Drugie dziecko...kto tak miał ;(

11.08.06, 15:53
Witam
to bardzo głupie co teraz napiszę ale nie mogę sobie z tymi uczuciami
poradzić. Urodziłam drugie dziecko, zaplanowane, wyczekane i kochane a
jednak teraz czuję, że coś odebrałam mojemu pierwszemu dziecku...mniej mu
poświęcam uwagi, nie mogę spędzać z nim tyle czasu ile bym chciała..Po prostu
żałuję że zdecydowałam się na drugie dziecko, ciągle płaczę i mam żal do
siebie..Mam nadzieję że to baby blues i to minie (płaczę prawie drugi
tydzień) a przecież to maleństwo jest piękne i kochane a co najważniejsze
zdrowe!! Czy miałyście podwójne mamy takie dylematy?? Jak podzielić miłość na
dwoje dzieci, kiedy do tej pory skupiałam się tylko na jednym i on był moim
skarbem..crying(
Przepraszam za chaotyczny opis ale tak trudno te uczucia ubrać w słowa...crying
    • mika_p Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 16:02
      Kochana, dałaś pierworodnemu kolejną osobę, która go będzie kochać smile
    • magdas40 Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 16:05
      ja mam tylko jedno dziecko - 6miesięczna marysię którą kocham nad życie i
      szczerze mówiąc chyba miałabym podobne do ciebie uczucia.Jakis czas temu
      myslałam że jestem drugi raz w ciąży i strasznie się bałam że zaniedbam moją
      córcię i bardzo nie chciałam być w ciąży.Głównie dlatego.Sama nie wiem czy to
      normalne,ale chyba ci minie, zobaczysz,jak się zorganizujesz i znajdziesz czas
      dla obydwu pociechsmileTrzymaj się
    • barbabietola Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 16:18
      Ewa, nie martw sie - to chyba normalne, bo ja tez tak mialam i czasem jeszcze
      mam. Tylko ze ja beczalam ze zaniedbuje i jedno i drugie, ze zadne nie dostanie
      wszystkiego i calej mnie - choc prawde powiedziawszy pierwsze dziecko mialo, a
      drugie nie bedzie mialo w ogole....Najwazniejsze to kochac obydwoje i dac z
      siebie jak najwiecej i cieszyc sie ze szkraby sa z nami. Starsze dziecko staje
      sie samodzielniejsze i nie wymaga juz a nawet czasem nie chce naszej ciaglej
      obecnosci i opieki, trzeba mu na to pozwolic, choc to trudne. Za to drugie nas
      potrzebuje teraz bardziej, a potem bedzie to samo-usamodzielni sie. Wazne, aby
      tak zorganzowac czas, zeby miec po chwilce dla kazdego osobno, a takze aby ich
      uczyc ze bycie razem w kochajacej sie rodzinie to szczescie!!!!pozdrawiam i
      3mam kciuki. Jako powojna mama, wiem ze czesto jest ciezko i trudno zachowac
      spokoj i cierpliwosc, zatem tego
      Ci wlasnie zycze - cierpliwosci oraz milosci.
    • b.bujak Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 16:27
      mam jedno dziecko, więc nie wiem, co czujesz w tym momencie... ale mam siostrę
      i brata - i cieszę się, że mam rodzeństwo! myślę, że Twoje dzieciaczki też
      kiedyś podziękują Ci za to, że mają siebie... niestety to pewnie długo potrwa,
      zanim to docenią sad
    • marta308 Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 16:45
      Myslalam identycznie , ale tylko w pierwszych miesiacach po porodzie . Teraz
      kiedy chlopcy pieknie sie bawia , jestem najszczesliwsza mama na swiecie .
      Wszystko bedzie dobrze ! Nie martw sie !
      • majan2 Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 17:17
        Ja mam jedno i bardzo chce meic jeszce, jesszcze. jako siostra brata, wiem ze
        brat czy tez peweni siostra to super rzecz.Bardzo kocham mojego brata i cesze
        sie, ze moi rodzice zdecydowali sie podzilic sowja milosc na wiecej
        • lenka_2 nie daj sie 11.08.06, 18:19
          Mnie tez bylo ciężko choc mam jedno dziecko. To hormoniska, baby blues. Nie
          rozdwoisz się. I nie wymagaj tego od siebie. Sama wiesz co jest wazne- miec
          takie dwa Skarby, zdrowe skarby. Reszta sama przyjdzie. Zaangazuj małą. Ja
          ponoc bylam zazdrosna o pojawienie sie brata (dwa lata roznicy). Zaczelam znow
          sikac w pieluchy(jak on). Ale stara p. pediatra podpowiedziala mami, zebym np.
          posypywala bratu pupe pudrem, prasowalam (zimnym) zelazkiem pieluchy...wszystko
          z mamą, więc nie musialam (pewnie) dalej sie martwic o swoje miejsce w
          serduszku mamy a przy okazji nauczylam sie opiekowac bratem (po dzis dzien).
    • lenka_2 Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 18:20
      jezeli dalej bedzie ci ciężko pisz. Poszukamy Wam jakis zabaw dla takich
      dzieciakow, abys sie nie martwila, ze nie dajesz im tyle czasu ile chcesz.
      • ewa620 Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 19:43
        Dziękuję Wam za te wszystkie słowa...wiem, że mam teraz dwa wspaniałe skarby w
        domu...wink Tylko czemu te hormony tak wszystko potrafią zepsuć?? wink
    • p_renula76 Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 21:41
      Chociaż nie mam jeszcze drugiego dziecka to wydaje mi sie doskonale cie
      rozumiem-mam 7,5 mies. synka który jest całym moim swiatem,i któremu daje całą
      siebie, chcialabym mieć kiedys drugie ale wlasnie tego sie obawiam-że nie będe
      potrafiła kochac ich obydwu i któregos będe zaniedbywać.
    • mmaadzia Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 22:07
      Mój starszy synek ma trzy lata a młodszy dwa tygodnie. Przez całą ciąże zastanawiałam się jak to będzie, jak podołam obowiązkom podwójnej mamy, nawet przed samym porodem w bólach zamist skupić się na oddychaniu zamartwiałam się co robi synek, jak zareaguje na brata, czy będzie chętny do współpracy, pomocy, zabawy. W końcu czy będzie kochał brata. Było ciężko, ba... jest dalej ale cała nasza czwórka, w szczególności jednak trójka bo mąż pracuje całymi dniami uczymy się wszystkiego. Pewnie że martwie się że zaniedbuje starszego i zajmuje się intensywnie młodszym ale jestem dobrej myśli. Najtrudniejsze były pierwsze dni, starszemu poświęcałam maksymalnie duzo czasu, na czas karmienia włączałam bajki żeby się nie nudził a on dostawał histerii, tulił się, kładł koło nas, krzyczał, biegał po domu chcąc zwrócić na siebie uwagę. W pierwszej chwili budził się we mnie strach że starszy może zrobić coś młodszemu, wyluzowałam i pozwoliłam im na kontakt. Rytuałem jest teraz podawanie pieluszek, pomoc przy kąpieli, czesanie włosków szczoteczką, w końcu wspólne spacery i wypady na plac zabaw, gdzie strszy szaleje na huśtawkach a młodszy smacznie śpi. Może za bardzo się rozpisałam i w gruncie rzeczy nie na temat ale miałam taką potrzebę smile a poza tym myslę że podstawa to pozwolić dzieciom być razem, pozwolić im na kontakt. Starsze dziecko przyzwyczai się do nowej sytuacji, przywykniesz i ty. A odnośnie podziału miłości na dwoje to przecież jako matka masz jej niesamowite pokłady i starczy dla wszystkich. Poczucie winy jest najgorszym wrogiem każdej mamy! Nikt z nas nie jest idealny.Pozdrawiam i powodzenia!
      mama Sebastianka i Kubusia
      • reniuta67 Re: Drugie dziecko...kto tak miał ;( 11.08.06, 23:10
        czesc! Ja to co ty czujesz teraz czulam w ciazy bedac z drugim
        dzieckiem .Pamietam ten ogromny strach ze teraz bede musala kochac jakies
        drugie dziecko , aco z tym co jest? jak mozna podzielic milosc na dwoje dzieci?
        U mnie po porodzie okazalo sie ze problem nie istnieje - sam znikl, a teraz mam
        trzecia 3,5 m-czna Anie i milosc do niej mnie paralizuje - jest tak ogromna ze
        mnie przerasta , a milosc do dwojkim starszych dzieci zrobila sie dojrzala i
        bardziej wyrozumiala na ich wybryki i odpaly.Zobaczysz zupelnie niepostrzezenie
        to minie ale PRZESTAN O TYM MYSLEC ! Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja