nocne wstawanie do dziecka

20.07.06, 00:52
Jak to załatwiacie? Wszyscy krzyczą, że ojciec też ma wstawać, ale co mi to
da, że on wstanie? Jeżeli Ania dalej będzie płakała i dopominała się mamy? W
dzień tato jest w porządku, w nocy ma być mama i już - to znaczy może i uśnie
u ojca, ale po dłuższym płaczu, przy którym ja też na pewno nie będę spała, a
u mnie pada po minutce. Więc na razie wstaję ja, ale już padam na twarz (mąż
zabiera w sobotę na spacer z samego rana, żebym odespała, ale to jest raz w
tygodniu). W dzień nie odsypiam, bo Anulek śpi tylko na spacerach. Ma 9
miesięcy. W nocy - pobudki co godzina, nad ranem mąż przenosi się na materac
(małe łóżko), a Ania do mnie - śpimy trzy-cztery godziny bez przerwy, ale ja
płytkim snem i budzę się sztywna. Pierwszą połowę nocy przesypiam głębiej,
ale w krótkich godzinnych, dwugodzinnych, maksymalnie trzygodzinnych
porcjach. Teraz nie śpię, bo nie mogę zasnąć - prawie zasypiałam, ona wstała,
ją uśpiłam, a sama ni w ząb. Nie wiem, jak sobie z tym radzić, nie wiem,
dlaczego tak marnie śpi i jak ją nauczyć lepszego spania.
    • kotbehemot6 Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 00:58
      hmmm..śpijcie razem > Spałam tak z moją córką , bo ze zmęczenia padałam na pysk. Młoda spała między nami , a że ssała dośc długo cyca , więc jak miała ochote to bezproblemowo spała jak zabita i tylko rączką przez sen sprawdzała czy jest mama, i nagle wszyscy stali się zdowoleni i wyspani. Dodam,że zarzekałam się że dzicko NIGDY nie będzie z nami spało. Potem był okres spania tylko ze mną- bo jak urosła to siłą rzeczy zrobiło się ciasno, a ostatni etap to samodzielne spanie.
    • mika_p Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 01:31
      Moje piętnastomiesięczne dziecko przesypia juz prawie całe noce - czyli kole 6
      godzin ciurkiem smile)
    • agulka242 Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 09:50
      Moja młoda ma 16 m-cy i jeszcze wstaję do niej ok.2 do 5 razy w nocy.Są ofcors
      noce przespane ciurkiem,ale kiedy nie ma drzemek w ogóle(czasem nie odczuwa
      takiej potrzeby).Przeważnie młoda śpi w dzień raz ok.godzinkę i zasypia
      ok.20.30-22.00 zależy od dnia.
      A tak w ogóle to zaj....cie się cieszę ,ze dzieci rosną!!!!


      P.S.Na pysk padałam już nie raz i nie dwa.Złotej recepty nie ma!Testowałam
      cholerną T.Hogg i coś ok."Każde dziecko potrafi samo zasnąć"(?) i nic.
      Pozoataje dziękować Bogu,ze dzieci rosną i kiedyś minie(jak się z domu
      wyprowadzą).

      P.S. Sorki za wisielczy humor,ale niewyspana jestem sad
    • mama007 Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 09:58
      dlatego wlasnie spalam z dzieckiem smile) jak pedaitra pytala ile razy w nocy je
      to nigdy nie potrafilam odpowiedziec, bo jak zasypialam z nia wieczorem (w
      trakcie karmienia oczywiscie) to przez noc byla samoobsluga i budzilysmy sie
      rano. dzieki temu bylma przytomna i w miare wyspana.
      obawialam sie troche tego, ze bedzie trudno odzwyczaic Asie od spania ze mna,
      ale dziecie w pewnym momencie mnie po prostu olalo i przenioslo sie do siebie.
      tak samo w wieku 13 miesiecy ze zgorszeniem niemalze odwrocila sie od cycka i
      poszla po prostu spac... i "rzucila" tym samym karmienie w ogole.
      nic na sile - dziecko wie lepiej smile
      pozdrawiam
      aga
    • lola211 Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 10:07
      Spalam z córka i juz.Faceta nigdy nie angazowalam do nocnego wstawania, bo po
      co, skoro to ja musialam ja nakarmic? Spal osobno.
      Gdy pare miesiecy temu przynioslam szczeniaczka do domu i przez pierwszy
      miesiac wstawalam w nocy, by go zniesc "na siusiu" szczerze sie cieszylam, ze
      ten etap z dzieckiem mam juz dawno za sobawink.Od razu przypomnialo mi wstawanie
      do niemowlaka.
    • ona251 Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 10:23
      Moją małą od kiedy odzwyczaiłam od pierśi przesypia całe nocki 10 godz. Nieraz
      się przebudzi ale to juz wyjątkowe sytuacje wtedy biore ją do łóżka i śpi ze
      mną. T
    • higa Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 10:25
      a ja jestem ze szkoły "niespania z dzieckiem" ale oczywiście szanuję każdego
      wybór. wolałam nawet wiele razy wstawać ale potem wracać do swojego łóżka i
      swojego męża. napatrzyłam się już za dużo na 2,3,4 letnie dzieci śpiące z
      jednym badz drugim z rodziców a oni nie potrafią dzieci odzwyczaić. cóż - mam
      nieco inną wizję mojego małżeństwa (zwłaszcza w nocy) a poza tym lubię spać bez
      stresu że zgniotę malucha albo obudzę niechcący. Ani jedenj nocy córka z nami
      nie przespała w życiu a ma 1,7 roku. Budzi się nadal ale gdzies tak od 8-9
      miesiąca zycia przestałam ją w nocy karmić, a przestawiłam ją na picie (letnie
      w zimę i na wiosnę, a teraz w lato -temperatura pokojowa). Dostaje picie w
      niekapku do ręki jak płacze w łóżeczku i pije przy czym usypia i tak śpi przez
      parę godzin, potem budzi się za jakiś czas (a czasmi całą noc spi) i bierze
      dokładkę z niekapka sama jak ma go obok a jak nie może zlokalizować (bo słyszę
      że marudzi) to przychodzę ja i jej to picie podaję albo dorabiam nowego. takie
      letnie herbatki ziołowe (np. rumiankowa - lekko słodka) ją zankomicie
      uspokajają i po tym ładnie śpi. polecam
    • iwoniaw Re: nocne wstawanie do dziecka 20.07.06, 10:38
      Ja karmiłam piersią i dopóki dziecię budziło się w nocy, tylko ja wstawałam.
      Pobudki skończyły się na dobre mniej więcej wtedy, gdy przestałam karmić (młody
      miał półtora roku i _ja_ uznałam, że czas najwyższy zakończyć te atrakcje,
      zwłaszcza, że zaczynałam mieć dosyć).
      Nie powiem, momentami było ciężko. W pewnym momencie uznałam, że dziecię może
      spać na niskiej, szerokiej kanapie zamiast w łóżeczku (obłożonej jeszcze na
      wszelki wypadek poduszkami itp. na wypadek, gdyby jednak przez sen się sturlał).
      W ten sposób mogłam się do karmienia wygodnie ułożyć przy nim i nawet podrzemać.
      Jednak gdy usnął wracałam do swego małżeńskiego łoża (czasami wędrowałam tam i z
      powrotem przez pół nocy, ale tak wolałam, bo osobiście nie wyobrażam sobie
      spania rodziców z dzieckiem z wielu powodów. Niebagatelnym jest chęć wysypiania
      się bez małych pięt wbitych w me żebra, tudzież bez malucha śpiącego w poprzek
      łóżka i pozostawiającego dla dwojga dorosłych pół cm kwadratowego miejsca...)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja