kłopoty z zasypianiem :( i dzikie wrzaski

17.06.06, 10:46
Wiem, że ten temat był wałkowany ze sto razy, ale nigdzie nie znalazłam
odpowiedniej kategorii wiekowej...

Moja prawie trzy miesięczna córeczka od kilku tygodni ma tragiczne problemy z
zasypianiem sad W dzień po dłuższym czasie zabawy wiem, że jest senna bo ma
zapuchnięte oczka, trze, nudzi ją zabawa i noszenie drażni, ale mimo to nie
może zasnąć. Staram się zapewnić jej komfortowe warunki (sucha pieluszka,
zaciągnięte żaluzje, tetrówka do przytulenia, ulubiona pozycja na boczku), a
mimo wszystko dziko wrzeszczy i tak zanosi się od płaczu, że sinieje. Na
chwilę się uspokoi i zaraz znowu dziki wrzask. Im bardziej się oczka zamykają
(a walczy z opadającymi powieczkami)tym głośniej płacze. Często też zerka czy
się na nią patrzy, najczęściej gdy widzi, że mam otwarte oczy też się zanosi
od płaczu. Kołysanie na rączkach tylko ją drażni, więc leżymy przytulone w
moim łóżku, a ona piszczy, płacze, uspokaja się, przysypia i znowu wiszczy.
Trwa to około 30 minut. Potem śpi "jak zając przy miedzy"... Łatwo ją
wybudzić.
Wieczorne usypianie jest jeszcze gorsze i potrafi trwać kilka godzin sad I to
nie ważne jak bardzo ona jest zmęczona.
Cieszy mnie to, że mamy w miarę wyrozumiałych sąsiadów... Ten wrzask jest tak
dziki, jakby ktoś na prawdę zrobił jej okrutną krzywdę sad Aż mi serce pęka na
tysiące kawałeczków.
Już nie wiem co mogłabym zrobić, żeby się trochę uspokoiła. Mogę kołysać,
tulić, nosić na rączkach, zostawić w spokoju a ona i tak płacze sad
Czy jest jakiś sposób, żeby uspokoić, utulić i ukołysać rozwrzeszczane
dzieciątko? Jaki może być powód takiego zachowania?
    • 99agata Re: kłopoty z zasypianiem :( i dzikie wrzaski 17.06.06, 11:06
      Ja mam miesięczną córeczkę i podobne kłopoty. Od paru dni testuję niemodną i
      niezdrową, ale w miarę skuteczną metodę usypiania przy piciu. Tzn, że po paru
      minutach płaczu biorę Niunię na rączki i daję odrobinę wody z glukozą.
      Najczęściej podczas picia, a czasem przy odbekiwaniu w pozycji na mojej klatce
      piersioej uspokaja się i zasypia. Przeważnie działa. Wiem, ze to niezdrowe w
      przyszłości dla zębów, ale ostatecznie wolę, żeby zasypiała bezstresowo z
      buteleczką w ręce niż płakała i męczyła się w nieskończonośc, a my razem z Nią.
      Moja starsza Córka - dziś 3,5 letnia pije do dziś( już od dawna samodzielnie) w
      nocy, zresztą znam wiele dorosłych osób, które muszą mieć butelkę mineralnej
      przy łózku, żeby lepiej spać. Nie pietnujcie mnie, to nie jest idealny sposób,
      ale pomaga, a z czasem mozna dzieciatko przyzwyczaić do niesłodkiej wody
      mineralnej, co na pewno zębom nie zaszkodzi. Powtarzam, nie jest to idealna
      metoda i wielu ją piętnuje, ale możesz ją rozważyć, jesli wszystkie inne
      zawiodą. Unas też były parogodzinne płacze przed snem, smoczka nie chciała. Nie
      chcę zapeszać, bo na razie to krótki czas odkąd sie udaje, ale mam nadzieję, że
      z czasem będzie jeszcze lepiej. Pozdrawiam Cię serdecznie, wiedz, że znam ten
      ból, o którym mówisz, tyle, że ja mam jeszcze dwójkę starszych dzieci, którymi
      trzeba sie zajmować, a parogodzinne płacze Najmłodszej to nam uniemozliwiały i
      co tu ukrywać - drazniły tez rodzeństwo. Powodzenia życzę Tobie i sobie też!
    • eli1979 Re: kłopoty z zasypianiem :( i dzikie wrzaski 18.06.06, 07:59
      Nie wiem jakie moga być tego przyczyny ale może spróbuj nie czekac na wyraźne
      oznaki zmęczenia tylko spróbuj usypiac wczesniej. Na pewno wiesz jaki jest
      mniej wiecej okres aktywnosci Twojego dziecka ( u mnie w tym wieku było to
      około 1,5 godziny) i nim zacznie byc wyraźnie zmęcozna spróbuj ją wyciszyć i
      uspić. I wazne aby dziecko było wyciszone bo jak wyrwiesz je z jakiejsc
      ekscytującej zabawy i będziesz kazala spac to nic z tego nie wyjdzie.
      Moj Kamil miał takie problemy ze spaniem w wieku około -4-5m-cy ale to był
      wynik mojej nadgorliwości ( czy jak to nazwac?) i jak sie przebudzał z drzemki
      to mysląc ze ma kłopty ze spaniem dawałm mu smoczek i on znów zasypiał. Efekt
      był taki, że miał całkowicie rozregulowane drzemki i nie wiedział kiedy sie
      budzić a kiedy spac i budizł sie z płaczem i z płaczem zasypiał. Przestałam
      dawc somczek w dzien gdy sie zbudził wychodząc z załozenia ze jest wyspany i w
      ciągu kilku dni problem zniknął. Może u was tez jest jakas tego typu przyczyna?
      Zastanów się. Pozdrawiam
    • olensia Re: ja sie tego juz pozbylam :) 18.06.06, 18:28
      a wiec przeczytalam ksiazke TRacy Hogg i zaczelam wdrazac jej metody w zycie.
      Moja mlutka ma 5 tygodni i zaluje ze nie zaczelam teo robic duzo wczesniej bo ja
      jej placz interpretowalam jako dolegliwosci kolki ale okazalo sie ze to nie to.
      A poznalam to po tym ze pojechalam do tesciow i tesciowa caly czas do niej
      mowila i mowila i usypiala ja i zaraz ja wybudzala mowieniem sad koszmar zawsze
      to sie konczylo placzem i to przerazliwym potem nikt nie mogl jej uspokoic sad i
      tak nawet trwalo to 3 h z przerwami do tego nosila ja non stop i trzesla na
      wzystkie strony. Po przeczytaniu ksiazki okazalo sie ze to jest przemeczenie.
      Tam napisane jest ze jesli dziecko zaczyna ziewac ok 3 ziewniecia to dajne nam
      znak ze jest zmeczone jesli nie polozymy je w tym czasie spac to wlasnie
      przerodzi sie to przemezenie i bedzie trudno uspokoic. Od kilku dni zaczelam po
      zabawie z nia obserwowac uwaznie kiedy zaczyna ziewac i siup do lozeczka tam
      sobie chwilke polezy i zasypia samodzielnie smile ale zanim nauczyla sie zasypiac
      to troche to trwalo jakies 3 dni. Jak tylko zaczynala plakac w lozeczku bralam
      ja na rece i czekalam az przestanie plakac (mowlam do niej glaskalam ja itp.)
      wtedy odrazu znow do lozeczka i tak kilka razy az w koncu zasnela. Teraz zycie
      Olenki jest duzo spokojniesze wyspia sie i jest spokojniejsza....
    • konwersja Re: kłopoty z zasypianiem :( i dzikie wrzaski 18.06.06, 22:24
      Dziękuję serdecznie za rady...
      No cóż, córeńka niestety nie lubi jeść tuż przed snem... Kiedy zaśnie przy
      piersi lub przy butli z piciem, budzi się po 5 minutacch i jest skora do
      dalszych psot i zabaw. Dużo Ją obserwuję i kiedy zaczynają się pojawiać oznaki
      zmęczenia (zapuchnięte oczka, popiskiwanie i niechęć do zabawy), dopiero wtedy
      Edytkę usypiam - spróbuję teraz nieco wcześniej). ELI 1997 ile Twoje dzieciątko
      spało w dzień? Jak długie miało drzemki? Moja córeczka też po mniej więcej
      półtorej godziny ma ochotę na drzemkę, jednak wieczorem potrafi niespać po 5-8
      godzin przed snem właściwym (ale ile przy tym czuwaniu jest płaczu sad

      olensia ... Moja córeczka ziewa tylko i wyłącznie po przebudzeniu sad Nigdy
      przed snem... Objawami zmęczenia są zapuchnięte oczka, tarcie ich i niechęć do
      zabawy. Ani leżenie w łóżeczku, ani noszenie na rączkach nie pomaga Jej utulić
      do snu. Dodam, że w mieszkaniu panuje absolutna cisza, bo dzieciątko mam
      wrażliwe. P.S. z Języka Niemowląt wyszło, że mój Szkrabek
      jest "Żywczykiem","Wrażliwcem" i "Poprzeczniakiem"... Czyżby błąd rodziców w
      wypełnianiu testu? hmm... próbowałam też "Łatwego Planu", ale to jest
      zbyt "książkowe" jak na moją córeczkę...
      Pozdrawiam serdecznie smile
Pełna wersja