takie jest macierzyństwo

20.07.06, 19:08
kobieta.interia.pl/news?inf=772463
    • olensia Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 19:25
      smile) jestem w szoku smile
      • jajofka Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 20:03
        ja rozumiem, że może mieć takie myśli, bo wychowanie dziecka jest ciężkie, ale
        na wszystko jest rada. nie chce karmić piersią - butelka; poród nie musiał być
        naturalny; a podczas okresu też nosi się "pieluchę". natomiast jestem w szoku,
        tonem jej wypowiedzi - PUBLICZNIE!! znowu chce żeby o niej mówiono,
        że "szokuje", szkoda tylko, że kosztem Synka.
        • krasnoludekw Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 20:30
          Ton wypowiedzi masakryczny
          i jeszcze jej za to zapłacą .........czego sie dla kasy nie robi .

          Generalnie wszystko prawda

          Rysiu sam sobie wybrał taką mame
          • krasnoludekw Re: jeszcze mnie coś naszło 20.07.06, 20:38
            kobiety ona teraz leci bez dragów i whiskey i pewnie bez sexu stąd ten ton
    • asiula.b Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 20:28
      Ależ ona jest uboga. Żal mi jej. Tak zwyczajnie żal. I dziecka.
      • paytay Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 19:19
        A ja jestem w stanie zrozumieć. Jestem mamą 3 tyg malucha i choć kocham ją bardzo też przychodzą mi takie myśli do głowy. Wcześniej byłam "gwodżdziem" imprez to tu to tam. Praca, książki, znajomi, papierosy. A teraz? maluszek,maluszek, ryk, kupa,spacerek i do domku. Godzina 23 spać. Zero uciech nawet z kawy zrezygnowałam. Prosze więc drogie mamy nie przesadzajcie z ta krytyką!
    • duniaw77 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 20:29
      A juz myslalam, ze Chylinska mnie juz niczym nie zaskoczy, a tu - ot, udalo jej
      sie. Siedze, oczy mam jak talerze, w brzuchu klebek nerwow, ale przeczytalam...
      I co mi to dalo? Chyba tylko tyle, ze nie takie poradniki pani Agnieszka czytala
      bedac w ciazy, bo w tych, ktore ja "przerabialam" jakos tak cukierkowo nie bylo.
      A na macierzynstwo zdecydowalam sie swiadomie, a nie "polecialam" na tysiaka.
      Czy jej nikt nie powiedzial, ze porod i maluszek to nie sielanka?! To w jakim
      swiecie ona zyje?!
      • phantomka Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 20:32
        Artykul smieszny, cos w stylu A. Lipnickiej, ale z dodatkiem nieodlacznego
        mieska Chylinskiej.
      • czarna_maruda Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 20:34
        Ale przecież prawdę napisała...
    • maniolka05 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 21:11
      A ja się uśmiałamsmile Krzywdy dziecku nie zrobi, jeśli jeszcze nie kocha to
      pokocha i zmieni stosunek do macierzyństwa. A co do np. bolących sutków to też
      tak miałam i też miałam ochotę uciec gdzie pieprz rośnie jak przychodziło do
      karmienia. Ja tez nie wiedziałam że będzie ciężko. A Chylińska po swojemu, już
      taka jej uroda,hehehe. Jeden felieton nie świadczy że jej tak zostanie, po
      prostu napisała co myslała.
      • naati Maniolka 21.07.06, 07:43
        , ale tu są samę idealne mamy, które są mocno oburzone i zawsze mają ochotę na
        wszystko, na wyczerpującą opiekę i nigdy nie mają dość...wink więc lepiej sie nie
        smiej..wink))
        • maniolka05 Re:do naati 21.07.06, 10:34
          Masz rację! Już się nie śmieję! A sama zapiszę sie do klubu wyrodnych matek smile
          może i ciebie tam spotkam???
      • mlodamama13 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 09:19
        to ekscentryczna furiatka- klepie, co jej ślina na język przyniesie, a
        zwłaszcza, jak robi to wrażenie na odbiorcach. Miałam do czynienia z takimi
        ludźmi, ale instynkty i uczucia mieli zachowane...Może z nią też tak
        jest...oby...
    • oza74 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 21:18
      jak dla mnie to jest tekst pod publiczkę, nie mógł być inny, skoro dotyczy
      chylińskiej.
      nie wierzę, że do tej pory żyła w przekonaniu, że dzieci to rózowe wiecznie
      uśmiechnięte bobaski co nigdy nie drą się, przesypiają całe noce a poród to
      czysta przyjemność.
      to jest tekst jak na chylińską przystało, nie mógł być inny
      • lisabette Zgadzam się z oza74.. 20.07.06, 21:38
        ... to jest tekst pod publiczkę, przecież najważniejsze żeby o aryście mówili,
        nieważne dobrze czy źle. Niczym mnie Chylińska nie zaskoczyła.
    • malinna75 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 21:55
      smile
      Jeszcze mi się ryjek cieszy. Dla mnie bomba. Napisane pod wpływem chwili. Wcale
      jej się nie dziwię. Ja na szczęście dwa i pół miesiąca mam już za sobą i teraz
      już jest spokojnie, ale pierwszy miesiąc tak właśnie wspominam. Co prawda
      spodziewałam się bólu podczas porodu, ale zmasakrowane brodawki były dla mnie
      ogromnym zaskoczeniem. A Chylińska jest dosadna i nie boi się pisać o czym
      myśli, mimo że jest to niepoprawne politycznie. Alleluja i do przodu - jak mawia
      ojciec dyrektor...
      • julca2 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 21:59
        pisała w chwili zwątpienia, przecież sątakie chwile, że się ma wszystkiego
        dosyć, każdemu podobny tekst udalby się, jakby pisał przez 6 godzinsmile słaba z
        niej baba, bo ja nie dopuszczałam do siebie takich myśli, a też wesoło na
        początku nie było...a i jeszcze jedno - minie -
    • lenka_style Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 22:17
      pani A. Chylińska to nie jest moja bajka
      ale dzisiaj dokładnie powiedziałam to samo do mojej mamy (nie spodobało jej się
      i nie znalazłam zrozumienia)
      byłam rozżalona i zmęczona
      miałam wrażenie, że macierzyństwo jest przereklamowane, że zmarnowałam życie i
      że nic gorszego nie mogło się przytrafić naszemu małżeństwu
      byłam po nieprzespanej nocy (ząbki) i bez szans na spanie w dzień (bawimy się,
      mamusiu!)
      teraz jest dobrze, bo kotek śpi, a wcześniej obdarzał nas przez 30 minut swoim
      cudnym gaworzeniem i uśmiechami
      więc już mi przeszło smile))

      ale rozumiem, że każdy ma chwile zwątpienia (kto nie jest cyborgiem,
      oczywiście)
      nie rozumiem dziewczyn, które piszą: szok!
      albo macie idealne życie (zazdroszczę), albo nawet ze sobą i pod nickiem nie
      jesteście szczere
      • komyszka do lenka_style 21.07.06, 08:10
        lenka- dzięki ze jestes!
        dzięki że są jeszcze takie matki jak ty- potrafiące przyznać sie ze macieżyństwo
        je chwilami wykancza ( i naturalnie nie znajdujące ani krzty zrozumienia w
        otoczeniu, anwet najbliższym). niestety, ja w swych odczuciach jestem całkowicei
        solidarna z Chylińską (przez -powiedzmy- 80% czasu jaki spedzam z
        dzieckiemsadsad). i może to brzmi głupio- ale również czuje sie troche oszukana.
        nikt nie mówił ze bedzie rózowo. nikt. ale nikt tez nie pisnal slowem ze moze
        byc POTWORNIEsadsadsad. wszelkie poradniki zieją "ściemą". pewnie- jestem dorosła,
        pewnie- mam rozum aby czytac miedzy wierszami ("dzieci marudzą, kwilą, gaworzą
        etc." - czyli czytaj- "dra sie wniebogłosy po kilka godzin bez powodu")ale to co
        serwują to juz jest oportunizm, wazeliniarstwo, hipokryzja. jestem rozgoryczona.
        może naleze do tych matek u których macierzynstwo dopiero sie rozbudza. wg
        niektórych jestem pewnie nienormalna. trudno. lecz ciesze sie ze nie jestem w
        tej nienormalnosci zupełnie sama.
        pozdrawiam gorąco Ciebie lenka_style i wszystkie inne mamy z "nienormalnymi"
        odczuciami wzgledem macierzynstwa.
        • jajofka nie chodzi o..... 21.07.06, 10:50
          ...idealne życie, bo ja też mam chwile zwątpienia, jak każdy, ale chodzi mi o
          to, że nie rozumiem pisania takich rzeczy dla SZEROKIEJ PUBLIKI!!! czuje się
          źle niech porozmawia o tym z Partnerem, niech sobie popisze anonimowego bloga,
          ale nie wywala takie teksty o swoim Synku!! dla mnie to jest brak szacunku dla
          własnego Dziecka, przecież on to może kiedyś przeczytać i jak się z tym będzie
          czuł...?
          • komyszka Re: nie chodzi o..... 21.07.06, 11:55
            a mnie sie wydaje że właśnie o to chodzi. własnie o to zeby o pewnych sprawach
            zacząć mówić głośno. artykuł chylinskiej jest- powiedzmy- dosadny, ale oddaje
            istote odczuc niektórych (ilu...???) matek. i własnie moze dzieki głosom osób
            "publicznych" ktos sie tym zajmie, zainteresuje. polskie społeczenstwo jest
            przeciez takie "normalne", tu mnie ma miejsca na patologie, depresje, aids i
            płatną miłość. a "nienormane" matki, które macierzynstwo przytłoczyło powinno
            sie zlinczowac (poczynając już od forum) i zamknać w odosobnieniu. mówi sie,
            owszem , o depresji poporodowej, zaleca sie konsultacje psychologiczne
            (psychiatryczne)ale uczucia które owładneły chylinska tylko ocierają sie o
            depresje. problem jest bardziej złożony. i wcale WCALE nie chodzi tu o brak
            milości do dziecka (ona nigdzie nie pisnela o tymslowa)tylko raczej o "trudną
            miłość" czy jakkolwiek to zwac.
            kocham synka ale wiele aspektów macierzynstwa jest dla mnie nie do zniesienia.
            mam nadzieje ze z czasem przywykne/polubie je. i jednak ciesze sie ze nie tylko
            ja tak czuje, ze nie jestem sama wsrod idealnych matek.
            • iw77 Re: nie chodzi o..... 21.07.06, 14:35
              Ja z kolei, jako osoba dosc pesymistyczna nastawiam sie zawsze na najgorsze.
              Moze boje sie zawodu, wiec tak jest latwiej. Macierzynstwo ( dzidzia ma ponad
              miesiac) pozytywnie mnie zaskoczylo. Moze mam grzeczne dziecko, ktore w nocy
              sporo przesypia. Pewnie, ze jestem zmeczona. Pewnie, ze przechodzimy kolki, ze
              czasem mam ochote uciec z domu i zostawic z tym mezasmile.
              Czasem padam doslownie na pysk, zwlaszcza przez te upaly. Do tego doklada sie
              sasiad lubujacy sie w remontach, ktory mi dzis po calych dniach wierci wrrr...
              Ale wracajac do meritum.
              Lubie Chylinska, bo lubie szczerych ludzi - czasem do bolusmile. Ma prawo do swoich
              odczuc, dlatego po pierwsze nie mam zamiaru jej krytykowac, po drugie nie
              przepadam za takimi "idealnymi" mamusiami co to same czasem maja dosyc, ale sie
              do tego nie przyznaja. Pod jej wypowiedzia podpisuje sie obiema rekami i zycze
              jej powodzenia.
              Acha i jesli ktos nie zrozumial ironii odnosnie becikowego to wspolczuje
              "ogromnego" poczucia humoru.
              • jajofka zdecydowanie... 21.07.06, 18:09
                się nie zrozumiałyśmy. ja nie mówię (piszę) o "idealnych matkach polkach", ale
                o SZACUNKU DLA DZIECKA!!! to też jest człowiek, mały ale człowiek, dzięki tylko
                i wyłączenie nam pojawił się na świecie i należy USZANOWAĆ jego odrębność,
                osobowość i POTRZEBY jakie ma w pierwszych miesiącach życia. można się skarżyć
                ale z USZANOWANIEM dla swojego Dziecka, a u Pani Chyliskiej jak zwykle brakuje
                szacunku nie tylko dla Społeczeństwa - które zawsze miała "w poważaniu" i może
                niektórym to odpowiada - ale niestety również dla swojego Syna. poza tym szkoda
                mi, że nastały czasy, w których ktoś prezentujący taką postawę życiową (nie
                mówię tu tylko o tym felietonie ale o całości jej dokonań) może być - boję się
                powiedzieć za dużo - autorytetem, osobą godną uwagi i podziwu.
                • drops27 Re: zdecydowanie... 21.07.06, 18:24
                  A ja nie zauwazylam w jej tekscie braku szcunku do synka, nazwala go ssakiem i
                  dziamdziakiem i dla mnie to "slodkie"smile w tak dla niej krytycznym momencie -
                  nawet pelne miloscismile. Powinnas zwrocic uwage na to ze tekst nie ma byc o synku
                  tylko o jej odczuciach, a ty ten felieton nadinterpretowalas, zupelnie
                  niepotrzebnie. Tekst jest spoko, nasmialismy sie razem z mezem, bo wlasnie
                  watek o partnerze zgadza sie w 100%smile))Wiele innych zreszta tezsmile
                  • jajofka ;-) 21.07.06, 18:43
                    każdy ma swoje zdanie, ja uważam tak, ktoś inny inaczej, można sobie
                    podystkutować, a i tak żadna z nas nie przekona drugiej do swojego zdania smile
                    dlatego kończę temat, bo nie lubię wdawać się w pyskówki, pozdrawiam!
    • pucia78 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 22:17
      No cóż - niektóre panie nie nadają sie na macierzyństwo - pokora, cierpliwość,
      odrzucenie własnego ego na drugi, daleki plan to naprawdę duuuuuże wyzwanie ale
      jak się mocno kocha to wszystko zostaje później wynagrodzone - pierwsze świadome
      uśmiechy, pierwsze wyciągniecie rączki .... to co się teraz zainwestuje podczas
      macierzyństwa, później długo i owocnie procentuje.
    • sabko Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 22:49
      Dla mnie to conajmniej niesmaczne. Nic dziwnego, że mały daje jej nieźle popalić
      jak ma do niego takie podejście.
    • endzi11 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 23:00
      A ja się naśmiałamwink myślała że juz wszystko przeżyła a tu mały Rysio(bo chyba
      tak ma naimie) dał jej popalić.Z czsem zmieni swoje nastawienie.Cała onasmile
    • nutka1203 Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 23:08
      Łomatko,dziewczyny wyluzujcie trochę.
      Popatrzcie na ten tekst z przymrużeniem oka.Uważam,że jest bardzo dowcipny.
      Ja się usmiałam!!
    • mika_p Re: takie jest macierzyństwo 20.07.06, 23:19
      Bueh.
      Gdyby Chylińska choć raz zahaczyła w ciązy o jakiekolwiek forum dla rodziców,
      nie miałaby złudzeń. Aż dziw, ze nie podejrzewała, że reklama może kłamać, he
      he he.

      A poza tym, "Pierwsze dziecko zmienia wszystko" - tylko kwestia jezyka, jakim
      sie to opisze.
      • izabela.16 tez to czytalam... 21.07.06, 06:45
        no i powtorze co zamiescilam w innym watku.to moze prowokacja,szok
        poporodowy,zmeczenie ale obstaje za tym pierwszym.po co sie decydowala na
        dziecko.co ona oczu nie miala.co dopiero bezdie jak mlody zacznie tupac w
        sklepie?!j teraz troszke wychodze zsiebie jak mlody placze ale wszytsko
        szybciutko przechodzi...ta baba nie ma juz16lat zeby zalowac ze sie nie wybawila
        czy ze zycia nie poznala...
        • julinek11 Re: tez to czytalam... 21.07.06, 07:43
          ciekawe czy by takie bzdety pociskała gdyby się okazało że mały ma np:
          nowotwór. Czy ważne byłyby jej cycki i pieluchy w kroku.
          Ja coś na ten temat wiem i nikt przecież nie powiedział że życie jest cudowne i
          że będzie łatwo.
          Też mam takie momenty nie jestem idealna, moje hasło to "po co mi to było" ale
          uśmiech małego lub widok śpicego w łóżeczku... wszystko na temat
          • phantomka Re: tez to czytalam... 21.07.06, 07:58
            Po prostu zal was czytac. Kto wam dal prawo, idealne matki, oceniac ja jako
            matke na podstawie jednego, luznego tekstu? pokazcie mi, w ktorym miejscu ona
            zaluje, ze urodzila dziecko, ze go nie kocha, ze teskni za swoim poprzednim
            zyciem? zenada kobiety, proponuje nauke czytania ze zrozumieniem.
            • magdas40 Re: tez to czytalam... 21.07.06, 21:49
              Brawo!!!!
    • gosika78 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 08:03
      Nie lubiłam nigdy tej baby, ale jak ktoś już wcześnij zauważył całą prawdę napisała. Noworodek nie daje nic od siebie, a wymaga w 100% wszystkiego, ciężko jest się przestawić... Uczy pokory jak cholera, a CHylińskiej to chyba najtrudniej przychodzi smile Rysio chyba daje jej równo popalić hehe. I ja miałam takie myśli, chociaż brodawek nie miałam poranionych, a moja mała dawała mi pospać od urodzenia smile A Chylińska za pół roku będzie pomykać dumna i blada i pisać felietony, jak to macierzyństwo wspaniale odmieniło jej życie!!!
    • pestka14 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 09:04
      bardzo dobry tekst, w pierwszym miesiącu sama chętnie bym taki napisała, tylko
      po pierwsze brak zdolności, a po drugie siły by mi nie starczyło, za co p.
      Chylińską szczerze podziwiam!!
      a jak przychodził czas karmienia, to miałam ochotę uciec w mysią dziurę!!
      • domi63 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 09:15
        Moim zdaniem Agniecha napisala prawde. Chylinska wiadomo-wybuchowa dziewczyna z
        temperamentem. Sama jestem raczej romantyczka i rozczulam sie nad swoim
        bobasem, czesto wpatruje sie godzinami jaki jest sliczny. Ale brodawki mialam
        poranione strasznie i przec tez sie balam z tego samego powodu co Agnieszka.
        Nie umialabym tylko o tym napisac i to w taki sposob. Dobrze, ze ktos ma
        odwage, nie wstydzi sie, pisze tak drastycznie o pierwszym miesiacu, bo taki
        jest! A potem- nie ma co ukrywac, zabkowanie, napady zlosci, brak czasu na
        umycie glowy. Ciezko jest, ale moje zycie nie mialoby sensu bez synka, moze
        dlatego ze urodzilam go tuz przed 30 urodzinami, latwiem mi zagryzc zeby.
        Zreszta moj facet we wszystkim pomaga, nie klocimy sie, jestesmy razem we
        wszystkim, a tak latwiej zniesc jeki zabkujacego ssaka. Pozdrawiam A Chylinska
        i jej chlopakowsmile
      • sja75 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 09:17
        zarąbiasty text!lubię Chylińską-odkryła wiele prawd których nie potrafiłam
        nazwać.!!!
        • ade1 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 09:27
          zal mi tej kobiety- chec zwrocenia na siebie uwagi jest tak u niej wielka ze
          szkoda mi tylko tego dziecka. trzeba byc nidorozwojem maksymalnym zeby myslec
          ze macierzynstwo to idylla- kazdy wie ze to ciezka i zmudna praca, ale prace te
          powinno rownowazyc uczucie milosci a jesli go nie ma to przynajmniej
          obojetnosci a nie nienawisci. ona nie wiedziala ze po nocach sie nie spi? a jak
          jest na ciaglej imprezie i cala noc baluje to jest ok, jak ma rano kaca ze leb
          trzaska to jest lepiej. generalnie lubie gdy ktos wypowiada sie nietypowo jest
          oryginalny ale o pewnych sprawach nalezy wypowiadac sie z godnoscia.
    • hoshi74 super!!! 21.07.06, 09:27
      pewnie za kilka tygodni bede obiema rekami podpisywac sie pod tym felietonem smile)
      a tym wszystkim idealnym, zszokowanym i zbulwersowanym felietonem mamom napisze
      tylko, ze bardzo pragne mojego dziecka i kocham je od pierwszej chwili, gdy sie
      we mnie pojawilo i nie moge sie doczekac, kiedy je w koncu zobacze i przytule!
      • justyna1310 Re: super!!! 21.07.06, 11:00
        Ciekawe, co to dziecko pomyśli o swojej matce, gdy za kilkanaście lat ktoś mu
        podrzuci ten artykuł?
        • gosika78 Re: super!!! 21.07.06, 13:15
          rysiu to facet więc nie zrozumie smile
        • mamand Re: super!!! 21.07.06, 16:44
          to samo sobie pomyślałam
    • agapinek Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 10:10
      Bardzo dobry tekst i do tego prawdziwy. Jest dosadny i smieszny. Jestem za. Sama dokladnie czulam to samo - rozbawil mnie zwlaszcza fragment z pielucha miedzy nogami....
    • uwaga_tramwaj Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 10:11
      chylińska zgrywa naiwną dla efektu, czy też efekciarstwa. charakterystyczne dla
      niej - za każdą cenę zwrócić na siebie uwagę. nikt mi nie wmówi, że nie zdawała
      sobie sprawy, że życie to krew, pot i łzy. wydaje się biedaczce, że jest pożal
      się Boże oryginalna. niestety, jest zwyczajna do bólu i odczucia ma jak
      najbardziej pospolite. każda przez to przechodzi. <zieeeeeew>
      • oda100 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 11:25
        powiedziala prawde, w taki czy inny sposob ujela trudy macierzynstwa. Ja mialam
        takie same odczucia, nie wnikam tu w porod,kolki, obolale sutki itp., po prostu
        spodziewalam sie ze bedzie lzej. Moze sukces zalezy od dziecka i od oczekiwan
        matki.
    • zuzaleczka Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 12:27
      zgadzam sie z Chylińską w całej rozciągłości
      • gosia_1985 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 12:33
        eh... jak ja dobrze rozumiem chylińską.
        Każda mama czeka aż jej dziecko pójdzie lulu, nie mówcie że nie... ja jestem
        wtedy wniebowzięta.
    • karolcia86 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 13:34
      Dla mnie macierzyństwo też jest bardzo mocno przereklamowane!!! Generalnie to
      jej nie lubię ale teraz w końcu ktoś powiedział prawdę, a nie tylko cukierkowe
      ah! jak urodziłam dziecko w końcu jestem szcześliwa.
      • paula_blue Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 16:13
        Tekst Agnieszki jest świetny. A ten rzygający na końcu kot po prostu zwalił mnie
        z kanapy. Dobrze wiem jak to jest mieć w domu sajgon i wtórować dziecku we
        wspólnym wyciu. Idealnym mamusiom chciałam uświadomić, że istnieją na świecie
        dziewczyny, które nigdy przed porodem nie były w szpitalu, mieszkały z rodzicami
        albo partnerem wiodąc spokojne, ustabilizowane życie dom - praca - rozrywka. W
        tym kontekście poród i macierzyństwo wywołują szok, a zmiany fizjologiczne i
        reakcje ciała - zażenowanie. Jedna z dziewczyn napisała - niech porozmawia z
        partnerem, a nie do gazety - phi! Jesli dziewczyna chce pozostac atrakcyjna dla
        swojego faceta, to moim zdaniem nie powinna rozmawiać z nim o szwach,
        intensywności krwawienia czy pekajacych sutkach. Facet może i powienien pomóc
        wprzy pielegnacji dziecka - o fizjologii lepiej porozmawiac z mamą lub
        przyjaciółka (najlepiej tez matką). Ja w czasie tych rozmów byłam zaszokowana i
        narzekałam na niewdzięcznośc otoczenia, które w czasie ciąży nie mówiło o "tych"
        wszystkich rzeczach...

        I tu dochodzimy do sedna sprawy: Agnieszka powiedziała to, co wiekszość
        dziewczyn przepłakuje w poduszkę (nie! idealne mamusie nie płaczą - pozdrawiam
        wszystkie robocopy). W naszym prorodzinnym społeczeństwie nie ma miejsca na
        depresje poporodową, nadżerki, torbiele na jajnikach, problemy z małżeńskim
        seksem po porodzie, rozstepy, wiotkie brzuchy i wyciągnięte cycki. Mamy być
        idealnymi matkami, zadbanymi żonami, zaradnymi gospodyniami i seksownymi
        kochankami....

        smile
        • jajofka współczuje Ci 21.07.06, 18:14
          poglądu na porozumiewanie się z partnerem, ja dla swojego jestem jeszcze
          bardziej atrakcyjna, po wszystkich przeżyciach, a w najgorszych chwilach był
          dla mnie jedynym i najlepszym oparciem: przy pokrwawionych sutkach,
          nieprzespanych nocach, po miesiącu krawienia i 5 miesiącach bez seksu "bo
          bardzo boli". trzeba wiedzieć kogo się bierze na ojca swojego dziecka i
          współtowarzysza życia. a na kobietach z mojego otoczenia,
          tzw. "przyjaciółkach", po porodzie baaardzo się zawiodłam.
        • kira_koslin Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 19:24



          smieszne.
          od dorosłej kobiety oczekuje się raczej zdolności myślenia. Kto powiedział że
          życie to bajka. Nie tylko Chylińska przechodzi trudy macierzyństwa. No a że w
          kolorowych pisemkach pisali co innego no to ma dziewczyna pecha. Biedna
          urodziła dziecko - ot wilekie poświęcenie....
          tekst jest żenujący i efekciarski.

          paula_blue napisała:

          >Idealnym mamusiom chciałam uświadomić, że istnieją na świecie
          > dziewczyny, które nigdy przed porodem nie były w szpitalu, mieszkały z
          rodzicam
          > i
          > albo partnerem wiodąc spokojne, ustabilizowane życie dom - praca - rozrywka. W
          > tym kontekście poród i macierzyństwo wywołują szok, a zmiany fizjologiczne i
          > reakcje ciała - zażenowanie.

          Phi!!! Mam koleżankę, której jak wyskoczy krosta na ręce to biegnie to lekarza
          bo myśli ze to rak. Prowadzi "ustabilizowane żeycie" według Twojej definicji....
          Boję się jak zajdzie w ciąże....
    • mamand Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 16:59
      ok

      napisała to większość matek myśli,
      ale jeżeli nie wiedziała że: poród boli, połóg jest ciężki, dzieci płaczą i mają
      kolki, że karmienie piersią, to ciężka praca, no to sory ale jest po prostu
      gupia i tyle


      a tak pisała jeszcze niedawno:
      GALA: Ciąża to też przeżycie ekstremalne.

      A.C.: Jestem w ósmym miesiącu. Jeszcze będzie ekstremalnie. Wiem, co mówię.
      Jestem po lekturze poradników dla kobiet w ciąży. Rozczarowało mnie tylko, że
      oni wszystko o mnie wiedzą. Wiedzą, o czym myślę w danym miesiącu, wiedzą, jakie
      mam sny. I nie traktuję tej ciążowej historii jako przeszkody. Denerwują mnie
      rozmowy z kobietami: "Pamiętaj, dziecko nie może ci przeszkadzać!". A ja bardzo
      chcę, żeby mi przeszkadzało. Chcę, żeby przysłoniło mi cały świat. Już mi
      przysłania.
      gala.onet.pl/0,1320543,1,1,agnieszka_chylinska,tematy.html
      • anka_mala Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 22:29
        Witam!
        Osobiście mi się podoba ten tekst.Z żartem,na luzie.
        Moja córka w tej chwili ma 9 miesięcy i są momenty
        kiedy czekam z utęsknieniem na wieczór,by w końcu
        poszła spać.Nieznaczy to że jej nie kocham,wręcz
        przeciwnie!!Prawdą jest,że marzecierzyństwo to trudna
        rzecz,ale czasami można ponarzekać.Jedni w domu,inni,
        jak Agnieszka na łamach gazety,wolno jej,ot co!!
        Pozdrawiam wszystkie zmęczone mamy.Anna
    • asia_i_p Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 22:15
      A mi się podoba jej podejście. Inne gwiazdy otaczają się sztabem nianiek i
      pielęgniarek, a potem pozują do zdjęć czyściutkie i zadbane i dowartościowują
      się opowiadając o rozkoszach macierzyństwa. A my biedne myślimy czemu ja tak
      nie potrafię, nie mam manicure i dziecko mnie wkurza. A tymczasem Chylińska nie
      dowartościowuje się kosztem innych tylko pozwala się innym dowartościować
      swoim, spełniając czyn pożyteczny społecznie. A tak na marginesie, to trzeba
      być głuchym emocjonalnie, żeby nie wyczuć w tym tekście serdeczności wobec
      dziecka.
      • zuju2 Re: takie jest macierzyństwo 21.07.06, 22:33
        Szczęśliwie nie zawsze znaczy przyjemnie.
        Gdy jest mi ciężko przy dziecku, tego się trzymam.
    • tamara5 Re: takie jest macierzyństwo 22.07.06, 17:00
      Tak, dokładnie takie jest. Mimo niemal roczku nie przywykłam. Wszystko jest
      podporządkowane dziecku, dla dziecka, o dziecku, z dzieckiem. Wakacje to
      koszmar. Jedno przynieś, podaj, wytrzyj, pilnuj. Wakacje. Ja nie rozumiem poco
      w ogóle wyjeżdżać!
      Małżeństwa również nie umocniło, Chylińska ujęła dokładnie i moje relacje z
      tatusiem malucha.
      Tyle, że cały teks jest napisany w kompletnie idiotycznej formie "dlaczego nikt
      mi nie powiedział". No nie wierzę, oszukana małolata, wychowana na "Ani z
      Zielonego Wzgórza", otoczona odrealnionymi mamusiami. Jak to, nie wiedziała,
      że "drze gębę"? Beznadzieja

Inne wątki na temat:
Pełna wersja