Co o tym sądzicie?

22.10.06, 17:23
spodziewam sie dziecka- za miesiąc wink Jak przechadzam się z męzem po centrach
handlowych (galeria Mokotów, Reduta itp) w poszukiwaniu wózków, wanienek,
śpioszków itp, to spotykam wielu rodziców z bardzo malutkimi dziećmi (na moje
oko miesięczne, dwumiesięczne, ale często naprawdę bardzo malutkie). I to, co
mnie dziwi, to
- że rodzice nie obawiają się tłumów ludzi z przeróżnymi bakteriami, zarazkami
- że narażają malutkie dziecko o niedojrzałym układzie nerwowym na nadmiar
bodźców węchowych (perfumy, smród smażonych potraw), wzrokowych (ilośc
rzeczy, kolorów) i sluchowych (w każdym butiku inna muzyka, na głównych
holach z reguły dosyć głośna)
- i te nieszczęsne nosidełka; miesieczny maluszek zgięty niemal w pół - jaki
będzie miał kręgosłup?
Może i jestem przewrażliwiona, a może za dużo wiedzy liznęłam (podstawy
neurologii)- ale jak na to patrzę, to jestem rozczarowana brakiem myślenia
dorosłych.
Stymulacja zmysłów niemowlaka jest potrzebna jak najbardziej lecz taki
kilkugodzinny spacer po centrum handlowym jest wg mnie z ewidentną krzywdą
dla takiego maluszka. co o tym myślicie?
    • sja75 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 17:33
      napisze to z mojego punktu widzenia.kobieta tez chce czasem pobyc
      egoistą,poprawić sobie humor czy po prostu wyjśc między ludzi żeby zobaczyc coś
      innego niż przyjazne i niestymulujące środowisko dla bobasa......ufff-sama
      bedziesz mama to zobaczysz jak chce sie odmiany.jestem przeciw nosidełkom,a
      poza tym nie każdy ma komfort pozostawienia z kims dzidziusia
    • mamusia79 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 17:34
      do pół roku unikałam bardzo dużych sklepów, wogóle dużych skupisk. Te pół roku
      przypadało na zimę w związku z czym chciałam uniknąć zmiany temp. ciepło-zimno,
      nadmiaru wrażeń dla dziecka i wspomnianych ataków zarazów, akurat panowały
      jakeś epidemie. No i długie przebywanie w nosidełku też nie jest wg. mnie zbyt
      komfortowe.
      Wcale Ci się nie dziwię, masz zdrowe podejście.
      • pyzula3 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 17:57
        a ja sie zupelnie nie zgadzam z Twoim podejsciem. Myslisz ze jak bedziesz
        trzymac malucha w sterylnych warunkach to bedzie zdrowiutki? Zreszta sama sie
        przekonasz jak juz urodzisz ze jednym tchem bedziesz sie chciala gdzies wyrwac,
        a jak bedziesz karmic piersia to nie tak latwo wyjsc bez malucha i niestety
        bedziesz go zabierac ze soba.
        • hanula12 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 18:16
          hehe.. poczekamy jak urodzisz i po 2,3 miesiącach będziesz tylko marzyć, by
          wyjść do ludzi, gdziekolwiek, do sklepu, byle gdzie. ja nie brałam do pół roku
          synka do sklepów, to znaczy do marketów, bo do osiedlowych musiałam. teraz
          zabieram. ma prawie 8 m-cy. poza tym sterylność też nie wskazana, bo potem
          dziecko będzie ciężko odchorowywać każdy kontakt choćby z mało znaczącą
          bakterią. ale swoją drogą, jak widzę noworodki w marketach to też mnie poraża
          pomyślunek rodziców.
          • anna780 Re: Co o tym sądzicie? 25.10.06, 14:43
            ja wyjechalam juz w podroz z trzy tygodniowym dzieckiem (1200 km.)-16
            godzin,odwiedzalam moja tesciowa,ktora byla chora na grype,odwiedzilam rowniez
            ogromne centrom chandlowe,moja coreczka jest zdrowa(odpukac),na marginesie
            urodzila sie trzy tygodnie za wczesnie,mysle,ze nie ma regoly na to by uchronic
            malenstwo przed chorobami,karmie piersia,moze to wystarczajaca ochrona?napewno
            nie,bo pierwsze dziecko tez karmilam piersia,a syn byl czesto chory...
        • sara06 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 08:13
          Masz rację, ale dziecko nie może być narażone na zarazki dorosłych. Bo u nas
          taki kontakt końćzy się katarek a u niego zapaleniem płuc.
          Byłam z dziekciem w zimie w szpitalu, miała wtedy niecały m-c. Pierwsze o co
          spytali lekarze to z iloma osobami miało dziecko kontakt. Po wyjściu zakazali
          odwiedzac dzidzie przynajmniej przez miesiac a potem do konca trzeciego m-ca
          mogła odwiedzac tylko najblizsza i to zdrowa rodzina.
    • b.bujak Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 18:19
      zgadzam się z Tobą - przez pierwszy rok swojego zycia moj syn byl hipermarkecie
      doslownie kilka razy, glownie dlatego, ze zakupy nie sa dla mnie sposobem na
      spedzanie wolnego czasu - zakupy robie raz na 2-3 tyg ( nie liczac drobnych
      zakupow w osiedlowych sklepikach ) - staram sie zalatwic to szybko i sprawnie,
      co z dzieckiem nie jest mozliwe;
      wole szybciej zalatwic zakupy, wrocic i zabrac mlodego do parku;
      i wlasciwie nie chodzi mi nawet o te bakterie czy wirusy, ani o nosidelko - moj
      syn po wizycie w centrum handl. byl po prostu oszolomiony - moim zdaniem jest
      tam rzeczywiscie za duzo bodźcow dla takiego malucha - za duzo bombardujacych
      reklam, hałasu, no i atmosfera ciężka;
      teraz tez ograniczamy do minimum zabieranie dziecka na zakupy; najczesciej jade
      sama a mlody zostaje z tatą
      • jola427 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 18:52
        A ja myślę, że nie powinnaś oceniać zachowania innych mam, jeżeli jeszcze sama
        nią nie jesteś. Nic nie wiadomo, jak będzie wyglądało Twoje życie po porodzie.
        Też nie jestem zwolenniczką spacerów do centrum handlowego, ale czasami
        zdarzają się takie sytuacje, że poprostu nie ma innego wyjścia. Może ta kobieta
        jest sama, nie ma z kim zostawić dziecka. Może tak jak ktoś wcześniej napisał
        karmi piersią, więc musi mieć dziecko ze sobą, a jak trzeba zrobić zakupy, to
        przecież lepiej że zabrać je do jednego miejsca, gdzie można np. zdjąć czapkę
        czy kurtkę, niż ciągle wchodzić i wychodzić do sklepików np na bazarku. Nie
        zgodzę się też z Tobą odnośnie zarazków. Owszem są w centrum handlowym, ale są
        też na placu zabaw, są w Twoim domu, w domu znajomych, czy rodziny, są w żłobku
        i przede wszystkim są w przychodniach, gdzie będziesz chodzić na kontrole.
        Poprostu są wszędzie. Zbyt sterylne wychowywanie dziecka, powoduje, że jest ono
        mało odporne. Oczywiście najlepiej jest unikać takich miejsc, ale czasami się
        nie da. Bezspornie najlepszym miejscem na spacer jest park,czy inne miejsce na
        świeżym powietrzu.
        Pzdr. Jola
        • denay Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 19:05
          jw.
          a poza tym
          co ma zrobić mama, która MUSI jechać na zakupy??
          ja tam musiałam
          i dziecko "chodziło" ze mną jak miało ok.2mcy
          na dodatek była zima
          młoda byla rozpinana z kombinezonu
          najczęsciej spała
          albo rozglądała się dookoła
          (fotelik był wstawiany do wózka)
          Teraz uwielbia jeździć w sklepowym wózku.

          ps. a tak przy okazji jedna rada - w większości sklepów w CH sporo przepłacisz
          za wozki, wanienki etc. (w zasadzie większośc oprócz ciuszków)
    • donkaczka Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 18:28
      no po centrach handlowych się bnie szwendałam, bo nbie lubię smile wpadam tam jak
      po ogień gdy czegoś potrzebuję
      ale z małą wyszłam na spacer i na lody do knajpki gdy miała póltorej doby, na
      drugi dzień plątaliśmy się na festynie obok domu, aż się zdziwiłam że moje
      dziecko się nie obudziło od tych hałasów
      co do nosidełka, to jeśli masz na myśli fotelik samochodowy, to pozycja jest
      dla dziecka jak najbardziej odpowiednia, ale może w nim bez pezrwy przeybwac do
      2-2.5 godziny, więc na dłuższe wypady zawsze brałam wózek, fotelik na stelaż
      tylko gdy wyskakiwałam do lekarza lub na szybkie zakupy
      nie unikałam skupisk ludzi, ale nie narażałam małej na feerie barw, świateł i
      hałasów, która dla mnie bywa trudna do zniesienia, a zwłaszcza gdy była śpiąca
      i zmęczona, na krótką metę i gdy była w nastroju do zabawy, szybki spacer po
      markecie raczej ją ciekawił
    • jakw Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 19:21
      antosiczek napisała:

      > - że rodzice nie obawiają się tłumów ludzi z przeróżnymi bakteriami, zarazkami
      Ja też się trochę dziwię, z 2-giej strony moja młodsza złapała katar w wieku 6
      tyg bynajmniej nie w centrum handlowym. Ja też w tym centrum wtedy nie byłam -
      byłam za to na działce, było 30 C i wypiłam wodę prosto z lodówki - wystarczyło
      to na mega katar i straszliwą chrypę.


      > - że narażają malutkie dziecko o niedojrzałym układzie nerwowym na nadmiar
      > bodźców węchowych (perfumy, smród smażonych potraw), wzrokowych (ilośc
      > rzeczy, kolorów) i sluchowych (w każdym butiku inna muzyka, na głównych
      > holach z reguły dosyć głośna)
      akurat większości dzieci to najmniej przeszkadza - pewnie śpią i tyle, moja
      młodej (17 m-cy) w spaniu przeszkadza ściszona rozmowa, ale jak ostatnio,
      podczas remontu dachu, było stukanie i wiercenie 7.30-17 to spała sobie w
      najlepsze.


      > - i te nieszczęsne nosidełka; miesieczny maluszek zgięty niemal w pół - jaki
      > będzie miał kręgosłup?
      Zapewniam, że Twój maluszek nie leży w Twoim brzuchu wyprostowany na płask

      Tak poza tym to nie cierpię centrów handlowych i dla mnie to żadna przyjemność.
      A mój mąż nieźle sobie radzi z wszelkimi zakupami. Ale nie każdy facet jest tak
      przeszkolony, może nie każda żona jest zdolna powierzyć facetowi
      tak "straszliwą" odpowiedzialność jak zrobienie zakupów.
    • jola427 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 19:51
      I jeszcze jedno. Skąd wiesz, że ten spacer jest kilkugodzinny? Śledziłaś ich?
    • monikzy Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 19:53
      Jak mój synek miał dwa miesiące byłam z nim w supermarkecie, w galerii, gdzie
      było pełno ludzi, wyjelismy gondole z wózka i tak go nosilismy, bo w nosidełku
      nie chciał byc bo płakał. W każdym razie mój Kubuś, spał sobie smacznie, a jak
      sie obudził to nie płakał, tylko leżał spokojnie. Nie uwazam żeby ten pobyt mu w
      czyms zaszkodził. Nie przeziębił się. A tak poza tym to zabieram go ze soba
      prawie wszędzie, kilka razy był z nami na wycieczce samochodowej i zwiedzał z
      nami ruiny zamku, dworki itd., w restauracji, był w odwiedzinach u ciotki kt.
      mieszka 150 km od nas. Nic mu to nie zaszkodziło. Kubuś jest grzeczny,
      zadowolony, radosny, śmieje się od ucha do ucha na głos a płacze tylko wtedy
      kiedy jest głodny lub zrobił kupkę. Myśle, że nie ma co przesadzać i popadać w
      skrajności, pewnie, że nigdy nie wzięłabym dziecka do knajpy, gdzie się pali,
      jest głośna muzyka itd. Ale tez nie można izolowac od świata, bo np. się zarazi,
      bedzie miał za dużo wrażeń itd. Myśle, że wtedy dopiero bedzie źle, jak np.
      pójdziesz z dzieckiem do miasta i każdy pisk samochodu będzie wywoływał u niego
      straszliwy płacz.
      • olimpia_b81 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 20:06
        uwazam ze troszku przesadzasz.poczekaj jak bedziesz mama-wyjscie do sklepu czy CH bedzie takie ekscytujace po tych dniach w 4 scianach i monotoni.moja byla na pierwszych zakupach jak miala tydzien-spala i nawet pewnie nie zauwazyla tego nadmiaru bodzcow.
        moje dziecko od kiedy interesuje sie swiatem w kolo uwielbia wszelkiego rodzaju CH, deptaki, sklepy-duzo kolorow , ludzi , cos sie dzieje.jak jade z nia wozkiem w parku to marudzi, bo nudno, co innego spacer przy ruchliwej ulicy lub deptaku-tam to sie dzieje, dziecko nawet nie pisnie.
        • dyzurna Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 20:30
          zgadzam sie z wiekszoscia poprzedniczek, lubie jak przyszle mamy wypowiadaja
          sie jak wychowywac dziecko nie majac jeszcze swojego.
          jesli chodzi o mnie to z moja corke nikt nie chcial zostac do prawie 6
          miesieca,bo sie wszyscy bali takiego malenstwa ze np zacznie plakac i co maja
          robic? i co ja mialam zrobic przez 6 miesiecy? siedziec na czterech literach bo
          jest troche glosniej i jasniej w supermarkecie?
          • ellana1 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 20:56
            Jeśli to miałyby być zakupy kilkugodzinne to rzeczywiscie nie najlepszy pomysł .
            Ale ktoś kto ma kilkumiesięczne dziecko wie , ze na zakupy z małym dzieckiem
            nie chodzi się na kilka godzin .
            Mało rodziców chce tak długo męczyć dziecko a po drugie mało które dziecko
            będzie tak grzecznie leżeć w wózeczku czy nosidełku przez kilka godzin .
            Ja często chodzę do dużego centrum handlowego - zawsze z wózkiem bo CH mam
            niedaleko .
            Chodzimy tam na godzinę nie dłużej . Jeśli jest akurat pora drzemki syn śpi i
            nie przejmuje się niczym .
            Dla mnie to rozrywka (marna ale jednak i czasem spotykam się tam ze znajomą) ,
            i zakupy po niższych cenach .
            Dla syna nie ma wiekszego znaczenia gdzie spaceruje . A zawsze po wizycie w
            sklepie idziemy dalej na spacer do parku bo CH to nie główny cel naszej
            wyprawy .
            ( Po żadnej wizycie w sklepie syn nie chorował ).
    • antosiczek Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 21:02
      Chyba się nie zrozumiałysmy;
      - nie zamierzam wysterylizować dziecka i mieć fobii na punkcie bakterii lecz
      podtrzymuję zdanie, że spacer po CH z miesięczniakiem a może nawet nie, to
      narażanie dziecka
      - sama jestem w stanie wytrzymać bombardowanie ilością przedmiotów, kolorów,
      zapachów ok 40 minut, więc nie wyobrażam sobie jak te 40 minut znosi malutki
      człowiek.
      To tyle. Mamą będę za miesiąc ale przez pierwsze miesiące nie zabiorę swego
      maluszka do takiej katowni- bo mnie samą to męczy. I według mnie męczy to
      każde "świeże" niemowle. Uważacie inaczej- okey. Przecież wcale nie oczekiwałam
      tu samych oklasków, dlatego zapytałam o zdanie.
      Co do przepłacania w CH, owszem fakt.Tylko, że ja chodzę tam na zywo zobaczyć
      jak wygląda dany wózek czy inne akcesoria dla niemowlaka i szukam tych modeli
      za połwę niższą cenę na allegro. Wczoraj znalazłam wózek ze wszystkimi
      akcesoriami dokładnie o połowę taniej niż zapłaciłabym np w Smyku smile
      • dyzurna Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 21:16
        antosiczek napisała

        Mamą będę za miesiąc ale przez pierwsze miesiące nie zabiorę swego
        > maluszka do takiej katowni- bo mnie samą to męczy

        Przeciez nikt Ci nie karze, ale nie oceniaj innych mam ze one chodza!
    • mania883 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 21:08
      co to jest CH ???? smile bo nie wiem.
      • hellusia Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 21:10
        Centrum Handlowe
      • magdalenas10 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 21:14
        CH- centrum handlowe
    • zuza2be Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 21:23
      kilku godzinny spacer po centrum handlowym to i owszem przesada ale bez
      histerii, moje dzieci jak wybierałam się po zakupy zawsze spały. Mam świetnego
      6 latka i bardzo rezolutną 4 miesięczną dziewczynkę. Oczywiście nadmiar bodźców
      szkodzi ale wydaje mi się, że raz na miesiąc (albo rzadziej) nie powinno
      dziecku zaszkodzić. Oczywiście można poczekać do wyjścia z dzieckiem aż skończy
      rok albo dwa i wychodzić tylko do lasu na spacer (bo już nie do parku!) i nie
      korzystać z nosidełka (też podobno szkodliwe). Nie dajmy się zwariować, bez
      skrajności.
      • denay Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 23:06
        no dobra
        a co powiecie na taką sytuację
        kiedy zostaje matka sama
        z kilkutygodniowym dzieciakiem
        na pół roku??
        Ma tylko osiedlowe sklepiki nawiedzać??
        a po godzinie w takim M1 musi spirzać w połowie zakupów??
        fakt, że nie codziennie
        ale raz/dwa razy na tydzień
        i moje dziecko musiało się do tego przyzwyczaić
        vis maior

        ps. To dobrze robisz. CZasami jak ludzie kupują np. w takim Smyku zabawki to mam
        ochotę wziąć ich na stronę smile))
        • phantomka Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 23:14
          My jezdzilismy (moze nie z miesieczna corka) w duze skupiska ludzi. Moje
          dziecko uwielbia tlumy, lubi roznego rodzaju imprezy na swiezym powietrzu, nie
          boi sie halasu. A bakterie to i z osiedlowego sklepu mozesz przyniesc - nie
          wiem, pewnie jest w tym duzo racji, ale nigdy nie zauwazylam pobudzenia dziecka
          spowodowanego nadmiarem bodzcow, a mysle, ze jej chec bycia w duzych skupiskach
          ma tez zwiazek z tym, ze nikt jej nie izolowal od ludzi.
    • niesiah Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 23:15
      Co do stymulacji moje bobasy "fantastycznie" same się stymulują (7 tyg.) jak
      jeden zacznie wrzeszczeć-takich decybeli w centrum handlowym nieuświadczysz wink.
      Nosidełka-trzeba by było moim bliźniakom wytłumaczyć, że to dla nich złe -
      jedyne miejsce gdzie się uspakajają. Wirusy, bakterie - eh zbyt sterylne warunki
      szkodzą bardziej, niby skąd alergie? Owszem zanieczyszczenie środowiska to
      jedno, dziedziczność - tak owszem, ale równierz zbytnie dmuchanie i chuchanie na
      maleństwa. Przesada w obie strony jest zła.
      • zuzieczka33 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 23:24
        co do centrów handlowych, to oczywiście bez dwóch zdań lepsze jest świeże
        powietrze, ale niestety mi też się zdarza iść z Małą do tesco, bo po drodze
        zaliczam spacer a tam muszę coś kupić, ale zawsze z tego powodu mam wyrzuty
        sumienia i staram się skrócić czas do minimum w takim sklepie, a co do
        nosidełek to gorąco polecam, zawsze w domu jest tysiąc spraw do zrobienia i
        kiedy wkońcu wybiorę się na spacer, To Mała znów jest z dala ode mnie bo w
        wózku i nie mam z Nią kontaktu dotykowego którego nawzajem przecvież
        potrzebujemy, wtedy nosidełko jest wspaniałym rozwiązaniem, ale do sklepu nie
        zdarzyło mi się go ubrać bo gdzie wtedy zakupy? w rękach nie bardzo bo musze
        mieć wolne skoro malęnstwo mam przed soba..
        Nosidełko gorąco polecam ale w odpowiedznim czasie, tj wtedy gdy dziecko już
        siedzi,
        Szczęsliwego rozwiązania!
    • moreno500 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 23:21
      ja się z Tobą zgadzam, takich wrażeń dziecku oszczędzałam, a jeśli chodzi o
      sterylność kontra duże skupisko ludzkie to jest jeszcze coś pośrodku,
      czyli "stopniowe zanurzanie". i jakoś wytrzymałam bez problemu te kilka
      miesięcy. ale oczywiście każda z nas podejmuje własne decyzje i to jej sprawa.
    • tatko1 Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 23:28
      A ja sie zgadzam w 100%. Sama nie brałam maluszka na zakupy do wiekszych sklepów
      ani w duze skupiska ludzi, i wcale nie jest on wychowywany sterylnie. Zakupy na
      początku robił mąż, albo moja mama,a potem jak sie chciałam wyrwać z domu i
      odpoczać na zakupach to siedziała przez 1-1,5 godz małym mama a ja robiłam
      wyprawy na miasto. A mały/ 6 mies/ akurat jest dosyć delikatny, jak coś nowego
      się dzieje nietypowego, najczęściej przez sen płacze, i żadne próby ew.
      przyzwyczajania do większej ilości bodźców akurat nic nie dają. wręcz
      przeciwnie. Myslę, ze musi dojrzeć do pewnych rzeczy, wątpliwe abym go
      uszcześliwiła supermarketem.
    • figrut Re: Co o tym sądzicie? 22.10.06, 23:36
      Prosto ze szpitala wskoczyłam z moim synkiem do "kauflandu" po pieluszki, bo
      dając zlecenie mojemu niemężowi na chusteczki nawilżające danej firmy, przywiózł
      mi całą reklamówkę chusteczek higienicznych. Do "kauflandu" synka zabrałam w
      foteliku samochodowym. Do marketu spożywczego od dnia wyjścia z najmłodszym ze
      szpitala, wędrowałam co drugi dzień, bo coś musieliśmy jeść, a nie miał tego kto
      za mnie załatwić. Noworodek spał sobie w chuście, starszy dojeżdżał do sklepu w
      wózku. Nie uśmiechało mi się ciągać się z dzieciakami do kilku sklepików, żeby
      kupić to, co było potrzebne. Dzieciaków nie miałam z kim zostawić, a nawet
      gdybym miała, to od siedzenia z nimi wciąż na podwórku i w parku na głowę
      dostawałam. Po wózek pojechałam z czterodniowym średnim synkiem sama, bo młody
      cycowy i tylko w samochodzie spał i nie był przyssany do piersi. Niemąż w tym
      czasie nogę złamał. Jak przechadzam się z męzem po
      centrach
      > handlowych (galeria Mokotów, Reduta itp) w poszukiwaniu wózków, wanienek,
      > śpioszków itp, to spotykam wielu rodziców z bardzo malutkimi dziećmi (na moje
      > oko miesięczne, dwumiesięczne, ale często naprawdę bardzo malutkie). I to, co
      > mnie dziwi, to
      Najwidoczniej matki musiały uczestniczyć w zakupach jak widać, głównie
      dla dziecka [wanienki, śpioszki, wózki i inne dziecięce akcesoria]. Nie oceniaj,
      bo sama nie wiesz jak z Tobą będzie, jak dziecko niemal bez przerwy będzie do
      Ciebie przyklejone, a Ty będziesz miała dość siedzenia jak w więzieniu dom -
      park -dom - park itd.
      • guderianka Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 08:27
        ja też liznełam troche podstaw neurologii a nawet psychologii i nie spotkałam
        sie ze stwierdzeniem ze nie mozna z dzieckiem isc do sklepu. za to czytałam o
        pewnym naukowcu co kazał dziecku lizac klamki w przedziałach w pociągu żeby go
        udodpornic na jak najwiecej zarazków wink
        jestem przeciwna łażeniu bez celu kilka godzin po centrach handlowych-ale gdy
        istnieje taka potrzeba-cóż w tym złego.? moja miała 6 dni gdy w Urzedzie
        miejskim i urzedzie stanu cywilnego pół dnia spedzilismy-załatwiajac akt
        urodzenia i zmieniajac meldunek
        a fe
        ale ze mnie mama brzydka
        a jak córka miała 3 tyg pojechalismy z nią 350km od domu
        a fe
        a teraz ma pół roku i spedza swe "zycie" na podłodze a odkurzam raz lub dwa
        razy w tygodniu tylko
        a fe
        • agnieszkas72 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 08:53
          Dziecku raczej nie zaszkodzą bakterie obcych ludzi,prędzej wizyta zagrypionej
          babci czy bliskie towarzystwo gromadki innych dzieci w żłobku.Natomiast matka
          układająca wszystko według podręcznikowych potrzeb niemowlaka będzie miała
          straszne zycie.Moje dzieci były zabierane wszędzie:do sklepów,na wystawy,na
          zebrania.młodsze niemowlęta uczestniczyły w zyciu starszych dzieci odczekując
          swoje w szkolnej szatni czy oglądając szkolne przedstawienia.Opiekę nad dziecmi
          dzielę Z długo pracujacym męzem a zakupy robic trzeba.Zresztą lubimy robic je
          razem.Nie oceniaj pochopnie innych matek bo jestem pewna,ze po urodzeniu dziecka
          zycie zweryfikuje wiele z twoich opinii.
          • inez21 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 09:11
            He he Antosiaczku-wybacz ale masz typowy syndrom kobiety która nie posiada
            jeszcze dziecismile
            Bo niestety rzeczywistość jest taka,że kiedy już maluch jest na swiecie to mama
            czasem potrzebuje gdzieś się wyrwać choćby i do centrum handlowego,a niestety
            nie zawsze jest z kim malucha zostawić.
            jeśli chodzi o te bodżce to z reguły taki maluch spi w foteliku czy nosidełku i
            te bodżce do niego nie docierająsmile
            ja kiedyś też widząc mamy z kilkutygodniowymi dziećmi np.na plazy bulwersowałam
            się,ale kiedy sama mialam juz dzieci to w wieku kilku tygodni tez bywały one ze
            mna na plaży i wcale nie uważałam tego za bulwersujacesmile
            kiedy urodzisz dziecko i poczujesz nagle,że jesteś zamknieta w domu i
            odizolowana od swiata to wtedy nawet wyprawa do sklepu wyda ci się super
            atrakcyjn,a łatwiej wybrac się z dzieckiem niz zdecydowac się na zostawienie
            takiego malucha pod czyjas opieka.
            Moje dzieciaczki wszedzie ze mna podrózowały i nie chorowały zbyt wiele i
            kregosłupy też maja zdrowe.
            oczywiscie nie nalezy popadac w przesade i wybierac się na kilkugodzinne
            wędrówki po supermarketachsmile)
            Pozdrawiam!!
    • an_ni Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 12:44
      no i masz racje, nie zabieraj noworodka w takie miejsca a pozniej zobaczysz jak
      dziecko reaguje
      moja corka np dlugo nie lubila tlumow, nigdy nie zasnela w sklepie mimo ze byla
      zmeczona, za bardzo ja draznilo otoczenie
      teraz juz lubi (ma 10 m-cy), za to nie lubi siedzenia w foteliku ktory stawiam
      na wozek, a ze nie chce mi sie brac dodatkowo jej wozka do sklepu wiec jej
      zazwyczaj nie zabieram, bo nie moge sie skupic na zakupach tylko na uspokajaniu
      dziecka
      w ramach atrakcji mozna sie samemu, bez dziecka wybrac do CH, knajpy, kina itp
      itd
      • jola427 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 13:41
        No to Ci gratuluję Ci, że masz z kim zostawić dziecko. Niestety nie wszystkie
        mamy mają to szczęście.
        • an_ni Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 13:59
          akurat ja widuje cale rodziny w supermarketach- widac nie umieja inaczej
          spedzac czasu
          a autorka akurat meza ma wiec niech juz go teraz przyzwyczai do mysli ze ona od
          czasu do czasu ma wypad na rozrywki a on na spacer z dzieckiem big_grin
          • hanna100 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 15:05
            Bez przesady, ale poczej jak urodzisz, to po pewnym czasie będziesz miała dosyć
            siedzenia w domu i zakupy w CH będą kuszącą propozycją....
            • antosiczek Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 17:01
              Mam nadzieję, że nie. Teraz nie lubię chodzić po CH, więc nie sądzę żeby się to
              zmieniło smile
              A tak wogóle to nie rozumiem skąd takie święte oburzenie- czyżby panie się
              tłumaczyły, czuły winne? I po co to straszenie "poczekaj aż urodzisz..."?
              • jola427 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 17:07
                Nie wypowiadaj się poprostu na temat, o którym nie masz pojęcia. I nie oskarżaj
                innych. Chciałaś wiedzieć, co o tym sądzimy, to już wiesz i tyle. Nikt Cię nie
                straszy i nikt się nie tłumaczy, bo kim jesteś, żeby się przed Tobą tłumaczyć.
                Możesz sobie swoje dziecko wychowywać jak chcesz. I pozwól innym matkom
                wychowywać swoje dzieci tak jak one chcą. Życzę zdrowia Tobie i Twojemu dziecku.
                Jola
              • figrut Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 17:31
                > A tak wogóle to nie rozumiem skąd takie święte oburzenie- czyżby panie się
                > tłumaczyły, czuły winne? I po co to straszenie "poczekaj aż urodzisz..."?
                No przepraszam. To nie my pierwsze wyskoczyłyśmy z tym świętym
                oburzeniem, ale właśnie Ty. Według swojego świętego oburzenia założyłaś ten
                temat, nie mam racji ???
        • antosiczek Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 17:05
          Nie będę miała z kim zostawiać dziecka a mimo to nie planuję marszrut po CH.
          Zwłaszcza, że mąż w tygodniu jest poza domem, ja nie mam własnego auta ani
          prawa jazdy a urodzę jak spadnie pierwszy śnieg być może i nie sądzę bym
          wybierała się na przełaj z wózkiem do przystanku komunikacji miejskiej- 20
          minut na piechtę.
          • jola427 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 17:09
            Mąż w tygodniu poza domem? To pamiętaj o zapasach. Żeby się nagle nie okazało,
            że musisz po coś wyjść do sklepu. Chyba, że zamierzasz dziecko same w domu
            zostawiać.
    • kasiaslask Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 16:58
      chybas jestes troche przewrazliwiona, owszem , co do miesiecznego dziecka sie
      zgadzam, ale takie polroczne-czemu nie. nie kazda matka ma z kim je zostawic, a
      chyba dla wiekszosci dzieci, np.mojego, wiekszym stresem jest rozstanie z mama
      niz wspolne zakupy. w koncu cos trzeba jesc i w cos sie ubierac. zgadzam sie
      jednak, ze muzyka czesto jest tam za glosna, strasznie mnie to wkurza
      • antosiczek Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 17:27
        Nie miałam na myśli sześciomiesięczniaka tylko maluszka miesięcznego albo i to
        nie. Poza tym, nie bierzecie pod uwagę, że nie wszystkie kobiety 2-3 tygodnie
        po porodzie marzą o spacerze po CH. A mam wrażenie, że staracie się mnie
        przekonać, że jak urodzę to będzie niedoścignionym marzeniem mojego życia,
        będzie mi spędzać sen z powiek a jak się ziści będę dozgonnie wdzięczna losowi,
        że udało mi się wyrwać do ukochanego CH wink (czego akurat nie cierpię).
        To na poważną depresję muszą cierpieć kobiety w małych miasteczkach, gdzie nie
        ma kolosalnych, ba... żadnych CH i nie mogą się do nich udać 3-4 tygodnie po
        porodzie... jest dziesiątki innych jak dla mnie fajnych rzeczy, które można
        zrobić by się oderwać od codzienności, odpocząć. No ale wyraźnie to moje zdanie
        i nie za bardzo popularne. I chyba wiem z czego to wynika.... WY jestęście w
        większości jak podejrzewam z wielkiej stolicy, czy większych miast, a ja
        dotychczas mieszkałam w małym mieście na Mazurach. Tutaj ogromną pomocą przy
        oderwaniu od codzienności są wzajemne wizyty towarzyskie i wcale nie chodzi o
        wielkie goszczenie się. Jednego dnia ktoś przychodzi do mnie,innego dnia ja idę
        do kogoś- śmiejemy się, rozmawiamy na wiele tematów. Umawiamy się na wspólny
        spacer nad jezioro czy do lasu.Bliskie relacje sąsiedzkie- dziś ja potrzebuję
        zostawić z kimś dziecko na godzinę czy dwie, jutro sąsiadka z dołu- ludzie
        sobie pomagają. No tak, ale tu stolica;las daleko, jezioro też, do znajomych
        trzeba jechac godzinę przez miasto i stać w korkach, sąsiadów często się nie
        zna, nie zawsze wiadomo kto mieszka za ścianą, bo się tych ludzi na klatce
        schodowej nie spotyka, jedynie słychać, że za ścianą ktoś mieszka- a CH- z
        reguły każdy ma do jakiegoś blisko. Zaczynam nie cierpieć tego miasta, choć
        wczesniej byłam nim zachwycona. Wydawało mi się, że tyle tu możliwości- a teraz
        widzę jak ono ogranicza.Jak biegają wszyscy z językiem na brodzie ciągle nie
        mając na nic czasu... i myślę sobie jakie to chore. A ja muszę póki co tu żyć.
        Wrrrr...
        • ellana1 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 19:19
          ... nie wiem gdzie tu zobaczyłaś święte oburzenie .
          Rozumiem ze byłaś zaskoczona widząc malenkie dziecko wcisniete w fotelik na
          zakupach . Moze nie jest to najlepsze ale nie jest to az takie dziwne .
          Nie wiesz ile czasu rodzice przebywali z dzieckiem w sklepie - raczej niezbyt
          długo bo taki maluszek długo nie wytrzyma na zakupach .
          Byc może mama karmiaca piersią chciała sobie kupić środki higieniczne albo
          spodnie o których nie pomyslala przed porodem - stare za ciasne a ciążowe już
          za duże .
          I mimo tego , ze mieszkam w dużym mieście , chodzę z dzieckiem na zakupy mam
          tez inne rozrywki . Spotykam się ze znajomymi , rodziną . Chodzę też w inne
          miejsca - nie tylko do sklepu .
          Cenrum handlowe to nie cel codziennych spacerów tylko miejsce gdzie wpadam i
          robię zakupy . Do dużego centum hadlowego idę 15 minut . Wolę tam kupić kleik
          dla syna i zupkę w sloiczku bo w sklepach osiedlowych maly wybor i drogo .
        • donkaczka Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 19:44
          antosiczek trochę wybiórczo czytasz i nadinterpretujesz

          nikt się tu nie oburzał, nikt się nie tłumaczył, nikt nie próbował przekonac że
          będziesz marzyć o spacerach po arkadiach czy innych galeriach
          opisywałyśmy Ci swoje podejście i doświadczenia, prostując nieco Twoje widzenie
          sprawy bo póki co teoretyzujesz
          niestey to w CH masz duży wybór pieluch, mleka i innych gadżetów, które są
          potrzebne dziecku i nie wyskoczysz do sklepiku obok po smoczek do butelki którą
          masz bo moga mieć innej firmy
          i najszybciej robi się zakupy w miejscu gdzie jest wszystko, w tym niestety CH
          celują

          ja wizyt w takich miejscach nie znoszę, ale to tam jechałam, gdy potrzebowałam
          mleko bebilon ha, którego nigdzie nie uświadczysz, smoczek trójprzepływowoy
          avnetu, większą butelke aventu, większe skarpetki bo mała wyrosła, dla siebie
          jakis ciepły ciuch bo akurat się ochłodziło, a rozmiar mam chwilowo nie ten

          staram się kupować co się da w internecie, ale czasem coś przypili i jazda
          gdy mała miała dwa dni musieliśmy pojechac do marketu, bo potrzebowałam
          silikonowe nakładki na piersi, bo krwawiły mi brodawki, herbatkę laktacyjną i
          kilka ciuszków, bo małą urodziła się mała i wszystko było za duże
          przy okazji dowaliliśmy lodówkę, choć prowiant zbierałam już wczesniej, by się
          po sklepach nie szwendać

          a co do zostawiania dziecka sąsiadom.. no tu się ubawiłam smile moje dziecko ma 4
          miesiące i miałam stresa jak ją z własną matka zostawiałam
          uwierz mi, prędzej dziecko zawieziesz do niecierpianego CH gdy Ci pieluch
          zabraknie niż pozwolisz obcje osobie pilnować je choćby przez 10 minut

          i ja się z sąsiadami przyjaźnię, jakoś stolica mi w tym nie przeszkadza, nie
          wiem skąd takie dziwne wnisoki wysnuwasz, chyba się ciut zagalopowałaś i jakąś
          dziwną miłość do CH nam przypisujesz..
          • ellana1 Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 19:51
            ... bo jak ktoś chodzi do centrum handlowego to nie znaczy , ze to jakiś
            obłąkany wielbiciel sklepów . Dlaczego chodzenie po osiedlowych sklepikach jest
            lepsze od CH . Nie do konca to rozumiem ...
            • antosiczek Re: Co o tym sądzicie? 23.10.06, 21:36
              Ok. Może i nadinterpretuję. Jestem na końcówce ciąży i dopadaja mnie totalnie
              skrajne nastroje, nie wspominając juz o irytacji z byle powodu.Na dodatek nie
              mam w tym cholernym mieście zbyt wielu znajomych i przyjaciół- za krótko tu
              mieszkam i będąc na zwolnieniu lekarskim zero kontaktu z człowiekiem. To
              strasznie dołuje...
              • guderianka Re: Co o tym sądzicie? 25.10.06, 15:30
                idz rozerwac sie do CH wink
    • mamaodniedawna Re: Co o tym sądzicie? 25.10.06, 23:40
      moje maleństwo ma prawie trzy miesiące i chodzę z nim na zakupy większe lub
      mniejsze do CH. Zastanawiałam się nad tym, czy takie wyjścia nie wpływają źle
      na jego zdrowie (do tej pory nie chorowało)...ale tak naprawdę górę wzięła chęć
      rozerwania się, poprzebywania z ludźmi, zaprzestania tej monotonii siedzenia
      przez większą część dnia samej z małym dzieckiem. Sądzę, że jak już urodzisz i
      posiedzisz w domu ze trzy miesiące to trochę zmienisz zdanie!
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja