karmienie i powrót do pracy doradźcie!!!!

14.09.06, 14:17
Wiele mam pewnie już to przerabiało więc prosze o rade właśnie was. Mały jest
tylko na piersi rośnie sobie zdrowo, ale musze wrócić do pracy i niby czytam
co jak podawać a w sumie dalej nic nie wiem. Chcę malego karmić nadal troche
piersią (przed i po pracy) ale nie mam zamiaru odciągać i mrozić więc co
podawać jak bedę w pracy, a co ze słoiczkami jabłuszkami, ile i jak błagam
doradxcie bo jakoś nie bardzo wiem jak to rozwiązać w praktyce.
    • madziaak1 Re: karmienie i powrót do pracy doradźcie!!!! 14.09.06, 15:26
      powiedz najpierw ile maly tygodni/miesiecy ma? bedzie latwiej
      • ola984 Re: karmienie i powrót do pracy doradźcie!!!! 14.09.06, 18:53
        mały ma 2,5 m-ca a do pracy wrócę jak będzie miał około 6 ale wiem że tzreba
        wcześniej wprowadzać żeby przyzwyczaić tylko co ile razy z tym mam problem. Mam
        zamiar to robić od 4 m-ca
    • ozega Re: karmienie i powrót do pracy doradźcie!!!! 14.09.06, 15:36
      Ja wróciłam do pracy jak mała miała 5,5 m-ca.Na początku było ciężko.
      -rano przed pracą cyculek
      -serek homogenizowany dla dzieci
      -potem deserek
      -o 12:00 urywałam się z pracy na cyckowanie
      -spacer
      -obiad(zupka własnej roboty albo mięsko gotowane z warzywami)
      -ja po pracy (i znowu cyculek)
      i to najgorsze że jak ja się pojawiałam w domu to moje dzieciątko nic jeść nie
      chciało tylko cycy i cycy.
      Karmiłam małą do 17 miesięcy potem się wkurzyłam bo słabo jadła i nic nie
      chciała pić,więc się zawzięłam i odstawiłam.Udało się!!!Teraz je 100 razy
      lepiej sama prosi o jedzenie i piciu i grzebie w lodówce.
      Wiem że jest Ci ciężko wrócić do pracy bo miałam to samo!Ale chyba ma to każda
      matka. Pozdrawiam.
    • mamaimati Re: karmienie i powrót do pracy doradźcie!!!! 14.09.06, 19:36
      Jestem w podobnej sytuacji. Mój synek za tydzień skonczy 6 mies. Do pracy wrócę
      prawdopodobnie w listopadzie. prawdopodobnie, bo jeżeli nie będziemy gotowi to
      opóxnię powrót, na szczęcie mam taka możliwość. Od miesiąca uczę go
      samodzielnego jedzenia, próbowalam butelki, ale chyba się poddam, bo od miesiąca
      rzadnych postępów w tej dziedzinie. Dlatego podaję mu kaszkę- przed południem i
      czsem wiezorem, zupkę- lubi pierwszą zupkę-krem BoboVity, deserek ze słioczka.
      Mały ciągle nie je dużo, bo to straszny cycuś, po kilka łyżeczek, czasem uda się
      pół słoiczka. Najgorzej z kaszką. Niestety najlepiej wchodzi
      mleczno-ryżowa-wiem, że nie jest to najlepsze, co mogę mu dać, ale pocieszam się
      że jest szczuplutki, więc ma jeszcze miejsce na trochę ciałka. Radzę ci zacząć
      jak najwcześniej, bo niektóre dzieci są dość oporne na dokarmianie i długo trwa
      zanim opyla słoik zupki. Powodzenia!
    • mamajulki080506 Re: karmienie i powrót do pracy doradźcie!!!! 14.09.06, 20:03
      moja mała ma 4 mce skończone 8 wrzesnia, do pracy wracam w poniedziałek, do tej
      pory byłan cycusiu, a mleka mam bardzo dużo więc nie było problemu. Jakiś czas
      temu próbowałam podać jej mleko z butelki, ale nie chciała, więc dałam sobie
      spokój, ale już dwa tygodnie temu nie było wyjścia, trzeba było próbować, a
      wyglądało to mało zachęcająco...jeden wielki ryk, jak dostawała z butelki
      mleko, nieważne, czy moje, czy z puszki.
      Zaczęłyśmy więc od zupki jarzynowej Gerbera, po troszeczku, a dzisiaj, przy
      niani zjadła cały słoiczek, ale była naprawdę głodna...wcześniej podałam jej
      mleko, ale nie szło, dodałam kaszkę i próbowałam łyżeczką, ale też słabo,
      rozrzedziłam i znowu do butelki...ogolnie wypiła mało...potem długi spacer i
      może dlatego ta jarzynowa tak jej posmakowała...była po prostu porządnie
      głodna...
      Mój plan jest taki:
      ok. 7.00 - 8.30 cycuś
      ok. 10.00 butelka (albo mleko, albo kaszka, zależy, co jej podejdzie w danym
      momencie)
      ok. 13.00 zupka jarzynowa
      ok.15.30 wraca mama, może być znowu cycuś
      Nie wiem, czy tak się uda, czy nie, chodzi mi o dalsze karmienie piersią, ale
      nie zamierzam ściągać pokarmu, zaczęłam to robić, ale miałam wrażenie, że mleko
      kwaśnieje nawet w lodówce...może mi się wydawało, ale nie chcę, żeby małej coś
      zaszkodziło, więc zrezygnowałam...
      jeśli niania będzie widziała, że mała jest głodna, albo nie zdążę wrócić z
      pracy, to mała dostanie deserek ,albo jeszcze jedną butelkę...
      mam nadzieję, że powrót do pracy odbędzie się bez problemów...
      pozdrawiam i życzę powodzenia
Pełna wersja