isiula1
03.08.06, 20:54
Dziewczyny ja jestem w szoku. Rok temu zmarła moja siostra mając 27 lat. Od
jakiegoś miesiąca zaczełam chodzić z moją cztetromiesięczną córeczką co jakiś
czas na cmentarz staram się raz na dwa tygodnie. Jeszcze jak nie miałam
dziecka chodziłam tam codziennie ponieważ bardzo kocham swoją siostrę i bardzo
byłam z nią zżyta.Chciałabym żeby mogła przytulić moje dziecko na które długo
czekałam bo aż pięć lat a ona zawsze podtrzymywała mnie na duchu i bardzo
pragnęła żeby miała dziecko i pragnęła być jej matką chrzestną ale niestety
przez ciężką chorbę musiała odejść. Ale do czego zmierzam moja teściowa
powiedziała mi dzisiaj z wielkim wyrzutem ze nie powinna chodzić z dzieckiem
na cmentaż. jak zpytałam dlaczego powiedziała że ona słyszała w TV że dzieci
które chodzą na cmentarz chorują na raka. Nie mogę uwierzyć w głpotę mojej
teściowej brak mi słów. cały dzień dręczy mnie to. Jak mogłabym nie odwiedzać
siostry ze jej ukochaną siostrenicą na którą ze mną tak długo czekała. czy
jestem wyrodną matką czy z moją teściową jest coś nie tak. Ja nie wierzę w
takie rzeczy i powiedziałam jej że nie wierze ze słyszała coś takiego w TV
tylko sobie to zmyśliła. Powiedziałam jej jeszcze że takie głupoty wymyślają
ludzie którzy nie czytają książek i chyba żadnej szkoły nie skończyli. Nic sie
nie odezwała tylko głupio mnie zmierzyła. Co wy o tym myślicie?