Dlaczego???

24.09.06, 07:27
Mam dzis doła. Siedzę w pracy wściekła jak osa. Nie dość, że dziś do pracy.
Nie dość, że mam katar jak diabli i kaszel, to jeszcze moje najukochańsze
dzieciątko podłapało ode mnie katar. Bulgocze jej w nosku, przytula sie, woła
mama, a ja co???? serce mi krwawi i mówię kochanie mamsia Cię kocha nad
życie, ale musi iść do pracy i wychodzę. Mas wyrzuty sumienia i zaraz się
wykończę tu z żalu i nerwów. Z drugiej strony staram sobie tłumaczyć to tak,
że bardziej jej nie zarażę.Ale bzdura...sadCo prawda mój mąż przysłam mi
wiadomość, że ją ululał i sobie śpi, ale miejsce matki jest przy dziecku.
Może stwierdzicie, że panikuję i że są większe problemy w życiu, ale kocham
ją nad życie!!!
    • monique595 Re: Dlaczego??? 24.09.06, 10:00
      Święta prawda miejsce matki jest przy dziecku, dlatego ja po macierzyńskim
      zostaję rok na wychowawczym, będzie ciężko z kasą ale trudno nie zostawię mojego
      Słoneczka nawet z babcią, jak wrócę do pracy będzie miał 1,5 roczku więc może
      będzie łatwiej. Pozdrawiam, trzymaj się ciepło.
    • dziuniax Re: Dlaczego??? 24.09.06, 11:30
      mam ten sam dylemat, tez chetnie posiedzialabym w domu z corcia ale niestety do pracy trzeba chodzic.
    • maya777 Re: Dlaczego??? 24.09.06, 11:54
      dzięki Mamuśki za ciepłe słowa. Niestety jeszcze 6 godzin...głowa ciężka i
      pęka, nos jak żarówasmile, ale serducho pełne miłości....
      • annabed74 Re: Dlaczego??? 24.09.06, 12:44
        ja tez po macierzynskim na wychowawczy,nie dostane grosza zlamanego,ale to nie
        o to chodzi,jakos damy rade,po prostu by mi serce peklo,tyle rzeczy by mnie
        ominelo,doskonale Cie rozumiem!pozdrawiam!
        • mamaimati Re: Dlaczego??? 24.09.06, 13:07

          zdecydowałam,że od listopada wracam do pracy,taką decyzję przekazałam do firmy,
          jak sobie o tym pomyślę to mnie w dołku ściska. Mam bardzo dobre warunki, bo
          młodą (50lat)teściową w domu, babcię męża-na chodzie, dodatkowo od czasu do
          czasu moją mamę do pomocy, ale wczoraj dopadła mnie chandra i wyryczałam mężowi,
          że do pracy nie wrocę, bo nie dam rady zostawić mojego maluszka SAMEGO!!! Nie
          wiem, co to będzie ...Nie rozumiem mojej koleżanki z biura, która urodziła w
          lipcu i wraca do pracy po macierzyńskim, bo wiem,że warunki materialne ma
          nienajgorsze. Mnie już teraz żal kazdej chwili, której nie spędzę z moim syneczkiem.
    • mynia0 Re: Dlaczego??? 24.09.06, 13:43
      pracować trzeba - nie tylko ze względu na forsę, ale i dla zdrowia psychicznego
      mamy, która może wrócić do pełni życia i zrobić coś dla siebie. ja wróciłam do
      pracy, jak mała miała 7 miesięcy. pewnie - było trudno, ale jakoś dalismy sobie
      wszyscy radę. a ja wracając po pracy byłam wypoczęta od dziecka - wiem, że to
      brzmi wyrodnie, ale taka jest prawda.

      a co do kataru - no cóż, dzieci chorują i na to rady nie ma. nie obwiniaj się,
      katar można złapać od dziecka na podwórku, przechodnia na ulicy, albo od
      przegrzanych plecków w niepewną pogodę. głowa do góry!!!
Pełna wersja