zolza78
07.06.06, 08:52
bo muszę oddać mojego Mikołaja do żłobka (fakt, że prywatnego, ale jednak...)
od września

Będzie miał wtedy skończone 5 miesięcy. Niestety, wracam od
razu na cały etat i nie mam go z kim zostawić, obydwie babcie daleko,
opiekunkom nie ufam (mam złe doświadczenia u mojej siostry), a na pół etatu
nie wrócę, bo nie zarobię nawet na opłaty i ratę kredytu. Poza tym chyba
należy mi się jeszcze godzina na karmienie? jak to jest? muszę przedstawiać
jakieś zaświadczenie pracodawcy?
próbowałam sobie to wszystko wczorajk wyobrazić i się załamałam. o 7.30
będzie już w żłobku, ja do pracy będę dopiero gdzieś o 8.30 (cholerna
Warszawa) i odbiorę go dopiero w okolicach 16.30. Cały dzień! zanim
dojedziemy do domu, akurat będzie 17.30, zostaje nam jakieś 2-3 godziny dla
siebie i potem spać. i rano znowu to samo. nie wiem, czy dam radę
psychicznie. pewnie ciągle będę się martwić, co się z nim tam dzieje.
czy któraś z Was posłała dziecko tak wcześnie i na tak długo do żłobka?
napiszcie, bo chyba zaraz zwariuję.