Dodaj do ulubionych

Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia

26.09.06, 20:23
Dziewczyny jak radzicie?
Mój 7 m-czny synek od urodzenia nie przepada za jedzeniem. Są dni lepsze i
gorsze. Bywa też tak, e jak tylko zobaczy jedzenie(mleko lub posiłki stałę) to
od razu płacze. Widzę, że jest głodny, marudzi ale nie pozwala się nakarmić.
Przemycam trochę jedzenia jak uda mi się go czymś zająć. Próbujemy tez na
śpiąco, trzymamy mu rączki aby nie wyrzucał butelki i tak popłakując zjada
około 100 ml. Trwa to kilka dni a potem znowu trochę lepiej. Nawet bym tak
barzo się nie przejmowała gdyby chociaż pić chciał ale gdzie tam.

Boję się, że przez to zmuszanie jeszcze bardziej go zniechęce do jedzenia. Co
o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • bonkreta Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 20:46
      Myślę, że dokładnie tak będzie, jedzenie będzie kojarzyło się wyłącznie z
      przymusem, przemocą i ogólnie czymś, czego człowiek jak najstaranniej unika.
      Myślę też, że zabawiając go tak, aby nie wiedział, że je, jesteś na najlepszej
      drodze do wychowania niejadka, który nic nie chce jeść świadomie. A także, że
      kontynuowanie takiej metody w przyszłości spowoduje, że dziecko nie będzie w
      stanie samo rozpoznać, czy jest głodne, czy nie, czy już się najadło, czy ma
      ochotę na jeszcze.
    • kanaviosta Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 20:48
      Są dni lepsze i
      > gorsze. Bywa też tak, e jak tylko zobaczy jedzenie(mleko lub posiłki stałę) to
      > od razu płacze. Widzę, że jest głodny, marudzi ale nie pozwala się nakarmić

      amoże jest jakaś przyczyna takiego zachowania, może warto poradzić się pediatry
      • mojpati Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 21:03
        Pytałam i to nie jednego.
        Lekarze mówią, że skoro przybiera na wadze to jest ok. Jeden powiedział, żeby
        zmuszać bo skoro są efekty to widocznie tak trzeba.
        Mały poza tym koszmarnym jedzeniem jest zdrowy, wesoły (jak nie głodny) i bardzo
        energiczny.
        • kanaviosta Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 22:07
          mojpati, jeśli Twój Maluch reagował tak na jedzenie od początku, to na pewno ma to jakąś przyczynę. przecież dziecko nie może płakać na widok jedzenia, no chyba że ma jakies negatywne wspomnienia z nim związane. a może pójdź do jakiegoś specjalisty? lekarze sa różni, z moich obserwacji wynika, że przykro mówić, ale są mało zaangażowani w leczenie dzieci sad zlecali jakieś badania? szukali przyczyn?
          • mojpati Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 22:29
            tak, kiedyś mały się odwodnił, leżałam z nim w szpitalu, robili badania,
            wszystko było ok, zresztą jak bylismy w szpitalu to miał te lepsze dni i lekarze
            sobie żartowali, że sama zagłodziłam dziecko. Co orawda maluszek miał wtedy
            miesiąc. Od małego taki był zamiast jeść to tylko spał i spał. Lekarze
            narzekali, że jego porcje są niewielkie ale on na wadze przybierał nienajgorzej
            • kanaviosta Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 22:39
              jeżeli wszystkie badania wyszły w porządku to może problem jest natury psychologicznej. wiesz, moja córcia też miała taki okres kiedy z piersi rezygnowała, ale po jakimś czasie apetyt na cyca jej wrócił. może problem i niechęć Twojego synka do jedzenia ma jakiś związek z tamtą sytuacją z karmieniem piersią.
              • kanaviosta Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 22:50
                w kazdym razie jestem zdania, że nie ma co zmuszać dziecka do jedzenia. moja córka też ma różne dni, dbam zawsze tylko o to, żeby dużo piła. może spróbuj układać Synka blisko siebie gdy dajesz mu mleko. niech poczuje, że jest mu dobrze, ciepło, wygodnie i bezpieczniesmile nie martw się, dzieci mają swój rozum. nie zagłodzi się, a jak zgłodnieje wróci mu apetyt. a może on jest w stanie zjeść na raz niewielkie ilości jedzenia? spróbuj dawać mu mało ale często?
      • pati775 Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 21:29
        moj je jak chce tak jak piszesz
        raz ma super apetyt i wcina wszystko co mu podsune,
        raz przez caly dzien pije tylko mleko a stalego pokarmu nie tknie nawet grama
        raz zjada wszystko procz owocow

        ale ja mocno sobie wbilam w glowe zeby nie zmuszac do jedzenia
        mamy stale pory posilkow zawsze ten sam rytual:mycie rak, sadzanie w foteliku,
        sliniak, mowienie ze teraz bedziemy robic am, am itd, itd i tego sie trzymam
        nigdy nie zabawialam przy jedzeniu, nigdy nie karmilam podczas zabawy na
        podlodze itp

        jesli maly odmawia odpuszczam mu w 5 minut bo powiem szczerze nie mam
        cierpliwosci ani nerwow walczyc z nim o kazda lyzeczke

        jesli za jakis czas widze ze cos by zjadl daje mu butelke mleka

        pilnuje tylko zeby pil choc i w swoim czasie i z tym byly problemy dopiero
        niedawno jak maly nauczyl sie sam pic z butelki wypija wieksze ilosci

        naprawde cwiczymy sie codziennie ale ja dzialam na wyczucie dlatego nigdy nie
        mam histerii przy jedzeniu

        w sowim czasie tez karmilam malucha przez sen jak na to pozwalal widocznie mial
        taka potrzebe teraz juz za nic w swiecie nie daje sie nakarmic przez sen wiec
        musze wierzyc ze to co wypija na kolacje (mleko z kaszka) mu starczy na cala
        noc

        gdzies wyczytalam ze trzeba zaufac maluchowi, ze jeszcze nikt nie umarla z
        glodu nad pelnym talerzem itd

        jesli jednak widzialabym jakies niepokojace objawy jak spadek wagi, mizernienie
        dziecka, gorsze humory itp poszalbym do lekarza jesli ten odeslalby mnie z
        kwitkiem poszlabym zrobic badania na wlasna reke sluchajac swojej intuicji
        --
        mamy ROK smile
    • triss_merigold6 Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 21:42
      Nie zmuszać. Moje jadło bez entuzjamu i niewiele. Czasem z entuzjazmem przez
      parę dni a potem dwa dni tylko mleko i soki. Teraz je w miarę przytomnie
      chociaż jadłospis ma (na własne życzenie) absurdalnie monotonny.
      Nie zatykać nosa, nie trzymać rączek. Niech je ile chce + kontrola pediatryczna.
        • triss_merigold6 ;) 26.09.06, 22:10
          Moj miał (pardon) w dupie jedzenie. Jak nie chciał to nie jadł i żadne
          śpiewogry czy zachęcanie/smakowanie nie działało. Teraz ma dwa lata i zjada w
          ciągu dnia:
          - sam butlę z mlekiem i kaszką poranną
          - serek danio lub jogurt
          - ze 2 kromki prasowanego chleba
          - śladową ilośc szynki lub innej wędliny
          - troche owocow (objętościowo jest to jabłko)
          - poczęstuje się przy okazji obiadu np. 3 łyżkami zupy albo kilkoma kawałkami
          kurczaka albo kilkoma łyżeczkami ryżu/makaronu
          - kaszkę na mleku wieczorną podawaną przez sen
          Bywa, że spontanicznie zje np. trochę kiszonej kapusy, plasterek ogórka czy
          pomidora albo kawałek ciasta z pizzy.
          Karmienie w ciągu dnia odbywa się przez podtykanie do buzi w trakcie kiedy
          dziecko jest czymś zajęte.
          W foteliku jadł gdzieś do 9 - 10 miesiąca potem wył. Krzesło do karmienia było
          grane gdzieś do 1,6- 1,8 roku. Teraz ma je głęboko gdzieś.
          • triss_merigold6 Aha 26.09.06, 22:13
            Nie ma takiej opcji, żeby moje dziecko zjadło pełny obiad. Jak zje zupę to
            drugiego dania nie ruszy.
            Bywa, że sam chce kawałek bułki. Nie kanapkę tylko właśnie kawałek bułki czy
            innego pieczywa. Ze słodyczy dostaje jagodzianki i zjada mniej więcej połowę.
            Marchwią pluje. Ziemniaki toleruje tylko z zupą. Inne warzywa gotowane nie
            istnieją.
            • latouche Re: Aha 26.09.06, 23:27
              triss_merigold6 napisała:
              > Marchwią pluje. Ziemniaki toleruje tylko z zupą. Inne warzywa gotowane nie
              > istnieją.
              a zupki-kremy? Moj pieciolatek generalnie nie lubi warzyw, a z zup jada
              pomidorowa (namietnie), rosol i wlasnie zupki kremy, do ktorych upycham rozne
              warzywa i miksuje na krem zeby nie wiedzial ze w srodku jest obrzydliwa
              marchewka, ohydny groszek czy wredna soczewica smile Jada takie zupy z groszkiem
              ptysiowym albo grzankami i nawet mu smakuja.
              • triss_merigold6 Re: Aha 26.09.06, 23:36
                Zupki kremy niekoniecznie. Ogórkową zje i cytrynową niekiedy. Pomidorową
                zaleznie od fazy, aczkolwiek nieprzewidywalnie. Rosół owszem.
                Chrzanić to, ważne, że rośnie, nie choruje i ogólnie żywy jest.wink
                • latouche Re: Aha 27.09.06, 00:06
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Chrzanić to, ważne, że rośnie, nie choruje i ogólnie żywy jest.wink
                  i to jest słuszna koncepcja wink
        • izeszczy Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 27.09.06, 14:40
          ja mialam jakis czas temu dokladnie to samo i bylo to tylko i wylacznie moja
          wina. Moja mała nie lubiła obiadkow a ja za wszelka cene chcialam ja nimi karmic
          wiec probowalam ja oszukac. Po kilku probach mala mnie wyczula i stwierdzila ze
          woli nic nie jesc niz byc oszukiwana. Odkad jej odpuscilam z obiadkami jadła
          super kasze i deserki a teraz od dwóch tygdni (ma 7 miesięcy) zaczela również
          jeść zupki ale przerwa trwała około miesiąca.
          Może twój maluszek tez poprostu czegoś nie lubi?
    • domiwika Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 26.09.06, 22:22
      moja coreczka ma roczek i tez miewamy gorsze i lepsze dni w jedzeniu, też
      zdarza mi się ja zmuszać(odwracam jej uwagę,zabawiam itp) a czasami
      odpuszczam.ogólnie je nie wiele( a dobrze wygląda) w porównaniu z innymi
      dziciaczkami, przyznam szczerze że jestem "w szoku "jak czytam na forum ile
      zjadają inne dzieci, zastanawiam się jak to się pomieści w malych żołądeczkach.
      co do twojego ost. pytania to myślę że dziecko nie chce zjeść pierwszych
      łyżeczek bo pamięta jak było zmuszane do zjedzenia czegos nie dobrego i myśli
      ze znowu dostanie coś nie smacznego, a pużniej jak posmakuje to zaczyna jeśc
    • melka_x Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 27.09.06, 09:09
      Po pierwsze sprawdziłabym, czy dziecko nie ma refluksu żołądkowo -
      przełykowego. Jeśli dziecko wydaje się głodne, a jednocześnie nie chce jeść, to
      najczęściej albo ząbkuje, albo ma refluks (cofające się soki trawienne pieką w
      przełyku i niemowlę kojarzy jedzenie z bólem). Jeśli powodem nie są zęby, ani
      refluks to dałabym spokój. Zmuszaniem do jedzenia tylko pogorszysz sprawę,
      dziecko na długo skojarzy jedzenie z czymś bardzo nieprzyjemnym, czego trzeba
      unikać. To błędne koło, Ty się denerwujesz, że dziecko nie je, więc dziecko się
      denerwuje, że Ty się denerwujesz i tym bardziej nie chce jeść. Mój syn też jest
      niejadkiem, ma lepsze i zdecydowanie gorsze dni. Założyłam jednak sobie, że
      dopóki przyrost wagi będzie w normie (nawet jeśli to dolne granice, jak
      teraz), nie będę go zmuszać. Jeśli nie masz wagi, to kup, żeby kontrolować
      przyrost masy ciała i systematycznie odwiedzaj pediatrę.
      Acha Twoje dziecko jest już na tyle duże, że - o ile nie ma jakiś zaburzeń, co
      jak rozumiem na razie pediatra wyklucza - to nie dopuści do tego, żeby się
      odwodnić, w końcu powinien poczuć pragnienie (choć z własnego doświadczenia
      wiem jak trudno doczekać momentu, w którym dziecko poczuje głód lub pragnienie).
      --
      DLACZEGO
      • betka100 Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 27.09.06, 10:22
        No dobrze, wytłumaczcie mi więc to: mój prawie roczniak na siedząco w foteliku
        zje dwa kęsy kanapki, ale jak już pozwole mu wstać i on se podskakuje to zje
        nawet całą kanapke, jak go posadze w foteliku jogurtów nie znosi, ale jak
        siadłam na podłodze i zaczełam jeść własny to przylazł i zjadł cały. No wiec
        jest głodny czy nie, ja tego nie czaje? wrrrr.....
        --
        Bartula
    • joasia1234 Re: Czy waszym zdaniem zmuszać do jedzenia 27.09.06, 13:19
      u nas też różnie bywa, są dni kiedy mała mogłaby jeść bez przerwy, a są i
      takie, że nie chce nic jeść, płacze (głównie przy obiadkach, chyba jej
      przestały smakować, bo wcześniej jadła z apetytem, a nie chciała deserków,
      teraz na odwrót). Dwukrotnie też zdarzyło się tak, że nie zjadła nic
      na "kolację" - zwykle przed 20.00 i pospała sobie smacznie do 8.00 rano i NIE
      BYŁA GŁODNAsmile potem to nadrobiła. Mam pediatrę w rodzinie i ona twierdzi, że
      dziecko się nie zagłodzi (trzeba tylko wykluczyć przyczyny zdrowotne, czyli np.
      refluks). Nie wiem, czy mojej małej rosną ząbki czy nie, ale przestałam się jak
      na razie przejmować, bo widzę, że czasami ma po prostu zły humor i nie je (też
      ma 7 miesięcy - skończone). Najważeniejsze to kontrolować wagę i dopajać, żeby
      się maluch nie odwodnił, a jak zgłodnieje to zje. Sama byłam wieeeeelkim
      niejadkiem a żyję i mam się dobrzesmile
      pozdrawiam
      --
      b1.lilypie.com/fmuRp2.png
      • joasia1234 i jeszcze jedno 27.09.06, 13:20
        mnie zmuszano do jedzenia kiedy byłam mała, bo ciągle miałam niedowagę i
        wspominam to baaaardzo źlesad ja bym nie zmuszała.
        --
        b1.lilypie.com/fmuRp2.png
        • kasiulka1975 Re: i jeszcze jedno 15.11.06, 20:14
          Sluchajcie,moja mala ma 7 miesiecy i tez ma rozne dni,jadla super zupki,owocki i
          mleko,ale od kilku dni je o wiele mnie,rano moze nie jesc z 5-6 godzin,potem
          mleko,nie chce zupek,owocki zje,moze to zeby(caly czas gryzie gryzaczki i w
          ogole wszystko o wiele wiecej niz przedtem).Napiszcie mi ile powinien byc u niej
          przyrost wagi miesieczny bo nie wiem jak to znalezc.
          • neptunka Re: i jeszcze jedno 16.11.06, 08:41
            nie zmuszać!! ja przetestowałam zmuszanie i niezmuszanie i ta druga opcja daje
            o wiele lepsze efekty smile
            mnie też trafiał po prostu szlag, jak dziecko odmawiało jedzenia - oczywiście
            obiadu, bo owoce i kleik wciąga zawsze
            teraz robię tak, że jak kilka dni z rzędu wyraźnie widać, że nie ma ochoty i
            nie będzie jadło obiadu, przez jakis tydzień w ogóle go nie podaję, dostaje
            tylko to, co lubi i na co ma ochotę, tzn. owoce, kleik i chrupki smile
            często przy nim jemy, żeby interesował sie jedzeniem i interesuje się, jak
            diabli, aż pokrzykuje, że jemy tylko my, a on tego nie dostaje
            po tych kilku dniach znów wjeżdżam z zupą, na początku udaję, że ja jem - bądź
            po prostu ją jem, choc nie jestem fanem posmaku zagotowanej oliwy smile i dziecko
            z zainteresowaniem zaczyna na nowo wciągać
            inna ważna zasada, to nie okazywać zdenerwowania i nacisku na to, by konkretnie
            to, co chcemy, zjadło
            ja zauważyłam, że jak nie telepię się nad nim, czy zje obiad, tylko swobodnie
            reaguję na zachowanie, obiady wchodzą mu o wiele efektywniej smile

            to samo przeszliśmy z piciem, które też było "be", dwie-trzy łyżeczki dziennie
            to był max, próbowałam zmuszać do picia, no bo jak to bez picia, matka pracy,
            a dziecko tylko na gęstwinie?
            teraz ku mojemu zdziwieniu dziennie idzie buteleczka soku - i to na jakieś 2
            razy, za jednym posiedzeniem wypija połowę

            pozdrawiam
            aha, moje dziecko ma prawie 9 m-cy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka