hermenegilda20
10.07.06, 18:10
Nie wiem co mam robić,do kogo sie wzrócić o pomoc...mam córe ktora ma 5
tygodni.Mała kiedy sie obudzi troszke poleży i zaraz zaczyna sie wrzask!taki
straszny ze az chwilami oddechu nie moze złapac jak ją przystawie do piersi
to chwile possie i zasypia.Zasnie na ok.10-15min.i znów wrzask i tak jest juz
drugi dzien!Nie jest to kolka bo jak ma kolke to nawet piers nie pomaga
zresztą na kolke to sie prezy.A tu tylko olbżymi płacz na ktory mała nie
reaguje jesli ją tule,mówie do niej czy lulam.Byłam dziś u lekarza ktory nic
nie stwierdził,natomiast dał skierowanie do szpitala gdyby kolka nasiliła
się.Poobserwuja mała a jesli zajdzie potrzeba to skierują do Prokocimia do
chirurga dzieciecego sprawdzic czy mała nie ma problemów z jelitami.Kurcze
sama nie wiem co o tym mysleć.teraz małą nakarmiłam butelka-nutamigenem i
spi.Aż sie boje co bedzie jak sie obudzi...nie mam już sił,czuje sie bezsilna
i załamana...Dziś gdy moja mama nas odwiedziła stwierdziła ze to "spazmy" ,ze
jej to nie wygląda jakby małą cos bolało.Więc co to moze być?Jestem
wyczerpana przez cały dzień skakam koło małej a wieczorem jeszcze kolka...A
moze to ta pogoda tak na nią działa?co o tym myslicie,prosze pocieszcie
mnie...