do mam które maja dzieciaczki rok po roku :)

03.07.06, 11:40
mam córeczke 9 miesięcy i chyba sie zapowiada ze oliwka bedzie miała
rodzeństwo.... przeraża mnie to ze nie dam rady. męża mojego nie ma na
miejscu tylko jest w wekendy więc sama z dwójką dzieci to wydaje mi sie ze
moze byc bardzo ciężko. napiszcie jak wy sobie dajecie rade.moja pierwsza
córcia tez nie była planowana ale nigdy nie miałam takich zlych myśli jak
teraz .. sad troche jestem załamana. a jeszcze dookoła wszyscy maja tylko po
jednym dziecku .....bo niby cieżkie czasy .
    • lis888 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 03.07.06, 21:49
      Cześć! Witam w klubie supermam. Ja mam czwórke dzieci - troje starszych
      urodziły sie w bardzo niewielkich odstepach: rok i 4 miesiące, rok i 9
      miesięcy. Były tez niespodziankami jak u Ciebie. Co prawda od tego czasu minęlo
      juz 8 lat, ale bardzo dobrze poamiętam, w jakiej byłam depresji, gdy
      dowiedziałam się, że po raz trezeci jestem w ciązy, gdy jeszcze dwójka
      poprzednich dzieci chodziła w pieluchach. Przepłakałam całą ciążę, miałam nocne
      koszmary - jednak najlepsze zaczęło się, jak urodziła się córeczka. Byłam tak
      przeraźliwie przemęczona, że spałam niemal tyle samo co ona. Moim największym
      marzeniem było, aby wszystkie dzieci ułożyc do snu w tym samym czasie, co
      oczywiście prawie nigdy się nie udawało. Musze powiedziec, że przez to złe
      nastawienie do siebie i tego, co sobie zaufndowałam zepsułam sobie i córce
      kawał życia. MOja córeczka, która ma teraz 8 lat, radzi sobie o wiele gorzej w
      szkole niz jej starsze rodzeństwo, ma ubogi zasób słów, jest rozkojarzona itd.
      Jest to winą tego, że nie miałam dla niej czasu, lub - raczej nie chciałam
      poświęcać jej tyle czasu, co pierwszemu dziecku. Może juz nie miałam sił...
      Napisałam to wszystko nie po to, żeby Cię pognębić, ale po to, żeby
      zmoblilizować do tego, żebys częscije próbowała korzystać z pomocy innych, może
      żebys zatrudniła sobie na kiilka godzin dziennie albo opiekunke do dzieci, albo
      panią do prowadzenia domu czy po prostu sprzątania, odkurzania, prasowania.
      Tylko nie próbuj prosze za wszelka cene radzic sobie sama z zacisniętymi ustami
      i poniesioną głową patrząc w oczy wszystkim tym, którzy będa pod pozorem
      wspólczucia puszczac pod Twoim adresem kąśliwe uwagi typu: że tez Ci sie
      chciało... Apteka była w niedzielę zamknięta itp. Ze one bedą, wiem napewno. Ja
      sie tez dośc nasłuchałam (co tez pogłębiało moją depresję). Bardzo łatwo wpaśc
      w dół własnej dumy. Komfort psychiczny Twój własny już teraz - to jest
      najlepsze co możesz dac swoim dzieciom, niech one nie będą nosic Twoje
      brzemiona razem z Tobą. Jesli rodzina nie będzie chciała Ci pomóc (lub Tobie to
      nie będzie odpowiadało, żeby wtrącali sie w Twoje życie), rozejrzyj się za kimś
      do pomocy odpłatnie godzinowo. Nie jest to wbrew pozorom taki wysoki koszt, a
      jak pomoc! KJesli wolisz zajmowac się dziećmi, bawic sie z nimi, niech to
      będzie ktos, kto ugotuje za Ciebie obiad lub uprasuje "święte" męzowskie
      koszule, gdy wolisz wyżywac się w porządku, niech to będzie jakaś studentka,m
      która wyjdzie z dziecmi na spacer, a Ty sobie w tym czasie pośpisz lub
      posprzątasz. Puszczaj mimo uszu wszelkie komentarze typu: A moja matka miała
      nas troje, pracowała na dwa etaty i jakos świetnie dawała sobie radę... Nie
      pozwól zrobiće swojego życia kierat, w którym będziesz sie łapała w mysli, że
      nienawidzisz najbardziej tych, których powinnaś kochać...
      Trzymaj się, na pewno sobie poradzisz, grunt to pamiętać o tym żę nikt Cię tak
      nie pokocha ja Ty - siebie samą. Nie żałuj sobie miłości!!!!
      • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 04.07.06, 09:43
        dzieki naprawde za słowa otuchy i jestem pełna podziwu dla ciebie ze tak sobie
        radziłaś. bo wyobrazam sobie ile miałaś pracy.
        • reniuta67 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 04.07.06, 10:13
          A ja zawsze chcialam miec tylko 2i to starszego chlopczyka i mlodsza
          dziewczynke.udalo sie .Po czym w wieku 39 lat przytrafila mi sie mala Ania
          (teraz ma 2 m-ce i spi). Wyobraz sobie co ja przezywalam.Swiadomosc ze jestem
          stara i ze taka madra pani nauczycielka a wpadla!!!. Ale teraz wiem ze tak
          mialo byc i jestem bardzo szczesliwa .Smieszne jest to ze czasami mysle ze
          gdyby mi sie przytrafilo czwarte to chyba bym nie rozpaczala .Ale to mi chyba
          odbija.Pozdrawiam .
    • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 04.07.06, 12:59
      a ja chyba zrobie najgorszy błąd w swoim życiu ale nie będę tego komentowała sad
    • shamsa Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 04.07.06, 13:10
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28883
    • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 04.07.06, 21:34
      byłam u lekarza i jestem w 7 tc sad
      • aaola Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 04.07.06, 21:44
        dlaczego się smucisz? Mój Piotrus ma 7msc i już marze o kolejnym dzidziusiu
        Niestety po cc musze jeszcze troche odczekac
        ciesz sie kolejną fasolkąsmile
        • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 08:36
          boję sie ze nie dam rady. a wogule jestem wygodnicka i musze powiedziec że
          moja córcia była grzeczna i nie miałam z nią jakiś szczególnych problemów ale z
          dwójką to juz napewno jakies bedą. ja też jestem po cc. rodziłam 9 miesięcy
          temu wiec tez całkiem niedawno
        • sallyx Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 08:40
          daj spokój, nie załamuj się!! z dwójką na początku będzie ci troszkę ciężko ale
          zobaczysz nawet się nie obejrzysz jak starsze będzie bawiło młodsze (się z
          nim ) to jest tak uroczy widok że złagodzi nawet zmęczenie, u nas też tak było
          różnica 1 rok i 1 dzień ale teraz dzieci (7 i 8lat) super się dogadują, jak
          gdzieś wyjeżdżajaą to tylko razem, nie będzie tak źle tylko ciesz się tym a nie
          smućsmile
          • titkad Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 23:20
            Moja siostra zaplanowała trójkę dzieci, jedno po drugim, bo chciała razem je
            wychować. Za jakis czas to docenisz. One się bedą razem bawić, a Ty zajmiesz się
            czymś innym. Mój bratanek nie ma takiego towarzystwa i strasznie męczy moją
            bratową tym, że wiecznie się nudzi i ona mu musi wynajdować zajęcia. Gdyby było
            ich dwoje, mniej więcej w tym samym wieku, matka miałaby więcej spokoju. Co
            najwyżej kłótnia raz na jakiś czas. A teraz korzystaj z pomocy kogo się da,
            żebys mogła odpoczywać i cieszyć się swoją Fasolką. Zobaczysz, jak juz urodzisz
            to nigdy nie pomyslisz o tym, że chciałabyś cofnąć czas. Dziecko jest cudem!
            Powodzenia!!!
    • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 20:26
      dziękuję za pocieszenie . czasami to myśle ze będzie super ale jak pomyśle o
      swoich koleżankach co wogule nie maja jeszcze dzieci bo wszystko trzeba
      zaplanowac a u nas juz drugie to mnie ściska .. ale wiem że będzie wesoło z
      taką gromadką
      • mimsoon trzeba było się zabezpieczyć a nie baidolić teraz. 05.07.06, 20:30
      • titkad Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 23:24
        I jeszcze jedno, o koleżankach nie myśl w ten sposób. Też mam takie i widzę, że
        kobiety są takie, że niby planują założenie rodziny w odległej przyszłości, a
        zazwyczaj zazdroszczą nam stabilizacji. Taka natura kobiety. Tym bardziej, że
        młodsi rodzice lepsze geny podobno przekazują dzieciom smile
    • stefka74 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 20:40
      Jestem w identycznej sytuacji - wczoraj sie dowiedzialam ze jestem w 6 tyg smile
      Tez dla mnie to niespodzianka i troche przeraza mnie mysl ze nie dam sobie
      rady, juz czasami jestem tak oslabiona ze chce mi sie tylko lezec i spac.
      Moja cora niezle dala mi do wiwatu przez pierwsze miesiace, poza tym w pracy to
      pewnie mnie juz po powrocie zwolnia...
      Ale mimo to powoli zaczelam sie cieszyc, skoro dane nam kolejne zycie to wierze
      ze jest w tym gleboki sens smile Glowa do gory!
    • kasiap1981 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 20:54
      A ja tez będę mieć Maluszka - synek ma 10,5 miesiąca , a Kotuś w Brzuchu jakieś
      7 tyg. i agamil doskonale rozumiem twoje obawy. U nas za bardzo na pomoc
      rodziny liczyć nie możemy, bo rodzina daleko i tez mam czasem doła, że nie dam
      rady. Teraz siedzę na bezpłatnym wychowawczym, ale od września idę na
      zwolnienie i jak będzie ciężko to stwierdziłam, że wezmę sobie opiekunkę. Mąż
      też dużo pracuje i za bardzo na niego liczyć w temacie pomocy nie mogę. Zresztą
      przy pierwszym dziecku odgrodził się od nas i dopiero od jakiś 3 miesięcy
      zaczął zajmować się synem.
      Piszesz, że Twoja córeczka była b. grzeczna. Ja mam syna diabełka. Przez 4
      miesiące kolka gigant (wrzask od rana do nocy), usypia na rękach, wszędzie go
      pełno, niczym się na dłużej nie zajmie..i jak pomyślę, że może się trafić taki
      drugi gagatek, to tylko myśl o opiekunce stawia mnie na nogi.
      A jeśli chodzi o dfinanse. Popatrz na to tak: wózek i wszystko inne masz, więc
      i wydatków mniej.
      Ja tez jestem wygodnicka i też właściwie raczej nie dopuszczałam do siebie
      myśli o drugim maluszku. Najpierw niby planowaliśmy jedno po drugim, ale kolki
      i odizolowanie meża, jakos mnie zniecheciły. i jak kurcze do pracy miałam
      wracać to się okazuje, że znów 1,5 roku siedzenia w domu.
      Ale wierząę, że sobie jakoś poradzimy. i będziemy sup[er mamami. A za 5 lat
      bedziemy mieć odchowane dzieci, bedziemy łykać pigułki i patrzeć jak koleżanki
      przez to wszystko dopiero przechodzą.
      • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 21:33
        to samo dzisiaj myślałam pod prysznicem że ja juz bede miała odchowane
        dzieciaczki i bede sie mogla cieszyc życiem a koleżanki będą dopiero w
        pieluchach. wiem ze biadole ale w duszy się cieszę i nawet dzisiaj ogladałam
        jakie są ciuszki dla chłopczyków. bez sensu.
        najwazniejsze żeby było zdrowe bo my z mężem mam konflikt serologiczny. a w
        drugiej ciąży róznie to bywa.
        ja to pomoc mam bo moja mama mieszka blisko i juz dużo mi pomaga przy niuńce
        kiedy chce to ją podrzucam a teraz kiedy chodze jak neptyk to można powiedziec
        że ją wykorzystuje do maksimum. męża mojego nie ma bo jest w delegacji ale jak
        sie mała urodziła to przez 3 miesiące się nią opiekował ..... pozniej juz
        nie ... niestety. mam nadzieje ze tym razem bedzie tez pomagał. fajnie ze jest
        to forum i można sie podnieś na duchu.
        pozdrawiam
        • aniasek Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 22:01
          Mimo, że nie jestem i nie byłam w takiej sytuacji jak większość przedmówczyń,
          pozwolę sobie mimo wszystko na komentarz. Dziewczyny, cokolwiek myślicie teraz,
          mogę Was zapewnić, że z kolejnym dzieckiem jest duuuużo łatwiej. Ja co prawda
          nie wiem co to znaczy mieć jedno dziecko, nigdy nie byłam w takiej sytuacji, bo
          pierwsze urodziłam bliźnięta, a po 6 latach córeczkę. Wiem jedno, można
          przeżyć, a agamili dziękuj niebu, że masz mamę blisko, która jeszcze Ci pomaga.
          Pierwszym krokiem, do ułatwienia sobie życia jest nauczenie dzieci spania i
          samodzielnego zasypiania - bliźniaki przespały pierwszą noc, gdy miały 1,5
          roku, a Zosia 4 miesiące! Teraz to nawet chyba nie robiłoby mi różnicy 4
          dziecko, chociaż nie planuję, ale wszytsko się może zdarzyć....Wszystko jest do
          ogarnięcia, ale trzeba się brzydko powiem zorganizować, albo
          raczej "zorganizować" sobie dzieci. Poza tym, to co pisze lis888 to święte
          słowa - korzystajmy z pomocy innych, jesli mamy taką możliwość. A może mężowi
          udałoby się inaczej zorganizować pracę? Będzie dobrze agamili, na pewno. Nie
          martw się na zapas, a może tak przyszłościowo, wiem, że jeszcze mnóstwo czasu,
          ale może niegłupim pomysłem byłoby pomyślenie o podwójnym wózku, nawet jakimś
          używanym ale żebyś mogła oba maluszki wziąć na spacer, nie martwiąc się jak
          prowadzić dwa wózki? Trzymaj się, głowa do góry, zapewniam Cię, że mamom
          trojaczków na pewno jest gorzej, bo niestety nie dostają trzeciej ręki.
          Pozdrawiam, Ania
          • baska74 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 23:14
            hej!Ja wlasnie to przechodze,balam sie tez okropnie, spac nie moglam przez to w
            ciazy(i przez synka,ktory jeszcze nie mial wtedy roku i nocy nie przesypial
            wink.urodzilam 2 miesiace temu.faktycznie,jest ciezko,co tu kryc..mimo pomocy
            dziadkow-mieszkaja 80km od nas i tam siedzi "starszy brat" ale jak jestem w domu
            z maluszkiem to tesknie za tym starszym i on za mna, a z dwoma tu na miejscu
            rady sobie nie daje niestety,przynajmniej jeszcze nie.Powiem ci,ze nie bylam
            ciagle zachwycona pomyslem z drugim dzieckiem(szczegolnie ze wzgledu na tego
            straszego,ze za malo czasu mu poswiecam a 1,5roku to taki wiek kiedy ciagle
            slychac "mamo,mamo" i ciagle chce sie takiego szkraba przytulac a tu jest
            jeszcze drugi mniejszy,ktory lubi na dodatek i 1,5 godziny ptrzy cycu
            spedzicsmileale 2 tyg temu wyladowalismy w szpiatlu z tym mniejszym,tam maluch
            zlapal paskudna infewkcje,podejzewano sepse a ja drzalam,ze go strace i od tej
            pory wiem,ze dam rade ,chocby nie wiem co.Kocham ich obu ogromnie i to sila
            napedowa wink.Skupiam sie na tym jak to bedzie fajnie za pare lat wink byle tylko
            zdrowi byli ci moi kochani chlopcy.Bedzie dobrze,choc troszke ciezko wink
    • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 05.07.06, 23:33
      też nie moge spać. ale juz teraz z innych przyczyn. bo bóg mnie obdarował
      cudowną mamą która mi pomaga za to tato nadrabia złymi rzeczami sad .
      ciekawa jestem jak bedzie z tym spaniem. oliwka juz mi przesypia całą noc tzn
      budzi sie o 5 - 6 na mleko ale pozniej sie jeszcze do 7 zdrzemnie jak nie
      dłużej. ale teraz byle hałas ją budzi to ciekawe czy płacz braciszka czy
      siostrzyczki jej nie obudzi. niby jak była mała to byla przyzwyczajona zeby nie
      spac w ciszy i mielismy gosci i spała jak suseł . a teraz jakas się wrażliwa
      zrobiła.
      Ja jedyne jeżeli miała bym prosic to tylko o jedno żeby drugie dziecko było
      takie jak to starsze. Do pół roku to nawet nie wiedziałam dobrze jak ona
      płacze. tylko jadła ... spała ... troche polezała i znowu. teraz cześciej
      zapłacze a to nura w baseniku dzisiaj zrobiła i tez był wielki smutek a to sie
      zderzy z podłogą smile. ale naprawde super dziecko z niej było i jest.
      i dlatego boje sie ze przyzwyczaiła mnie do dobrego a ten nowy szkrab mnie
      postawi na nogi.
      • aniasek Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 10:46
        No co Ty! Myśl pozytywnie. Moja teoria jest taka, to MY mamy decydujący wpływ
        na to, jakie są nasze dzieci. Jeśli bedziesz spokojna, dbała o siebie, nie
        będzie gorzej, a tylko lepiej!
        • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 11:06
          tez mi tak sie wydaje że dzieki nam była akurat taka spokojna, nie
          przyzwyczajalismy jej do noszenia na rękach. napoczątku nie biegliśmy z
          wywieszonym jęzorem na każde jej poruszenie. i chyba dlatego taka pozniej była.
          • hanna100 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 12:12
            Hej!
            Nasz synek ma 10 mcy i właśnie planujemy drugie dziecko. Tez mam dużo obaw, czy
            podołam itd. Fajnie, że nie bedą sama i mam nadzieję, że już za kilka tygodni
            do Was dołączę! Może założymy wspólny wątek - o kilku miesięcznych maluszkach
            i fasolkach w bżuszkach?
            Acha, mój synek to też mały diałek!
            • kasiap1981 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 13:00
              mój duży diabełek po trzech godzinach marudzenia padł ze zmeczenia..dobrze, że
              ten w brzuszku jeszcze nie rozrabia. tez chyba sie spać położę, bo padam ze
              zmęczenia.
              A o obiedzie pomyślę potem. Wiecie od kiedy mam czasochłonnego synka, to
              otrafię podzielić rzeczy na mniej ważne i te istotne. i nie staram się za
              wszelka cene być doskonałą gospodynią. Wole byc dobrą matką.
    • kasia-12 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 13:21
      a ja mam 1,5 roczniaka i 1 miesięczniaka, jest trochę ciężko ale jakoś dajemy z
      mężem radę tej gromadzie "potworów", najważniejsze to zgrać wszystko w czasie i
      można pokojnie wygospodarować troszkę czasu dla siebie /jak potwory kochane
      śpią/, pozatym grunt to dobre nastawienie!!! my też nieplanowaliśmy drugiego
      tak szybko, ale jest i jest super, a wiem że im później tym będzie lepiej!!!!
      najlepiej jest na spacerach, ale starszy nauczył się chodzić za rączkę i teraz
      niemamy problemów ze spacerami!!! pozatym co do budzenia się dzieciaków od
      płaczu drugiego to faktycznie, ale dzieci są tak fajnie skonstruowane że bardzo
      szybko się przyzwyczajają i teraz juz coraz mniej przeszkadza krzyk starszego,
      czy płacz młodszego! i faktycznie oddziel sprawy ważne od ważniejszych - nieda
      się być we wszystkim ideałem, obiad i porządki mogą poczekać lepiej spędzić
      parę chwil na wspólnych zabawach!!!
      także cieszcie się podwójne mamy! /te potrójne i poczwórne oczywiście jeszcze
      bardziej/
    • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 20:59
      a wiecie co jest najlepsze, że od czasu kiedy jestem w ciąży to wszędzie sie
      spotykam z antykoncepcją dla karmiących .... a to w gazecie a to w tv albo w
      interencie. tylko jak ja poszłam do gin po tabletki to powiedział ze mi nie
      przepisze bo bede sie źle czuła po nich. dupek, za to teraz sie super czuje jak
      nad wc spędzam większość czasu smile
      • kasiap1981 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 21:24
        Szcerze współczuję złego samopoczucia. ja na szczęście ciążę znoszę praktycznie
        bezobjawowo. a jak bralam pigułki, to wcale się przy nich źle nie czułam...ale
        oczywiście się skończyły a ja zajęta urządzaniem mieszkania nie miałam czasu
        iść do lekarza po nową receptę.. skutek rośnie w brzuszku. Swoja drogą nie
        sądziłam, że tak latwo pójdzie, bo w przypadku pierwszego dziecka udało sie po
        ok. 10 miesiącach intensywnych prób. A teraz mój synek śpi i ja zaraz do niego
        dołączę. Pozdr
        • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 06.07.06, 22:51
          kasiap1981 u mnie było tak samo miałam isc na kontrole do lekarza i miałam się
          jeszcze raz spytac o te tabletki ale miałam remont ... no i reszte sama znasz
          jak to jest. Zero czasu na nic smile no a teraz rośnie w brzuchu nowy wojownik smile
          • kasiap1981 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 07.07.06, 10:18
            aj, a ja próbuję nauczyć mojego synka samodzielnie zasypiać.. efekt opłakany.
            drze się w niebogłosy i jak tu być twardą???
            • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 07.07.06, 11:06
              mi córcia dzisiaj chyba chciała zręwanżować codzienne usypianie i wczorajszą
              pobudke o 5 rano i wstałyśmy przed chwilą. tego mi było trzeba ..... dużo, dużo
              snu smile
    • mama_emilki1 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 07.07.06, 11:36
      Między moimi córkami jest 11 miesięcy różnicy. Ja też byłam załamana jak się
      dowiedziałam że jestem w 2 ciąży. Tym bardziej że było to 2 miesiące po
      cesarskim cięciu. Obiecałam sobie jednak, że wbrew wszystkiemu - wszystkim
      przeciwskazaniom - urodzę dziecko. Teraz moja młodsza córka ma 1 miesiąc,
      starsza roczek. Jest czasem ciężko, szczególnie w nocy jak się chce spać, a tu
      jedna i druga się obudzi, ale można przeżyć. Obie są cudowne i nie wyobrażam
      sobie obecnie życia bez nich. smile W opiece nad dziećmi na pewno będzie musiał
      Ci ktoś pomóc, bo dwójka szkrabów to za dużo na jedną parę rąk.
      • kasiap1981 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 07.07.06, 11:55
        Agamili.. ciesz się, że córeczka pozwala spać do 11!!! cudowne dziecko. Mój
        łobuz padł dzis po jakiś 20 minutach marudzenia, ale troche serce mi się kraja,
        jak tych jeków słucham. w każdym razie nie mogę już się doczekać 20 tyg i USG,
        bo jestem ciekawa płci mojego Brzuszkowego maluszka. I znów sobie powtarzam, że
        będzie dobrze.
        • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 07.07.06, 12:12
          20 tydzien .. kiedy to bedzie. ile jeszcze krzyków, pisków musi przeminąć zeby
          doczekac 20 tygodnia. w pierszej ciąży chciała bym żeby był chłopczyk i
          wszystko na to wskazywało bo wogule sie nie zmieniłam na twarzy (chociaz jedna
          osoba powiedziała że zbrzydłam) i brzuszek miałam taki malutki. i miał sie
          urodzic mały chłopczyk a urodziła sie duza dziewczynka bo ważyła 3600.ale
          bardzo sie ciesze ze mam córke ale teraz mógł by byc do pary mały kolega. ale
          oczywiście jak każda z nas chce żeby urodził się zdrowy szkrab
          • kasiap1981 Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 08.07.06, 09:35
            A ja skolei w pierwszej ciąży chciałam córeczkę i mam Jaśka, ale chlopaki też
            są fajne. A teraz wydaje mi się, że będzie znów synek, chociaż do pary
            przydałaby się córa. A wiesz, wczoraj się dowiedziałam, że nasi znajomi też
            będą mieć drugiego maluszka.Pierwszy ich synek jest miesiąc starszy od Jaśka, a
            maleństwo w brzusiu dwa tygodnie starsze od naszego. Pocieszające.
            • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 08.07.06, 10:31
              no pocieszające. ja się pocieszam tylko tym że moja siostra też była w takiej
              sytuacji. ale jej jeszcze sie trafiło trzecie po 6 latach
    • elayne_trakand Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 08.07.06, 11:38
      Jestem w podobnej sytuacji. Córcia ma 11 miesiecy a ja jestem w 13 tc. Różnica
      między dziećmi będzie ok 1,5 roku.
      Drugiego dziecka nie planowaliśmy wcale.
      Mieszkamy w Anglii więc rodzinka daleko. Mamy jeden pokój, mąz poza domem 12h
      dziennie.
      Zastanawiam sie codziennie jak to będzie, jak sobie poradzę ale dochodzę do
      wniosku, że nie mam wyjścia, że musi byc dobrze wink

      Pozdrawiam
      • agamili Re: do mam które maja dzieciaczki rok po roku :) 08.07.06, 18:05
        witaj. pociesz sie ze nie jestes sama. ja dzisiaj na imprezie powiem moim
        znajomym ze jak chca miec pierwsze dziecko z nami jak my bedziemy mieli drugie
        to niech się biorą do roboty. bo nasze niuńki będą bić ich dzieci po głowie smile.
        mamie powiedziałam dzisiaj i powiedziała że myślała że z trzy lata poczekamy
        ale jak jest juz to muszę o siebie dbac. i ze w swojej zaistaniałej sytuacji
        (nieciekawej ) znowu ma dla kogo życ. a ja niestety będę sobie musiała dać
        rade. dzisiaj niuńka pojechała do teściów wiec malutki odpoczynek mam. nie
        bedzie musiała patrzec jak mamusia biega do wc sad. pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja