karmienie wg Tracy Hogg

23.10.06, 10:27
Dziewczyny,
sama nie wiem, co robić... Mam miesięcznego malucha i praktycznie żadnej
rutyny (poza spacerem i kąpielą) w ciągu dnia. Mam podobny problem, jak
beniuu1. Chciałabym wprowadzić JAKIŚ PLAN, jak to np proponuje Tracy Hogg,
lecz jest jedno ale. Moje dziecię za Chiny Ludowe nie chce ssać przez 20
minut, czy więcej co 3 h!!! Ssie dużo krócej i częściej, więc wprowadzenie
planu TH, np. zw. z wieczorną kąpielą i usypianiem, czy nocnym karmieniem,
nie bardzo się udaje.

Próbowałam różnych metod, by wydłużać karmienie - pionizowałam do odbicia i
nie, zmieniałam pierś i nie, gilałam w policzek, ciagnęłam za uszko,
wpychałam trochę na siłę pierś, którą mały wypluł, rozbudzałam, gdy przy
cycku zasnął i wszystko na nic - on lubi possać 5-8 minut i już. Chciałam
nawet nie dawać cycka, gdy maluch płakał po np. godzinie od ostatniego
karmienia, ale serce mi się krajało, a gdy widziałam, z jakim zapałem rzuca
się na pierś, gdy ją w końcu dałam, miałam wyrzuty sumienia, że odmawaim mu
pokarmu i bliskości, których on widać potrzebuje. Nieraz wtykałam smoczek,
ale wypluwał szybko i płakał dalej. Więc cycek...

Czy któraś z was tak miała i udało jej się wydłużyć czas karmienia? Nie mam
nic przeciwko karmieniu co 3 godziny prze 20 minut, a potem zabawy, ćwiczonka
na brzuszek etc.
    • olimpia_b81 Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:36
      tak mialam tak samo i udalo mi sie wydluzyc oczywiscie...jak miala moja Mloda 4 miesiacesmile
      TH-mila lektura ale kazde dziecko jest inne, przeczytaj, odstaw na polke i wsluchaj sie w dziecko, a bedziecie oboje szczesliwsi.a rutyny wieczornej sie trzymaj, dziecko zaczai w koncu o co chodzi(moje tak okolo 6-7 tyg).
      jest glodne - daj jesc,nie chce zabierz itd.

      Nie mam
      > nic przeciwko karmieniu co 3 godziny prze 20 minut, a potem zabawy, ćwiczonka
      > na brzuszek etc.

      jeszcze bedzie na yo czas
    • nina78 Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:36
      Nie kazda metoda sluzy kazdemu dziecku...
      Wedlug mnie miesieczny maluszek jest jeszcze za maly, zeby wprowadzac mu na sile
      jakis harmonogram... Dziecko samo sie ureguluje w swoim czasie. I skoro chce
      ssac piers 5-8 minut co godzine, to tak go powinnas karmic.
      Ja nie traktowalabym ksiazki Tracy Hogg jako swietosci...
    • hodos Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:37
      ja mam radę ja pewnie wiele innych Mam.. rzuć w kąt książki, zdaj się na swoją
      intuicję, obserwuj maluszka i dostosuj się do jego potrzeb, on z czasem wyrobi
      sobie pewną rutynę i z Twoją pomocą 'ustalicie' razem co, kiedy, gdzie i ile..

      Pozdrawiam
      • marcelkowamama Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:40
        za wczesnie na to, nam sie plan ustalil okolo 3 miesiaca, a tak naprawde dopiero
        wtedy gdy przestalam karmic piersia, bo wiedzialam ze jak zje butle to nie jest
        napewno glodny i jak placze to chodzi o co innego. Swoja droga T.HOgg nam akurat
        pomogla, ale tak jak mowie dopiero w momencie gdy przeszlismy na butle

      • denay Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:40
        no i wszystko już powiedziane wink

        Więcej ta tresji miesza w głowach niz pomaga
        • kreedka Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:47
          Nie miesza, poprostu trzeba czytac ze zrozumieniem. TH napisała, że dobrze jest
          wprowadzic jakis plan, a nie że musi byc plan. Pozatym dobitnie sugeruje, żeby
          obserwować własne dziecko bo każde jest inne, nawet rodzeństwo inaczej bedzie
          sie wychowywać. mesieczne dziecko jest jeszcze za małe, ale mozna powoli z
          czasem próbować. My z moim bąblem unormowalismy sobie dzień teraz jak ma 3
          miesiace, aczkolwiek czasami też mu sie coś poprzestawia i chce jesc póxniej.
          Bądz cierpliwa , spokojna bo dziecko czuej że sie stresujesz i ak mały bedzie
          gotowy podejmiesz póby ustalenia planu dnia. Pozdrawiam
          • magdoska1 Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:59
            Moja córcia ma już 8 m-cy i nadal nici z harmonogramu. Ksiażka Tracy Hogg jest
            chyba po to żeby zdenerwować mamy które mają dzieci niestandardowe , które:
            a)piją przez mimimum 40 minut. na każde posiedzenie b)piją co godzinę c)nie chcą
            zasypiać o stałych porach c)płaczą sobie też kiedy chcą - u mnie tak było i
            jest nadal (nie chodzi mi o to picie co godz. i przez godz. ) ale o niestałe
            pory - wyznacza je córa -czasami śpi przed południem czasami nie, czasami pół
            godz. po południu czasami 2,5 godz. - czasami ją kąpię o 19:00 a jak mi marudzi
            mocno o 18:00 a nie spała po południu - kąpie ją i zasypia. A książka mnie tylko
            denerwowała że tylko ja tak mam a inne mamy mają książkowe dzieci
          • denay Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:59
            ja tam czytałam ze zrozumieniem
            dlatego po przeczytaniu walnęłam książkę wkąt
            ale
            • denay Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 11:00
              (Młode pisze smile)
              ale
              zauważ ile jest dziewczyn, które TH traktują
              jak Biblię niemalże
              i często niespełna miesięczne dziecko
              chcą "ustawiać"
              i płaczą, że im się nie udaje
            • kreedka Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 16:07
              U mnei musiałabym walnąc monitorem...:}, a tak na powaznie zawsze trzeba
              dostosowac do siebie to co sie przeczyta, ale dużo wartościowych informacji
              wyczytałam. A z ty planem dnia to faktycznie nie każde dziecko chce sie
              dostosować, ale i tez nie trzeba być az tak rygorystycznym. Jest to dobre z
              wielu powodów, a i dorosły jak ma jakiś klarowny plan np. regularne jedzenie to
              też jego organizm mu to wynagrodzi. smile)
    • jakw Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 10:54
      Takie maluchy karmi się na żądanie. Pierś to jest nie tylko jedzenie, ale i
      picie. Naprawdę chciałabyś, żeby ktoś wydzielał ci wodę np co 5 godzin?
      Moja młoda dłuugo jadła co 1.5-2 godziny - przy czym im była starsza, tym
      szybciej sobie radziła z jedzeniem i odstęp m-y końcem jedzenia a początkiem
      następnego się wydłużał.
      • zosiakasia Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 11:33
        no to fajnie!
        Dzięki smile
        • donkaczka a mi ta książka pomogła 23.10.06, 16:29
          zrozumieć własne dziecko
          nauczyłam się ja słuchac, interpretować jej zachowania
          jak była malutka jadła co 2-2,5 godziny, gdy miała 4-5 tygodni a przybierała
          ładnie na wadze, zaczęliśmy trochę wydłuzać czas, przepajając ją herbatką
          zajęło mi to może 3 karmienia i mała zaczęła jeść co 4 godziny i tak jej zostało
          kilka razy był głód szybciej - pewnie kryzysy
          teraz ma 4 miesiące i je o regularnych porach, w nocy co 6 godzin, ale od
          miesiąca karmię butelką, więc to trochę ułatwia

          książkę czytałam uwaznie, by nauczyc się rozumiec niemowlę, dlatego pomimo że
          karmiłam w dość regularnych odstępach czasu, zawsze twierdziłam że karmię na
          żądanie, bo moje dziecko dawało znak że jest głodne
          znam wiele mam (moich kolezanek także) które karmienie na żądanie interpretują
          jako wyciąganie cycka na każde kwęknięcie dziecka - cóż kwestia podejścia

          jak pisały dziewczyny - obserwuj swoje dziecko, mała szansa że jest głodne po
          godzinie od karmienia

          aha moja tez ssała kilka minut - widocznie mleko szybko leciało i najadała się
          • zosiakasia Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 17:08
            a jeśli dziecko płacze godzinę po karmieniu i nie idzie nijak go uspokoić? ani
            masaże ani kołysanie nie pomaga? a dziecko wyspane, przewinięte, ma cieplutko i
            w ogóle - wydaje się, że wszystko jest OK? co robić, jeśli wtedy tylko
            przystawienie do piersi i karmienie uspokaja? a ssie tak ładnie, nie bawi się
            sutkiem, że wydaje mi się, że jednak zgłodniało... smoczki, suszarki działają
            tylko na chwilę...
            • zona_mi Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 17:13
              Wtedy należy podać pierś - to jest właśnie karmienie na żądanie smile
              Pokarm kobiecy jest trawiony bardzo szybko i dziecko spokojnie po niespełna
              godzinie może być znów głodne. Dodaj do tego potrzebę ssania i już wiemy
              dlaczego miauczy, a uspokaja się przy piersi, tak? smile
            • magda_wojciechowska Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 17:15
              Nie zgodze sie z tym, co napisala jakw. Rzcezywiscie maluszki karmi sie na
              zadanie, ale to co opisujesz, wskazuje na kolki i to niezle. Tez tak mialam
              przez pare dni z moim maluszkiem - plakal po karmieniu, wybudzal sie zaraz po
              polzeniu do lozeczka i darl wnieboglosy. Po przystawieniu do piersi uspokajal
              sie i... usypial. Pediatra powiedziala mi, ze czestym bledem popelnianym przez
              matki jest myslenie, ze gdy juz wszystko sprawdzila, a dziecko placze, to
              znaczy, ze jest znow glodne. I przystawia do piersi. A to jeszcze pogarsza
              problem. Jesli maluszkowi cos dolega, powinien byc karmiony nie czesciej, niz co
              2 godziny, ewentualnie moze byc dopajany woda z glukoza. Trzeba pamietac o
              podnoszeniu dziecka podczas i po karmieniu i czekanie, az mu sie odbije. Trzeba
              poradzic sie pediatry, ktory zaleci odpowiednie leki na dolegliwosci maluszka. I
              niestety, trzeba duzo cierpliwosci.
            • magda_wojciechowska Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 17:18
              Wazne, by przed, a nie po karmieniu ukladac dziecko na brzuszku czy masowac
              brzuszek. Mozna tez probowac dawac smoczek, choc u Twojego maluszka dziala tylko
              chwile.
              • zosiakasia Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 17:22
                hmm, a czemu przed? bo ja czytałam, że albo między karmieniami,a z kładzenie na
                brzuszek P. Monika Staszewska, ekspert z forum o laktacji, zalecała po
                karmieniu dla maluchów, które nie lubią być noszone na ramieniu.
                masaże przed jedzeniem w naszym przypadku często nie mają racji bytu, bo
                dziecię tak płacze, że nie ma czasu na masaże......
                • magda_wojciechowska Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 17:28
                  Tak poradzila mi pediatra z przychodni i pediatra "prywatna". Byc moze chodzi o
                  to, by dziecku sie nie ulalo po jedzeniu, a po karmieniu wystarczy jesli
                  "odgazuje sie" je poklepujac i noszac. Ale tak naprawde kazdy poradzi Ci co
                  innego, a najleoiej, jesli sama wyczujesz swojego maluszka. Mnie np jedna
                  lekarka pediatra powiedziala, bym absolutnie nie dawala smoczka, bo zepsuje
                  malemu zgryz i jeszcze pozniej go nie odzwyczaje. A druga powiedziala: "Nie
                  widzialam 14-letnich dzieci ze smoczkami. Ale widzialam z paluchami w buzi. Od
                  pani zalezy czy woli pani odzwyczajac od smoczka czy od kciuka, przy czym to
                  drugie jest znacznie trudniejsze. A wady zgryzu rzadko kiedy powstaja od
                  smoczkow - przeciez jestesmy ssakami i to normalne, ze mamy odruch ssania."
                  Posluchalam jej i wlasnej intuicji i daje malemu smoczek.
                  • donkaczka Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 19:24
                    ja też bym obstawiała że płacz po godzinie to nie głód, a ssanie po prostu
                    uspokaja malucha
                    moja córka miała problemy z brzuszkiem które osłabły po rozrzedzeniu karmień,
                    co prawda później przyplatały się na 3 tygodnie kolki, ale na to była inna rada
                    częste karmienie sprawiało że mała nie nadązała z trawieniem i bolał ją brzuch -
                    tak mi to wyjaśniła położna i faktycznie po przestaiowniu na system 4 godzinny
                    się unormowało

                    a jak ją wzięło na ryk, to i 3 godziny był termoforem, suszarka bujanie zanim
                    się uspokoiła, karmienei uspokajało na trochę, potem znów był wrzask
                    tak naprawdę sama musisz dojść co jest, my co najwyżej opiszemu Ci własne
                    doświadczenia, ale nawet pdobne objawy niekoniecznie znaczą to samo, mysłałam
                    że moja córka ma skaze białkową, bo objawy miała jak chory syne koleżanki, ale
                    okazało się że nie
                    • mika_p Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 19:40
                      Jak nie głód, to pragnienie.
                      Sezon grzewczy się zaczął, nie zauwazyłyście??? Suche pwoietrze, sucho w
                      gardle, pić sie chce... Dziecku karmionemu piersią podaje się do picia pierś.
                      Ma prawo być spragnione - i głodne też - nawet po 3 kwadransach.
                      • donkaczka Re: a mi ta książka pomogła 23.10.06, 19:50
                        hmm, no i tu kolejna kwestia sporna, ja dawałam małej herbatkę do picia, bo nie
                        chciałam jej obiążać brzuszka kolejną porcją laktozy z mojego mleka
                        ale to kolejny temat rzeka o pojeniu piersią lub herbatką

                        i pomimo sezonu grzewczego moja córka pije co 2 godziny, w połowie między
                        karmienaimi mniej więcej
                        i tak samo było gdy była noworodkiem, a na dworze było prawie 40 stopni

                        ale odbiegamy od tematu
                        co do wydłużania karmień, to przede wszystkim musisz byc pewna czy Twoje
                        dziecko sygnalizuje głód, czy coś innego i dopiero wtedy kombinować
                        akurat interpretacje zachowań niemowlaka TH opisała dokładnie i na moim dziecku
                        się sprawdzało i sprawdza nadal
    • anika772 Re: karmienie wg Tracy Hogg 23.10.06, 21:13
      nie czytalam wszystkich postów, wiec byc moze bede pisac nic nowego. poczekaj z
      ta rutyna, jest za wczesnie na to! a i póżniej metoda karmienia wg TH, co trzy
      godz. jest wg mnie niewykonalna, bo dziecko to nie jest robot. czsami zje
      mnie,i predzej potem zgłodnieje, czasami po prostu nie ma ochoty.
      zobaczysz, poznacie sie lepiej, dzidzia podrosnie i bedzie łatwiej z tymi
      rutynami
      • kreedka Re: karmienie wg Tracy Hogg 24.10.06, 13:04
        Skoro z góry zakąłdasz że jest niewykonalna to jak ma sie udać. Obserwować,
        słuchać i poznawac włąsne dziecko i ewentualnie powoli wprowadzać jakieś reguły.
        Taki maluch brew pozorm czuje sie bezpieczniej jak wie co je czeka, i brzuszek
        po czasie sam sie unormuje i jedzenie bedzie o stałych porach. Nikt nie karze z
        zegarkiem w ręku karmić co 3 godziny, mój mały czasami 4 a i 5 mu sie zdarzyło
        przetrzymać. Dziecko autorki postu jest jeszcze za małe, ale można próbować.
        Jesli to jest kolka, to z włąsnego doświadczenia i obserwacji dzieci znajomych
        najwazniejsza sprawa, żeby bobas odbjał po jedzenieu, a i przed nie zaszkodzić
        też potrzymać troche wyzej.
        • denay Re: karmienie wg Tracy Hogg 24.10.06, 13:16
          dziewczyny wyżej dobrze napisały
          Ja miałam podobne maratony z córą
          najedzona, sucho, ciepło
          i zaczyna się drzeć
          no to pewnie głodna
          i do piersi
          i dalej się drze

          Wyjaśniono mi, że wpadam w błędne koło
          bo małą boli brzuch, ssanie i bliskość matki ja uspokaja
          ssąc je wiecej, w brzuchu ma więcej
          brzuch bardziej boli.
          U mnie pomogły rumianek
          smok
          suszarka
          oraz spanie na moim brzuchu (brzuch do brzucha)
          • mileczka75 Re: karmienie wg Tracy Hogg 24.10.06, 13:38
            dobrze, a jak wydłużyć okresy między karmieniami, jak dziecko jest karmione
            piersią, na życzenie i drze się w niebogłosy, bo chce cyca? Moja mała ostatnio
            zaczęła jeść co gdzinę, albo wisieć na cycu np. przez 4 godz. z małymi
            przerwami. No i nie bardzo wiem, co z tym zrobić. Ma dopiero 4 tyg. ale
            wcześniej czegoś takiego nie było...
            • denay Re: karmienie wg Tracy Hogg 24.10.06, 13:58
              specjalistką to ja jestem po jednym dziecku big_grin
              i tylko na podstawie jego mogę coś pisać smile
              ale jeśli jesteś pewna, że to głód to dawaj jeść
              podobnoż ok.6tyg nastepuje zapotrzebowanie na większą ilość żarcia
              i piersi matki muszą się dostosować podaż do popytu smile
              MOim skromnym zdaniem 4godz na piersi to nie jest głód
              Ale to moje zdanie
              Ja oszukałabym rumiankiem
              ewentualnie sprawdziłabym jak działa smok
              U mnie jak młoda się darła
              po godzinie od żarcia
              a okolica twierdziła ze stanowczością, że GŁODNA
              to wsadzałam młodej smoka w dziób
              przytulałam
              i dziecko sie baaardzo szybko uspokajało
              • judyta10 Re: karmienie wg Tracy Hogg 24.10.06, 16:39
                Ja myśle ,że z wydłuzaniem przerw między karmieniem to się da ale jak dziecko
                jest troche starsze tak 3,4 miesiącemi się własnie tak udało wcześniej nie było
                mowy teraz je co 3,4 godziny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja