Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą?

06.07.06, 09:47
Spodziewam się niebawem dziecka, ale na samą myśl o tych wszystkich odwiedzinach
nachodza mnie dreszcze. Moja nadopiekuńcza mama juz zapowiedziała, że gdy tylko
damy jej cynk, że rodze to wsiada w pociąg i przyjeżdza, chocby miała stac pod
zamkniętymi drzwiami (mieszka 150 km od nas). Zamierza sie do nas wprowadzic.
Wiem, ze to z czystej troski o mnie i ze bedzie chciala mi jak najbardziej
pomoc. Ale z drugiej strony skoro juz na mnie chucha i dmucha to nie wiem, co
bedzie potem. Zadaje mnostwo pytan, czy to mam kupione, czy wiem to czy tamto.
Za kazdym razem mowie jej zeby dala spokoj z tymi pytaniami, bo naczytalam sie
tyle ksiazek, internetu, szkola rodzenia itp. ze sobie poradze. Jest to bardzo
meczące. Ja sama nie wiem, na ile bedzie mi potrzebna pomoc drugiej osoby, nie
chciałabym tez odtrącac pomocy mamy. Ale szczerze mowiąc, to najchętniej
chcialabym wprowadzic dziecko do domu tylko razem z mezem. Chcialabym, zebysmy
te pierwsze dni spedzili sami, uczac sie siebie nawzajem. Nie wiem, jak by to
sie odbywalo przy obecnosci mamy i jej nadskakiwania. Poradzcie co mam robic?
    • lucerka Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 09:49
      Dokladnie to co napisalac powiedz mamie - powinna zrozumiec.
      • reniuta67 Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 09:55
        Raczej nie zrozumie tylko sie obrazi poryczy itp..Jestes w kropce .Cala
        nadzieja ze jej sie potem ta pomoc znudzi ale teraz to ci sie moze mimo
        wszystko przydac jej pomoc i raczej jej nie odrzucaj -nigdy nie przewidzisz jak
        absorbujaca moze byc twoja dzidzia .Pozdr
        • ade1 Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 10:14
          ja mojej kochanej Mamie powiedzialam ze nie chce zeby przyjezdzala, i ona to
          zrozumiala chociaz tez sie szykowala na pierwsze dni. wytlumacz jej to bardzo
          delikatnie powiedz ze maz bierze urlop ze bedzie ci pomagal ze naprawde chcesz
          byc sama a jak tylko bedziesz czegos potrzebowala to zaraz daj jej znac. jesli
          teraz na tym etapie z nia tego nie wyjasnisz to pozniej bedzie tylko gorzej.
          tak to jest ze ludzie maja opory zeby powiedziec prosto w oczy czego oczekuja i
          z tego wynikaja tylko komplikacje. mi bylo trudno ale Mama to zrozumiala i nie
          miala pretnesji.
          • przyszla_mama1 Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 10:21
            wiesz trudno teraz ci sie odwracac od pomocy mamy bo nie wiesz jaki bedziesz
            miala porod czy dzidzia bedzie spokojna itp. ja przed porodem tez tak mowilam a
            pozniej bardzo sie cieszylam ze mama przynosila mi obiad bo maz nie umie
            gotowac jak dla kobiety karmiacej.... wiec powiedz mamie ze jak tylko bedzie ci
            ciezko to do niej zadzwonisz a narazie chcesz byc sama z mezem bo przy dziecko
            co ci moze pomoc noworodek tylko je i spi smile)
            • ade1 Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 10:37
              no wlasnie prawda jest taka ze przy dziecku do pol roku to nie ma co robic bo
              ono je i spi chwilam trzeba tylko polulac, to co te babcie chca robic
    • ewa_mama_jasia Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 10:38
      Najlepiej daj jej cynk trzy dni po porodzie smile.
      A poważnie - jeśli mąż może słuzyć Ci opieką całodniową przez najbliższy
      tydzień czy dwa po porodzie, to opieka mamy faktycznie jest zbędna.
      Mnie tak bardzo zmęczyła samodzielna opieka nad dzieckiem w szpitalu, że bardzo
      chętnie po powrocie do domu połozyłam się na dwa dni do łóżka i tylko jadłam,
      spałam i karmiłam małego, resztę opieki nad dzieckiem cedując na mamę (mąż nie
      mógł wziąć urlopu). Po dwóch dniach mama sama zorientowała się, że jej pomoc
      nie jest już niezbędna - tym bardziej, że wystąpiły między nami różnice
      poglądów dotyczące pielęgnacji dziecka smile.
    • bonkreta Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 22:38
      Nie doradzę, co Ty masz robić, bo to zależy m.in. od Twoich stosunków z mamą.
      Moi rodzice i teściowie pierwszy raz zobaczyli wnuka, gdy miał dwa tygodnie
      (specjalnie zaproszeni). Gdyby pojawili się wcześniej, chyba bym gryzła. Ale ja
      nie mam ani z jednymi, ani z drugimi dobrych stosunków.
      W pierwszych dniach po porodzie TŻ pracował nieiwle (ale nie siedział cały
      dzień z nami), nie było najmniejszego problemu z dawaniem sobie rady z
      pielęgnacją dziecka i całą resztą. Ale znam osoby, które mówią, że bez pomocy
      mamy albo teściowej w ogóle sobie tych pierwszych dni nie wyobrażają.
    • unia78 Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 06.07.06, 22:44
      Witaj;

      Nie wiem jaka jest Wasza sytuacja, ale ja od początku ciąży mówiłam tak -
      zjedźcie się wszyscy, latajcie, skakajcie, potem mąż do pracy, każdy do swoich
      obowiązków, a ja zostanę sama, bezradna i w łeb sobie strzelę. Końcówki nie
      dopowiedziałam. Teściowa, mimo zapewnień, że damy sobie radę, wzięła 2 tygodnie
      urlopu i pół roku wypominała, że NIE POZWOLILIŚMY jej przyjechać. Pierwsze 3
      tygodnie spędzone we trójeczkę, to chyba najmilsze chwile naszego życia.
      Jedliśmy kiedy mogliśmy, spaliśmy gdy spał Mati. Żyjemy, mały zdrowy, ma się
      dobrze. Jeśli czujesz się na siłąch, to na pewno sobie poradzisz. Przy drugim
      dziecku też nie zgodzę się na jakąkolwiek pomoc, a wiem, że będzie gorzej, bo
      będzie sarszy synek wymagający uwagi.

      Pozdrawiam - Paulina
      • amatus Re: Co mam zrobic z nadopiekuńczą mamą? 07.07.06, 18:39
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Naprawdę muszę się zastanowic, co będzie dla nas
        najlepsze, nie mniej jednak fajnie, że mogłam poczytac wasze opinie na ten temat.
Pełna wersja