iwonagos
06.08.06, 18:16
Zaczynam wpadać w depresję. Mała ma 6,5 miesiaca, niedługo wracam do pracy i
klops. Od 2. tygodni próbuję dać jej coś innego do jedzenia (jest tylko i
wyłącznie na cycku) i całkowita porażka. Nic nie chce: ani słoiczków, ani
moich papek, ani deserków, jabłuszka, marchewki, soczków,mojego mleka z
kleikiem, nic a nic !!! Pluje, ryczy jak wściekła i całę cuda wyprawa, żeby
tylko nie jeść. jest coraz gorzej. Mam dość. Jak wam się udało przekonać
wasze dzieciaczki do innego jedzenia?
Będę wdzięczna za wszelkie rady.