roczne dziecko a zima - porażka...

02.11.06, 18:12
Dziewczyny po dzisiejszym spacerze czuję już jak będzie wyglądała zima z moim
maluchemsmile Mam roczną córeczkę. Ubrałam ją dzisiaj w kombinezon, czapkę,
szalik, rękawiczki. Nie bardzo się jej to wszystko podobało. Marudziła w
wózku. Jak wyszła z wózka to się przewracała co chwila a normalnie chodzi już
świetniesmile Ufff wiatr wiał okropny. Ja nie wiem. Czy moje dziecko straci zimą
ochotę na spacery? Czy Wasze maluchy też tak dzisiaj protestowały?

Ps. Biedne są takie roczniaczki bo ani już nie są malutkie (maluchy nie mają
jeszcze takiej potrzeby niezależności motorycznej) a z drugiej strony nie są
tak duże, że te zimowe ubrania już jakoś sensownie się na nich układają i
motorycznie jeszcze nie dają rady tak się w nich poruszać.
Echhhh kiedy wynajdą jakieś cienkie nieprzemakalne, nie krępujące ruchów, nie
przepuszczające wiatru kombinezoniki i do tego całkowicie szczelne żeby nic
się nie zsuwało, przekręcało itd.? Marzenia... smile))
    • alpepe Re: roczne dziecko a zima - porażka... 02.11.06, 18:15
      psa bym dziś na dwór nie wygoniła, a i sama wyszłam wtedy kiedy musiałam. Gdybym
      miła dziecko w wieku Twojego, to bym sobie dzisiaj odpuściła spacer, od tego nie
      jest się gorszą matką.
      A na pocieszenie: będzie lepiej wink
      • izabellaz1 Re: roczne dziecko a zima - porażka... 02.11.06, 18:28
        Jakbyś zobaczyła moje dziecko z nosem i językiem wlepionym w szybę balkonu to
        nie wyszłabyśsmile))? Tak bardzo chciała wyjść.
        • alpepe Re: roczne dziecko a zima - porażka... 02.11.06, 18:36
          nie wiem, jak dokładnie było u ciebie, ale u mnie było dziś strasznie, ale
          oczywiście, gdyby moje dziecko miało kaprys wyjścia, to bym wyszła z nią.
    • domiwika Re: roczne dziecko a zima - porażka... 02.11.06, 18:50
      ja dzisiaj jak tylko przestało padać izaczęło wyglądać słoneczko, wyszłam na
      spacer z córeczką- 13 mies. wsadziłam ją do wózeczka opatuliłam kocykiem,a na
      wózek założyłam taki przeżroczysty przeciwdeszczowy pokrowiec, dzięki temu nie
      wiało na nią, wiem że było jej cieplo bo sprawdzałam..uważam że trzeba
      wychodzić z dzieckiem puki jest jeszcze względna pogoda,dziecko się wtedy
      hartuje,a po drugie znając naszą długą polską zimę, to te nasze dzieciątka
      musiałyby przez parę mies.prawie bez przerwy siedzieć w domu.więc jeśli tyko
      nie będzie trzaskającego mrozu,silnego wiatru albo ciapy na ulicach to będę
      wychodzić z małą na dwór chćby tylko na pól godz.
      • izabellaz1 Re: roczne dziecko a zima - porażka... 02.11.06, 19:58
        Hihi moja córa też ma 13 miesięcy ale za nic nie chce długo siedzieć w wózku a
        jak założę pokrowiec foliowy na wózek to "demontuje" go w 3 minutybig_grin
    • blanez16 Re: roczne dziecko a zima - porażka... 02.11.06, 20:39
      O to to ! Mój Mały dziś wyglądał dokładnie jak Armstrong na Księżycu, z tym, że
      chyba Armstrong się mniej przewracał (albo w ogóle). W wózku wytrzymuje krótko,
      poza wózkiem wiatr go zwiewa albo nie może zapanowac nad koordynacją nóżek w
      grubych butach i całym swoim jestestwem w ciepłym kombinezonie. Żal mi go było
      strasznie, ale dzielnie walczył wink
      Ja nie mam dylematów : wyjśc czy nie wyjśc - suka stoi pod drzwiami i nie ma
      innej opcji...

      PS. Izabelloz1 z tą folią to zależy jaki wózek - folię nakładaną na deltima
      focusa spacerówkę mój syn demontował w 5 sekund, ale zmieniliśmy na PP P3
      Completo i na nią nie znalazł jeszcze metody - drze się co najwyżej.
    • domiwika Re: roczne dziecko a zima - porażka... 02.11.06, 20:39
      moja mała siedziała w wózku prawie nieruchomo,przez grube ubranie chyba.za to
      jak weszłyśmy do sklepu, trochę ją rozebrałam, to nie moglam jej opanować,
      ciągle mi uciekała
Inne wątki na temat:
Pełna wersja