Pierwszy dzień sam z dzieckiem

12.07.06, 14:27
Wczoraj zostałem pierwszy raz ze swoim 6 miesięcznym synkiem. Wiem, że dla
kobiet ( dla mojej zony to normalka ) ale dla mnie to przezycie. Żona wróciła
do pracy a ja jako, że pracuje na zmiany moge siedzieć Z Filipem. Stres na
poczetku spory, zona pojechała na 7-ma do pracy ale nakarmiła Filipa. Do 9:30
zabawy, czyli głownie czołganie sie po podłodze, tzn. po kocu na podłodze.
Mleko było około 9:30 ( ściaga zona ), mały zjadł i spać około 1:45, ja w
tzw. między czasie zrobiłem obiad. Około 13:00 Filip zjadł zupkę Hippa -
jarzynowa z indykiem. Wypił herbatke 150 ml. O 14:00 przyjechała zona, Filip
spał.
Wiem, że to dla kobiet nic waznego i trudnego ale dla mnie to spore
wyzwqanie, jak zrobi sie chłodniej to zaczna się spacerki. POzdrawiam
tatusiów i mamy. Jytro drugi dzień.
    • iwta Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 14:31
      Gratuluję. No jak widać i tatusiowie też świtnie radzą sobie z dzieciaczkami
      nawet tymi malutkimi.
      • mmala6 Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 14:34
        Iwta, nigdy w to nie watpilamsmile

        Faktycznie dla mamy to nic wielkiego ale paru tatusiow mogloby przeczytac
        Twojego posta i wyciagnac pozytywne wnioski.Gratulacje!!smile
    • martiks Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 14:34
      To pierwsze koty za płotysmile Gratulacje!! A dla kobiet bywa to tak samo trudne,
      jak dla mężczyzn (przynajmniej moim zdaniem) - ja czasem narzekam na brak
      cierpliwosci, zwlaszcza, ze moj syn jest naprawde temperamentnym dzieckiem. No
      nic, trzymaj sie, powodzenia i wytrwalosci!
    • steffan Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 14:38
      gratulacjesmile)))
      swoją drogą to dla mnie szokujące, że dzieciak ma juz pół roku i nigdy
      wczesniej tata z nim nie zostawałsmile)) i zapewniam cię, że to nie jest tak, ze
      kobiety mają mózg specjalnie skonstruowany do opieki nad dzieckiem. tak własnie
      przedstawiają się stereotypy.
      ale ciesze się, ze jednak podjłąes sie tego niezwykle skomplikowanego zadania -
      bycia z własnym dzieckiem.
      fanfary dla tatusia!
    • uwaga_tramwaj Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 14:42
      dlaczego dopiero teraz zostałeś pierwszy raz z dzieckiem? byłeś gdzieś za
      granicą przez 6 miesięcy czy żona nie dała ci się dotknąć do synka? jakoś nie
      kumam tych gratulacji dla ciebie..
      • rask Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 14:52
        Zostawałem z filipem , jak zona gdzieś wychodziła, ale zawsze wracała aby
        nakarmić go " cycem ", nie chcieliśmy za szybko przyzwyczajać dziecko do
        butelki, może głupie obawy ale gdzies wyczytaliśmy , że butelka rozleniwia
        dziecko. Baliśmy sie , że będzie preferował butlę ( Filip nie miał jeszcze
        smoczka w ustach ). Żona zostawała z Filipem sama najcześciej jak szedłem do
        pracy na noc, jeżeli byłem na dniu przychodziła teściowa, to mimo wszystko żona
        najczęściej układała Filipa do spania, po prostu "dobijała go cycem", może
        tylko u nas tak jest , ale Filip najszybciej usypiał ma "cycu".
        Dlatego pierwszy samotny dziń z dzieckiem to dla mnie wyzwanie. Serio.
        • uwaga_tramwaj Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 13.07.06, 13:36
          wpisz na forum e-tata, mężczyzna i co tam jeszcze. to dla tych, co głoszą,
          że "siedzenie" z dzieckiem to jak leżenie na kanapie cały dzień z paczką
          czipsików i piwkiem w łapie. pozdrawiam za normalnośćsmile
    • figrut Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 15:11
      Cieszę się, że są na świecie tacy ojcowie jak Ty. Ojciec moich dzieci jest pod
      tym względem do d.... . Powodzenia w opiece nad synkiem smile))
    • rask Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 17:24
      Nie dodałem, że mamy jeszcze jeszcze jednego synka, który ma 2 l;ata i 8
      miesięcy, na szczęście poszedł od lipca do przedszkola, jakoś tak się złozyło,
      że na mojej głowie został Kacper, tzn. karmienie, kąpani, usypianie (
      najwiekszy koszmar, po raz 653763484745245 książeczki z Bobem Budowniczym oraz
      o Listonoszu Pacie ), 30 minut przaed snem to czytanie. Kacperek doskonale
      spisuje sie jako starszy brat, ale nie dopuszczamy do tego aby czuł się
      odtrącony, jak tylko filip śpi to spędzamy z nim czas ale i razem tez we
      czwórke wygłupiamy się.
      Aha. Internet to tylko w pracy, możecie mi nie uwierzyć ale ja w pracy
      odpoczywamsmile))))
    • martiks Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 12.07.06, 17:58
      Hehe, ja pracuje w bardzo ograniczonym zakresie, ale tez w pracy odpoczywam..
      I powiem wam,ze ja z kolei nie rozumiem tych reakcji typu "a gdzie byles przez
      6 miesiecy?". Rask chwalil nam się debiutem w spedzeniu CALEGO dnia z synem,
      łącznie z karmieniem i usypianiem. Kiedy moje dziecko bylo wylacznie na piersi,
      to wszystkie te czynnosci spoczywaly na mnie w sposob naturalny - przy
      karmieniu na żądanie cięzko jest wyskoczyc na caly dzien i zostawić partnera z
      dzieckiem. Nikt sie nie uchylal od odpowiedzilnosci itp., po prostu te sprawy
      jakos tak wyregulowala matka naturawink))) I nie wiem, jak wy, ja uważam, ze
      siedzenie z dzieckiem w domu jest ciężką praca (oczywiscie, wszystko zalezy opd
      egzemplarza) i gratuluje kazdemu, kto sie na to decyduje i juzsmile A stereotyp
      Matki-Polki dziala w dwie strony i facet naprawde moze sie czuc niepewnie w
      takiej roli. Pozdrawiam cieplutkosmile
    • agao_72 Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 13.07.06, 13:47
      Mój mąż zostaje z naszą córką od samego początku. I biedaczyna nie pomyślał,
      żeby się na forum pochwalić. Teraz ma 2 miesiące wakacji i siedzi z nią w domu
      i NAWET zamierza wyjechać na wieś z młodą.
      Kurcze - a może ja mam faceta bohatera? I powinnam mu pomnik za życia postawić.
      Że potrafi pieluchę wymienić, kaszę podać, ugotować jedzenie.

      Dla mnie to lekko żałosne, kiedy facet chwali się czymś co w zasadzie do
      zrobienia jest proste i dość oczywiste.

      O! I Larwę mąż pierwszy przewinął, bo ja leżałam po cesarce.
      • uwaga_tramwaj Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 13.07.06, 14:01
        napisał człowiek, że cały dzień został pierwszy raz, bo żona karmiła i nie
        ściągała, więc wcześniej co parę godzin jednak wracała. ja też stresowałam się
        pierwszego samotnego dnia z noworodkiem. rask miał jednak wprawę w opiece, a i
        dziecko nie noworodek.
        nie znoszę zachwytów nad facetami zajmującymi sie dziećmi. to NORMALNE, chociaż
        ciągle mało rozpowszechnione. ciągle to "pomaganie", "wyręczanie" i inna łacha
        względem kobiet, których opieka nad dziećmi to psi obowiązek (zresztą, co to
        tam takiego "siedzenie" z dzieckiem..).
    • an_ni Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 13.07.06, 14:28
      alez z ciebie bohater ...
      a co robiles przy pierwszym dziecku?
      • ade1 Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 13.07.06, 14:36
        tatusiowi gratuluje sukcesu ale generalnie doluje mnie fakt ze dziecko ma 6 m-
        cy i ojciec z nim pierwszy raz zostal sam, matko jak te kobiety maja przewalone
        w zyciu, jestesm zla na facetow bo moj tez niewiele pomaga, 6- mcy- dobrze ze
        dziecko ma matke bo inaczej by zginelo
    • budzik11 Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 13.07.06, 14:44
      Gratuluję i zazdroszczę Twojej Żonie, mó jnie chce nawet małej trzymać na rękach
      (bo się wyrywa, wierci, ciągnie za włosy na rękach itp. beznadziejne wymówki)
      nie mówiąc już o zmianie pieluchy, kąpaniu czy karmieniu (nigdy tego nie robił).
      • uwaga_tramwaj do budzik11 14.07.06, 12:21
        dlaczego nigdy tego nie robił? nie pozwalałaś mu? czy nie ma rąk? może jest za
        granicą? przepraszam, nie mieści mi się to w głowie. to dawca nasienia i
        płatnik alimentów a nie ojciec.
    • martiks Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 13.07.06, 15:43
      No bede nudna, ale... u nas tatus przewijal, mył, kąpał, prasowal ciuchy,
      wyprowadzal na spacer od zawsze, bez tekstow typu "pomagam, robie łaskę itp.",
      ale jakos nie karmil piersiawink)) No nie wiem, wasi wspaniali męzowie to robili
      w ramach rownouprawnienia? Jednak, ponawiam pytanie, czy te mamy, ktore od
      razu zostawialy dziecko na wiele godzin z tata karmily piersia???? Na
      żadanie???? Ja wolalam być na karmieniu, niż sciągać pokarm, wiec oczywistym
      bylo, ze moj partnetr nie zostawal sam z dzieckiem na wiele godzin. Proste, nie?
      Dodam od razu, ze moje chlopaki spedzaja ze soba mnostwo czasu, tata umie i
      gotuje zupe , kaszke , podaje leki, kapie, przebiera, wstaje w nocy, jezdzi do
      lekarza oraz robi wszystkie inne rzeczy, ktore robił i nie żąda wystawiania
      sobie pomnikow z tej okazji, ale np. nigdy nie bylo takiej koniecznosci, zeby
      zostal z Antkiem na dluzej, niz 3-4 godziny. Aaaa, jeszcze jedna mala rzecz -
      zarabia na dziecko i buduje nam dom. I fakt niespedzenia z dzieckem calego dnia
      beze mnie jest przyczyna, zeby powiesic na nim psy???
      • cyborgus Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 14.07.06, 21:14
        Popieram martiks. jak sie karmi dziecko piersia, to mama raczej nie wychodzi na
        caly dzien z domu. tak to juz niesprawiedliwie jest.smile) Dla mnie tez bylo nowym
        przezyciem, gdy po 4 miesiacach od porodu moja mama wyjechala i zostalam sam na
        sam z niemowlakiem przez caly bozy dzien. to jest calkiem inna pilka.

        ale na forum na kazdego trzeba najechac, tak dla sportu, bo nadmierne chwalenie
        przeciez niepedagogiczne, nie?
    • aniuta75 Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 14.07.06, 12:27
      Gratuluję Tobie przebrnięcia przez ten pierwszy dzień, również żonie, że ma tak
      wspaniałego męża. I oby tak dalej smile))
      • nataliaostrowska Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 14.07.06, 13:18
        GRATULACJE!!! BArdzo dzielny Tata z ciebie!!!
    • kasia_sp Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 14.07.06, 13:42
      gratuluję!!smile i powodzenia wink
      mój mąż też jest wspaniałym ojcem naszej córy i jestem z niego dumna!
      a te zrzędliwe i krytykujące olej .. to wszystko z zazdrości!!smile
    • aniqa1 Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 14.07.06, 19:00
      jestes super mezem w takim razie i podziwiam cie ze sie zajmujesz synkiem ja
      natomiast nie moge sie doprosic zeby moj maz posiedzial z OLIM godzine a co
      dopiero caly dzien !!!!!!!!! zazdroszcze twojej zonie smile) pozdrowienia dla
      Filipa i dla was!
    • dmgr Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 14.07.06, 21:00
      Moje gratulacje. Moj maz od samego poczatku zostawal z corka bo ja konczylam
      jeszcze studia zaoczne. Po skonczonym macierzynskim nie pracowalam w czerwcu
      maz starcil prace a ja dostalam propozycje zatrudnienia na dobrych warunkach
      wiec zamienilismy role, on jest w domu (oczywiscie szuka pracy ale poki co) a
      ja pracuje. Jest swietny, dziecko zadowolone, najedzone, wyspane w domu czysto
      obiad tez czasem zrobi ale ja i tak wolalabym spedzac wiecej czasu z corka ale
      coz trzeba zarobic na utrzymanie. Doceniam takich meszczyzn.
    • gosiekbia Re: Pierwszy dzień sam z dzieckiem 14.07.06, 23:06
      ja też Ci gratuluję!!! I mój mąż też Ci gratuluje! Powodzenia w następnych
      takich dzionkach! A głupich uwag typu dlaczego dopiero teraz lub i czym tu się
      chwalić nie bierz do siebie! Równy Tatuś z Ciebie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja