tama18
24.10.06, 11:45
WItam serdecznie!
Mam córeczkę w wieku 5 miesiecy i karmię ją tylko pierią.
Odkąd ją urodzlam pamiętam że pierś dla niej służy do zaspokajania głodu
tylko i wyłącznie. Nie do zasypiana , nie do poczucia biskości a czasem nawet
jak jest godna nie chce się przyssać. Nie zmuszam jej bo jeszcze bardziej się
wtedy bntuje...mam wrażenie że ona nie bardzo mnie akceptuje, nie mogę z nią
zawiązać silniejszej więzi. Tzn. jak już mi się uda i czuję ze maluda patrzy
na mnie z radością i śmeje się na moje wygłupy i w ogóle jest fajnie to
wystarczy ze jedziemy na weekend do dziadków. Córka śmieje się wtedy
najbardziej do babci, wręcz wariuje na jej punkcie! trochę też do taty. Chce
być na rękach tylko u babci. Po powrocie wszystko się psuje. znów nie odczwam
bliskości z nią a ona mnie jakby nie toleruje. Teraz nawet od dwóch dni nic
nie chce ssać piersi. Jest mi strasznie smutno i nie wiem co robić. Czy ja
jakoś źle się nią opiekuję? Bardzo ją kocham i chcałabym czuć z nią głęboką
więź, jak to zrobić? Pomóżcie, proszę.