bunny.tsukino
03.11.06, 08:48
Oddałam dziecko na tydzień do dziadków. Przed południem zajmował sie nim mój
ojciec, a potem moja mama. Dziecko wróciło nie to samo. Jakby, ktoś mi
podmienił na inne. W ciągu tygodnia nauczyło się prawie tego wszystkiego,
czego mi sie nie udało, a co już dawno powinien robić. Dziadki oduczyły go
jedzenia w nocy, nauczyły: zabawy w kosi-kosi, pokazywania gdzie lampa,
kotek, jedzenia ze smakiem czegos innego niz mleko, picia z kubka niekapka,
rozgadał sie też straszliwie. A ja zawsze twierdziłam, ze Młody tego nie
umie. A zawiniłam ja.