spadła z łóżka

24.07.06, 11:08
To straszne co dzis mi sie przytrafiło. Czarno w oczacg mi się zrobiło.
Zawsze rano śpię z córeczką w łózku. Nakarmiła ją i przysnęłyśmy ja chyba
trochę mocniej obudziło mnie szmer i późńiej przeraźliwy płacz. Zerwłam sie
jak oszalała jak nie zobaczyłam jej obok mnie. Spadła , to strazne trzęsły mi
się ręce byłam przerażona. Malutka płakała ale uspokoiłam ją tuląc mocno i
głaskająć główkę. Czuję sie fatalnie , nie mogę sobie wybaczyć że tak nie
uważnie postąpiłam. Mam nadziej że nic jej się nie stało. Normalnie się bawi
śmieje, śpi spokojnie. Może pomożecie mamy kiedy powinnam sie martwić jakie
objawy. Jest mi strasznie wstyd to dla mnie porażka.
    • iwobana Re: spadła z łóżka 24.07.06, 11:24
      Niepokojące w tym przypadku są omdlenia, wymioty, apatyczne dziecko.
    • ataglu Re: spadła z łóżka 24.07.06, 11:30
      Cóż, niestety to każdemu może się zdarzyć. Dziecko przewidywalne nie jest a i
      nam czasem zwyczajnie brakuje siły (zeby nie zasnąć). Każda matka odbiera to
      jak własną porażkę, ale zamiast o tym myśleć, ciesz się, że nic sobie nie
      zrobiła. Obserwuj bacznie swoją córkę, jeśli nie zmieni się nic w jej
      zachowaniu, to wszystko ok. Zebyś się tak bardzo nie martwiła cytuję fragment
      książki "Małe dziecko": "Większości maluchów, nawet tym najbardziej troskliwie
      wychowywanym, zdarza się spaść z tapczanu lub innych sprzętów".Pozdrawiam i
      głowa do góry smile
    • thesaloniki Re: spadła z łóżka 24.07.06, 11:36
      Jeśli dzidzi nie straciło przytomności i nie rozwaliła główki do krwi to należy
      dziecko tylko poobserwować trochę: wymioty, nierówność źrenic lub brak reakcji
      źrenic, wypukłe ciemiączko, duża senność lub pobudzenie - wtedy do lekarza. Ale
      na pewno nic się nie stało.
    • gogam25 Re: spadła z łóżka 24.07.06, 11:43
      ....spokojnie - sądze, że nic się małej nie stało ale trzeba uważnie ją
      obserwować. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek niepokojących objawów typu:
      wymioty czy zasłabnięcie należy natychmiast udac się do lekarza. Sadzę jednak,
      że obejdzie się głównie na strachu, zwłaszcza jeśli mała szybko się uspokoiła,
      a teraz zachowuje się jak zwykle. Ja zawsze po takich "podejrzanych" upadkach
      ogłądałam nóżki, rączki i brzuszek (bardzo delikatnie uciskając). Jeśli przy
      tym mój synek nie płakał oznaczało, że wszystko jest w porządku. Kończyło się
      zawsze na obserwacji dziecka. Z ulgą odetchnęłam zawsze na dzień nastepny. I
      nie traktuj tego jako swojej porażki. Mój synek spadł z fotela w momencie kiedy
      ja sięgałam po zabawkę dla niego. To były sekundy, kiedy przeleciał przez moją
      rękę, którą był przytrzymywany. Tak bardzo się staramy uchronic nasze dzieci
      ale jak widzisz czasami wystarczy chwila zwykłej nieuwagi.
      Pozdrawiam gosia m.
Pełna wersja