Ja wam się udało ...

06.08.06, 18:16
Zaczynam wpadać w depresję. Mała ma 6,5 miesiaca, niedługo wracam do pracy i
klops. Od 2. tygodni próbuję dać jej coś innego do jedzenia (jest tylko i
wyłącznie na cycku) i całkowita porażka. Nic nie chce: ani słoiczków, ani
moich papek, ani deserków, jabłuszka, marchewki, soczków,mojego mleka z
kleikiem, nic a nic !!! Pluje, ryczy jak wściekła i całę cuda wyprawa, żeby
tylko nie jeść. jest coraz gorzej. Mam dość. Jak wam się udało przekonać
wasze dzieciaczki do innego jedzenia?
Będę wdzięczna za wszelkie rady.
    • blueluna Re: Ja wam się udało ... 06.08.06, 18:19
      A probowalas tego zeby core nakarmil ktos inny niz Ty - gdy Ty z horyzontu
      znikniesz?
      Bo Ciebie moze kojarzyc sobie z jedzeniem z biustu i moze stad niechec do
      innych smakow?
      • iwonagos Re: Ja wam się udało ... 06.08.06, 18:27
        Próbował ją karmić mój mąż, moja mama. I nic, nie chce jeść!
        • oda100 Re: Ja wam się udało ... 06.08.06, 20:16
          2 tygodnie to za malo zeby dziecko przestawilo sie z mleka matczynego na
          sloikowe jedzenie. Moj maly tez byl do 6 m-ca wylacznie na cycku, ja nie mialam
          cisnienia pojscia do pracy i bardzo powoli przekonywal sie do innego jedzenia.
          Z dzieciakami piersiowymi jest czasem tak, ze nie 2 tygodnie, a 2 miesiace trwa
          przysposabianie do nowych posilkow, poczekaj jeszcze i obserwuj co dziecku
          bardziej smakuje i zwiekszaj porcje ulubionego jadla.
          Moj syn do tej pory nie je innego mleka niz moje, smaku kaszki nie zna i chyba
          juz nie pozna. Je chetnie inne rzeczy: obiadki, warzywa , owoce. Zajelo mu to
          pare m-cy.
          Jak pojdziesz do pracy to prawdopodobnie twojemu dziecku przyjdzie szybciej
          polubienie jabluszka, bo nie bedzie cie w zasiegu wzrokui raczki z gotowa do
          ssania piersia.
          Swoja droga duzo mowi sie zawsze o zaletach karmienia piersia do 6 m-ca, a malo
          na temat jak mocno dziecko przywyczaja sie przez te 6 m-cy do matki i piersi i
          potem trudno jest zredukowac karmienia, nie wspomnajac o odstawieniu. Ni jestes
          sama, z czasem wszystkie dzieciaki jedza jednak nie-mleczko.
          • bonkreta Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 11:59
            U mnie dobre 2-3 tygodnie trwało, zanim Emiś zaczął zjadać więcej niż łyżeczkę
            albo dwie stałego jedzenia. Gdzieś po 1,5 miesiąca dopiero zjadał cały słoiczek
            (ten mały).
    • marabr Re: Ja wam się udało ... 06.08.06, 20:41
      Nie dawno pisałam że to jest mój problem ale spróbój podawac dziecku np. normalne jedzenie.Mój 6m-ny synek uwielbia ziemniaki z sosem, pasztet polaski, ogórki małosolne,kiszone, zupy tylko podziobane widelcem.nie je żadnych kaszek, przecierów i słoików.Spróbój.Wspomne ze również karmię piersią.
      • majan2 Re: Ja wam się udało ... 06.08.06, 21:17
        Mi zajelco ponad 3 miesiace zeby zaczela jesc i nadal cyc jest the best. probuj
        i chyba najlpeiej jak to bedzie tos iny robil. Jest tyle smaków w koncu
        zaskoczy. Moja corka uwielba indyja w kazdej postaci ale zanim sie udalo to
        odkryc minelo wiele wiele obaidkow, moze tez potrzebuje wyrazniejszych smakow.
    • ewa_mama_jasia Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 10:10
      U mnie problem ten został rozwiązany błyskawicznie, ale nie moja to zasługa. Z
      dnia na dzień okazało się, że przyjmują małego do żłobka. Nie miał jeszcze 6
      miesięcy, znał tylko mój pokarm. Fakt, że umiał jeść z butelki.
      W żłobku dostał pierwsze zupki i okazało się, że w przeciągu 3 - 4 dni nauczył
      się jeść łyżeczką.
      Panie żłobkowe wykonały dobra robotę i mnie pozostało jedynie korzystać z ich
      nauki i utrwalać nowe nawyki małego smile
    • shamsa Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 12:26
      kiedy dziecko ząbkuje to odmawia jedzenia
    • beata.w3 Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 13:40
      U nas było to samo!!! Mały przekonał się tylko do deserków ze słoiczka i innym
      gotowym jedzeniu nie ma mowy, więc nie miałam innego wyjścia jak podawać
      mu "nasze" jedzenie, powoli zaczęłam podawać mu gotowanego ziemniaczka,
      marchewkę, zupkę jarzynową i tak powoli próbuję czegoś nowego, jeśli tylko mam
      jakąś zupę na obiad, miksuje małemu i wcina. Nie mam za dużego wyboru w menu
      gdyż synek nie ma ząbków, ale jakoś dajemy radę. Spróbuj, a zobaczysz ze córcia
      przekona się do nowych samków. Pozdrawiam
    • mamaivcia Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 17:05
      no trwało to trochę ...
      mój też był amatorem only mleka, jakieś dwa miesiące przepychanek z presją
      jedzenia 2 słoików zupy dziennie plus jabłuszko plus 100/120 ml soku dziennie !
      jakiś koszmar, bo to było dla niego niewykonalne a tak kazał lekarz ze względu
      na niedobory żelaza ... do tego Ferrum i kwas foliowy ...
      po chyba tysiącach prób zaczął jeść ale po pół słoika, potem cyc i tak oto
      karmiliśmy się całymi dniami smile)))))))))))
      mam taką teorię, że przez to że tak musiał to teraz nie przepada za jedzeniem
      jak mawia moja koleżanka - cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość a zobaczysz
      zacznie tylko małymi kroczkami!
    • madziaz Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 17:19
      Ja przy pierwszym dziecku też czekałam 6 mies. aż synuś będzie gotów. Nie był,
      nie chciał, pluł, jak kupiłam obiadki gerbera w hurtowni, bo było taniej, to
      potem miesiąc sama jadłam gerbera bo wyrzucić szkoda. Syn przekonał się do
      jedzenia, jak mąż zaczął na wakacjach zabierać go ze sobą do stołówki (ja nie
      chodziłam) - Misiek miał 8 miesięcy i jego pierwsze danie to była grzybowa. Mąż
      nakarmił dziecko z talerza, nie wiedząc, że nie powinien. A miesiąc później ja
      dostałam znienacka pracę i dziecko przez miesiąc wsuwało to co dziadek, który
      się nim opiekował. Teraz przy drugim dziecku w wieku trzech miesięcy podawałam
      granulki homeopatyczne rozpuszczone w wodzie na łyżeczce. Widząc entuzjazm do
      łyżeczki zaczęłam w wieku 3,5 mies. podawać kleik kukurydziany na swoim mleku,
      wodę w butelce podaję od samego początku właśnie w celu nauki smoczka. Teraz
      mała dostaje raz dziennie marchewkę bądź ziemniaczki. Wydaje mi się, że czekanie
      do szóstego miesiąca to za długo - dziecko za bardzo przywiązuje się do cycka i
      należy zacząć działać wcześniej, właśnie po to, żeby dziecko uczyć.
    • magda10101 Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 17:20
      właśnie zaczęłam odzwyczajać synka od piersi bo wracam do pracy od września.
      Na początku strasznie pluł i plakał ale po tygodniu prób wypija soczek
      marchwiowo - jabłkowy i zjada łyżeczkę zupki jarzynowej którą musi popic
      mlekiem z cycka ale się nie poddaję.
      Mam jeszcze 4 tygonie.
      I jeszcze daję mu herbatki.
      Powodzenia
      • mamachlopakow Re: Ja wam się udało ... 07.08.06, 17:54
        Też wracam od września do pracy. Adaś kończy 6 m-cy 14 sierpnia- zdecydowałam
        się na wprowadzanie nowych posilków w zeszły piątek, żeby do 1 września nauczył
        się jeść to i owo. Zaczęłam od 1/3 małego słoiczka dziennie jabłuszka, potem
        marchewki. Potem niechcący dałam mu śliwki ze słoiczka i to był hit!. Teraz
        zjada już pół słoiczka zupki i idzie mu to nieźle. Od jutra zaczynam sama
        gotować. Słoiczki potrzebne mi są do przechowywania.
Pełna wersja