rask
12.07.06, 14:27
Wczoraj zostałem pierwszy raz ze swoim 6 miesięcznym synkiem. Wiem, że dla
kobiet ( dla mojej zony to normalka ) ale dla mnie to przezycie. Żona wróciła
do pracy a ja jako, że pracuje na zmiany moge siedzieć Z Filipem. Stres na
poczetku spory, zona pojechała na 7-ma do pracy ale nakarmiła Filipa. Do 9:30
zabawy, czyli głownie czołganie sie po podłodze, tzn. po kocu na podłodze.
Mleko było około 9:30 ( ściaga zona ), mały zjadł i spać około 1:45, ja w
tzw. między czasie zrobiłem obiad. Około 13:00 Filip zjadł zupkę Hippa -
jarzynowa z indykiem. Wypił herbatke 150 ml. O 14:00 przyjechała zona, Filip
spał.
Wiem, że to dla kobiet nic waznego i trudnego ale dla mnie to spore
wyzwqanie, jak zrobi sie chłodniej to zaczna się spacerki. POzdrawiam
tatusiów i mamy. Jytro drugi dzień.