kiedy dziecko staje sie...

18.08.06, 08:49
bardzo absorbujace i wymagajace tak, ze mama nie ma czasu na nic innego??
moja corcia ma niecale 2 tygodnie i poki co spi, je, troche marudzi, a czasem
spokojnie lezy i oglada swiat. zastanawiam sie ile czasu taka sielanka
jeszcze potrwa, a kiedy zaczne dostawac niezle w kosc od wlasnego dziecka?
jakie sa wasze doswiadczenia?
dziekuje za odpowiedzi, pozdrawiam!
    • ruda_szczurka Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 08:54
      nie mam pojęcia wink)))
      Moja ma skończony rok i nadal czekam aż spełni się to straszliwe, forumowe
      proroctwo o nieprzespanych nocach, dniach z uwieszonym dzieckiem, wyciach,
      wrzaskach... Przeszlam przez minikolke, proby siadania, raczkowanie,
      wprowadzanie nowego jedzenia, ząbkowanie, przeniesienie do własnego pokoju...
      Albo mam cudowne dziecko albo te opisy delikatnie mówiąc są przerysowane wink
      Tak czy siak... czekam cierpliwie na "bunt dwulatka" z nadzieją, że bedzie tak
      straszliwy jak wszystko co mnie spotkało do tej pory wink
      Pozdrawiam
      • lucerka Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 09:36
        Ruda, ja tez zyje w oczekiwaniu na ten straszny "najgorszy okres". Ale jeszcze
        wszystko przede mna. Syn ma dopiero 7 m-cy a ja dosc czasu dla siebie...np.
        teraz jestem na forum smile)))
    • ade1 Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 08:55
      moim zdaniem najgorszy okres to 1rok- do 2,5 lat
      • amwaw Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 08:59
        9 mś- kiedy raczkuje i jest w stanie przypełznąć za matką WSZĘDZIE, prawie
        WSZYSTKO jest w jego zasięgu i nie ma szans na włożenie go na więcej niż 5 min
        do kojca..
        • koteczka12 Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 09:23
          Moja córka ma 11,5 miesiąca na razie ten okres jeszcze nie nadszedł smile ....
    • blueluna Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 09:25
      Kazde dziecko jest inne, kazdy dorosly czlowiek jest tez wrazliwy na cos innego.
      Dla jednej osoby nie do zniesienia beda nieprzespane noce, dla innego -
      marudzenie przy jedzeniu a dla jeszcze innego - mobilnosc dziecka przy
      jednoczesnym stalym zagrozeniu dla samego siebie.
      Nasz Przemek jest bardzo przyjaznym dla nas dzieckiem smile
      Ale my jestesmy jakos tak wogole zgrani rodzinnie smile
      Kazdy okres rozwoju dziecka ma swoje pewne uciazliwosci - ale u nas wszystko
      przebiegalo bardzo gladko i te wlasnie uciazliwosci byly rekompensowane przez
      niespozyty urok naszego brzdaca ktoremu juz roczek minal smile
      Ja caly czas najbardziej balam sie kolek i nieutulonego placzu z nimi
      zwiazanego. To wisialo nade mna przez pierwsze 4 miesiace.
      Jakos tak po lekturze rownych forow mi sie taka fobia zrobila wink
      Byly wzdecia silne, ale na szczescie placzow z tego powodu nie bylo smile
      Za to zadnym problemem dla mnie nie byly nieprzespane noce - choc wystepowaly
      bardzo czesto - to okazalo sie ze znosze je swietnie.

      Okazalo sie ze raczkujace dziecko to zadna tragedia nawet w naszym zagraconym
      mocno mieszkaniu - bo Przemek owszem - uwielbia dobierac sie do szafek ale nie
      po to zeby je patroszyc ale zeby machac drzwiami, to jego pasja.
      Szklane drzwiczki sie zabezpieczylo, te za ktorymi jest cos czego nie powinien
      dotykac - takze - a reszta moze sobie machac smile
      W dodatku Przemek jest bardzo samodzielny - odkad zaczal byc mobilny czesto sam
      sobie wynajduje zabawy i wcale nie sa one zazwyczaj jakies bardzo destrukcyjne.

      Wiec prosze - nie nastawiaj sie ze juz niedlugo dziecko da Ci w kosc.
      Bo moze sie okazac ze wszystko co bedzie robilo - bedzie albo slodkie albo
      nieuciazliwe w sumie smile
    • judytak Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 09:46
      jedne takie są od początku, a inne wcale...

      ja najbardziej nie lubiłam wieku od 4 do 8 miesięcy, kiedy to dziecko już
      chciałoby, a jeszcze nie może (bawić się, przemieszczać się, itp.), więc ciągle
      chciałoby, żeby go zabawiać...

      pozdrawiam
      Judyta
      • czarna_maruda Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 12:10
        Kiedy zaczęła chodzić (11 miesięcy)
        Chęci wielkie a możliwości małe, non stop stawała na nóżki kilka kroków i
        baaaaach. jak na pupę to ok, zdarzało się jej jednak rąbnąć do tyłu na główkę,
        ciągle byliśmy w stresie że walnie o kafle itp. więc praktycznie chodziliśmy za
        nią jak cień
        Teraz ma 15 miesięcy i dalej łatwo nie jest, dla odmiany uczy się biegać i
        znowu chęci są, gorzej z fizycznymi możliwościami bo przyspiesza, przyspiesza i
        w pewnym momencie nie jest w stanie się zatrzymać-ostatnio zatrzymała się... na
        ścianie sad trzymając w dodatku w dziobie kubek niekapek (ustnik w buzi) o który
        się odbiła od ściany
    • an_qa Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 14:49
      moja coreczka ma 5 i pol miesiaca i od jakiegos czasu jest bardzo rozdrazniona,
      bardzo mozliwe ze to przez zeby...
      Caly czas trzeba przy niej byc i zwracac na nia uwage: gadac do niej, robic
      miny, buziaczkowac wink
      Mam nadzieje ze gdy zacznie siedziec to sama sie troszke zabawi...

      do tej pory byla bardzo spokojna: miealam czas na sprzatanie, zrobienie obiadu,
      telewizje, internet... teraz wszystko musze robic z nia... lub zafumdowac jej
      jakas nowosc to wtedy mam kilkanascie min dla siebie, Przebojem jest zabawa
      zwykla zrywka, ale trzeba bardzo uwazac i nie spuszczac jej z oczu uncertain
    • hoshi74 Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 15:29
      dziekuje dziewczyny za odpowiedzi!
      widze, ze niekoniecznie musi byc tak zle, jak mnie niektorzy strasza smile)
      pozdrawiam serdecznie!
    • emilka82 Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 20:48
      Ciesz się spokojem.
      Mój synuś za 2 tygodnie skończy roczek, dał mi popalić od pierwszych dni,
      dlatego teraz jego próby chodzenia i mimo to że jest bardzo absorbujący jest
      lepsze niż ten ciągły płacz przez pierwsze miesiące, jak sobie wspomnę to żyłam
      jak w ampoku jakimś. Teraz pracuje w domu nie ma idealnego porządku, ale
      ogólnie jest dużo lepiej.
      Pozdrawiamy i życzymy żeby dziecko pozostało spokojne i zdrowiutkie.
    • pucia78 Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 21:49
      Najgorsze były 4 i 5 miesiąc - już zaczynała mało spać w ciągu dnia a jak
      budziła się w gondolce do dostawała cholery, w spacerówce było podobnie (no bo
      niewiele widać z pozycji półleżącej). Dopiero teraz jak ma 6 miesięcy to można
      trochę odetchnąc bo jak wychodzę z nią to się rozglada dookoła i próbuje siadać,
      cyca chce co jakieś 2 h i już nauczyła sie ssać go wszędzie tam gdzie jest dość
      spokojnie, jedno karmienie piersią powoli odpada (zupka jarzynowa), umie sie
      pobawić sama przez jakieś 5 min. ale i tak najlepiej się spędza czas z mamą, ma
      ma ma ma i ma ma.
    • maja2101 Re: kiedy dziecko staje sie... 18.08.06, 22:28
      Dla mnie najgorszy byl 4,5, 6 i 7 miesiac. Non stop placz, wozek beee,
      najlepiej na rece. Teraz ma 7 i jest lepiej. Ale mam dziecko nie spiace wiec
      moze dlatego. Spi w ciagu dnia 2 razy po 20 minut. W ciagu nocy pobudki.
    • sabko Re: kiedy dziecko staje sie... 19.08.06, 08:37
      Ogólnie mała nie dała mi popalić smile Najtrudniejszy okres to jakieś 9 miesięcy
      bo Oliwka chciałą już chodzić i wszędzie dojść a nie umiała no i trzeba była ją
      nosić.
      Poza tym często czytając posty niektórych mam mam wrażenie że mam idealne dziecko.
      • kiniak22 Re: kiedy dziecko staje sie... 19.08.06, 10:27
        moja cora od poczatku dawala popalic bo malo spala, bobudki w nocy, niejadek
        wiec szkoda gadac, ale to sie nie liczy bo sie czlowiek do tego przyzwyczail,
        nie wiem jak bedzie dalej ale najgorszym okresem w naszym zyciu jak dotad byl
        5,6 i 7 miesiac, cora umiala juz wtedy siedziec, ogladala swiat, ale wszedzie
        trzeba bylo ja nosic, bo wszystkiego chciala dotknac i zobaczyc, no ale nie
        miala jak sie tam dostac, przelomem byl 7 miesiac, kiedy to zaczela raczkowac
        wiec mamy jak na razie swiety spokoj, jeszcze jedna rzecza ktora byla dosc
        absorbujaca byl 8 miesiac kiedy to zaczela stawac na nozki, no i nie wiedziala
        ze najlepiej sie spada na pupe, no i niestety bylo troche krzyku kiedy stuknela
        glowa o podloge, ale jak sie przewrocila kilka razy to juz wie ze jak sie stoi
        to potem najlepiej na tylek trzeba sobie klapnac, co bedzie jak zacznie chodzic
        to jeszcze nie wiem, bo jak na razie jej sie nie spieszy do prob czlapania
    • mama-kacpra Re: kiedy dziecko staje sie... 19.08.06, 11:31
      witaj!!!
      ja mam synka 14,5 miesiaca, jest bardzo ruchliwym dzieckiem!!od kilku miesiecy
      chodzi/biega, czasem nie nadazam za nim(naprawde) ale jakos nie jest to
      straszne.Ostatnio jednak jest tak ciekawy wszystkiego, opanowal sztuke
      wchodzenia na krzesla, kanapy itd. wiec musze na niego miec uwage i pilnowac
      zeby nie spadlsad kiedys faktycznie mialam czes na forum przy nim ale teraz
      szans juz nie ma, bo maluch jeszcze lubi kiedy poswieca mu sie duzo uwagi!!Ale
      dajemy radesmile
      pozdrawiam
      mama Kacpra (3,06,05)
    • alicez Re: kiedy dziecko staje sie... 19.08.06, 12:16
      U nas zaczęło się kilka tygodni temu. W 13. miesiącu życia. Synek wszystko na
      siebie ściąga, włazi w każdą szparę, rozsypuje ziemie z kwiatków, rozregulowuje
      wszelkie urządzenia elektroniczne... Ja pracuję w domu i coraz częściej
      zastanawiam się nad jakimś rozwiązaniem w postaci opiekunki, bo ja w ciągu dnia
      nie mogę nic zrobić. A nie zpowiada sie żeby mu przeszło wink
      • oda100 Re: kiedy dziecko staje sie... 19.08.06, 13:06
        Ja wole mojego roczniaka od jednomiesieczniaka. Moj synek sporo plakal, byl
        sfrustrowany lezeniem, siedzeniem i faktem, ze malo mogl sam zrobic. Kiedys
        bylam zajeta utulaniem, noszeniem, teraz faktycznie musze go miec caly czas na
        oku, ale maly sam moze sie zabawic, przemiescic. Po prostu widok dziecka
        odkrywajacego swiat jest duzo fajniejszy niz walka z kolkami i innymi
        noworodkowymi dolegliwosciami.
        Jednak na prace w domu na pewno nie moglabym sobie pozwolic, wlasciwie wolne
        chile dla siebie, czytanie gazety, ogladanie tv czy siedzenie przy kmputerze sa
        mozliwe jak maly pojdzie spac.
        Fakt, ze z miesiaca na miesiac przyzwyczajasz sie do ciaglego zajmowania sie
        maluchem, nic cie juz w zasadzie nie dziwi, przyjmujesz rzeczy jako rutyne.
        Poza tym kazdy wiek niesie za soba niespodzianki i nowosci, nie ma okresow
        idealnego spokoju, a reszta zalezy po prostu od dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja