Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!!

03.09.06, 14:33
Witam!!!!
Wydaje mi sie że w codziennej opiece nad dzieckiem postawilam sobie za wysoko
poprzeczkę. Robie wszytko aby niunia wogole nie plakala, potrafie ja godzinami
nosic na rekeach lub zabawiac ale czy to takie dobre? Wydaje mi sie ze jak
dziecko zaplacze to sie zle nia zajmuje. To jest chyba jakas obsesja co????
Juz zresztą widac pierwsze efekty kiedy to histerycznie sie drze bo chce na
rece. W domu nie mam kompletnie na nic czasu nie mowiac juz o chwili tylko dla
siebie. W lozeczku nie chce spedzac ani chwili sama trzeba ja zabawiac i
wymyslac cos aby sie nie nudzila. Czy bede zla matka jak nie zareaguje na
kazde jej marudzenie i wymuszanie wrzaskiem???Juz sama nie wiem.Moja coreczka
ma 5.5 miesiaca. W wozku tez nie chce kompletnie lezec tylko na rekach ja
niesc, usypia sie tez ja po wielkich trudach i piskach. Pewnie gdziesz
zrobilismy z mezem blad tylko gdzie???? Narazie malo czerpie pzyjemnosci z
wychowywania coreczki sad
pozdrawiam
    • magda505 Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 14:37
      no to współczucia jak będzie miała 10kg i więcej,radze juz zacząć po mału
      stosować metody aby sama sie zabawiała,bedzie płacz bedzie ale inaczej nie
      nauczysz,musisz uzbroic sie w cierplowsć nie myślec o sąsiadach co powiedzą bo
      płacze...i życze cierpilowsci.
      • ewelina238 Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 15:15
        wiem po sobie że nie jest to dla nikogo dobre , właśnie dziś mamy straszny
        dzień, mały ruchliwy, marudny, tylko by chciałbyć noszony, ja juz wysiadam i
        brak mi cierpliwości, dlatego radze tobie wdrażać ja do "samodzielości"
        • oda100 Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 15:51
          ja tez jestem nieco nadgorliwa matka, a syn czesto miewa zle humory. zawsze
          reaogowalam dosc szybko na jego marudznie, nigdy nei dalam poplakac dluzej niz
          minute. Wyszlam z zalozenia ze jak dziecko placze to cos chce i nie mozna go
          zostawic w kacie. Maly ma ponad rok, nie moge powiedziec ze jest
          niesamodzielny, rozpieszczony i marudny. czasami bawi sie sam z pol godziny, a
          czasami chce o chwile na raczki, mam chyba gorszy dzien. Lubi jak organziujemy
          mu ciekawe zabawy, nowe wyzwania, w ogole jest bardziej rozrywkowy jak jestesmy
          oboje w domu (cos sie dzieje).
          Wydaje mi sie ze szesciomiesieczne dziecko jest zainteresowane swiatem, a samo
          duzo nie moze (raczkowac, chodzic), stad frustracje, ciagle raczki i
          zabawianie. Powinno byc coraz lepiej, ale przyznam ze jak maly ma zly dzien to
          i mnie rece opadaja.
    • an_ni Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 15:53
      nadgorliwosc gorsza od faszyzmu jak to mowia
      zacznij ja oduczac ciaglego noszenia na rekach bo jak bedzie starsza i nauczy
      sis lepiej i glosniej wymuszac to nie wytrzymasz
      kup jej jakas fajna zabawke i naucz ja bawic sie samej
      • jufalka Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 16:37
        Ja też nie zostawiam córki (2 miesiące) samej, gdy płacze lub gdy wzywa w stylu
        "a", "e". Staram się by jak najmniej płakała. Nie wiem czy to dobre, ale ja nie
        mogę jej zostawić, gdy płacze lub woła. Raczej by jeszcze więcej płakała.
        Słyszałam, że dziecko pozostawione samo gdy płacze może wkońcu przestać z
        rezygancji, zmęczenia, ale może też poczuć, że nie może liczyć na rodzica co
        zostawia go samo w żalu. Nie wiem jak jest, ale wolę nie ryzykować. Czasem mi
        się wydaje, że dziecko robi mi na złość, i się wkurzam, ale raczej ono chce coś
        konkretnego, jeść, nie chce być samo, chce sobie odbić itd... mówi, że mu źle,
        żeby zaspokoić jego potrzeby... no to nie zaspokajać jego potrzeb? Wydaje mi
        się, że takie małe dziecko nie manipuluje płaczem tylko woła żeby zaspokoić jego
        potrzeby. Co innego dziecko, które płacze by kupić mu zabawkę...
    • mika_p Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 18:44
      Dziecko zaczyna płakać, gdy chce coś zakomunikowc - głód, pragnienie,
      niewygfodę, nudę - i to nie ejst złe.
      Natomiast złe jest pozwalanie na długotrwały płacz.
      Reagowąc na płacz trzeba, ale to nie znaczy, że trzeba godzinami nosić. Trzeba
      próbować innych form uspokojenia.
    • domsia25 Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 20:09
      Jasne ze wszytkim sie zgadzam ze dziecko powinno czuc ze rodzice sa przy nim i
      zaspakajaja jego potrzeby ale czy praktycznie 24 godz na dobe dziecko ciagle
      czegos potrzebuje???? ja nie mama czasu dla siebie i chwili aby odpoczac juz
      czasami mama jeej dosc a to w koncu nie na tym polega prawada. Juz meza
      namowilam na mate edukacyjna bo czytalm ze dzieci sie tam fajne zajmuja ale nie
      nasz szkrab. Hmm poprostu juz nie mama zadnej koncepcji a to dopiero 6
      miesiecy a co dalej?
      • pestka14 Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 20:41
        A dalej będzie coraz lepiej. Bo niedługo zacznie pełzać. A potem raczkować. I
        mamine rączki nie będą już potrzebne. Moja córeczka 8,5 miesiąca. Raczkuje jak
        mały samochodzik i ciągle muszę się rozglądać, gdzie już polazła. Wybiera się
        już na samodzielne wycieczki po mieszkaniu i wcale się na nas nie ogląda. Jak
        zatęskni to przyłazi do nas. A kiedyś też rączki lubiała, bo zawsze to więcej
        widać! Więc spokojnie. Już bliżej niż dalej. Za jakieś 3 miesiące będziesz
        chciała wziąć małą na ręce, a ona się wyrywać będzie, bo przecież tam na
        podłodze takie fajne rzeczy! smile
        Cierpliwości!
        Aha! Ja też jestem zwolenniczką stwierdzenia, że dziecko nie płacze bez powodu.
        Przynajmniej moje nie płakało. Prędzej, czy później jakiś powód zawsze
        odkryłam. Ale zawsze można spróbować ją pozabawiać nie podnosząc. Może mata
        edukacyjna, albo jakiś pałąk z zabawkami... Albo mama z grzechotką...
        Ależ się rozpisałam! smile
        • patoga Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 03.09.06, 21:35
          > A dalej będzie coraz lepiej. Bo niedługo zacznie pełzać. A potem raczkować. I
          > mamine rączki nie będą już potrzebne.

          dla niektórych wcale nie tak lepiej, pełza też trzeba pilnować bo może sobie
          zrobić krzywde.
          Nas ominął etap raczkowania, Ala też była noszona ale nie z jakąś szczególną
          nadgorliwością, to jest typ który nie lubi być sam i tyle.
          Różne rzeczy wydziwiałam żeby pozabawiać, zabawki nie zdawały egzaminu, raczej
          sporty "ekstremalne" smile jakieś patataje, wygłupy, śpiewanie, tańce itp. Sama nie
          pobawiła się więcej jak 5 minut.
          Zaczęła stawać na nóżki i prowadzanie non stop, jak na rękach to można było
          usiąść, wypić kawę, a tak coraz gorzej...
          Teraz potrafi sama ale nadal rozbija się o wszystko no i znowu biegam za nią jak
          durna o tyle lepiej że wyprostowana.
          Nic tylko cierpliwości życzę, trzeba przeczekać.
          Teraz znajduję chwile wytchnienia w piaskownicy - bawi się i nie ogląda na
          nikogo. Szkoda że pogoda się psuje sad
          • kreola7 Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 04.09.06, 10:13
            Ja postępowałam dokładnie jak Ty Domisiu. Moja mała nie zdążyła zapłakać jak
            przy niej już byłam. Również nie miałam wogóle czasu dla siebie i dla domu...
            Jak wiele mam pisało musisz przeczekać ten czas, ale już niedługo...
            Moja mała jak zaczęła czworaczkować nic innego ja nie interesowało
            tylko "chodzenie" po całym domnu. Fakt musiałam za nia krok w krok chodzić, ale
            była też coraz bardziej zainteresowana zabawkami...
            Ulegałam małej prawie we wszystkim, z tym, że dużo tłumaczyłam co i dlaczego.

            Teraz z perspektywy czasu widzę, że moja mała w żaden sposób zachowaniem nie
            odbiega od innych dzieci(chodzi do żłobka ma rok i siedem mies.).
            Nie jest rozpieszczona, nie wisi na mnie, niczego nie wymusza.
            Myślę, że przyszedł czas na to, że sama w pewnym momencie na pewne rzeczy jej
            przestałam pozwalać, ale wtedy jak już wiele rozumiała.

            Poczekaj jeszcze 1 m-c czy 2 a zobaczysz różnicę w zachowaniu małej.

            A co dalszego Twojego postępowania to rób tak jak czujesz.
        • olimpia_b81 Re: Nadgorliwość w opiece nad dzieckiem!!!! 04.09.06, 10:25
          podpisuje sie pod tym.choc moja ma dopiero 4 m-ce i spi w dzien w sumie (!!!)
          okolo 1,5 h a dzieckiem jest bardzo absorbujacym to wiem ze to kiedys minie
          bezpowrotnie wiec musze sie "przemeczyc"smilejeszcze kiedys za tym zatesknie jak
          bede w oknie czekac o 2 nad ranem bo ona poszla na dyskotekesmile
Pełna wersja