olgu78
26.07.06, 09:10
W pniedziałek czeka nas pierwsze szczepienie w przychodni dla dzieci (6
tygodni). Pielegniarka zaproponowała nam szczepionki skojarzone, zamiast
standardowej. Niby rozumiem sens tych szczepionek skojarzonych, ze mniej
wkłuć, więcej ochrony, ale troche sie waham - czy to nie za duża dawka dla
małej? Czy nie spowoduje jakiegoś wstrzasu (słyszałam o porażeniach mózgowych
poszczepiennych)? Czy naprawdę aż tyle chorób czyha na małe dzieci? I czy ta
szczepionka ochroni mała przed nimi na 100%? Pytałam już wielu pielegniarek,
położnych, lekarzy - zdania sa podzielone - od zachwytów nad tymi
szczepionkami do poglądu, ze to tylko naciąganie rodziców na kasę.
Wypowiedzcie się proszę, pomóżcie podjąć dobra decyzję. Pozdrawiam