Palenie i karmienie :(((

22.06.06, 13:05
Są tu mamy karmiące, które podpalają papierosy??? mi się zdarza i to czesto.
pale po karmieniu, kiedy wiem ze bede miala okolo 2 godzin do nastepnego
karmienia. jestem zalamana bo nie chce przerwac karmienia, a i tez nie moge
rzucic papierosow. w ciazy nie palilam, maly urodzil sie duzy zdrowy,
przybiera ok 1200g miesięcznie. tylko kupki ma takie niezbyt ladne, ale to
chyba przez to ze ma alergie na mleko krowie, i mimo iz trzymam ostra diete
(bezmleczną, prawie bezmięsną, ze świeżych owoców to tylko jem jabłka i
marchew) to wcale nie są lepsze. czy te kupki mogą być spowodowane tym że
palę ??????? kurcze jestem zalamana. dziewczyny czy moje mleko moze
zaszkodzic mojemu dzidziusiowi?????? nie wiem co robić. albo mnie opieprzcie,
albo napiszcie ze to nie ma wplywu.
    • gosia_1985 Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:08
      nikotyna przenika do mleka- niestety. Wraz z toba twoje dziecko zatrówa się
      nia, oraz tymi wszystkimi sub. smolistymi itd...
      • gosia_1985 Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:10
        rzuć palenie, zrób to dla siebie i dla dziecka. W ciązy potrafiłaś, będziesz
        mogła i teraz. Ja się pochwalę- nie palę już 2 tyg. Dasz radę.
    • lisabette Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:14
      happy007 napisała:

      > jestem zalamana bo nie chce przerwac karmienia, a i tez nie moge
      > rzucic papierosow.
      Co to znaczy " nie mogę rzucić papierosów" ? Ktoś Cię zmusza do palenia ? Rzuć
      tą truciznę !!! Ty sobie nawet nie zdajesz sprawy jaką wielką krzywdę robisz
      dziecku !
    • martitka.martitka Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:15
      Wiesz co, ja tez palilam przed ciaza i to przez pare ladnych lat. W ciazy
      rzucilam, teraz karmie malenstwo i nawet do glowy by mi nie przyszlo, zeby
      zaczac palic... Skutecznie mnie odstrasza swiadomosc, ze szkodzilabym w ten
      sposob swojemu dziecku... Siebie moge truc, ale nie mam prawa tego robic
      wlasnemu dziecku. I wez to pod uwage, bo mozesz mu niezle spaprac zycie. A co
      bedzie jesli sie rozchoruje i to na taka chorobe, ktora bedzie sie za nim
      ciagnac przrz cale zycie?? Bedziesz potrafila z tym zyc?? Ja bym nie
      potrafila!!
      I chyba obydwie wiemy jakie choroby moze powodowac dym tytoniowy...
    • lisabette Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:22
      happy007 - zapraszam Cię do lektury:
      www.laktacja.pl/karmienie/odzywianie.htm
    • happy007 Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:39
      dzieki dziewczyny, piszcie jeszcze o zgubnych skutkach palenia papierosow przez
      matki karmiace, to mnie motywuje. wypalilam papierosa o 12 i spróbuję już nie
      palić. trzymajcie kciuki bo wyjątkowo potrzebne jest mi teraz wsparcie.
      najgorsze jest to ze w domu pali tesciowa i partner. teraz jak jest cieplo to
      wychodza na balkon, ale wieczorem i rano pala w kuchni. wieczorem z nimi
      porozmawiam, bo samo rzucenie palenia nie sprawi ze moje mleko bedzie lepsze.
      powinnam tez przeciez unikac dymu.
      ______________________________________________________________________________

      Kto wymyślił teściową ??? I po co ???
      • kamila22-1985 Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:50
        gdy zrobilam test ciazowy,widzac 2 kreseczki,powiedzialam do meza ze juz nie
        bede palic i cieszylam sie jak glupia...ale zapale ostatniego...i palilam...na
        poczatku tlumaczylam sobie tym ze jeszcze nie dowierzam...pozniej nie rzucalam
        bo mialam malutki brzusio i nie dochodzilo jakos do mnie ze truje dziecko-
        oczywiscie nie palilam duzo.Jak zaczal kopac to po kazdym pecie mialam straszne
        wyrzuty sumienia...pewnego dnia po prostu przestalam palic bo nie chcialam tych
        wyrzutow czuc.rzucilam jakos w 7 miesiacu juz calkiem.Urodził sie odziwo z
        piekna waga zdrowy chlopczyk(waga4180g)Teraz nie cierpie palaczy i nie nawidze
        jak chociarz ciut dymu leci na mojego synka!!!!!nie wyobrazam sobie karmic i
        palic.Patrzysz jak trujesz dziecko.Moja szwagierka,ktora rodzila 12dni po
        mnie,palila calutka ciaze i to sporo i karmiac tez palila,nie moglam na to
        patrzec.

        RZUC TO !!!! ja sobie tez nie wyobrazalam rzucic a jednak...nie pale juz 9
        miesiecy smile
      • gosia_1985 Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 13:55
        mój maz tez pali a ja dałam rade. popros go aby w ogole przy tobie nie palił
        przynajmniej przez te kilka pierwszych dni. chyba moze sie poswiecic. tak samo
        jego rodzice. dasz rade. napewno. kiedys potrafilas teraz tez napewno. trzymam
        kciuki.
    • asia0212 Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 15:51
      Matki karmiące-palaczki mają mniej pokarmu i krócej karmią od
      niepalącuch.Podobno smak mleczka też jest inny.Ja rzuciłam palenie w 5mc ciąży i
      wstyd mi,że nie wcześniej.Karmię piersią i nie palę.Trzymam za Ciebie kciuki
      żebyś wytrwała w postanowieniu.Koniecznie porozmawiaj z palącymi w domu,powinni
      Ci pomóc.
    • mamaivcia Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 16:04
      moja siostra paliła w ciązy i w czasie karmienia, mimo tego miała bardzo dużo
      mleka i karmiła małą 3,5 roku ale zafundowała dziecku niezłą astmę;
      uwierz mi, widziałam raz jak mała się dusiła i miała robioną inhalację i myślę,
      że nie chciałabyś przeżywać tego ze swoim dzieckiem ...
    • gosika78 Re: Palenie i karmienie :((( 22.06.06, 16:21
      Przed ciążą paliłam długo, w ciąży nie paliłam wcale. Mam miesięczną córeczkę, która tak mi dziś dała popalić, że od 10 miesięcy spaliłam pół papierosa sad Ale nie zamierzam palić karmiąc. Odczekam jeszcze te parę miesięcy smile
      • happy007 Re: Palenie i karmienie :((( 23.06.06, 11:50
        za niedlugo miną 24 godziny od mojego ostatniego papierosa smile)) rozmawialam z
        partnerem i zgodzil sie nie palic w kuchni, i w ogóle przy mnie. z tesciowa nie
        gadalam bo jestesmy poklocone, ale mysle ze tesc jej przekazal. wynioslam na
        balkon popielniczki, papierosy, zapalniczki i zapałki. fizycznie czuje sie ok,
        ale psychicznie jest super!!! wreszcie mam kontrole nad tym co robię ! DZIĘKI
        DZIEWCZYNY ZA WSPARCIE !!! BUZIAKI !!!
        • annq27 Re: Palenie i karmienie :((( 23.06.06, 12:44
          trzymam kciuki! naprawde mocno! mi udalo sie nie palic w ciazy i przez pol roku karmienia a teraz coz troche popalam...imprezowo czy wieczorkiem...chcialabym w ogole do tego nie wracac...nienawidze jak ktos obok Mlodego pali i w ogole draznia mnie papierosy...te pierwsze po przerwie to w ogole nie smakowaly i byly wrecz obrzydliwe, ale potem zapalilam do piwka i tak zostato ze czasem siegam choc wcale dumna z siebie nie jestem...wiem z czym sie zmagasz wiec tymbardziej dopinguje! smile 3maj sie!
    • kayah73 Re: Palenie i karmienie :((( 23.06.06, 14:10

      Moj partner i ja rzucilismy papierosy jakies pol roku zanim zaszlam w ciaze.
      Teraz mamy roczne dziecko, zadne z nas nie wrocilo do papierosow, ale
      przyznaje, ze chyba nie ma dnia, zebym nie myslala jakby to bylo milo... Ale na
      mysleniu sie konczy, nie zapalilam i nie zapale. Nie chodzi mi tylko o zdrowie
      corki, ale i o zdrowie jej matki. Happy007, nie wybaczylabys sobie nigdy ani
      gdyby cos sie stalo Twojmu dziecku, ani gdybys Ty dostala teraz raka.

      Trzymam kciuki za rzucenie!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja