anulkas86
22.10.06, 21:12
Mój synek (5,5 miesiąca) do tej pory ładnie spał w nocy, budził sie tylko na
jedzenie, a ostatnio na herbatkę. Ale od wczoraj przeżywam koszmar. Mały
ciągle krzyczy, w nocy budził się chyba z 30 razy. Po raz pierwszy wzięłam go
do swojego łóżka bo miałam dość wstawania co chwilę. Usypiał jak stałam koło
łóżeczka, a jak się położyłam to zaczynał krzyczeć

Nie był głodny, picia
dostał, a spać nie chciał. Jak do tej pory nigdy tak nie szlał w nocy, nie
miałam pojęcia co to znaczy nie przespana noc. A wczoraj i dzisiaj cały czas
się wścieka i ociera buźką o wszystko. i ślini się przy tym strasznie. Czy
myślicie że to ząbki? I jak mu ulżyć? I sobie przy okazji