poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję

29.09.06, 10:28
Mój Oli będzie mial niedlugo dopiero dwa miesiące, a ja już sobie kompletnie
z nim nie radzę. Jestem z nim calymi dniami sama, mm wychodzi przed 6 rano
wraca kolo 17. Rodziny tutaj nie mam, więc nie ma kto nawet na 5 minut wziąść
go odemnie. A on ciągle placze, jak tylko się obudzi to placze. Kolek nie ma,
brzuszek miękki, nie pręży sie.Karmię go butelką Przyzwyczail sie że go noszę
na rękach, jak tylko poczuje że go kladę to krzyk.I to widać, że to jego
nerwy, denerwuje sie jak sie nim nie zajme,nie macham grzechotkami,nie
śpiewam, nie gadam choc przez chwilkę. Nawet jak siedzi w bujaczku,a ja
jestem w tym samym pomieszczeniu i mówie do niego to nie wystarcza, placze
nadal, a raczej krzyczy.I sam sie uspokaja,jak widzi ze ja za dlugo nie
podchodzę.W lożeczeku nie spal ani razu,tylko ze mną. Wiem że to moje blędy,
ale jak zrobić żeby to odkręcić ?? Ja już nie mogę,plecy mi wysiadają,do tej
pory bylam dzielna, ale dzisiaj to już placze razem z nim.
    • niuczka1 Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 10:44
      malgos_79 nie wariuj! smile bo nic to nie da. spróbuj się uspokoić, wiem, ze
      łatwiej powiedzieć niż zrobić. moze spacer pomoże Tobie i maluchowi. skoro nie
      ma w pobliżu rodziny, to moze pomyślcie o osobie, która by przyszła i troche
      ogarneła Ci dom - to już będzie dużo, a Ty będziesz mogła poświecić sie małemu
      człowieczkowi, który potrzebuje Cie teraz bardziej niż kiedykolwiek.
      Pozdrawiam Cie
    • ozega Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 10:46
      Nie bardzo wiem co Ci poradzić,ale chyba wszystkie dzieci tak mają.Moja też się
      darła do 4-ego miesiąca jak poparzona,kolek też nie miała,tłumaczyłam to że
      chce być blisko mnie przez cały czas.Mój mąż podobnie jak Twój wychodził rano i
      wracał wieczorem ja miałam na miejscu rodzinę(mamę,teściów),ale nie kwapili się
      zbytnio,a raczej odwiedzali nas w niedpowiednich momentach i jeszcze z
      pretensją że przyszli zobaczyć wnuczkę a ja akurat wychochę z nią na spacer?Za
      2-3 miesiące będzie lepiej,dziecko zacznie robić się bardziej
      kontaktowe.Pozdrawiam serdecznie i nie załamuj się-wsystkie to przechodzimy za
      zwyczaj same!
      • jotka_aa Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 17:46
        mój ma 7 miesięcy i jest to samo...i też sama całymi dniami....już tak nosze
        trzy miesiące z przerwami jak śpi....i czekam aż zacznie chodzić...życze
        cierpliwości
        • sloneczko_02 a nie dostaje za mało jeść lub pić? 29.09.06, 19:19
          a nie dostaje za mało jeść lub pić?...lub też sprawdź dobrze ciałko - może
          gdzieś są odparzenia... niekoniecznie na dupce.... A wyjście na spacer nie
          pomaga?...Lub też może mu być za zimno...lub za ciepło...Przyjrzyj się
          szkrabkowi na spokojnie...
    • beata.ostrowska Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 10:47
      napisałaś: I sam sie uspokaja,jak widzi ze ja za dlugo nie
      podchodzę. To znaczy, ze jest rozwiązanie. wink Rzeczywiście jest może troszkę za bardzo przyzwyczajony do Ciebie (ale trudno,żeby nie był, jest przecież taki mały i bezbronny, sama mam 2 miesięczną Majkę). Wiem, że nie może być tak, że ciągle go nosisz, bo w pewnym momencie będziesz tak sfrustrowana, że źle się to skończy. Próbuj wydłużać czas, nie podchodź od razu. Za chwilę mały będzie interesował się czymś więcej niż tylko Twoimi ramionami i będzie naprawdę lepiej. Ciągle do niego mów, opowiadaj mu, co robisz, ale próbuj nie brać od razu na ręce. Nie wiem, może się coś przestawiwink powodzenia!!! A! Wykorzystaj czas, kiedy mąż jest w domu. KOniecznie!!! Skoro młody jest na butelce, to spokojnie możesz wyjść na dłużej. Na pewno dobrze Ci to zrobiwink relaksujący masaż? pozdrawiam
    • pacieja Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 11:04
      Cześć. Sluchaj, mialam jak Ty taki dzien, plakalismy oboje bo nie mialam
      sily.Tez jestem sama, niemąż pracuje.To jest ciezkie i to bardzo, moj maly
      uwilbia jak sie tylko nic zajmuje,ale wiesz? ten kryzys IC minie. Powterzaj
      sobie, ze ani sie obejrzysz a maly zrozumie, ze jest oddzielna jednostka (
      przeczytalam ten zwrot tu gdzies na forum i strasznie mi sie spodobal)okolo 3
      miesiaca zacznei sie troszke bawic sam, zobaczysz.Moj synio na przyklad raz
      dziennie potrafi lezec z godzine i patrzec sie w sufit ( nie wiem co on tam
      widzi)- smiac sie do niego i "rozmawiac" a nawet piszczec.Wiem ,ze to za
      wczesnei na ustalenie Wam rytmu dnia, ale na pewno spi w dzien Twoj skarb.
      Wtedy i Ty sie kladz, nawet jak nie hcce Ci sie spac.Ja olalam obiadi
      sprzatanie a jak tak odpoczywalam nawt pol godzinki to potem miaalm wiecej sil
      do zabawy.Powodzenia, bedzie dobrze! przeciez to Twoje najwieksze szczescie!!
      Ucalujcie sie i mocno przytulcie i Lzy same mina.
    • wekonikak Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 12:42
      czesc
      mi taz sie chce czasami plakac .moj maluch ma 2 miesiace.
      moj maz wraca o 20. szybko kapiemy malucha i jezeli przy karmieniu nie usnie to
      maz potrzyma go 0.5 godziny na rekach.
      caly dlugi dzien musze malemu czyms wypelnic.do pomocnych przedmiotow nalezy
      karuzelka ktora b.lubi i lezaczek z ktorego spoglada na mnie(zwlaszcze
      interesujace jest wieszanie prania i wyjmowanie naczyn ze zmywarki)
      pozdrawiam i zycze duzo sil(fizycznych i psychicznych)
    • kmalina Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 12:49
      jest tylko jedna rada - trzeba przeczekać, na szczęście czas szybko mija. Mój
      syn ma juz prawie rok, bawi się zazwyczaj sam, ale ja muszę obok niego
      siedzieć. ciesz się tym że możesz nosić swojego dzieciaczka bo mój już nie
      chce, aby go nosić bo wszędzie dotrze sam.
    • gosika78 Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 17:07
      Niestety rada jest jedna - przeczekać smile
      Też tak wariowałam i to niedawno całkiem więc dooobrze Cię rozumiem
      Uwierz, przyjdzie taki czas, że każdym dniem będzie lepiej.
      Pozdrawiam
    • hoshi74 moze ma za duzo wrażeń? 29.09.06, 17:23
      moja corka ma 8tygodni i zauwazylam, ze jesli zbyt dlugo nie spi w ciagu dnia,
      tylko sobie na cos patrzy, albo siedzi mi na rekach to najpierw zaczyna
      marudzic, a po poludniu dostaje szalu i wyje tak, ze ciezko ja uspokoic - kolek
      nie ma. wtedy widze, ze jest zmeczona, ale nie moze spokojnie zasnac, macha
      lapkami , nozkami i sie wydziera, piersi nie chce, daje sie tylko nakarmic
      butelka z pokarmem.
      sprobuj "pozmuszac" synka do spokojnego spania w ciagu dnia, wiadomo, ze bedzie
      sie wkurzal poczatkowo (moja corka sie wkurza, ale daje jej smoka, oczka
      zakrywam pieluszka, zeby sie nie gapila na boki, jak smok wypada to jej wkladam
      i zostawiam sama w lozeczku - po jakims czasie zasypia), takie maluchy mecza
      sie nadmiarem bodzcow z otoczenia (a to bujaczek, rece mamy, zabawki itp itd) i
      w koncu sa tak zmeczone, ze same nie potrafia sobie z tym poradzic smile
      taka jest moja rada smile zycze powodzenia!
      pozdrawiam!
    • pucia78 Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 17:29
      to nie twoje błedy nie wierz w wychowywanie 2 m dziecka ! To czysty absurd!
      Jestes dla niego jedynym kontaktem z tym światem, 2 m to maleństwo, spróbuj
      chusty lub nosidełka.
      • jola427 Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 19:50
        Cirpliwości. Wszystko z czasem przejdzie. A czy Twój mąż nie ma wolnego nigdy?
        Myślę, że ma. Postaraj się w te dni odpoczywać, a mąż niech posiedzi przy
        dziecku. Może masz jakąś koleżankę, która posiedzi z dzieckiem, a Ty się
        zajmiesz sobą. I jeszcze jedna możliwość, wyjedź na parę dni do rodziny, tam
        może znajdzie się ktoś, kto chociaż trochę Cię zastąpi w opiece nad dzieckiem.
        Każda z nas to przechodziła. I nie ma w tym Twojej winy. Poprostu tak małe
        dziecko nie potrafi jeszcze samo się zagapić, na tym świecie zna tylko Ciebie i
        tylko przy Tobie czuje się bezpiecznie. Możesz też pospać, wtedy kiedy dziecko
        śpi. Głowa do góry! Dasz radę!
        Pzdr. Jola
    • mama_adusi Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 20:01
      malgos_79 głowa do góry, to naprawde nie potrwa długo. u nas było podobnie,
      naszym przyjacielem została chusta. jesli maleństwo nie chce leżec samo a ty
      musisz cos zrobić to jest jedyne wyjście.takiego maluszeka nie wolno zostawiac
      płączącego.i jedyne co mogłabym ci doradzic to kupno chusty będziesz miała
      wolne ręce a kręgosłup tez ci odpocznie.jest wiele rodzaji chust na rynku, my
      kupiliśmy na allegro.
      powodzenia i pozdrawiam
    • eewelka Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 29.09.06, 21:55
      Ja miałam podobnie. MOja córcia ma juz prawie 10 mcy i teraz jest super ale
      przez jakieś pierwsze 3 mce liczyłam się tylko ja i moje piersi. W nocy ze mną
      spała i co godzinę ssała, a dzień spędzałyśmy: ja na sofie np. z książką a
      córcia na poduszce do karmienia przy cycku. A porządki i obiad mogą zawsze
      poczekać aż np wróci mąż i zajmie się dzieckiem lub mieszkaniem. A jeżeli Twój
      maluszek domaga się Twojej bliskośći to napewno tego teraz bardzo potrzebuje.
      Jeżeli mu to teraz zapewnisz to napewno będzie mu łatwiej później poznawać
      świat. TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!!
    • ato8 Re: poradźcie coś dziewczyny, bo zwariuję 30.09.06, 00:47
      Ja jestem sama z dzieckiem,które ma kolki codziennie przez popołudnie i
      wieczór.Nie mam nie tylko męża,faceta,ani nawet rodziny.Przyjaciele
      pomagają,ale nie codziennie i nie przy małej,tylko śmieci,zakupy.Mieszkam na
      4piętrze i sama znoszę wózek,mała zostaje sama.W związku z tym kochana nie
      nażekaj,bo ja mam sto razy gorzej.Moja też krzyczy,zeby ją nosić,albo chociaż
      być obok niej,a ja muszę sprzątać,jesc ,prasować itp.Krzyk z powodu histerii
      nijak sie ma do krzyku spowodowanego kolką,kiedy dziecko zwija się z bólu,a Ty
      nie mozesz mu pomóc,bo niewiele pomaga.
Pełna wersja