jak rozpoznać przyczynę płaczu

20.10.06, 10:56
Witam, jestem mamą 14 tygodniowego Dominika. Od jakiegoś czasu nie mamy już
problemów z brzuszkiem, mały rzadko płacze, śpi długo w nocy bez karmienia.
Niestety od kilku dni zachowuje się jak kiedyś - popołudniami i wieczorami
jest marudny, zwłaszcza jak mąż wróci z pracy. Zawsze wieczorem kładziemy go
obok nas w łóżku i po kilku minutach zasypia. Wczoraj nie chciał spać, za to
płakał, tak że go nie umiałam uspokoić. Próbowałam nakarmić, ale nie chciał,
brzuszek też chyba nie bolał, bo zrobił normalnie kupkę. W końcu noszenie na
rękach (ma juz 7 kg) pomogło, a powiem, że nie jest tego nauczony, nie noszę
go tak od kiedy skończył miesiąc. Wpadłam w dołek i się popłakałam, bo zdałam
sobie sprawę, że nie potrafię rozpoznać czemu płacze moje dziecko (pchałam mu
brodawkę do buzi), a co jeszcze gorsze, nie umiem go uspokoić - przytulenie,
głaskanie i czułe mówienie nie pomogło. Czy ktoś też tak ma z 3 miesięcznym
dzieckiem? Pocieszcie mnie, że nie ja jedna nie rozumiem swojego dziecka.
Dodam, że jest moim pierwszm dzieckiem, nie miałam wcześniej do czynienia z
dziecmi. Kocham go nad życie. Proszę o rady jak go uspokoić. Pozdrawiam
    • jaonna1 Re: jak rozpoznać przyczynę płaczu 20.10.06, 11:04
      bolacy brzuszek to nie zawsze objaw braku kupki to czasem kolka. mi pomogła
      ksiazka tracy hogg jezyk niemowlat sa tam wymienione sposoby płaczu i nauczyłam
      sie je rozróżniać. płacz wieczorny to czasem wielkie zmeczenie, zbyt dużo
      wrażen i nieumiejetnosc wyciszenia sie i zaśiećia. ksiazke kupiłam wysyłkowo z
      klubu ksiazki za 9,90. pozdrawiam
      • olimpia_b81 Re: jak rozpoznać przyczynę płaczu 20.10.06, 11:09
        te 3 miesieczniaki tak majasmilezaczynaja wiecej rozumiec, chciec i staja sie takie bardziej marudne.mialam to samo, placz na rekach, na spacerze i wieczorem bo spac nie chce isc , przeciez swiat taki ciekawysmile
        a moze pora spania mu sie przestawila?
        moja jak byla mala to szla spac okolo 21.30, potem tak wlasnie okolo 3 mieisiecy przestawila sie na 19-20 i na poczatku zanim zauwazylam zeby kapac ja wczesniej to mialam dzikie wrzaski z przemeczenia.a dawanie piersi nie pomaga bo to juz nie jest takie interesujace jak kiedys.
        a, jeszcze co u nas dzialo-wyjdz z dzieckiem na dwor na przyyklad, moze potrzebuje zmoiany otoczenia-w koncu jest juz bardzo ciekawe swiata.
        nie wiem, co jeszcze ale u nas tez tan okres okolo 3 mieisiecy byl taki placzliwy.
        • aska80 Re: jak rozpoznać przyczynę płaczu 20.10.06, 12:07
          Dzięki sredeczne, jak tak teraz myślę, to może mu szkodzi nadmiar wrażeń. Już
          jako noworodek wszędzie z nim jeździlismy, co 2 dni był poza domem, a to u
          rodziców, u teściów, u znajomych, nawet nocowaliśmy czasem poza domem.
          Myślałam, że jest przyzwyczajony, a tu może mu to zaczęło przeszkadzać. Wczoraj
          byliśmy u rodziców na wsi, na spacerze w ogrodzie, potem wieczorem na kawie po
          mszy za dziadka. Może faktycznie tego za dużo było. Kładziemy go spać ok. 21:30-
          22:00, może jest w tym wieku, że powinien wcześniej już spać (robi się marudny
          koło 19:00-20:00). Książkę poczytam, mam w wersji elektronicznej. Serdecznie
          dziękuję za rady. Pozdrawiam
          • paulette Re: jak rozpoznać przyczynę płaczu 20.10.06, 12:14
            My już prawie 4 msc niemowle, od ponad 2 miesiecy, kąpiemy, karmimy i kładziemy
            spać ok. 19h-19h30. Przesypia całą noc. Więc moze faktycznie trochę za późno.
    • budzik11 Re: jak rozpoznać przyczynę płaczu 20.10.06, 12:15
      Może mu być za ciepło, za zimno, może go uwierać ubranko, może mu być
      niewygodnie, może mu się nudzić, może być zmęczony, senny, może to nadmiar
      wrażeń....
      Kiedyś miałam taką sytuacje - córka płacze, płacze, nic nie działa, wszystko
      sprawdzone. Co się okazało? Od wewnętrznej strony śpiszków była luźna nitka,
      źle były wykończone i ta nitka okręciła się i zacisnęła dziecku na paluszku u
      stópki i ją poprostu bolało a im bardziej próbowała się uwolnić tym ta nitka
      bardziej się zaciskała.
      Tak więc czasem naprawdę trzeba się nagłowić, żeby odkryć, o co chodzi małemu
      człowiekowi...
Pełna wersja