weronikarb Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 08:22 Poczytalam prawie wszystkie wypowiedzi i naprawde jestem bardzo zdziwona, jak wam sie udaje tyle wydać na dziecko my z mezem sie decydowalismy na dziecko w baaaaaardzo trudnej sytuacji finansowej, bo mielismy na zycie m-nie bardzo malutko (nawet mniej jak autorka watku bo prawie pol z tego). Jak ja sie balam i martwilam czy damy rade. Lozeczko mielismy uzywane za darmo, posciel mielismy szyta (za darmo). Wydalismy na poczatek ok. 200 na wklad poscieli, materacyk, ubranka i pieluchy tetrowe. Jednak wszystko kupowalam systematycznie od polowy ciąży. Wozek kupilismy z pieniedzy z PZU - ubezpieczenie, bo nie było nic za "urodzenie dziecka" Pozniej caly macierzynski maly byl na tetrze, pozniej przeszlismy na dada z biedronki - jak poszlam do pracy. Maly był butelkowcem Szczepionki - darmowe plus jedna kupilam koszt dawki 30PLN (byly 3) Lekarza placilam tylko homeopate (30PLN miesiecznie bo bylismy regularnie) Okuliste i ortopede za darmo. Nalezy sie to nie odpuscilam maly był u ortopedy w 6 tygodniu i 3 m-cu zycia, a u okulisty w 1 m-cu i 1 roku zycia. Nie czekalam tygodniami, poszlam i mnie przyjal - tylko ze ja pyskata jestem jak chodzi o dobro mojego synka. Witaminy? Witamina D3 (dostawal vigantol) oraz cebion multi a pozniej tran (butelka 26PLN, ale starcza na rok przy podawaniu niesystematycznym, a takie musi byc)i od czasu do czasu vibovit. Jak ja bym wydawala 500PLN to nie mialabym z czego zyc Kaftanik plus spiochy to patrz jak najtaniej (u nas frotka byla najtansza) wtedy (3 lata temu komplet (rozm 62) byl to koszt ok 10 PLN Reszta ubran z allegro . Zabawki n apoczatku to dawali dziadkowie, a pozniej my kupowalismy - nie firmowe, bo maly uwielbia patrzec co jest w srodku Hmm zaczelam wprowadzac nowosci w 4 m-cu - kupowane na bazarku warzywa i owoce. Nie dawalm sloikow wogole, zupki gotowalam w wiekszej ilosci i mrozilam. Nigdy nie czulam abym oszczedzala na dziecku, wrecz przeciwnie, maly ma wsyzstko co potrzebuje, a ze nei najdrozsze ? To nei dla niego to jak juz dla mojej satysfakcji by bylo Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 09:05 weronikarb napisała: > Poczytalam prawie wszystkie wypowiedzi i naprawde jestem bardzo zdziwona, jak > wam sie udaje tyle wydać na dziecko > Jak ja bym wydawala 500PLN to nie mialabym z czego zyc A zatem potwierdza się moja teoria: utrzymanie dziecka kosztuje tyle, na ile stać jego rodziców )) Był okres, że na utrzymanie dwójki dzieci (jedno półtora roku, drugie 3 miesiące) wydawałam miesięcznie ok. 250 zł, z prostej przyczyny - więcej nie miałam. Miesiąc później wydatki zwiększyły się do ok. 600 zł na dziecko - z tej samej przyczyny - mogłam sobie na to pozwolić. A - i jeszcze z jednym się zgodzę: im starsze dziecko, tym więcej relatywnie pieniędzy pochłania jego utrzymanie. Jeden wydatek odpada (np. pieluchy), na to miejsce przychodzi następny (np. przedszkole), itd. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 09:11 > A zatem potwierdza się moja teoria: utrzymanie dziecka kosztuje tyle, na ile > stać jego rodziców )) No nie- i dziadków. Wiele osób wypowiadających się w tym wątku jakie to dziecko tanie mieszka z rodzicami/ teściami i w innych wypowiedziach uczciwie przyznaje, że rodzice bardzo pomagają(kupując czy gotujkac dziecku jedzenie-np teściowa zajmująca się maluchem, kupując ubranka, zabawki, finansując zajęcia, wakacje). Wtedy rzeczywiście dziecko wychodzi znacznie taniej... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 09:47 amwaw napisała: > > A zatem potwierdza się moja teoria: utrzymanie dziecka kosztuje tyle, na > ile > > stać jego rodziców )) > No nie- i dziadków. Wiele osób wypowiadających się w tym wątku jakie to dziecko > > tanie mieszka z rodzicami/ teściami i w innych wypowiedziach uczciwie > przyznaje, że rodzice bardzo pomagają(kupując czy gotujkac dziecku jedzenie-np > teściowa zajmująca się maluchem, kupując ubranka, zabawki, finansując zajęcia, > wakacje). Wtedy rzeczywiście dziecko wychodzi znacznie taniej... Ja mówię generalnie o dochodach w gospodarstwie domowym (piszę to na wypadek, jakby ktoś zamierzał wywlec fakt, iż jako biedna studentka ;-P jestem prawie w całości na utrzymaniu matki - za obupólną zgodą) - i w to wlicza się też pomoc rodziców czy dziadków. Niemniej pytanie w dyskusji było "ile kosztuje dziecko", a nie - jakie są źródła utrzymania dziecka. Osoby, które piszą, że dziecko kosztuje grosze, z reguły właśnie nie wliczają w to kosztów rzeczy otrzymanych od rodziny (ubranka po starszych dzieciach z rodziny, warzywa/owoce/mięsko od rodziny ze wsi, teściowa w miejsce żłobka) - gdyby to wszystko podliczyć, szacuję, że minimalny koszt utrzymania niemowlęcia to ok. 500-600 zł miesięcznie Przykładowo (piszę w tej chwili o starszych dzieciach) - całkowity koszt utrzymania moich dwojga dzieci szacuję na ok. 1200-1500 zł (w tym przedszkole ok. 500zł). Zbliża się sezon zimowy, tak więc wydatki zwiększą się o odzież sezonową, kurs narciarski dla starszego, ferie w górach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 10:06 1. Właśnie o to chodzi, żeby uczciwie liczyć "ile kosztuje dziecko" a nie "ile kosztuje mnie dziecko"(a nie o wyliczanie kto za co płaci bo to nie moja broszka)-nie licząc gotowania mamy, kupowanych od czasu do czasu przez nią ubrań, leków, zabawek..Bo okazuje się ostatecznie, że kwota jest wyższa od deklarowanej o np 150zł.A chodzi o podanie kwoty rzeczywistej.I podane w tym poście koszty są już jak najbardziej realne 2. Chodzi też o to, żeby podać koszty średnie, a nie minimalne. Np ktoś w jednym miesiącu wyda na dziecko 250zł, no fajnie, w następnym natomiast trzeba kupić kombinezon, buty, czapkę( łączny koszt od 100 do 250zł), w następnym- fotelik samochodowy, a 3 miesiące później-spacerówkę, po drodze jest jeszcze krzesełko do karmienia, kilka wyjść z dzieciakiem na basen, swetr, nosidełko womaru, zabezpieczenia na szafki, miś-przytulanka, ale w odpowiedzi na pytanie "ile kosztuje dziecko" podaje kwote utrzymania -250zł bo tyle kosztują pampersy+jedzenie( bo przecież kosmetyków nie używa). A to koszty minimalne, a nie realne. Realne to podsumowując wszystkie wydatki z kilku miesięcy podzielone przez ilość miesięcy. A wtedy wychodzą znacznie wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 10:25 Amwaw i dlatego przeczytaj dokladnie wypowiedz Mamy - Kotula. Ile kosztuje dziecko? Tyle na ile nas stac - i to jest swieta prawda. Synek był mniejszy mimo ze kupowalismy pieluchy, mleko itd. to kosztowola nas duuuzo mniej niz teraz gdy mamy wiecej kasy i niby wiecej oszczedności (pieluchy i mleko odpadly) Nas przedszkole malo kosztuje bo 85PLN na m-c, ubrania kupujew ciucholandach to wydaje co 2 m-ce ok. 40PLN, koszt zabawek (to tutaj szaleje) m-nie ok 40PLN oprocz tego je to co my, jedynie lubi danonki to je dostaje, za slodyczami nie przepada, wiec ich raczej nie kupuje. I niewiem na co kasa idzie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Odnośnie do kupowania w ciucholandach :))) 11.09.06, 10:40 Też się tam zaopatruję (i jeszcze na allegro) - mimo wszystko jednak np. rajstop, skarpetek czy majtek dla dziecka w lumpeksie nie kupię, tak, że dochodzą dodatkowe wydatki, i to całkiem niemałe. Ostatnio zresztą szlag mnie trafił, gdy chciałam kupić dla Młodej najzwyklejsze dresy do przedszkola, a musiałam kupić nowe dresy Adidasa, bo nigdzie (dosłownie!) nie mogłam dostać zwykłych dresów w rozmiarze 80 (jak były, to typowo niemowlęce w pięknych pastelowych jasnych odcieniach - w konfrontacji z przedszkolną podłogą wypadłyby dość blado). A na co idzie kasa? Na życie, kochana, na życie ))))) U nas najwięcej idzie chyba ostatnio na artykuły plastyczne - papier, papier do origami, plastelinę, gips do modelowania itp. rzeczy, oraz oczywiście na książki, których nigdy za wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 10:41 Ja przeczytałam dokładnie wypowiedzi kotuli(podobnie jak innych). I dlatego napisałam, że wiele kwot jest zaniżonych właśnie przez to, że sporo jest pomocy rodziców/teściów- np kotula napisała, że był okres kiedy koszt 2ki dzieci wynosił 250zł( 3 mś i 1.5 roku)-zgadzam sie, że ją na daną chwilę stać było na taką kwotę utrzymania, nie zgodzę się, że to realna kwota utrzymania.Bo wiele mam nie liczy pomocy rodziców( m.in. dlatego, ze po prostu nie jest w stanie wyliczyć ile kosztuje-nikt nie liczy z kalkulatorem pomocy rodziców). Z wiekiem wzrastają wydatki na dziecko. Poza tym wcześniej synek był u teściowej, prawda? OK, kupujesz co miesiąc uranka w ciucholandzie- 40zł, a gdzie w wyliczeniach kombinezon, gdzie buty( sama pisałaś, że kupujesz nowe). Jak mało by się nie miało pieniędzy trzeba to jednak dziecku kupić.Gdzie fotelik od 10 kg? I dlatego zwracam uwagę, żeby sumować średnią wydatków, a nie tylko samo podstawowe miesięczne utrzymanie bo nie jest to kwota realna. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Amwaw 11.09.06, 10:48 Akurat w tamtym czasie 250zł to BYŁA realna kwota utrzymania, bo nie mogłam liczyć na pomoc nikogo (ani finansową, ani materialną), jedyne, na czym mogłam zaoszczędzić, to ubranka dla młodej, bo miała je po starszym bracie. Ale z pozostałymi rzeczami zaczynaliśmy od zera. Było okrutnie ciężko, oszczędzałam na jedzeniu dla nas, nie płaciliśmy rachunków. Dobrze, że ten koszmar już za mną. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Amwaw 11.09.06, 11:08 Jeżeli to była realna kwota utrzymania to współczuje.Nie wyobrażam sobie takiego funkcjonowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Amwaw 11.09.06, 11:10 amwaw napisała: > Jeżeli to była realna kwota utrzymania to współczuje.Nie wyobrażam sobie > takiego funkcjonowania. Ja teraz też nie DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 11:16 pisalam ze kupilam w zeszlym roku 3 kombinezony - kostz 30 pln buty zimowe nowe niefirmowe ocieplane - koszt 30 czyli ja sie zamknelam w 60 a nie 200 Foteliki mialam dwa - jeden do 12 kg i drugi mam do 22 - oba na allegro Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 11:22 1. Pisałam o sumie od 100zł. Po drugie- zadałam pytania i prosiłam o przykłady: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=48318484&a=48404059 Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 10:33 Acha i jeszcze cos... amwaw napisała: > 1. > Właśnie o to chodzi, żeby uczciwie liczyć "ile kosztuje dziecko" a nie "ile > kosztuje mnie dziecko"(a nie o wyliczanie kto za co płaci bo to nie moja > broszka)-nie licząc gotowania mamy, kupowanych od czasu do czasu przez nią > ubrań, leków, zabawek..Bo okazuje się ostatecznie, że kwota jest wyższa od > deklarowanej o np 150zł.A chodzi o podanie kwoty rzeczywistej.I podane w tym > poście koszty są już jak najbardziej realne Rodzice i tescie nic nam nie dali - jedynie co to opieke nad synkiem (to bardzo duzo), z kasy nei liczylismy i nei liczymy na nic. Niemowie ze kompletnie nic nie dostaje, dostaje ale drobiazgi, a nie np. ubrania,buty czy drogie zabawki. > 2. > Chodzi też o to, żeby podać koszty średnie, a nie minimalne. Np ktoś w jednym > miesiącu wyda na dziecko 250zł, no fajnie, w następnym natomiast trzeba kupić > kombinezon, buty, czapkę( łączny koszt od 100 do 250zł), No i tu widzisz sa rozbieznosci, bo ja synkowi za 30 PLN kupilam 3 kombinezony plus kurtke super na "za 2 lata" Do tego buty zimowe za 30 PLN czyli w 60 sie zamknelam, ale buty nie firmowe (nowe), a kombinezony firmowe, ale z ciucholandu w następnym- fotelik > samochodowy, Koszt ok 30 PLN - niefirmowy z allegro a 3 miesiące później-spacerówkę, Spacerowka firmowa na gieldzie - 20PLN po drodze jest jeszcze krzesełko > do karmienia, Nie mialam krzeselka, ale jak umial siedziec dostal male krzeselko z oparciem "po tacie" i taborek jako stolik kilka wyjść z dzieciakiem na basen, nie chodzil, nie stac było, latem jezdzilismy nad jeziorko swetr, ma ich tyle za psie pieniadze - firmowe nosidełko womaru, mialam nosidelko niefirmowe na przod z allegro za 20 PLN, wogóle sie nie przydalo > zabezpieczenia na szafki, nie mialam - po co syn mial 2 "swoje szfki" co wyrzucal, reszte nie ruszal miś-przytulanka, miał kocyk przytulanke, a pluszaków to mam caly tapczan upchany, bo nie lubi ich ale w odpowiedzi na pytanie "ile > kosztuje dziecko" podaje kwote utrzymania -250zł bo tyle kosztują > pampersy+jedzenie( bo przecież kosmetyków nie używa). najdrożej wynosiły nas wlasnie pampersy ok. 1 torba na tydzien góra dwa (koszt wtedy 18PLN za 32 sztuki DADA) jedzenie sama robilam - kosmetykow to uzywalam mydelko, oliwke i krem bambino - b.tanie i dobre A to koszty minimalne, a > nie realne. Realne to podsumowując wszystkie wydatki z kilku miesięcy > podzielone przez ilość miesięcy. A wtedy wychodzą znacznie wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Weronika 11.09.06, 10:45 Nie w każdym mieście są słynne ciucholandy gdzie można się obkupić za grosze (a jeździć gdzieś dalej się nie opłaca, bo podróż też kosztuje). U nas są bodajże dwa z odzieżą dziecięcą, a i ceny nie są aż tak niskie (np. kombinezon zimowy - dla niemowlaka - to wydatek rzędu 15-20 zł). Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Weronika 11.09.06, 11:21 z tym nie powiem jest swietne zaopatrzenie, ostatnio mlodemu kupilam nowiutki zestaw majtek 6 par zapakowanych w folie rozm. 92 nowiutkie za 12PLN oraz kurttke dżinsową tez nowa za 6PLN tylko ze nei firmowa. Synek ma wszystkie prawie ubrania co mu kupuje to next, h&m itd., dlatego ze sa naprawde dobre gatunkowo i niezniszczone. Ma kurtke, prawie nowa H&M ekstra i kosztowala minie niecale 10PLN Sporo na allegro kupowalam dla synka. Ekstra rowerek trojkolowy to koszt 20PLN Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Weronika 11.09.06, 11:26 Ja chyba się zgłoszę do ciebie na jakieś korepetycje. Ale mimo wszystko - do kwot wydawanych w ciucholandzie - trzeba doliczyć te 12 zł za sześciopak majtek (nota bene moja córka w okresie nauki nocnikowania miała 36 par majtek DD). Co do super rowerka za 20 zł - imho ta jego "superowość" jest dyskusyjna (śmiem twierdzić, że rozleci się dość szybko przy intensywnym użytkowaniu), no, chyba że to była jednocześnie "ekstraokazja" i ktoś nie znał wartości tego, co sprzedaje. Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Weronika 11.09.06, 11:40 Nie tyle nie znal okazji co wiedzial iz dlugo na nim dziecko nie pojezdzi, te trojkolowce co maja pedaly na przednim kole to pomylka Mialam zaczac chodzic po komisach za normalnym rowerem, ale synek dostal od znajomych na zcas użytkowania - do zwrotu Mamo - Kotula, sama niewiem jak dalismy rade, teraz to jest raj naprawde. Mielismy tyle dlugow co wlosow na glowie.Pisalam w innym watku, jak pozyrowalam mojej mamie i ojczymowi n a otwarcie sklepu. Do dzis zarabiam najnizsza krajowa bo inaczej to komornik wejdzie, mamy z mezem intercyze i do tego budujemy sie. Niewiem ale neiraz było tak ze w portfelu np. 5 pln a do wyplaty baaaaaaardzo daleko, to przyszedl znajomy, aby np. grzejnik przykrecic i 20 pLN wpadlo. Dziękuję Bogu codziennie, że pamieta o takich szarych ludzich jak my Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 10:57 > No i tu widzisz sa rozbieznosci, bo ja synkowi za 30 PLN kupilam 3 kombinezony > plus kurtke super na "za 2 lata" To proszę podrzuć mi taki przykad na allegro. Widzisz ja kupiłam przedwczoraj na allegro używany kombinezon sztuk 1 za 42 zł. Chciałabym zobaczyć taką okazję o jakiej mówisz... >- fotelik > > samochodowy, > Koszt ok 30 PLN - niefirmowy z allegro 1.Też poproszę o przykład z allegro. 2.Fotelik dla dziecka=bezpieczeństwo mojego dziecka. Mogę na chlebie, na swoim życiu oszczędzić, a na foteliku nie będę oszczędzać. Na allegro nie masz żadnej gwarancji, że nie jest po wypadku, a jako , że fotelik jest "niefirmowy" nie ma crash testów. Nie ma crash testów= to tylko dekoracja coby policja mandatu nie wlepiła, bo nie masz najmniejszej gwarancji, że spełni jakąkolwiek rolę w razie wypadku. > Spacerowka firmowa na gieldzie - 20PLN Podaj link na allegro. Niech kosztuje 2 razy drożej-40zł.Mowa oczywis.cie o spacerówce- a nie o parasolce nie rozkładanej do 18-stopni. > swetr, > ma ich tyle za psie pieniadze - firmowe psie jak psie-pieniądze, pieniądze razy "tyle" to już sporo psich pieniedzy > mialam nosidelko niefirmowe na przod z allegro za 20 PLN, wogóle sie nie > przydalo nie waż ne czy się przydało-ważne, że wydałaś 20zł+ koszty przesyłki(minimum 5.5 zł) > miał kocyk przytulanke, a pluszaków to mam caly tapczan upchany, bo nie lubi ic > h rozumiem, że ten cały tapczan pluszaków spadł z nieba? > najdrożej wynosiły nas wlasnie pampersy ok. 1 torba na tydzien góra dwa (koszt > wtedy 18PLN za 32 sztuki DADA) Wychodzi na 1 dziecko ok 4.5 paczki miesięcznie tj 150zł.Na SAME pampersy. > jedzenie sama robilam - co też kosztuje, nie wiem dlaczego nikt nie podaje tych kwot-gaz, woda, produkty spożywcze(mięso jest drogie, szczególnie chude mięso) > kosmetykow to uzywalam mydelko, oliwke i krem bambino - b.tanie i dobre ja też z tym, że nie używam oliwki bambino- co nie zmienia faktu, że mydełko kosztuje- 2 na miesiąc, szczoteczka do zęboów kosztuje- 8 zł na 3 miesiące( chyba, że nie stosuje się ktoś do zaleceń i trzyma szczoteczkę np rok), oliwka to koszt 8 zł, jak oliwkujesz ciało dziecka to 2 oliwki pewnie w miesiącu+krem bambino( nie wiem ile kosztuje, nie używam) Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 11:34 amwaw napisała: > > No i tu widzisz sa rozbieznosci, bo ja synkowi za 30 PLN kupilam 3 > kombinezony > > plus kurtke super na "za 2 lata" > To proszę podrzuć mi taki przykad na allegro. > Widzisz ja kupiłam przedwczoraj na allegro używany kombinezon sztuk 1 za 42 zł. Nie na allegro a w ciucholandzie w zeszlym roku rozmiar 98, na dole i u gory sciagacze dlatego w tym roku mi tez posluzy > > Chciałabym zobaczyć taką okazję o jakiej mówisz... > >- fotelik > > > samochodowy, > > Koszt ok 30 PLN - niefirmowy z allegro > 1.Też poproszę o przykład z allegro. > 2.Fotelik dla dziecka=bezpieczeństwo mojego dziecka. Mogę na chlebie, na swoim > życiu oszczędzić, a na foteliku nie będę oszczędzać. Na allegro nie masz żadnej > > gwarancji, że nie jest po wypadku, a jako , że fotelik jest "niefirmowy" nie ma > > crash testów. Nie ma crash testów= to tylko dekoracja coby policja mandatu nie > wlepiła, bo nie masz najmniejszej gwarancji, że spełni jakąkolwiek rolę w razie > > wypadku. Kochana, nawet gdy masz firmowy to co ma byc to będzie. Znam przypadki co ludzie gineli mimo pasow - a nieraz poprzez nie Wypadek z zeszlego tygodnia, kraksa samochodowa na naszej ulicy, dziecko mimo prawidlowego zamontowanai fotelika, zginelo. Nie uratuje fotelik, a ostrozna jazda > > Spacerowka firmowa na gieldzie - 20PLN > Podaj link na allegro. Niech kosztuje 2 razy drożej-40zł.Mowa oczywis.cie o > spacerówce- a nie o parasolce nie rozkładanej do 18-stopni. Mówię o spacerowce - parasolce, bo mialam wozek trzy funkcyjny nowy za 450 > > swetr, > > ma ich tyle za psie pieniadze - firmowe > psie jak psie-pieniądze, pieniądze razy "tyle" to już sporo psich pieniedzy > > mialam nosidelko niefirmowe na przod z allegro za 20 PLN, wogóle sie nie > > przydalo > nie waż ne czy się przydało-ważne, że wydałaś 20zł+ koszty przesyłki(minimum > 5.5 zł) Swetry kupuje w ciucholandach, a jak na allegro to glownie od jednej osoby staram sie kupywac wiecej niz jedna rzecz - wtedy po rozlozeniu na ilosc wychodzi mniej. Maly ma swetry z ciucholandu za ok3 PLN jeden > > miał kocyk przytulanke, a pluszaków to mam caly tapczan upchany, bo nie l > ubi > ic > > h > rozumiem, że ten cały tapczan pluszaków spadł z nieba? Nie mam swoje jak bylam ja i brat mniejszy, lub z ciucholandu - po wypraniu byly ekstra (ale to faktycznie mama kupila - bo najtansze aby dac) Ja w zyciu bym nie kupila bo to niepotrzebne. > > najdrożej wynosiły nas wlasnie pampersy ok. 1 torba na tydzien góra dwa > (koszt > > wtedy 18PLN za 32 sztuki DADA) > Wychodzi na 1 dziecko ok 4.5 paczki miesięcznie tj 150zł.Na SAME pampersy. Przelicz nawet 5 paczek razy juz niech bedzie drozsze 20PLN czyli wychodzi 100 - ale to juz naciagniete > > > jedzenie sama robilam - > > co też kosztuje, nie wiem dlaczego nikt nie podaje tych kwot-gaz, woda, > produkty spożywcze(mięso jest drogie, szczególnie chude mięso) No coz gotuje tez sobie, a gaz to koszt 45 PLN na 2 m-ce plus woda gratis (studnia głebinowa) > > > kosmetykow to uzywalam mydelko, oliwke i krem bambino - b.tanie i dobre > ja też z tym, że nie używam oliwki bambino- co nie zmienia faktu, że mydełko > kosztuje- 2 na miesiąc, szczoteczka do zęboów kosztuje- 8 zł na 3 miesiące( > chyba, że nie stosuje się ktoś do zaleceń i trzyma szczoteczkę np rok), oliwka > to koszt 8 zł, jak oliwkujesz ciało dziecka to 2 oliwki pewnie w miesiącu+krem > bambino( nie wiem ile kosztuje, nie używam) mydelko na m-c kosztowalo 1 - 1,5 oliwkai straczylo mi na pół roku, bo nie było potrzeby po 1 miesiacu i do opalania sie zuzylo, krem co 2 m-ce koszt ok 3/4 PLN Obecnie mam od 27 do 10 ok. 200 w porywach 300 PLN i od 10 do 27 tyle samo czyli wychodzi na m-c w porywach 600 PLN i z tego gaz, prad, gaz do auta oraz teraz przedszkole (fakt najmniej bo w tym m-cu 45PLN). I musi starczyc. Powiem tak ile masz tyle wydasz niestety widze to po nas > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 12:01 > Nie na allegro a w ciucholandzie w zeszlym roku rozmiar 98, na dole i u gory > sciagacze dlatego w tym roku mi tez posluzy Ale ja proszę o przykład z allegro. Będzie może drożej trochę o przesyłkę, a prawie ta sama kwota co w ciucholandzie. > Kochana, nawet gdy masz firmowy to co ma byc to będzie. > Znam przypadki co ludzie gineli mimo pasow - a nieraz poprzez nie > Wypadek z zeszlego tygodnia, kraksa samochodowa na naszej ulicy, dziecko mimo > prawidlowego zamontowanai fotelika, zginelo. > Nie uratuje fotelik, a ostrozna jazda 1. ale ja nadal prosze o przykład z allegro-w końcu na allegro 2 foteliki kupiłaś. 2.Wypadek nie jest spowodowany tylko Twoją jazdą, ale również jazdą pijanego, naćpanego gościa który z fantazją wjeżdża w Twój ostrożnie jadący samochód z równie fantazyjną prędkością 140km/h. To co piszesz to herezje. Innymi slowy- nie mają też sensu pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne, a tak naprawde i sam fotelik bo co ma być to będzie..Fotelik z dobrymi crash testami, niewypadkowy moze uratować dziecko. Może, ale nie musi. Daje jednak dziecku większe szanse na przeżycie. Pasy bardzo żadko utrudniają ratunek, bardzo bardzo bardzo często ratują życie. Twoja filozofia jest m/w na poziomie- "nie ma sensu chodzic do lekarza nawet przy zapaleniu płuc bo są przypadki-przypadek z zeszłego tygodnia,że dziecko zmarło przez interwencje lekarza"... Fotelik to akurat sprzęt na którym NIE MOŻNA oszczędzać. Ciekawa jestem jak to jest z tymi Twoimi zakupami ubrań. Ja również czasem chodzę do lumpeksów i nigdy nie widziałam swetra za 3 zł. Szczerze mówiąc nawet bluzkę widziałam za 5. Piszesz o oszczędnym zakupie kurtki z H&M-u za 10zł, a na forum sprzedajesz kurtkę niefirmową za 20zł. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=675&w=27175065&a=27175065 Ubranka prawie Cię nie kosztujhą, po to, żeby za chwilę napisać, że syn ma 35 par spodni. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=25568150&a=25615393 wszystko pewnie za 1 złotówkę? A moze po prostu tych zakupów nie liczysz?Bo raczej na to mi wychodzi. Że patrzysz optymistyczniej na te zakupy niż one rzeczywiście kosztują. > Nie mam swoje jak bylam ja i brat mniejszy, lub z ciucholandu - po wypraniu > byly ekstra (ale to faktycznie mama kupila - bo najtansze aby dac) oczywiście z ciucholandu masz te misie bezpłatnie?a zakupów mamy nie liczysz?I widzisz- tak się zbiera- grosz do grosza. > Przelicz nawet 5 paczek razy juz niech bedzie drozsze 20PLN czyli wychodzi 100 > - > ale to juz naciagniete Tyle, że ja moje obliczenia( 150zł) podawałam dla rzeczonej dwójki dzieci. Ale Ok-pampersy na Twoje dziecko-100zł,same pampersy > No coz gotuje tez sobie, a gaz to koszt 45 PLN na 2 m-ce plus woda gratis > (studnia głebinowa) Co z tego, że sobie gotujesz? To znaczy, że produkty dla dziecka są bezpłatne? Chyba nie? > Obecnie mam od 27 do 10 ok. 200 w porywach 300 PLN i od 10 do 27 tyle samo > czyli wychodzi na m-c w porywach 600 PLN i z tego gaz, prad, gaz do auta oraz > teraz przedszkole (fakt najmniej bo w tym m-cu 45PLN). > I musi starczyc. Powiem tak ile masz tyle wydasz niestety widze to po nas Ja jestem w stanie uwierzyć, że Wy żyjecie o chlebie i wodzie, ale nie jestem w stanie uwierzyć, że np dziecko kosztuje 150zł(szczególnie, że sama piszesz, że na dziecku nie oszczędzacie i niczego mu nie brakuje). No właśnie-ciągle piszesz, że dziecko kosztuje Was grosze, ale niepodsumowałaś swoich wydatków. Ile to będzie na miesiąc( realnie-uśredniając wszystkie wydatki)? Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 12:02 RZADKO-brrr-sorry Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 14:16 Kobieto zastanow sie, jak moge porownac ci ceny z ciucholandu do cen z allegro. U nas w jednym z najwiekszych zreszta w wielkopolsce jest 10PLN za kilogram, powiedz ile sweterek rozmiar 92 bedzie kosztowal ??? Proste wyliczenie ok 30 dkg = 3 PLN. Koszt gotowania zupek - teraz je to comy to nie licze bo i tak gotuje Jak gotowalam 1 kg marchewki - 2PLN 1 kg pietruszki - tez cos kolo tego był Buraki czy ziemniaki nawet tyle nie kosztowaly . Gdybym wydawala 700 to nie mialabym z czego żyć. Dlatego pisze po raz chyba setny, dziecko kosztuje tyle na ile nas stac. Mowie o jednym, bo dwojka to podwojny wydatek i to niestety juz nie dal mnie. Hmmm auto im droższe tym tez podobno bezpieczniejsze.... Niestac mnie nie kupuje proste, a na tyle co moj jeżdzi to mu starczy Co do lekarzy - to tak lekarz / pediatra niewiele brakowalo, a wyslalby mojego synka na tamten swiat - jednak czasami trzeba do nich chodzic Wystawiac moge za ile chce, a sprzedac tez roznie. Amwaw moze zyjemy w innych swiatach i dlatego tak trudno Ci zrozumiec sporo rzeczy. Nigdy ni ebylismy o chlebie i wodzie - dzieki Bogu aż tak źle nie było z nami. Jednak gdy sie chce mozna dokonać cudów Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha9991 Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 22:13 amwaw napisała: >oliwka > to koszt 8 zł, jak oliwkujesz ciało dziecka to 2 oliwki pewnie w miesiącu+krem > bambino( nie wiem ile kosztuje, nie używam) olikuję codziennie całe ciałko dziecka oliwką bambino (mała, chyba 200ml, nie chce mi się sprawdzać) od urodzenia, a mały skończył wczoraj 4mce, jeszcze mam na 2 razy chyba) zgadzam się - dziecko tyle kosztuje na ile cię stać - a jak nie stać to ograniczasz się tylko do najtańszych podstaw Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 mniej niz sie spodziewalismy, poki co :) 11.09.06, 09:56 a znajomi nas straszyli strasznymi wydatkami. w sumie kupujemy duza paczke pampersow raz na 2 i pol tygodnia, paczka husteczek rowniez pampersa starcza nam na miesiac, ubranka kupilismy z allegro (taki duzy pak za 400 zl) wiec poki co mamy spokoj przynajmniej do konca roku (a sa sliczne te ubranka), zabawki pododtawalismy w prezentach. najgorsze byly poczatki-lozeczko, wozek, posciel od glucka, kosmetyki (polowa z nich sie wcale nie przydala), w sumie wynioslo nas lacznie z oplaconym porodem ok 3,5 tys. teraz sporym wydatkiem sa szczepionki (200, 140 zl) ale nawet z nimi miesieczny wydatek na malucha miesci sie w 350 zl. Zobaczymy, jak pojdzie dalej Acha, ja karmie piersia, wiec nie wydajemy na kosztowne mieszanki Powoli wprowadzamy soczki, za miesiac wejda sloiczki, wtedy pewnie wydatki skocza w gore Odpowiedz Link Zgłoś
ysssa Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 10:04 Moja Ania 17 miesięcy: - złobek - 200 zeta - mleko (pije z kartonu) 15 kartonów miesięcznie razy 2 = 30 zeta - pieluchy (2 duze opakowania - jendo do złobka, drugie do domu) - 60 zeta - chusteczki do pupy (też razy dwa) - 10 zeta - soczki (najczesciej kubusie ok 1dziennie - ok 50 zeta - różne chrupki, ciastka itp - ok 30 zeta - oprócz mleka je to co my więc cięzko określic ile idzie W sumie stałych wydatków mam ok 400 zeta. Ale co miesiąc rózne nadprogramowe dochodzą szczepienia, wizytu u lekarza, zabawki, buty itp itp i tak z 400 miesiecznie robi sie 600 - 700 Odpowiedz Link Zgłoś
lempickabis Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 11:31 Dużo, nawet nie chcę liczyć Jednak jak czytam, że ktoś zużywa CZTERY pieluchy na dobę to mnie ciarki przechodzą. U mojego dzick aczasem po dwoch godzinach kiedy jesteśmy na spacerze, pielucha waży chyba 2 kg. jak z czy takim dziecko może chodzić! Sama też zmieniasz podpaski co 6 godzin? Mam prawie roczne dziecko, wiec to nie sa "wymysły" świeżo upieczonej matki, jak ta "mondra" mama zauwazyła. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 11:45 spokojnie.Starsze dzieci rzadziej sikaja a wiecej.My tez zuzywamy 4-5/dobe. 1. ok 8-mej jak wstaje 2. ok poludnia albo wczesniej jak jest kupa 3. po drzemce(ostatnio nie sika przez sen w dzien albo sika bardzo malo,ze pielucha jest sucha) ok 16 stej 4. ok 20-21 juz na noc. 5- ta pielucha idzie jak te po spaniu trzeba zmienic albo zrobi jeszcze jedna kupe. Nie kazde dziecko ma po 2godzinach 2kg pieluchy, wiec nie ma sie co indyczyc Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 11:49 lempickabis napisała: > Dużo, nawet nie chcę liczyć > Jednak jak czytam, że ktoś zużywa CZTERY pieluchy na dobę to mnie ciarki > przechodzą. U mojego dzick aczasem po dwoch godzinach kiedy jesteśmy na > spacerze, pielucha waży chyba 2 kg. jak z czy takim dziecko może chodzić! Sama > też zmieniasz podpaski co 6 godzin? > Mam prawie roczne dziecko, wiec to nie sa "wymysły" świeżo upieczonej matki, > jak ta "mondra" mama zauwazyła. Niektóre matki rocznych dzieci oszczędzają na pieluchach, wysadzając dziecko na nocnik (może i nie robi ono wielkich postępów w nauce czystości, ale zawsze jedną czy dwie pieluchy dziennie zaoszczędzi). Poza tym, z tego co pamiętam, moja córka w wieku roku zużywała ok. 4-5 pieluch na dobę (bez wysadzania na nocnik), nie siusiała dużo, kupę robiła raz dziennie. Jedynie pielucha po nocy była "napompowana". Aaa, i jeszcze jedno. Wypełniona do granic możliwości pielucha waży ok. pół kilo )), nie dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
shamsa Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 12:25 ja zmieniam niezaleznie od wagi, czekam az siegnie ponizej kolan Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 14:18 ja latem wolalam zmieniac majteczki I to nawet jak byl maluchem, bo pupa odpoczywala - jak maly jeszcze sie nei przemiaszczal to lezal na tetrze goły A jak zaczal sie przemieszczac to majtki Odpowiedz Link Zgłoś
gika_gkc Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 12:12 jak chcesz to napisz na priva wysle ci nasze roczne zestawienie kosztow utrzymania dziecka bedziesz miec orientacje Odpowiedz Link Zgłoś
efro Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 11.09.06, 15:45 W realiach warszawskich: 2500 zł miesięcznie - w koszty wliczona jest opiekunka, prywatne wizyty lekarskiej, prywatne wizyty rehabilitanta, specjalne mleko modyfikowane, artykuły higieniczne Pampersa, kosmetyki niemowlęce Bubchen, jedzenie słoiczkowe, ubranka oraz wyprawka (wózek, foteliki, krzesełko itp). Obliczenie robione w ciągu 10 miesięcy życia córki na podstawie zapłaconych rachunków, obejmujące dosłownie każdą jedną rzecz, którą kupiłam (przy okazji obliczania wysokości alimentów, więc naprawdę szczegółowe). Przy okazji większość artykułów (ubranka, wózek, fotelik) jest ze średniej półki. Wniosek: dziecko kosztuje bardzo dużo Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 12.09.06, 09:00 Efro sorry, ja też jestem z Warszawy i nikt mi nie wmówi, że warszawski standard to pieluchy Pampersa i prywatny rehabilitant oraz, że są to wydatki niezbędne do życia, zdrowia i komfortu dziecka. Rozumiem, że zawyżasz wydatki jak możesz, żeby alimenty były jak najwyższe (z taką praktyką się nie zgadzanm, ale to temat na inne forum), ale nie wmówi mi nikt, że dziecko kosztuje 2500 miesięcznie. Moje kosztuje 350, a jest ubrane, nakarmione, do pediatry chodzimy w Damianie, a kosmetyków też nie używamy jakiś od czapy. Odpowiedz Link Zgłoś
efro Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 13.09.06, 21:38 W przypadku mojej córki prywatny rehabilitant to wydatek niezbędny dla życia i zdrowia dziecka (poważne problemy neurologiczne od urodzenia, dzięki bardzo intensywnej i długotrwałej rehabilitacji powoli wychodzimy na prostą), który kosztuje 50 zł za jedno spotkanie (co przy 8 spotkaniach w miesiącu daje 400 zł). Do tego opiekunka (ponieważ jestem jedynym żywicielem rodziny, nie mogę pozwolić sobie na zrezygnowanie z pracy), która kosztuje 1 200 zł. Dalej prywatne wizyty u jednego z lepszych specjalistów z zakresu neurologii niemowląt, które kosztują 200 zł. To już mamy 1 800 zł na miesiąc (nie licząc jedzenia, ubrania i innych wspomnianych przeze mnie wydatków). Jak wspomniałam w moim poście są to koszty utrzymania dziecka chorego (planując ciążę należy również zakładać taką możliwość). Uprzejmie więc proszę o nie podejrzewanie mnie o zawyżanie wysokości alimentów, bo płacę za wszystko z własnej kieszeni, harując codziennie jak wół, aby tylko córka w przyszłości była zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 12.09.06, 10:34 Na wyprawkę wydałam jakieś 1 tys (wózek kupiliśmy używany za 300 zł, a jakieś laktatory itp. wcale nie są potrzebne). Ale muszę zaznaczyć, że wszystko z mężem kupowaliśmy za swoje pieniądze, nic od nikogo nie dostaliśmy. Ponadto 1 tys kosztował ginekolog, badania związane z ciążą, choć oczywiście można chodzić państwowo i nic nie wydać. A co się tyczy wyprawki, to można to na kilka miesięcy rozłożyć. Moja córka ma 7,5 miesiąca i wychodzi nam jakieś 100 zł miesięcznie za pieluszki. Koszt chusteczek nawilżających to jakieś 5 zł za 72 sztuk (oczywiście są i droższe). Osobiście jeśli pieluszka jest tylko zasiusiana przemywam córkę płatkami kosmetycznymi nasączonymi w wodzie, ale można tak w każdej sytuacji postępować. Wychodzi zdecydowanie taniej w dodatku zdrowiej dla skóry. Duże opakowanie Sudocremu na odparzenia kosztuje jakoś w okolicach 40 zł, ale nie idzie go wcale dużo. My dopiero zużyłyśmy jedno opakowanie. Więc jeśli chodzi o koszty utrzymania dziecka to przeliczając na miesiąc u nas wychodzi: 100 zł za pieluszki + 10 zł chusteczki nawilżające + do 20 zł jedzenie + (?) nieprzewidziane wydatki. Do tego dochodzą jeszcze koszty ubrań, zabawek. Na te cele wydaję tyle ile mogę sobie pozwolić. Jeśli mam mniej pieniędzy, to po prostu idę do ciucholandu. W lumpeksach oprócz fajnych firmowych ubrań (za grosze) można kupić również ciekawe zabawki. W pierwszy miesiąc dochodzą jakieś nieoczekiwane wydatki mniejsze i większe (później raczej rzadko). U nas był to np. płyn do kąpieli leczniczej za 40 zł, preparaty na kolki i takie tam. Ale nie był to żaden majątek. Teraz wydaję tylko tyle ile napisałam. A jeśli dziecka nie będziesz przegrzewać tylko hartować, to nie powinno raczej chorować . Jeszcze napiszę krótko na temat jedzenia. Do pół roku karmiłam tylko piersią, więc nic nie wydawałam.. Słoiczek z jedzeniem średnio kosztuje jakieś 2 zł, ale moja córka tym pluła. Robię jej zupki z mrożonek bo tak najbardziej lubi, a są to koszta naprawdę znikome. Do picia natomiast dostaje herbatki albo soczki zrobione przeze mnie w sokowirówce, które rozcieńczam w wodzie. Na kolację dostaje np. kaszkę zrobioną na moim mleku, albo biszkopt namoczony w herbatce, albo kisiel, albo jabłuszko, to co po prostu jest. Jeśli więc chodzi o koszty utrzymania dziecka, to w naszym przypadku są zdecydowanie mniejsze niż koszty utrzymania samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ulfa Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 12.09.06, 14:04 Dziecko to "worek bez dna" Ale jaki kochany )) Odpowiedz Link Zgłoś
jasiekmiki Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 12.09.06, 21:53 "Planuję zajęść. Ile to będzie kosztować?" Jak można takie pytania zadawać. Będzie to kosztować tyle na ile Cię stać. Mnie stać na nowe ciuchy dla małego ale po pewnym czasie doszłam do wniosku, że to zupełna głupota. Dobre prawie nieużywane ciuszki można kupić z "innych" źródeł. Dziecko błyskawicznie wyrasta z ciuchów i wózka. Na jednego brzdąca szkoda wywalać kasę. No i pampersy - tu sie trzeba modlić żeby pupa nie była zbyt wrażliwa i korzystała z tych najtańszych. Pokarm - im dłużej swój tym taniej. A tak wogóle to duzo radości z dzidziusia. I nie zapomniec kupić cyfrowy aparat i kamerę. Odpowiedz Link Zgłoś
coco13 Re: Ile tak naprawdę "kosztuje" dziecko?? 12.09.06, 22:35 Oprócz wyprawki - do 400 zł miesięcznie. Ponadto dużo miłości, cierpliwości, uwagi, uśmiechu, spokoju, delikatności, czułości, przewartościowania priorytetów, bezinteresowności, czasu tylko dla "niego", rozsądku, pomysłowości...itd I w moim przypadku sprawności artysty cyrkowego przy ubieraniu, wyciąganiu spod stołu i innych licznych zabawach mojego 9 miesięczniaka A to czy będziesz stosowała Oilatum czy Bambino - jest naprwdę mało istotne. Ja sama musiałam kupić najlepszy wózek, komplet nowych mebelków, najdroższą pościel, nowe firmowe ciuszki i kosmetyki z górnej półki... I teraz wiem, że wcale z tego powodu moje dziecko nie ma się lepiej niż inne. Będzie dobrze - trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś