muszle laktacyjne, osłonki itp.

04.08.06, 10:48
Dziewczyny zastanawiam się nad kupnem "gadżetów" typu muszle laktacyjne i
osłonki na brodawki. Nie wiem czy to w ogóle się przydaje, a jeśli tak nie
chciałabym potem żałować, że już ich nie miałm tuż po porodzie. Proszę o
porady, czy uzywacie takich rzeczy?
    • w_aga Re: muszle laktacyjne, osłonki itp. 04.08.06, 13:14
      witaj,
      ja uzywałam osłonek aventu przez 4 miesiące, ale kupilam je dopiero po
      porodzie. mysle ze lepiej je kupic jak maleństwo juz sie pojawi,, bo może sie
      okazać że wcale nie będą potrzebne. Mąz przecież w każdej chwili może skoczyć
      do apteki smile
      • katkaps Re: muszle laktacyjne, osłonki itp. 04.08.06, 13:58
        ja tez skorzystalam z oslonek na piersi aventu-rewelacja. Na poczatku maluszek
        raczej nie umie dbrze ssac i moze cie troszke pokiereszowac wtedy oslonki sa
        naprawde przydatne.Polecam! ale tak jak moja poprzedniczka kupilam je dopiero
        jak wrocilam do dmou ze szpitala (szkoda ze nie mialam ich w szpitalu nie
        meczylabym sie tak i nie zniechecila do karmienia piersia ;/)
    • mika_p Re: muszle laktacyjne, osłonki itp. 04.08.06, 14:45
      Pierwsze dziecko karmiłam bez osłonek, jakoś rpzezyłam.
      Przy drugim dziecku osłonki (kapturki aventu) mąż mi kupił kilka dni po
      porodzie, ale okazało się, że ich uzycie nie eliminowało przyczyny bólu i w
      zasadzie uzyłam tylko jednej i przez jakieś 5 sekund - chodziło o to, że Mała
      miała za małą buzię w stosunku do dużej piersi i łapała za płytko. Na to nie ma
      rady poza cierpliwym przystawianiem az złapie dobrze i przeczekaniem az dziecko
      urośnie. Druga piers była ciut mniejsza i miała odpowiedni rozmiar.
    • karolcia86 Re: muszle laktacyjne, osłonki itp. 04.08.06, 15:49
      Według mnie muszle są ok, ale przydawały mi się na samym początku. A osłonki
      mogą zaburzyć laktację, więc ja ich nie poleciłabym, poczytaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33394&w=46329355
    • luboanna Re: muszle laktacyjne, osłonki itp. 04.08.06, 16:09
      moja poprzedniczka napisała, że osłonki zaburzają laktację itp. a co zrobić,
      jak dziecko nie umie ssac i rani piersi do krwi? ja mialam wyrzuty, ze karmie
      przez oslonki, ale dzisiaj z perspktywy inaczej na to patrze; ze szpitala
      wyszlam ze strzachem przed karmieniem piersia - jeden wielki ból! to prawda, że
      oslonki nie zlikwidowaly go całkowice ale przynajmniej karmilam piersią, a nie
      musialam odstawiac, bo brodawki krwawily!w szpitalu lepiej sie z oslonkami nie
      pokazywac, bo krzywo patrza - chocia pediatra u nas jakos to zaakceptowala, gdy
      zobaczyla, ze jestem pogryziona do krwi...
    • moniak13 Re: muszle laktacyjne, osłonki itp. 04.08.06, 16:49
      Ja zakupilam i muszle i oslonki. Muszle uzywalam na poczatku przez jakis
      miesiac, ale potem zaprzestalam bo one stymulowaly produkcje mleka. a mnie to
      nie bylo potrzbne. Mysle ze muszle to dla mam ktore maja malo pokarmu, ja
      pokarm z muszli po prostu wylewalam do zlewu.
      Oslonki zakupilam bo myslalam ze malemu bedzie trudniej ciagnac i nie bedzie go
      pokarm zalewal. Uzylam raz.
      Tak naprawde dobrym zakupem byl zakup laktatora. Gdy piersi byly twarde to
      nadmiar sciagalam i synkowi lepiej sie pilo.
      • sebaga do moniak13 04.08.06, 18:45
        Jak to muszle stymulowały produkcję mleka???? Zaczęlam stosować muszle z 2
        przyczyn: 1.miałam b.poranione brodawki i dotknięcie ich czymkolwiek to był
        koszmar; dzięki muszlom nic brodawek nie drażniło, więc przez jakiś czas
        nosiłam je non stop, 2. Miałam b. dużo pokarmu, więc co noc mimo wkładek
        laktacyjnych byłam cała w mleku; muszle zminimalizowały problem, choć czasem i
        z nich się wylewało..
        Co do osłonek- u mnie totalnie się nie sprawdziły, mały nie potrafił wogóle
        przez nie ssać, a mnie i tak bolało..

        pozdrawiam
        • a_kul Re: gadżety 05.08.06, 12:27
          Mi wszystkie gadżety się przydały. Miałam: laktator Avent, osłonki Avent i
          muszle nie pamiętam ale z dziurkami. Mój misio ma teraz 3miesiace i już nie
          używam, ale nadal na wyjazd biorę laktator. Miałam bardzo dużo pokarmu, żeby
          mały miał lepiej ssać i aby mnie nie ranił polecono mi w szpitalu osłonki.
          Muszle kupił mąż po przyjściu do domu, wreszcie przestałam zalewać przy
          karmieniu siebie i małego, a ponieważ brodawki bolały to nosiłam je prawie cały
          czas na początku. Tylko żałuje bo podobno są takie komplety że jest jedna para z
          dziurkami do wietrzenia i bez dziurek, ja miałam z dziurkami i po karmieniu jak
          zapomniałam i się pochyliłam to wylewałam mleko. Laktatora miałam zamiar nie
          kupować ale znajomi powiedzieli że najwyżej sprzedam. No i powiem że bez niego
          byłaby masakra, niestety miałam taki nawał pokarmu, że robiły mi się momentalnie
          zgrubienia i do 2miesięcy cały czas dostawałam gorączki. Przydają się te rzeczy
          wiem co mówię bo bez nich życie byłoby uciążliwe. Nawet matka i teściowa
          chwaliły moje wynalazki. A laktator niedrogo można kupić na allegro, nowy z
          paragonem- różnica jest bo w smyku kosztował 185 a ja kupiłam za 110 z
          przesyłką. Pozdrawiam
    • beatazet Re: muszle laktacyjne, osłonki itp. 05.08.06, 15:26
      Witam.
      Moja koleżanka karmiła w osłonkach, bo dziecku w szpitalu podano butelke i nie
      chciał ciagnąć piersi. W osłonkach karmiła do 8 miesiąca i nie narzekała na
      zanik mleka smile
      Ja miałam muszle Mendeli ( takie z otworami) , bardzo mi się przydały, bo miałam
      zmasakrowane brodawki id ługo nie chciały się wyleczyć smile Zakupiłam dopiero po
      porodzie.
      Radzę Ci zobaczyć co gdzie jest, w jakich rozmiarach. Wytłumaczyć mężowi i kupić
      po porodzie w razie potrzeby smile
      Życzę aby nie było ci potrzebne. Pewien ból na początku przy karmieniach może
      sie pojawić, ale to nie znaczy , że od razu jest ci to potrzebne. Musisz Ty
      nauczyć się przystawiać , a maluszek jeść smile Powodzenia.
Pełna wersja