neptunka
16.08.06, 10:57
Mój syn kończy sześć miesięcy, a ja za 2 tygodnie wracam do pracy. Do jakichś
2-3 tygodni próbuję go karmić papkami (słoiczkami), żeby podczas mojej
nieobecności czymś poza mlekiem się najadał. Każda papka jest już na wstępie
wypluwana, zanim łyżeczka trafi do buzi - już się niemiłosiernie krzywi.
Jeszcze jakoś jest w stanie wsiorbać jabłko, śliwkę też, ale każda zupa
powoduje obrzydzenie. Tak samo odpycha niekapek. Jak go przekonać do
jedzenia, jakich podstępów użyć. Może wasze dzieci też nie pałały miłością do
jedzenia i macie na to sprawdzone metody? Bo ja gdzie nie zapytam - to
dziecko już na 1 raz o mało nie pochłaniało całego słoiczka. Dodam, że dotąd
mały był tylko na piersi.
Bardzo proszę o pomoc.