tylko z tym się wiąże,
        bo inaczej mielibyśmy samych prezesów. Nie znoszę takiego podejścia do pracy i
        ludzi, którzy nie mają na nic pomysłu i chęci, ale za to roszczeń w trzy dupy.
        • shady27 k.... jakich roszczen??? ja nie mam roszczen 06.06.06, 11:26
          nie pracuje bo nie chce i nie musze, i chwala bogu bo pracowac na kogos nie zamierzam, a Ty pewnie jestes "pracodawca" skoro tak gadasz...
          • yeanne nerwy nerwy 08.06.06, 09:30
            jestem i pracownikiem i pracodawcą, mam więc pogląd na pracę z obydwu stron. A
            poza tym co to miało być? Obelga?
        • shady27 a firmy nie musze zakladac bo moj maz ma 06.06.06, 11:27
          wiec dwie nam niepotrzebne....
    • maja2101 Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 05.06.06, 22:24
      Mi też się nie chce ale co zrobić. Wracam jak mała będzie miała pół roczku. Nie
      wyobrażam sobie jednak żyć z jednej pensji i szkoda mi pracy bo jest fajna a
      musieliby zatrudnic kogos na moje miejsce.
    • mamaagalki Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 05.06.06, 22:36
      NORMALNE!!!
      mam 7.5 miesięczną córeczkę i od miesiąca pracuję.czasami mam takie schizy,że
      juz sama ze sobą nie wytrzymuję.najgorsze jest pytanie,na które nikt nie potrafi
      mi odpowiedzieć-czy jestem dobrą mamą?i jeszcze to-jaki ja mam wpływ na
      wychowanie dziecka, skoro spędzam z nim 3-4 godziny dziennie?czuję się strasznie
      podle.
      może musi minąć jeszcze trochę czasu i przyzwyczaję się do tej sytuacji?nie wiem.
      jest jeszcze druga strona medalu-kiedy moje dziecko zobaczy mnie po powrocie z
      pracy piszczy z radości,tuli się i obłapia małymi rączkami, nie chce już nikogo-
      TYLKO MAMA SIĘ LICZY!i to jest najpiękniejsza chwila każdego dnia.
      pozdrawiam Kobiety Pracujące
      • pucia78 Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 11:24
        Droga Mamaagalki! Ja tez planuje powrót do pracy jak mała będzie miała
        skończone 7 m. Właśnie tak sobie wyobrażam przyjścia do domu ! Chyba jesteś
        szczęściara bo właśnie najfajnie jest jak chętnie idzie się do pracy i chętnie
        wraca do domu smile Pracować chcę i tak tylko na 3/4 etatu (od 9h do 15h) więc po
        południa będą wyłacznie dla mojej córeczki !
    • aso.g Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 08:49
      ja też najchętniej bym, tylko z małą siedziała. Nie szłabym, do pracy. Ale
      kiedyś trzeba tam wrócić. Łącze się z Wami z rozterkami.
    • patrischa Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 09:24
      ja chodze do pracy juz prawie rok, poszlam jak mala miala 10 m-cy
      do tej pory sie nie przyzwyczailam, gdyby nie kredyt na mieszkaniu to bym nie
      pracowala...ale coz takie zycie...
      smutno mi ze mala widze tylko popoludniem, nie mam czasu na nic, bo zaczela
      pozniej chodzic spac i zeby sie ze wszystkim wyrobic chodze ostanio spac o
      24...a przy niej nie da sie nic zrobic...bo taka jest steskniona...ze jak
      podchodze do blatu kuchennego to zaczyna plakac...obiady kupujemy na stolowce,
      bo nie mam jak ich ugotowac, a dzien wczesniej sie nie da, bo o ktorej
      chodzilabym spac...
      a co najbardziej boli, to to ze sama bym chcaila wychowywac swoje dziecko a nie
      jakas obca kobieta (matka mojego niemeza)
    • czar23 Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 09:37
      Jak bylam w ciazy to zaklinalam sie ze napewno wroce do pracy po macierzynskim
      bo nie wytrzymam w domu, poza tym mam fajną pracę. W tej chwili moj maluszek ma
      5,5 miesiaca a ja wzielam wychowawczy narazie do konca roku. Punkt widzenia
      calkowicie mi sie odmienil i mimo tego ze zyjemy z jednej, naprawde niewielkiej
      pensji nie mam zamiaru wracac do pracy. Jeszcze sie w zyciu napracuje a tych
      chwil spedzonych z maluchem nikt mi nie zwróci.
    • driadea Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 10:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=42745554&a=42746192
    • pucia78 Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 11:17
      Ja wracam jak małam będzie miała 7 m i też nie wiem co to będzie ....
      • novalee1 Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 14:53
        Witajcie!Tez chcialam sie zapisac do klubu tych co nie chca wracac do pracy.Moj
        dzidzius ma 5 miesiecy,jest taka slodziutka ze ten urlop macierzynski to byl
        moj najpiekniejszy czas w zyciu.Nie jestem jednak w stanie w ogole nie wrocic w
        ogole do pracy,wiec wrocilam na razie na 15 godz.tygodniowo i z niechecia
        szukam czegos dodatkowo,zeby bylo lepiej finansowo.Jednak dzidzi byle komu pod
        opieke nie oddam.Staram sie wiec wszystko razem pogodzic.
    • kayah73 normalne! 06.06.06, 19:41
      Moja corka ma niecaly rok, nie wyobrazam sobie pojscia do pracy na tych 9+
      godzin dziennie i ogladanie jej na godzine przed spaniem - i mam to szczescie
      ze nie musze. Mam 2 prace na mniej niz pol etatu, jedna z domu ok. 2 godziny
      dziennie (akurat kiedy mala spi), druga kilka godzin tygodniowo - 2 wieczory i
      kilka godzin w weekend, kiedy corka zajmuje sie maz lub moja mama. Dla mnie
      jest to doskonale rozwiazanie zapewniajace mi balans pomiedzy spedzaniem czasu
      z corka, a wyrywaniem sie z domu i robieniem tego co lubie (bo jeszcze,
      dodatkowo, jestem ta szczesciara, co ma prace ktore na prawde lubi!).
    • kourouana Re: Nie chcę iśc do pracy.....normalne?? 06.06.06, 21:26
      Dziewczyny, nie przesadzajcie. Trzeba miec jakies zajecie oprocz prowadzenia
      domu i "wychowywania dzidzi". Przynajmniej pol etatu. Jesli sie wyjdzie do
      ludzi od razu wraca chec do zycia, do tego by zadbac o siebie. i tu chyba jest
      pies pogrzebany , bo pobyt w domu sprzyja przybieraniu na wadze, trudno sie
      wziac w garsc zeby w kury domowej znowu zmienic sie w mloda mame tekst
      typu "zal mi mojego 12-miesieczniaka" to tylko pretekst by nic ze soba nie
      robic. Mowie tak bo sama jestem mama 3-mies. i mimo ze kocham ja najbardziej na
      swiecie, to nie moge sie doczekac wrzesnia gdy znowu bede chodzila do szkoly a
      a corka do zlobka i nie sadze ze z tego powodu zdazy sie jakakolwiek tragedia;
      powiem nawet ze gorzej dla niej byloby gdybym calymi dniami snula sie
      niezadowolona po domu niz gdy bedzie ze mna raptem 5-6 godzin krocej.
      • asiek252 do kourouany 06.06.06, 21:34
        Ale widzisz, to nie chodzi o to, ja dbam o siebie, chodze do fryzjera od czasu
        do czasu, robie makijaż,dbam o swój wygląd, a przy dziecku schudłam ponad 25
        kg, waże mniej niż przed ciążą.Tu chodzi o to co w naszych głowach siedzi, o
        rozterki związane z zostawieniem dziecka np na 10 godzin(8 praca=dojazd)Serce
        po prostu boli.....
        • kayah73 Re: do kourouany 06.06.06, 22:14
          Rozne temperamenty i pewnie wiek tez ma tu cos do siebie - ja mam dziecko w
          wieku 32 lat, socjalnie, szkolnie i karierowo sie wyzylam, teraz nie mam nic
          przeciwko temu ze by sie zajac dzieckiem. Byloby pewnie inaczej gdybym dziecko
          miala np 10 lat temu.
          Tak przy okazji - tez waze mniej niz przed ciaza, biegam i chodze na basen (z
          dzieckiem i bez), do fryzjera, na masaz, manicure itd, spotykam sie ze
          znajomymi (tez z dzieckiem i bez dziecka), wyrywam sie z domu czesto wieczorami
          i w weekendy. Na szczescie mam partnera, ktory jest rzeczywiscie partnerem i
          chetnie zajmuje sie corka. Byc moze niektore dziewczyny potrzebuja silniejszego
          usprawiedliwienia na wyjscie z domu, typu wlasnie praca czy szkola.
          • ninka70 tez mi sie nie chce 08.06.06, 09:21
            Mnie sie tez nie chce. Najpierw mialam macierzynski, potem wykorzystywalam
            mnostwo zaleglego urlopu, a potem....wzielam wychowawczy na 6 miesiecy. Za 3
            miesiace sie konczy, a ja juz zaczynam sie denerwowac, bo wcale, a wcale nie
            chce wracac do pracy. Maly jest coraz fajniejszy, coraz lepiej sie komunikuje,
            a mnie coraz trudniej przychodzi rozstawanie sie z nim. Tez nie jestem
            mlodziutka mama i popracowalam sobie w zyciu male conieco, popodrozowalam,
            polazilam po knajpach, no jednym slowem wyszalam sie. Teraz mlody to moja
            najwieksza frajda...i coz ja na to poradze. Zeby tylko nie trzeba bylo wracac
            do pracy sad(((
            • elf1977 Re: tez mi sie nie chce 08.06.06, 10:58
              A ja chcę wracać do pracy, jedenaście miesięcy siedzenia z małą i zajmowania
              się domem zupełnie mnie znudziły...żeby było jasne, widzę uroki całodobowego
              macierzństwa, ale bycie jedynie mamą mnie nudzi (nie w sensie tym, że nie mam
              nic do roboty, raczej tego, że jest monotonnie). Z chęcią wrócę do pracy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja