blizniaczka1
10.07.06, 11:00
W cieniu jest prawie 30 stopni, mlody spi na dworze, budka zaciagnieta,
dziecko jest w koszulce, pampku i przykryte tetra.... A myslalam ze mam
postepowa nianke. Dobrze, ze pracuje w domu i moge zajrzec, co i jak. Jeszcze
do niedawna przy temp. 25 stopni wkladalam mu skarpetki i czapke do spania.
Mlody ma juz prawie 11 mies.
Moze jakies argumenty macie przeciwko "gotowaniu" dziecka zywcem?