Opiekunka - poszukiwania.

21.06.06, 11:18
Witajcie.
Nieuchronnie małymi krokami zbliża się koniec mojego urlopu wychowawczego
(dokładnie we wrześniu). Z mężem podjęliśmy decyzje o zatrudnieniu opiekunki.
I tu moja prośba do mam, które też mają opiekunkę do dziecka: czy
podpisywałyście jakąś umowę??? Jak sprawdzałyście jej kwalifikacje ???? Jak
sprawdzałyście czy dobrze opiekuje się waszym brzdącem ?? Na co mam
szczególnie zwrócić uwagę przy wyborze opiekunki? Wiem od niektórych moich
znajomych, że np. zostawiali dziecko z potencjalna opiekunką, po czym
wychodzili z domu...ale mieli zainstalowaną kamerę internetową i sprawdzali
jej poczynania ???Jak przygotować dziecko na to, że nowa osoba pojawi sie w
domu? Proszę o wszystkie uwagi i spostrzeżenia mamy które mają za sobą
doświadczenie w wyborze opiekunki. Z góry dziękuje i pozdrawiam Was.
    • karynk Re: Opiekunka - poszukiwania. 21.06.06, 12:17
      Tylko teoretycznie mogę podpowiedzieć
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,55005,2914211.html
    • gika_gkc Re: Opiekunka - poszukiwania. 21.06.06, 13:14
      1. czypodpisywałyście jakąś umowę???
      odp. nie, nie podpisywalam zadnej uoficjalnej mowy - po prostu ustnie
      ustalilysmy wszytskie warunki

      2. Jak sprawdzałyście jej kwalifikacje ????
      odp. nasza niania byla polecona przez znajomych a do tego miala znakomite
      referencje

      3.Jak sprawdzałyście czy dobrze opiekuje się waszym brzdącem ??
      odp. nijak nie sprawdzalam - po prostu niania troche u nas pobyla zanim
      wrocilam do pracy i widzialam ze w naturalny i niewymuszony sposob zajmuje sie
      Malym a ten wykazywal i wykazuje mnostwo entuzjazmu zawsze jak z nia jest i jak
      ja widzi
      niania juz na pierwszym spotkaniu 1.5 godziny siedziala na podlodze i bawila
      sie z Malym - ot tak po prostu

      4. Na co mam szczególnie zwrócić uwagę przy wyborze opiekunki?
      odp. ja zwracalam przede wszystkim uwage na to zebym to ja sie swobodnie czula
      przy pani po to aby miec pewnosc ze bede z nia miala zdrowe i nieskrepowane
      relacje, ze bede jej mogla bez owijania w bawelen mowic wiele rzeczy a tym samy
      wymagac - kierowalam sie wlasnym wewnetrzym przekonaniem co do danej osoby
      no i w naszym przypadku byla to jednoczesnie pierwsz pani przy ktorej Maly od
      pierwszej chwili byl soba

      5. Wiem od niektórych moich
      > znajomych, że np. zostawiali dziecko z potencjalna opiekunką, po czym
      > wychodzili z domu...ale mieli zainstalowaną kamerę internetową i sprawdzali
      > jej poczynania ???
      odp. ja tak nie robilam i nigdy bym nie zrobila - uwazam ze jest to
      niepotrzebne bo w koncu mam tej osobie ufac - przeciez nie bede jej ciagle
      szpiegowac - a poza tym po Malym bylo widac ze niania sie nim dobrze opiekuje

      6. Jak przygotować dziecko na to, że nowa osoba pojawi sie w
      > domu?
      mozesz poprosic nianie zeby tydzien lub dwa przed twoim powrotem przychodzila
      do domu i zajmujecie sie dzieckiem razem - dziecko barzdo szybko sie przekonuje
      do nowej osoby - im mlodsze tym lepiej to znosi
      u nas pierwsza niania byla tydzien wczesniej z druga poszlam na zywiol i po
      prostu przyszla do nas a ja do pracy bez zadnych wstepnych przygotowan
    • ekolasin Re: Opiekunka - poszukiwania. 21.06.06, 13:53
      Ja zaczęłam od tego że siedliśmy z mężem i spisaliśmy nasze wymagania - tak
      żeby sami sobie uzmysłowić czego chcemy. Np. w naszym przypadku to było:
      niepaląca, nie stara (<50) ale i nie studentka, z doświadczeniem, komunikatywna
      itp.
      Umowę spisałam - opiekunka jest u nas na czarno więc podpis niewiele daje - ale
      chciałam żeby było jasne czego oczekujemy, co wchodzi w zakres obowiązków ( np.
      codzienny spacer, utrzymywanie porządku, prasowanie rzeczy dziecka). Również
      kwestia wynagrodzenia, urlopów itp.
      Przepytałam ją trochę z pierwszej pomocy - okazało się że kończyła kurs i jest
      obeznana. Miała mi też dokładnie opisać jak wyobraża sobie swój dzień ( ma
      dwójkę swoich - starszych juz dzieci, chciałam wiedzieć jak będzie w stanie
      wszystko pogodzić). Pierwszy raz jak przyszła mały miał kolkę - od razu
      wiedziała co zrobić, płacz jej nie paraliżował, była bardzo pomocna.
      Przychodziła trochę jeszcze jak byłam w domu- najpierw siedziałyśmy razem,
      potem zostawała na parę godzin. Jak wróciłam do pracy parę razy wpadałam w
      środku dnia do domu bez zapowiedzi- pod pretekstem, że czegoś zapomniałam, parę
      razy popodglądałam ją w parku. Po prostu wróciłam wcześniej, ale zanim do niej
      podeszłam to chwilę popatrzyłam.
      Moja sąsiadka zwolniła opiekunkę po zainstalowaniu dyktafonu - okazało się że
      krzyczy na dziecko, mało się z nim bawi, za to cały dzień gra telewizor. Więc
      chyba warto. Sygnałem dla sąsiadki było to że mała płakała na widok niani - mój
      bije brawo jak niania wchodzi i płacze jak wychodzi.
      Raz na dwa tygodnie staram się z nią dłużej porozmawiać, nie tylko co na
      obiadek itp, ale czego chcę a czego nie - np. ma nie pozwalać na to i na to,
      jak odbiera pilota (nie wolno mu się bawić) ma nie dawać nic w zamian, kiedy ma
      reagować w przypadku konfliktów w piaskownicy, i jak się nazywają ludziki w
      nowej książce ( żeby mały miał jedną wersję).
      Ogólnie jestem z niej bardzo zadowolona, ona twierdzi że też smile
      Życzę powodzenia!
      • ade1 Re: Opiekunka - poszukiwania. 21.06.06, 14:43
        mi wystarczyla rekomendacja poprzedniej matki u ktorej ona pracowala
      • ade1 rekomendacja poprzedniej matki 21.06.06, 14:43
Pełna wersja