Dlaczego nie śpi?

26.08.06, 11:36
Od jakiegos czasu mamy problem z zaśnięciem w łóżeczku. Wszystko było ok
wkładałam i zasypiała. Czytałam o tej książce T. Frog ale niestety jej
nieposiadam. Może udzielicie mi kilku rad. Niewiem co jest przyczyną, w wózku
zasypia ale jest coraz większa i co dalej...
    • katja_79 Re: Dlaczego nie śpi? 26.08.06, 11:45
      Moja mała też nie chce spać w łóżeczku bo zaraz po porodzie mieszkaliśmy u
      mojej mamy i Małgosia spała w wózku lub z nami.Teraz jesteśmy u siebie i mała
      ma problem z przestawieniem ale jestem konsekwentna. Usypiam ją i odkładam
      nawet 5 razy pod rząd. Działa.
    • junkerka trzeba byc stanowczym 26.08.06, 11:51
      nawet jak bedzie plakala to zatknij uszy chcoaiz na chwile albo wyjdz z
      pokoju.kladz ja do lozeczka od razyu albo jak zasnie to ja kladz.pozdrawiam
      • grubaska20 Re: trzeba byc stanowczym 26.08.06, 13:08
        bzdura z tym zatykaniem uszu- barbarzyństwo!!
        nie wiem w jakim wieku jest twoje dziecko.. z moim synkiem było tak- usypiał
        tylko przy piersi, eentualnie noszony, kołysany śpiewany i cudowany na rączkach.
        naczytałam się głupot i postanowiłam odzwyczaić moje dziecko od tego procederu
        metodą 5min. ręce, 5 łóżeczko, 5 ręce, 10 łóżeczko, 5 ręce, 15 łóżeczko, 5 ręce,
        15 łóżeczko. ryczałam jak głupia, nastawiałam głośno mp3 na słuchawkach, żeby
        nie słyszeć rozpaczy. w rezultacie synek faktycznie zasnął, ale nie było to
        zdecydowanie efektemtem okrutnej, nieludzkiej tresury, a po prostu biedak padl
        wyczerpany płaczem. to super usypianie trwało dokładnie 59minut. moje
        wycieńczone dziecko usnęło, a kiedy się obudził, zwyczajnie był na mnie
        obrażony! miał jakoś ok. 4miesięcy, normalnie się obraził! nie patrzył na mnie,
        ignorował mnie! odwracał głowę, przytrzymywałam mu łepek, to odwracał oczy. na
        tatę reagował normalnie, uśmiechał się, patrzył na niego, słuchał, wykazywał
        zainteresowanie jego zaczepkami. karmiłam go tylko piersią, jadł jakby z wielką
        łaską i także nie raczył podnieść na mnie oczu. ta obraza majestatu trwała
        jakies półtora doby. wtedy dopiero płakałam, że mój maleńki pędzelek mnie
        ignoruje.. powiedziałąm sobie wtedy, ze niigdy więcej, niczego siłą nie będe
        forsować! wszystko w swoim czasie.
        faktycznie, kiedy skończył 6miesięcy, odstawiłam go od piersi, az niemożliwe jak
        się usamodzielnił! zaczął normalnie usypiać, sam, leżąc.
        podobnie było z leżeniem na brzuszku- nie znosił tego! dostawał hiserii położony
        na brzuch. nie zmuszaliśmy go, przyszedł czas, zaczął sam turlać się na
        brzuszek, pełzać, potem raczkować.
        podobnie ze wstawaniem w łóżeczku, nie chciał, nie chciał.. a jak już stanął, to
        od razu zaczął łazić. niedługo skończy 11 miesiąc i od jakichś 2/3tygodni chodzi
        przy meblach.
        po prostu wszystko w swoim czasie. każde dziecko ma swój indywidualny tryb i
        kiedy przyjdzie jego pora, będzie robił to, czy tamto.
        to oczywiście moje podejście, a ty zrobisz, jak uznasz za najlepsze dla swojego
        dziecka.
        pozdrawiamsmile
        • sarling Re: grubasko20, popieram w 100% 26.08.06, 13:21
          Co pokolenie to inna moda. My byłyśmy karmione z zegarkiem w ręku, bez względu
          na ryk - teraz karmi się na żądanie. Nasi rodzice byli bardzo grubo ubierani,
          teraz ciągle słyszę "nie przegrzewać!". I bądź tu mądry. Myślę, że metoda, w
          której dziecko pada zrezygnowane i zmęczone jest kiepska, delikatnie mówiąc.
          Przeciwna jednak jestem rytuałom i tajemniczym pomysłom stosowanym w celu
          uśpienia dziecka.
          Nasz synek początkowo zasypiał w łóżeczku,ale trwało to dobra 1,5 godziny.
          Teraz siadam w fotelu z nim na ręku (jak będzie cięższy to nie pękną mi ręce od
          noszenia) i zasypia w 10, max 15 minut.
          Nikt nie płacze i wszyscy są zadowoleni.
          href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;28/st/20060726/n/Franek/dt/
          6/k/3643/age.png">Franek</a>
        • eps Trzeba kochać a nie tresować 26.08.06, 13:31
          Ja raz jak synek był mniejszy zastosowałam tą metodę tresury i więcej tego nie
          zrobiłam. Ciągle pamiętam tez zagubione i spłakane oczka mojego synka.
          Synek usypia przy piersi, jak odchodze to sie przebudza ale zaraz sam słodko
          zasypia (to przy drzemkach w ciagu dnia). Czasami w dzień ale zawsze wieczorem,
          jak nie zaśnie przy piersi to wkładam do łóżeczka i wtedy sam zasypia.
          Kiedys synek uwielbiał spać ze mną w łóżku, aż pewnego dnia zamiast usnąć
          zaczął sie kręcić bo nie mógł sie ułożyć. Odłożyłam go do łóżeczka i słodko
          zasnął.
          Wszystko w swoim czasie, całkowicie zgadzam sie z przedmówczynią!!!
    • mamaimati Re: Dlaczego nie śpi? 26.08.06, 16:59
      Moj szkrab niedawno skończył 5 m-cy. Od początku połowę nocy śpi w łóżeczku,
      połowę z nami w łóżku ( to taki mój kompromis między rozsądkiem a potrzebą
      przytulania go w nocy). Nadal zasypia przewaznie przy piersi, wtedy przenoszę do
      łożeczka. Niedawno przeczytałam o takiej metodzie usypiania: dziecko kładzione
      do łózeczka powinno być wyciszone i rozespane, ale przytomne,świadome tego że
      jest w łóżeczku. po położeniu bądż przy nim, trzymaj za rżczkę, głaskaj po
      główce, brzuszku,nuć lub mów cicho do niego.Od jakiegoś czasu próbuję i coraz
      częściej zasypia sam.Mam nadzieję, że to nie przypadek. Powodzenia!
Pełna wersja