domsia25
03.09.06, 14:33
Witam!!!!
Wydaje mi sie że w codziennej opiece nad dzieckiem postawilam sobie za wysoko
poprzeczkę. Robie wszytko aby niunia wogole nie plakala, potrafie ja godzinami
nosic na rekeach lub zabawiac ale czy to takie dobre? Wydaje mi sie ze jak
dziecko zaplacze to sie zle nia zajmuje. To jest chyba jakas obsesja co????
Juz zresztą widac pierwsze efekty kiedy to histerycznie sie drze bo chce na
rece. W domu nie mam kompletnie na nic czasu nie mowiac juz o chwili tylko dla
siebie. W lozeczku nie chce spedzac ani chwili sama trzeba ja zabawiac i
wymyslac cos aby sie nie nudzila. Czy bede zla matka jak nie zareaguje na
kazde jej marudzenie i wymuszanie wrzaskiem???Juz sama nie wiem.Moja coreczka
ma 5.5 miesiaca. W wozku tez nie chce kompletnie lezec tylko na rekach ja
niesc, usypia sie tez ja po wielkich trudach i piskach. Pewnie gdziesz
zrobilismy z mezem blad tylko gdzie???? Narazie malo czerpie pzyjemnosci z
wychowywania coreczki
pozdrawiam