morze a niemowlak

03.07.06, 16:12
Dziewczyny wybieram się z półrocznym synkiem nad polskie morze. Mały ma dość
ciemną karnację, smaruję go kremem z filtrem ale nawet spacerując po cieniu i
troszkę po słonku widzę, że mu się nóżku zabrązowiły. Nie jest to typ
leżącego dzieciaka i zastanawiam się czy zaszkodzę mu opalenizną. Wiem, że
nawet na plaży będę musiała dużo nosić na rączkach więc siłą rzeczy będzie
wystawiony na działanie promini słonecznych. I nie wiem czy mam siedzieć z
nim w mrocznym cieniu i nie wychylać głowy czy też możemy brodzić brzegiem
morza wysmarowani kremem i w kapelusiku z rondem.
    • anias29 Re: morze a niemowlak 03.07.06, 16:18
      Mieszkam nad morzem, rok temu synek miał ok pół roku właśnie. Często
      chodziliśmy na plażę, ale siedzieliśmy cały czas pod parasolem, synek
      wysmarowany filtrami, a na brzeg brałam go na 5 minut zasłoniętego pieluszką
      tetrową. Ochrona była skuteczna, bo pod koniec lata synek był nadal bielutki
      (taka ma karnację). Dermatolog jednak zwrócił mi uwagę, że trochę przesadzam i
      odrobina słońca by nie zaszkodziła (oczywiście nie między 10 a 15 itp).
      • kinia117 Re: morze a niemowlak 03.07.06, 16:23
        A powiedz mi jak z woda w bałtyku. Wiem, że jest lodowata i póki co nie
        zamierzałam małej do niej wkładaćsmile) ale może właśnie też przesadzam? Nie mówię
        o zanużeniu 6 miesięczniaka al np pochalapaniu nóżek wodą. Czy po takim
        eksperymencie może się rozchorować? Oczywiście też nie myślę o wkładaniu do
        wody nagrzanych nóżek. Nie chcę wyjść na nieodpowiedzialną matkę, po prostu
        pytam czy mamy wchodziły z takimi dzieciaczkami na rękach do Bałtyku? Bierzemy
        na plażę mały basenik także w razie czego wlejemy troszkę wody i być może jak
        się nagrzeje od słonka to posadzę w niej małego.
    • jakw Re: morze a niemowlak 03.07.06, 18:21
      Bez przesady - w końcu nie musicie chyba siedzieć na tej plaży w samo południe.
      Idźcie albo wcześnie rano, albo po południu. Wtedy i upał mniejszy, i słońce
      mniej opala, jak do tego zastosujesz krem z filtrem to nie powinno być
      problemów. A do samego "plażowania" zapewnijcie sobie trochę cienia.
    • ptaszynka79 Re: morze a niemowlak 04.07.06, 07:56
      właśnie wróciłam z weekendu nad morzem- było super!!mały zadpowolony, nie był
      (o dziwo) płaczliwy, wieczorkiem zasypiał spokojnie i nie budził sie w nocy! Na
      plażę wzieliśmy ze soba taki "półnamiot",sprawdził sie- mały bawił się w cieniu
      ( nie zapomnij wziąć jakiś czystych foremak czy łopatki, ale nie licz że się
      będzie tym poprawnie bawić- raczej posłużą jako gryzaki). Do morza wchodził z
      tatusiem ale moczył tyko stópki, potem szybko wycierałam je i zakładałam na 15
      minut skarpetki. Ponieważ mały robi kupcie zawsze rano- na plażę założyłam mu
      koszulke i majteczki (wziełam 3 pary gatek z myślą o zesiusianiu kilku no i tak
      też było, ale spox innych niespodzianek brak). Jedyny minus to piasek- mały
      napietnie wkładał go sobie garściami do buzi a potem prychał i plułi znowu
      próbował. Trzeba go było bardzo pilnować. Na drugi dzień jak dotarlismy na p
      [lażę to mały strasznie sie wiercił, smiał i machał nózkami na widok piasku .
      Na szczeście żadnych rewolucji pokarmowych poi tym nie miał.Troszke sie opalił,
      miałam Nivea 30, rączki i nózki (bużka chroniona była jeszcze przez kapelusik).
      No i w nastepny weekend znowu jedziemy huraaaaa!!!
Pełna wersja