kinga2877
31.08.06, 07:40
Mój synek(7,5tyg.)je tak łapczywie mleko z butelki, że przynajmniej raz
dziennie się krztusi-do tego stopnia,ze jest cały siny

przyprawiając mne
niemalże o zawał serca.Strasznie się o niego boję wtedy i staram sie tylko
nie tracić głowy tylko go ratować-ale po prostu wykańćza mnie to psychicznie-
kiedy moja mała istotka na moich kolanach sinieje

((((((((((Co robić,zeby po
pierwsze spróbowac nie dopuszczać do krztuszenia się, a po drugie jak
reagować szybko i skutecznie kiedy już to się zdarzy?Mój mąż pociesza mnie,ze
to będzie sie zdarzało często i powinnam sie przyzwyczaić i po prostu szybko
reagować.Ale ja nie chcę zyć w takim stresie.W każdym razie-jak się Junior
krztusi-szybko przewracam go na boczek na tych moich kolanach i klepię po
pleckach....pomaga,ale co przeżywam to tylko ja wiem