Ubieranie to horror - co robic?

16.10.06, 21:51
Czytałam już że dzieci nie lubią ubierania po kąpieli. Moja mała w ogóle nie
lubi ubierania - i nie chodzi tu tylko o czapeczkę której większośc dzieci nie
lubi. Każde jej ubieranie czy rozbieranie wiąże się ze strasznym płaczem.
Córka ma już 7 miesięcy i chyba powinna się przyzwyczaic do tych codziennych
czynności. Staram się ją zagadywac, ubierac w pozycji siedzącej, robi to
delikatnie i nic. Może ktoś zna sprawdzone sposoby aby dziecko polubiło
przebieranie. W końcu to dziewczynka to chyba powinna to polubic.
    • oda100 Re: Ubieranie to horror - co robic? 16.10.06, 23:19
      sposobu nie znalazlam niestety i chyba dam sobie spokoj, z niedowierzaniem
      patrze jak dzieci moich znajomych podaja mamie buty. U mnie ubieranie od 15
      miesiecy jest chyba dla synka jakas kara. Ulatwieniem jest bardzo prosta
      garderoba (u chlopcow jest to latwiejsze)i z zaskoczenia + ciekawa bajka w tv.
    • doralia Re: Ubieranie to horror - co robic? 16.10.06, 23:20
      My mielismy jeden bardzo śmieszny ale skuteczny, nazwalismy go "na żabkę".
      śpiewalismy z mężem piosenkę "Była sobie żabka mała", mąż wydawał z siebie
      fajne dźwięki rere kum kum, a ona spokojnie dawała się ubrać. Wszyscy mieli z
      nas ubaw, ale teraz "żabka" już nie jest konieczna.
      • mamusia79 Re: Ubieranie to horror - co robic? 16.10.06, 23:22
        oj chciałabym was widzieć, hi, hi.
        U nas nie jest tragicznie, ale nieraz się spocę przy ubieraniusmile
        • phantomka Re: Ubieranie to horror - co robic? 16.10.06, 23:28
          A dlaczego dziewczynka ma lubic ubieranie bardziej od chlopca?big_grin...to jest Twoj
          poglad i nijak sie ma do malego dziecka. Moja tez nie lubi sie ubierac, ale
          chyba trudno oczekiwac, zeby w wieku 10 m-cy byla modnisia strojaca sie (mam
          nadzieje,ze nia nigdy nie bedzie) smile
    • kanaviosta Re: Ubieranie to horror - co robic? 17.10.06, 00:09
      dzeci najbardziej nie lubia zakładania ubrań przez głowę, boja się znikania w ciemności. z moją Mała bawię się wtedy w "akuku, panie kruku", zawsze działa smile. podczas ubierania daje tez do rączki zabawkę, albo mówię "frr" i unosze rękę imitujac ptakawink_. poza stosowaniem różnych sztuczek, dobrze jest po prostu zgłębić tajniki ubierania dziecka gdy pozostaje ono w ruchu. nie trzeba wtedy wymuszać postawy siedzącej, czy leżącej. nikt nie lubi, gdy robi się z nim cos na siłę, czyli w tym wypadku stoi na nim i chwytając po kolej każde odnóże, wciąga jakies dziwne rzeczy, które krępuja ruchy wink dobrze jest więc nie śpieszyć się podczas ubierania dziecka, ubierać "na raty"- np. tylko body, chwilka przerwy na buziaki, przytulanie itp. później cd. ubierania. poza tym, dobrym pomysłem jest otworzyc szeroko okno w pokoju, żeby było trochę chłodniej, gdy dziecko ma juz na sobie jakąs dodatkowa, ciepłą warstwę ubrania. po kapieli, gdy córka płacze, bo jest jej po prostu przykro, że baraszkowanie w wodzie dobiegło końca, noszę ją zawinięta tylko w ręcznik dopóki się nie uspokoi. przytulanie koi każde smutki wink
      • kanaviosta Re: Ubieranie to horror - co robic? 17.10.06, 00:12
        no i śpiewanie, oczywiscie. ostatnio spiewamy w chórze wink
        • kanaviosta Re: Ubieranie to horror - co robic? 17.10.06, 00:17
          wydaje mi się, że u nas działa równiez utrzymywanie kontaktu wzrokowego z dzieckiem. ubieram córkę pozostając na poziomie jej twarzy (czyli siedząc obok, albo kucając przy niej). no i spiewam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja