asia_mama_alusia
31.07.06, 11:48
Mam prośbę o Waszą opinię...
Co sądzicie na temat noszenia dziecka na rękach? Ale nie noworodka, czy
maleńkiego niemowlęcia, tylko większego niemowlaka, którego frustruje, że się
jeszcze sam nie przemieszcza i chce na rączki...
Zdaję sobie sprawę, że ciągłe noszenie dziecka uniemożliwi mu ćwiczenie
pełzania i raczkowania, dlatego mojego 7-miesięcznego synka często kładę na
macie, by się sam bawił, ćwiczył i eksplorował - ale gdy marudzi nie jestem w
stanie go tak po prostu zostawić, a nawet być przy nim, ale nie wziąć na ręce...
Do szału doprowadzają mnie teksty życzliwych mi osób, że nie wolno tak dużo
nić, bo się dziecko rozpieści (np. ostatni tekst zdumionego znajomego moich
rodziców - "A co on tak ciągle na rękach..?")
Wiem, że pewnie już w wielu wątkach się ten temat przewijał, ale ja CHCĘ PO
PROSTU ZAMANIFESTOWAć - BĘDĘ NOSIć I JUż!!! Ponieważ domyślam się, że za kilka
miesięcy mój synek za pewne niemal zapomni o maminych ramionach i będzie
chciał "sam, sam, sam"...

Chcę wykorzystać ten czas, kiedy mogę mojego
maluszka nosić blisko mnie i kiedy on tego najbardziej potrzebuje...
Pozdrawiam