starusia
14.09.06, 16:06
Chyba zaczynam sie niepokoić. Moja córeczka kończy dzisiaj 8 tygodni. Rozwija
sie bez zarzutu...tylko jakoś usmiechac się nie chce. Kiedy ją trzymam na
rękach to rozglada się z zaciekawieniem, patrzy na obrazy, książki. A ja
jakbym była mało istotną częścią tej rzeczywistości. Mam wrazenie jakby
unikała kontaktu wzrokowego. zauwaza natomiast nowe osoby w otoczeniu i
przygląda im sie z ciekawością...ale też bez usmiechu. I juz nie wiem, czy
patrzy na nas jak na ludzi, czy na krzesła. czy któras z was miała podobne
problemy? Bo ja juz zaczynam szukac stron o autyzmie...