agad78
09.06.06, 21:39
posob,ze przestalam sie do niej odzywac,tylko mowie jej dzien dobry.Tez mialam
ten problem i stwierdzilam,ze bede myslec tylko o sobie i dziecku.Najpierw
wygarnelam jej kilka rzeczy odnosnie wtracania sie w moje malzenstwo a na
koncu,ze nie odbierze mi zadnej przyjemnosci z przezywania macierzynstwa i to,ze
nie upowaznilam jej do uidzielania rad a jesli bede je potrzebowac to sie zwroce
do niej.Bylo jej przykro i nie odzywala sie do mnie kilka dni a ja bylam
szczesliwa,bo wreszcie mialam swiety spokoj.Maz wie,ze nie mam zamiaru rozmawiac
z jego matka i akceptuje to,choc bylo mu ciezko na poczatku.Wiem,ze to wyglada
nienormalnie,ale ja czuje sie lepiej,czuje sie tak jakbym sie od niej
wyzwolila,choc dalam sobie na poczatku wejsc na glowe.Jej rodzina tez krzywo na
mnie patrzy z tego powodu,ze nie rozmawiam z nia,ale na szczescie moja rodzina
to rozumie i pelni mnie podzielaja.Dziewczyny nie dajcie sie,szkoda tylko,ze
zanim przyszlo dziecko narobila sporo zamieszania w moim malzenstwie i nie
myslalam jak moglabym tego uniknac.
Nawet dzis zadzwonila do mnie na komorke a ja sie rozlaczylam i wiem,ze to
chamsko wyglada z mojej strony ale coz...
Dodam,ze wczesniej bylam dla niej dobra,mila, zawsze z nia rozmawialam kiedy
chcialam a zrobila mi zla opinie wsrod swoich znajomych.Na nic moje
starania,wszystko jedno jaka bede i tak bedzie o mnie mowic zle.