Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami?

16.07.06, 13:06
Zgłupiałam!!!
Jeden lekarz każe mi się wiązac,drugi brac tabletki na spalanie a trzeci
ściągac i wiązac.
A co Wy mamuśki robiłyście?
    • lis_ka Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 16.07.06, 13:11
      nic nie robić. Pokarm stopniowo sam zniknie.
      • mynia0 Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 16.07.06, 13:29
        popieramsmile i conajwyzej - popijaj szałwię. hamuje laktację.

        ja miałam pokarm przez pół roku od zakończenia karmienia.
    • klubiale1 Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 16.07.06, 18:20
      Zależy jak dużo karmiłaś bezpośrednio przed odstawieniem.
      Jak dużo to może będziesz musiała parę razy ściągnąć nieco pokarmu - tyle by
      poczuć ulgę, aby nie doszło do zastoju, ale nie za duzo by nie pobudzać
      laktacji.
      Oprócz tego popijać napar szałwi. Naprawdę pomaga.
      • gosiula81 Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 16.07.06, 20:36
        Ja 3 dni temu odstawiłam córke od piersi. Od razu w pierwszy dzien pojawił mi
        sie zastój. Myślałam ze oszaleje. Nie mogłam wziąźć ręki do góry, nic dzwignąć,
        a córka jeszcze mi skakała po tej piersi bolącej (tylko jedna, bo drugą nie
        karmiłam). Masowałam cały dzien - łapałam pierś dwoma rękoma, jedna od góry
        druga od dołu (tak jakbym chciała ścisnąć pierś) i robiłam okręgi - niezbyt
        mocno, później tak samo ale od boku. I spuszczałam ręcznie tyle mleka, żeby
        poczuć ulgę. Dziś jest trzeci dzien, a piers mięciutka i nie bolismile
        Aha, polałam ja sobie jeszcze bardzo ciepłą wodą z prysznica.
    • moni.l1 Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 17.07.06, 09:31
      Dziękuję za odp.
      Karmiłam rok bez 2 tygodni.Dziś jest 4 dzień jak Oliwka nie miała cycolka.Dwa
      dni temu płakała mocno w nocy,chciałam ją uspokoic piersią ale odepchała ją.
      Zdecydowałam się na odstawienie,ponieważ około 2 miesiące przed odstawieniem
      wstawałam w nocy 7-11 razy do karmienia,spałam w sumie 3-4 godziny na dobę i
      byłam nieprzytomna w dzień.Fizycznie i psychicznie nie wytrzymałam.Pod koniec
      zaczęła mnie mocno gryźc w sutki i wtedy,gdy przy każdym karmieniu płakałam z
      bólu,mąż kazał mi odstawic.
      Teraz chcę się zając sobą.Schudnąc,pójśc do fryza i odprężyc się.Przez ten rok
      postarzałam się o 5 lat i poświęciłam się tylko dziecku.A co dziecku po
      matce,która choruje i wygląda jak "idź stąd!".
      Pozdrawiam
      • mynia0 Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 17.07.06, 12:46
        mądry maż!

        no, to teraz się odpręż i zrób coś tylko dla siebie. od razu poczujesz się
        lepiejsmile
    • majca1 Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 17.07.06, 14:34
      jak będą bolały to ściągnij trochę, u mnie laktacja ustała po 2 tygodniach,
      pozdr.
    • moni.l1 Re: Koniec karmienia-udało się,ale co z piersiami 18.07.06, 21:05
      I po relaksie...........
      Drugi dzień i noc z rzędu prze....
      Nie wiem co w nią wstąpiło?!
      Je to co zwykle,staram się by zasypiała o tej samej porze,a ona odstawia CYRK!!!
      Drze się,piszczy,nie możemy jej uspac,niby śpiąca ale nie zaśnie.Nie wiem!!!
      Smaruję dziąsła,dawałam czopek już przeciwbólowy, bo typu viburcol w ogóle nie
      działa.Dziś dałam mocz na posiew (pół roku temu miała zakażenie układu
      moczowego i byliśmy w szpitalu) do analizy,może znowu coś?
      Butelkę odpycha na noc jak daję,przytuliłam do piersi,ale też nic.
      Mąż w sobotę i niedzielę uspał ją w łóżeczku,fajnie mu to poszło (zawsze
      usypiała w wózku),wczoraj go nie było więc ja musiałam-25 minut darła się
      jakbym ją z skóry obdzierała.W ciągu dnia też wymusza wszystko piskiem i
      krzykiem.Nikt jej tego nie uczył.Zwariuję!
      Marzyłam o conajmniej 2 dzieci,ale po tym pierwszym?????????????
      To jak szkoła przetrwania,albo obóz kondycyjno-psychologiczny.
      pozdrawiam Was
      Zyczę grzecznych dzieci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja